Jump to content

.


Guest
 Share

Recommended Posts

Może nie aż tak skrupulatnie ( z wyciąganiem resztek i podliczaniem zużycia paliwa ) ale mam kolegę który dla swoich modeli prowadzi regularną książkę lotów !! ?

Coś w tym jest, ale ja nie mam takiego zacięcia do buchalterii ...?

Edited by kaszalu
Link to comment
Share on other sites

Ci co pytają chyba szukają tzw. okazji bo w innym celu chyba nie. Nie widziałem żadnej aktualnej publikacji odnośnie wytrzymałości silniczków modelarskich w motogodzinach przy jakiś tam założeniach eksploatacyjnych i opierających się na rzetelnych danych.

Wydaje mi się, że w dawniejszych publikacjach podawano orientacyjną żywotność silnika modelarskiego ale ogólnie a nie konkretnego modelu itd.

 

Co do prowadzenia książki lotów to częściowo rozumiem, np. jeżeli ktos marzył aby być pilotem i latac prawdziwym samolotem a nie może to prowadzenie podobnych czynności operacyjnych w przypadku modelu może być jakąś namiastką spełniającą marzenia. Pomijam osoby, które lubią wszystko mierzyć i ważyć lub robią to w konkretnym celu.

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Przygodę z silnikami żarowymi/benzynowymi rozpocząłem dopiero  w zeszły roku, ale postanowiłem notować czas pracy poszczególnych silników. Użytkuję nowe silniki (poza jednym) i robię to głównie dla własnej orientacji, by móc stwierdzić np. który silnik mogę uważać w danym momencie za dotarty i przejść na inny skład mieszanki. Innym powodem może być informacja dla kupującego w momencie ewentualnej sprzedaży danego egzemplarza.

Link to comment
Share on other sites

No cóż, rzeczywiście pytanie o przebieg nie ma sensu.
Pamiętam zabawną sytuację sprzed kilkunastu lat, jak sprzedawałem jakiś silnik w bardzo dobrym stanie. Ktoś zapytał: "czym go tak wypucowałeś?", odpowiedziałem, że mieszanką kwasu solnego z azotowym :D 
Tak na prawdę zdaje mi się, że czasem trafiasz na człowieka, który zwyczajnie się nudzi i zupełnie nie ma zamiaru niczego od ciebie kupić :)



 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Bardzo ciekawe spostrzeżenie Kolegi zalesvw i Kolegi samolocik. Liczenie godzin silnika nazywa się resurs i rzeczywiście byłbym za tym aby liczyć to jak się ma nowy ?. W trochę większym lotnictwie liczy się to typowo dla sprawdzianu i bezpieczeństwa podobnie jak liczy się resurs płatowca. Po przekroczeniu pewnego resursu określonego w testach silnikowi należy się remont a może kasacja.

Link to comment
Share on other sites

Ja tylko odniosę się do słów kolegi z kilku postów powyżej, cyt. ..." Chyba prawdą jest, że polak lubi być oszukiwany"... które uważam, że nie jest na miejscu.

Rozmawialem kiedyś z handlarzem samochodami i przytoczonym przez niego argumentem, który miał go rozgrzeszać z oszustwa polegającego na przekręcaniu liczników w każdym samochodzie.

Tym argumentem było stwierdzenie, że Polacy nie kupią samochodu, który ma powyzej 100.000km przebiegu, więc on przekręca liczniki bo to klienci od niego żądają tak niskich przebiegów. On tylko spełnia oczekiwania klientów!

Moim zdaniem, gdyby przebiegi samochodów na rynku wtórnym były realne to wszyscy by się do nich przywyczaili i kupowali je ale wtedy wiedzielibykiedy i co należy wyremontować.

To samo w przypadku silników modelarskich. Prawdziwy powinien być podawany przebieg jeżeli jest znany lub poprostu powiedziane, że nie jest znany ale za to powinno się pokazać w jakim stanie jest silnik itd.

Dotyczy to również wszystkich innych sytuacji. Kto oszukuje musi się liczyć z tym, że i jego oszukają ale wtedy nie ma moralnego prawa czuć się oszukanym.

Choć oszustwa mogą miec też pozytywną stronę. Dzięki nim po paru przykrych i kosztownych doświadczeniach postanowiłem już na zawsze sam składać zakupione w wersji kit modele oraz kupować je tylko od słownych i uczciwych wykonawców.

 

Link to comment
Share on other sites

25 minut temu, zalesvw napisał:

Przy kupnie silnika do auta, zawsze proszę o możliwość zdjęcia głowicy i sam oceniam stan, jeśli sprzedawca się nie zgadza najczęściej rezygnuję żeby nie kupić trupa, który ma "uczciwie" dekalrowane ledwie 100tys...

