Jump to content

Rozładowarka do Li-PO


pjk11

Recommended Posts

Witam

 

Wczoraj naładowałem pare pakietów zeby wieczorem polatać, ale pogoda pokazała pazurki (ulewa, grad), więc nie polatałem. Dzisiaj na wieczór zapowiada sie podobnie. Dlatego postanowiłem nie meczyc pakietów full naładowanych i chciałem je  rozładować ładowarką. Znalazłem jednak w szufladzie takie badziewie podłaczane do gniazda zapalniczki w samochodzie w celu ładowania telefonu i wpadłem na pomysł wykorzystania tego. Efekt jest taki:

 

post-1869-0-05234000-1561205772_thumb.jpg

 

Dzieki temu moge rozladowac baterie, a przy okazji naładować komórke albo tablet. Tylko obawiam sie czy car do zapalniczki jest bezpieczny dla baterii 2S, ale podejrzewam ze jest to przetwornica step-down, więc chyba obojetne czy zasilana jest  12V, czy z 8V.

 

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Pakiety naładowane wcale się "nie męczą". Li-Jon, Li-Po nawet"lubią" być naładowane. Rozładowywanie do przechowywania stosuje się, gdy przerwa w użyciu ma wynosić np. pół roku aloi i więcej. Nie kilka dni. I nie dlatego, że się "męczą" ale by zmniejszyć ryzyko zapalenia się w jakichś niesprzyjających momentach podczas składowania. A na marginesie, jakim prądem chcesz rozładowywać, to co widać? Będziesz rozładowywał trzy dni. Ale jak chcesz tak robić, Twoja sprawa. Najwyżej wcześniej ogniwa zaczną puchnąć.

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za odpowiedz.

 

Po zmianie kabelka USB prad rozladowania wzrósł do 0.5A,  czyli to co daje na wyjsciu komputerowe USB. Pakiet 0.8 Ah,czyli rozładowanie niecale 2h. a nie 3 dni. A dlaczego sadzisz ze ogniwa wczesniej zaczną puchąć. Bo zawsze myślałem ze im mniejszy prąd ładowania i rozładowania tym lepiej. A te 0.5A  to chyba nie zrobi krzywdy baterii 800mAh 30C, czyli o prądzie rozładowania (oczywiscie teoretycznym 24A).

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ja do rozładowywania polecam jednak grubszą altyrerię:

 

https://pl.aliexpress.com/item/AOKoda-CellMeter-8-battery-for-Checker-with-Battery-Voltage-Balance-Servo-Tester-Discharger-for-RC-Models/32829565005.html

 

Dla pakietu 3s pracuje z mocą 50W. Moc można sobie regulować wyjmując żarówki. Pakiet rozładowuje się do stanu storage w kilkanaście/kilkadziesiąt minut.

Link to comment
Share on other sites

No OK, ale energia idzie w kosmos. Moje rozwiazanie pozwala chociażby podładować komorke. Mam raczej male baterie, max 2000mAh, wiec rozladowanie takiego pakietu do storage czyli 3.8V pradem 0.5A nie jest jakos dlugie.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Pomysł jest przedni:)

Sam mam coś takiego zrobione ale przeznaczenie jest całkiem inne. W razie problemów z prądem mam możliwość ładowania komórek wszystkich domowników. urządzenie zostało przetestowane w tamtym roku jak po burzach w mieście nie było prądu przez 3 dni. :)

Link to comment
Share on other sites

Pakiety naładowane wcale się "nie męczą". Li-Jon, Li-Po nawet"lubią" być naładowane. Rozładowywanie do przechowywania stosuje się, gdy przerwa w użyciu ma wynosić np. pół roku aloi i więcej. Nie kilka dni. I nie dlatego, że się "męczą" ale by zmniejszyć ryzyko zapalenia się w jakichś niesprzyjających momentach podczas składowania. A na marginesie, jakim prądem chcesz rozładowywać, to co widać? Będziesz rozładowywał trzy dni. Ale jak chcesz tak robić, Twoja sprawa. Najwyżej wcześniej ogniwa zaczną puchnąć.

