kesto Opublikowano 4 godziny temu Autor Opublikowano 4 godziny temu 3 godziny temu, stan_m napisał: Niestety "pantograf" z klapek jest na zawiasach przynitowanych do skrzydła. Z tej okazji napisali: I.A.R.80 i I.A.R.81 – Rozprawa o podwoziu – IAR80 (trzeba tłumaczyć z j. rumuńskiego). Stanisław, klapki nie są przynitowane go skrzydła. Zdjęcia, które pokazałeś dotyczą nielatającej pseudomakiety, którą rumuni zrobili jako ekspozycję stałą w muzeum. Jest tam bardzo dużo nieścisłości i daleko odbiega to od oryginału więc raczej bym się tymi zdjęciami nie sugerował. Gdybym robił model bez chowanego podwozia, to też bym klapki przynitował do skrzydła. Aby dojść do tego, jak to było w oryginale ściąłem cały arkusz brystolu robiąc niezliczoną ilość kombinacji długości pokryw oraz kąta ich mocowania, by przy zamykaniu i otwieraniu podwozia ten "pantograf" zadziałał. Otóż przy przynitowaniu klapek do skrzydła żadna kombinacja nie działa. Pochylenie osi wzdłuż których chowa się podwozie całkowicie uniemożliwia zamocowanie pokrywy do skrzydła na stałe na zawiasie. Jak popatrzysz na rysunek który zamieściłem, zobaczysz tam zarys kieszeni, w której ten fragment klapki się chowa. Tylko tak da się zamknąć i otworzyć podwozie, bez gięcia klapek i urywania zawiasów przynitowanych do skrzydła. Artykuł dotyczący podwozia przeczytałem, ale tam są głównie informacje dotyczące modyfikacji podwozia w wersji z bombą. Nic tam nie ma o mocowaniu pokryw podwozia.
stan_m Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Godzinę temu, kesto napisał: Stanisław, klapki nie są przynitowane go skrzydła. Zdjęcia, które pokazałeś dotyczą nielatającej pseudomakiety, którą rumuni zrobili jako ekspozycję stałą w muzeum. Jest tam bardzo dużo nieścisłości i daleko odbiega to od oryginału więc raczej bym się tymi zdjęciami nie sugerował. Gdybym robił model bez chowanego podwozia, to też bym klapki przynitował do skrzydła. Aby dojść do tego, jak to było w oryginale ściąłem cały arkusz brystolu robiąc niezliczoną ilość kombinacji długości pokryw oraz kąta ich mocowania, by przy zamykaniu i otwieraniu podwozia ten "pantograf" zadziałał. Otóż przy przynitowaniu klapek do skrzydła żadna kombinacja nie działa. Pochylenie osi wzdłuż których chowa się podwozie całkowicie uniemożliwia zamocowanie pokrywy do skrzydła na stałe na zawiasie. Jak popatrzysz na rysunek który zamieściłem, zobaczysz tam zarys kieszeni, w której ten fragment klapki się chowa. Tylko tak da się zamknąć i otworzyć podwozie, bez gięcia klapek i urywania zawiasów przynitowanych do skrzydła. Artykuł dotyczący podwozia przeczytałem, ale tam są głównie informacje dotyczące modyfikacji podwozia w wersji z bombą. Nic tam nie ma o mocowaniu pokryw podwozia. Ale na rysunku z Manual jest tak jak na tej pseudomakiecie. W artykule o podwoziu są dwa zdjęcia oryginału IAR-80 po kapotażu i tam również są pokazane klapki z zawiasami nitowanymi do poszycia skrzydła. To co jest na rysunku trudno uznać za kieszeń do klapki. Z eksploatacyjnego punktu widzenia taka kieszeń byłaby wręcz niebezpieczna bo gromadziłaby zamarzający lód czy błoto z przygodnych lądowisk co w rejonie podwozia dla dolnopłatów jest normą (dół takich samolotów jest oblepiony wszystkim co jest na ziemi a w miesiącach jesiennych w wielu miejscach po locie są warstwy lodu). Ja niczego nie przesądzam i rozumiem jak trudno będzie to odwzorować.
kesto Opublikowano 2 godziny temu Autor Opublikowano 2 godziny temu Zgadzam się z tobą, że z eksploatacyjnego punktu widzenia taka kieszeń to koszmar, mam też materiały dotyczące rysunków podwozia i znam też zdjęcia z otwartym podwoziem. Zanim zabrałem się za podwozie też myślałem, że to musi działać, ale okazało się, że wcale nie musi. Wręcz twierdzę, że z mechanicznego punku widzenia to nie może działać, no chyba że zastosowano jakieś gumowe nity lub elastyczne osłony podwozia. Na moich zdjęciach przy otwartym podwoziu też można zakładać, że osłona jest na zawiasie przymocowana do skrzydła, ale jak zamknę podwozie, to widać, że osłona jest "ciągnięta" i za żadne skarby nie może być na sztywno przymocowana do skrzydła. No chyba, że gdzieś popełniam błąd.
Rekomendowane odpowiedzi