???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

 

27 minut temu, zalesvw napisał:

Co natomiast myśleć o kupującym który zrywa kontakt po szczerej odpowiedzi? Zawsze mogę przecież na życzenie zdjąć głowicę czy dekiel tylny i cyknąć foto, ale jak ktoś żyje marzeniami i szuka sam nie wie czego...

Czy zapytanie o przedmiot jest jakies wiazace? Kazdy ma prawo sie rozmyslic w kazdej chwili. 

 

Oddaj te sinik dla biednych dzieci w Afryce nie bedziesz sie musial "uzerac" z potencjalnymi kupujacymi. Jezeli sprzedajacy nie wie ile baniek paliwa przepuscily jego silniki mniej wiecej to znaczy, ze albo cos ukrywa albo kupil je jako uzywane po dosc mocnym przebiegu. Wystaw licytacje od 1zl za  te skarby - to bedzie uczciwa cena.

Link to comment
Share on other sites

 

Niestety, prawda jest, ze mało kto robi notatki, co nie znaczy ze ma coś do ukrycia :) 

co do resursów lotniczych, to nijak się one nie maja do modelarskich silników, bo w lotnictwie przestrzega się zasad jakości paliwa, smarów, części zamiennych i obsługi. A tu, jak kto umie i rozumie. 

Dobrej jakości silnik modelarski można zajeździć kilkoma litrami paliwa, a można tez się nim cieszyć setki wylatanych godzin. 

 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

No i spadająca jakość produkcji robi swoje - mój dopiero co dotarty os max 46 wygląda gorzej niż asp 32 który był używany ok 20 h! Śruby pordzewiały, nalot na karterze, zardzewiały korbowód.... Jak bym miał go kupić na alledrogo to bym chyba bawet nie spojrzał na cenę i przeszedł dalej.....

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Erwin napisał:

Jezeli sprzedajacy nie wie ile baniek paliwa przepuscily jego silniki mniej wiecej ........... albo kupil je jako uzywane....albo.....]

a skąd ma  wiedzieć  jeżeli on je tylko kupił , wymienił łozyska i sprzedaje  jako "nówkę sztukę nie śmiganą "...

jeżeli używaśz tego  silnika  w modelu to + - wiesz ile zbiorników paliwa wypaliłeś, żadna specjalna buchalteria do tego nie jest potrzebna...

a silniki ....jeżeli kupuję silnik zabytkowy  to w pierwszej kolejności interesuje mnie jego kompletnośc  czy stopień "skundlenia" 

Link to comment
Share on other sites

50 minut temu, d9Jacek napisał:

 

jeżeli używaśz tego  silnika  w modelu to + - wiesz ile zbiorników paliwa wypaliłeś, żadna specjalna buchalteria do tego nie jest potrzebna...

 

Zgodzę się, jeśli ma się jeden model i lata nim 2-3 razy w roku.

Jeśli masz kilka modeli i latasz chociażby raz w tygodniu dwoma tylko, a przy tym wiesz który silnik ile wypalił, to nic tylko pogratulować. Ja bym się pogubił moment.

  • Dzięki 1
Link to comment
Share on other sites

Wystarczy włożyć do szuflady z napisem: nowe, używane jak nowe, używane bardziej, skundlone do wystawienia na olx, złom modelarski do wystawienia jako nietestowane

Wysłane z mojego Redmi Go przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

18 minut temu, merlin71 napisał:

 

Zgodzę się, jeśli ma się jeden model i lata nim 2-3 razy w roku.

Jeśli masz kilka modeli i latasz chociażby raz w tygodniu dwoma tylko, a przy tym wiesz który silnik ile wypalił, to nic tylko pogratulować. Ja bym się pogubił moment.

jezeli miałbym kilka modeli w których byłby zabudowany  jeden i ten sam typ silnika to  absolutnie się z Tobą zgodzę....też bym się pogubił?

ale jeżeli są to modele z  róznymi silnikami to już napewno nie

 

 

7 minut temu, Erwin napisał:

Wystarczy włożyć do szuflady z napisem: nowe, używane jak nowe, używane bardziej, skundlone do wystawienia na olx, złom modelarski do wystawienia jako nietestowane emoji23.png

Wysłane z mojego Redmi Go przy użyciu Tapatalka
 

no , zapomniałeś że jeszcze jest jedna kategoria..." nie znam się na tym więc nie przyjmuję negatywów ani zwrotów"

Link to comment
Share on other sites

  • The topic was locked
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.