 

 

No to mamy skrajnie odmienne doświadczenia. Moje akumulatory Lipo (Dualsky, Turnigy) puchły przy trzymaniu w stanie naładowanym. Czasem puchły już po tygodniu.

Po ładowaniu ich dzień przed lotami i rozładowywaniu niewykorzystanych w tym samym/dniu następnym przestały puchnąć tak szybko.

Z akumulatorami firmy SLS już nawet nie próbowałem, czy będą puchnąć jak dłużej poleżą naładowane. Postępowałem jak wyżej, czyli ładowałem przed lotami, rozładowywałem do "storage" po lotach.

Tylko akumulatory na prawdę dobrej jakości (takie były Kokamy, które kiedyś miałem) nie puchły.

 

W ramach odzyskiwania energii można sobie oprócz ładowarki oświetlać mieszkanie, napędzać grila, zasilać wentylatorek chłodzący nas w upalne dni itp. :-)

Link to comment
Share on other sites

Mam 11 pakietów Tattu 850mAh 3s 75C. Latanie w zeszłym roku skończyłem chyba pod koniec października a zacząłem chyba pod koniec lutego lub początkiem marca. Wszystkie pakiety leżały przez ten cały czas naładowane. Jak szedłem latać na wiosnę to pomierzyłem czy nie trzeba któregoś naładować. Wszystkie miały między 90% a 96%. Tak zresztą robię już od 3 sezonów.

 

Dziś skończyłem latanie i wszystkie poładowłem żeby były gotowe na następne latanie. Czasami dość spontanicznie idę latać na 1-1,5h i nie mam czasu przed się bawić w ładowanie.

Pakiety nic nie puchną i nic się z nimi nie dzieje. 

 

Co do pakietów Turnygy Nano to potwierdzam. Popuchły mi 2200 mAh 3s chyba 40C już po 2-3 tygodniach leżenia w pełni naładowane. 

Link to comment
Share on other sites

Tak ale wyniki są dziwne. Moja ładowarka na nowym pakiecie podaje jakieś wyniki kosmiczne.

Sorry Przemek że tak napiszę, ale mnie ta rezystancja mało interesuje zwłaszcza, że nie mam pojęcia co to jest i do czego służy. :)

 

Ja mam prawie co weekend odpowiedź na lotnisku, czy te pakiety jeszcze są dobre czy już nie. Jak model idzie tak jak rok czy dwa lata temu w górę to znaczy, że pakiety jeszcze żyją. :) Choć mam 2 szt. tych Tattu od 4 lat i one już zaczynają, przy poborze prawie 60A, no bo tyle zazwyczaj z nich ciągnę, powoli niedomagać. Zazwyczaj robię dwa wyciągnięcia na jednym pakiecie a na tych dwóch najstarszych już się drugiego lotu boję.

 

Ale uczciwie powiem, że te starsze pakiety (6 szt.) ostatnio testowałem na sucho i silnik przy pełnych obrotach pracował zaledwie 10s i po tych 10s zaczynał zwalniać, myślę że tak ze 30%. Tylko nie wiem czy to wina samej wydajności pakietu przy takim poborze czy właśnie już słabej kondycji pakietu.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Pakiety naładowane wcale się "nie męczą". Li-Jon, Li-Po nawet"lubią" być naładowane. 

 

Totalne BZDURY kolego opowiadacie.

 

Poczytajcie trochę o ogniwach LiPo

https://www.akumulatoryrc.pl/pl/i/ABC-LiPo/23

 

Polecam pkt:

Prawidłowe składowanie akumulatorów litowo – polimerowych.

 

Mam kilka pakietów SLS cztero letnich i eksploatuję je wg powyższych wytycznych, żaden nie jest spuchnięty a sprawność jest rzędu 95%.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Totalne BZDURY kolego opowiadacie.

 

Poczytajcie trochę o ogniwach LiPo

https://www.akumulatoryrc.pl/pl/i/ABC-LiPo/23

 

Pisze się bardzo łatwo, że to totalna bzdura, tylko za tym nic kompletnie nie idzie. A możesz powiedzieć dlaczego to jest totalna bzdura.

Odwołujesz się do wpisu na stronie sklepu. Fajnie tylko tam nic nie pisze o tym dlaczego nie można, tylko pisze, że nie powinny być składowane. I to Twoim zdaniem załatwia sprawę.

Mnie takie wpisy kompletnie nie przekonują. Mam wrażenie, że ktoś kiedyś z 10-12 lat temu coś takiego napisał i wszyscy jak mantrę to powtarzają bez głębszego zastanowienia. Wówczas LiPol -e dopiero wchodziły do użytku i dmuchano i chuchano bo były niestabilne, drogie etc. Teraz to nie te same LiPol -e co przedtem. Technologia poszła mocno do przodu.

 

Piszesz, że postępujesz zgodnie z instrukcją, czyli przechowujesz w optymalnym napięciu czyli około 3,8V na celę i pakiety Ci przez 4 lata nie spuchły i mają wydajność na poziomie 95%

 

Ja piszę, że przechowuje nawet ponad 6 miesięcy w pełni naładowane i moje 4 letnie Tatuu też nie są spuchnięte i też mają wydajność na poziomie 95%. :)

Tak więc pytam, można przechowywać je naładowane czy nie można, bo ja nie widzę między Twoim a moimi żadne różnicy choć przechowujemy w skrajnie różnych warunkach. ;)

Link to comment
Share on other sites

Kondziu, w żadnym razie nie chcę Cię przekonywać. Ty masz swoje doświadczenia, a ja swoje. 

Ależ oczywiście doskonale to rozumiem.  :)

 

Cała moja pisanina jest po to żeby ktoś kto ma wiedzę napisał, ale tak od strony technicznej, jak faktycznie obecnie jest z tymi naszymi LiPol -ami. A nie na zasadzie, nie można bo tak mówią wszyscy, tylko poparł to dowodami.

Ja sam jestem bardzo ciekaw czy robię źle czy dobrze tylko nikt w sposób sensowny mi tego nie umie wytłumaczyć.

Ja ze swoimi pakietami, poza oczywiście tymi złymi jakościowo (Turnigy Nano, Dualski), nie mam żadnych problemów. 

 

A teraz taka ciekawostka dla zwolenników i przeciwników. :)  ;)

Na potwierdzenie tego, że pakietom nic nie jest jak są naładowane do pełna i leżą długo były wczorajsze moje loty. Znalazłem pakiety z 2015!!!! roku z lipca lub sierpnia. Kupione były do Maxy którą uzbroiłem bodaj w sierpniu. Niestety okazało się, że pakiety są za duże i się nie mieszczą, więc poszły na półkę. A pakiety to SLS 1000mAh 3s XTRON 40C. Wyobraźcie sobie, że były w pełni naładowane od tamtego czasu do wczoraj a miernik wczoraj pokazywał 95% pojemności. Nic nie robiłem z nimi tylko podpiąłem je na lotnisku i poleciałem. Dwa z trzech śmigały że aż miło, sam byłem niesamowicie zaskoczony, jeden dawał trochę słabszy ciąg choć na te 150m w niecałe 20s bez problemu wyciągnąłem model.

No i znów pytam, można czy nie można przechowywać w pełni naładowane pakiety? :)  ;)

 

PS

I nie żebym przekonywał bo i tak każdy robi po swojemu ale jak napisałem jestem po prostu ciekaw bo praktyka mówi, że chyba można. :)

Link to comment
Share on other sites

Może ma to związek z temperaturą przechowywania a właściwie to z jej stałością. Nie znalazłem nigdzie informacji jak zmienia się pojemność LI-pola w zależności od temperatury ale załóżmy, że maleje wraz z jej  spadkiem. Energia władowana w ogniwo się nie zmieni więc skoro spadnie pojemność, to musi wzrosnąć napięcie (tak to przynajmniej działa w kondensatorach) i może przekroczyć te magiczne 4,2V. Efekt? Wiadomo.

Zaznaczam, że są to tylko moje przemyślenia nie poparte doświadczeniami. Osobiście trzymam li-pole w stanie "Storage".

Link to comment
Share on other sites

Już to pisałem i powtórzę. Miałem jedne z pierwszych pakietów Li-pol kupione w Japonii zanim stały się choć trochę popularne. O ładowarkach z balanserem nikt jeszcze wtedy nie słyszał, o przechowywaniu nikt nic nie wiedział. Pakiety leżały zawsze naładowane na półce. Wytrzymały wiele lat bez najmniejszych śladów spuchnięcia.

 

Kilka lat temu kupiłem niebieskie Turnigy 2650 mAh 20C. Jeden użyty ze 2-3 razy, drugi może z 10. Ciężko nie miały, prąd pobierany poniżej 30A, używane w szybowcu więc krótki czas pracy. Ładowane z balanserem, rozładowywane do napięcia przechowywania i przechowywane w lodówce. Po zimie oba mocno spuchnięte. Po jeszcze krótkim czasie użytkowania wydajność prądowa spadła tak, że regulator odcinał po minucie pracy (normalnie 5 minut pracowały).

 

Mój wniosek jest taki. Szmelc będzie szmelcem co byśmy nie robili, a dobre rzeczy nawet nieco zaniedbane będą się spisywać świetnie. I dotyczy to nie tylko akumulatorów.

 

A swoją drogą to osobiście radzę ładować pakiety do napięcia 4,1V/celę zamiast 4,2. Różnica w ładunku niewielka, a żywotność powinna się sporo wydłużyć.

Link to comment
Share on other sites

Dyskusja trochę dziwna. Wystarczy przeczytać ulotkę, np taką dostarczaną w pakietami SLS, zawiera zalecenia producenta. Łatwo można znaleźć też całe tony informacji o tym w sieci, głównie zalecenia producentów. Pakietom lipo szkodzi eksploatacja w skrajnych zakresach naładowania. Przykładowo, eksploatacja ogniwa w widełkach 40%-60% naładowania, wydłuża jego żywotność kilkukrotnie. Tak samo szkodzi im przechowywanie w stanie rozładowanym/naładowanym. 

A dlaczego? Po prostu następuje ich degradacja chemiczna w takich warunkach, tak samo jeśli wystawi się je na podwyższoną temperaturę przez dłuższy czas. 

Sporo ciekawych informacji o lipo i innych ogniwach można znaleźć tutaj :

https://batteryuniversity.com/learn/

Mam 8 sztuk lipo 3s, które mają 8 lat i trzymają fabryczne parametry, oczywiście trzymane w storage. Argument, że komuś przeżyły w dobrej kondycji 3 lata naładowane na maxa (w co szczerze wątpię) to argument typu:  palę i nie mam raka, więc to nieprawda, że palenie może być przyczyną nowotworów. Trzymanie w stanie naładowanym szkodzi wszystkim pakietom lipo/lion, tylko w różnym stopniu. 

Jeśli ktoś miał więcej do czynienia ze sprzętem IT sam to na pewno zauważył wcześniej. Dlaczego baterie w tabletach są tak trwałe, a w laptopach używanych jako PC stacjonarny tak bardzo lubią padać, choć nikt z nich właściwie nie korzystał?

Link to comment
Share on other sites

Oj, oj. W laptopach użytkowanych stacjonarnie baterie nie padają, ponieważ są ciągle naładowane. Jak nie wiesz, nie pisz takich mądrości. W elektronice baterii, oprócz balansera i ładowarki jest wbudowany licznik ilości włączenia danej baterii razem z komputerem. Po przekroczeniu zaprogramowanej liczby włączeń, dla bezpieczeństwa, układ odłącza baterię jako zużytą. Oczywiście pomijam przypadki rzeczywistego zużycia i zmniejszenia ich żywotności. Łatwo to zweryfikować-wystarczy otworzyć obudowę baterii i wymienić ogniwa na nowe, wlutowując je identycznie. Mimo tego zabiegu bateria będzie sygnalizowana jako zużyta. Należałoby jeszcze wyzerować licznik. A to już nie jest taka trywialna sprawa. To stąd tak wiele na portalach aukcyjnych pojedynczych ogniw od laptopów, są z demontażu takich właśnie wyłączonych baterii. A ogniwa są sprawne niemal w 100%. Mam takich kilkadziesiąt po demontażu. Używam ich od lat. Takich rzeczy nie piszą w instrukcjach. Wyrzuć baterię i kup nową. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Kiedy bateria się grzeje, trzyma 2 minuty, to zapewne licznik ją odłączył. Oczywiście liczniki też są wbudowane, ale nie o tym tutaj pisałem, tylko o właśnie sytuacji, gdy taki licznik nie widzi cykli, a bateria zdycha.  Twoim zdaniem co powinni wypisywać producenci? Rozbierz baterię, niech wybuchnie Tobie w twarz, a potem podaj nas do sądu jacy to jesteśmy źli i podstępni ? Jeśli jedna cela jest uszkodzona, to cały pakiet jest niesprawny. Masz co do tego jakieś wątpliwości? Umiesz odzyskać sprawne ogniwa to to rób, wiadomo, że żaden producent o zdrowych zmysłach nie będzie zalecał takiego postępowania i brał za to odpowiedzialności. 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Dyskusja trochę dziwna. Wystarczy przeczytać ulotkę, np taką dostarczaną w pakietami SLS, zawiera zalecenia producenta. Łatwo można znaleźć też całe tony informacji o tym w sieci, głównie zalecenia producentów. Pakietom lipo szkodzi eksploatacja w skrajnych zakresach naładowania. Przykładowo, eksploatacja ogniwa w widełkach 40%-60% naładowania, wydłuża jego żywotność kilkukrotnie. Tak samo szkodzi im przechowywanie w stanie rozładowanym/naładowanym.

A dlaczego? Po prostu następuje ich degradacja chemiczna w takich warunkach, tak samo jeśli wystawi się je na podwyższoną temperaturę przez dłuższy czas.

Sporo ciekawych informacji o lipo i innych ogniwach można znaleźć tutaj :

https://batteryuniversity.com/learn/

Mam 8 sztuk lipo 3s, które mają 8 lat i trzymają fabryczne parametry, oczywiście trzymane w storage. Argument, że komuś przeżyły w dobrej kondycji 3 lata naładowane na maxa (w co szczerze wątpię) to argument typu: palę i nie mam raka, więc to nieprawda, że palenie może być przyczyną nowotworów. Trzymanie w stanie naładowanym szkodzi wszystkim pakietom lipo/lion, tylko w różnym stopniu.

Jeśli ktoś miał więcej do czynienia ze sprzętem IT sam to na pewno zauważył wcześniej. Dlaczego baterie w tabletach są tak trwałe, a w laptopach używanych jako PC stacjonarny tak bardzo lubią padać, choć nikt z nich właściwie nie korzystał?

Slogany, slogany i nic więcej, no może poza informacja o degradacji chemicznej.

Drążąc dalej to dla czego ta degradacja następuje przy pełnym naładowaniu a przy nie pełnym nie następuje.

A z bateriami z IT to daj spokój. Chyba niewiele o nich wiesz. Ja mam z nimi do czynienia od 30 lat więc coś tam wiem.

No i ostatnia sprawa. Podajesz w wątpliwość moje słowa o 4 letnim pakiecie leżącym na półce. Uważasz ze kłamie. Powiedz jaki miałbym w tym interes. Bo co? Ja chcę uzyskać wiarygodna i dokładna odpowiedz jak trzeba postępować z pakietami.

Mi nikt nie powiedział ze nie można przechowywać w pełni naładowany jak zaczynałem zabawę. Teraz nagle słyszę ze to bardzo źle. Pytam wiec dla czego?

A że jestem z gatunku niewiernych Tomaszy i na słowo nie wieże wiec drąże temat.

 

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.