Skocz do zawartości

Bartek Piękoś

Modelarz
  • Postów

    4 708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Treść opublikowana przez Bartek Piękoś

  1. Witajcie CORSAIR SKOŃCZONY . Ostatnia operacja - przyklejenie zagłówka pilota - nastąpiła dziś, parę minut przed północą, czyli dokładne rok po oblocie Obiecałem sobie, że kolejny post to będzie galeria, ale pogoda pogrzebała plany zdjęciowe, a ja odczuwam potrzebę pochwalenia się sukcesem w pracach nad owiewką . Sukcesem poprzedzonym dwoma tygodniami walki z kopytem, które powstało niemal od nowa (równocześnie zacząłem prace nad kopytem do wytłoczenia maski Zlina), potem próbami wytłoczenia owiewki, które dopiero w czwartym podejściu, dały akceptowalny rezultat. Kopyto powstało na bazie starego, oklejone balsą 10mm (nie wiem czy twardą czy miękką). Po nadaniu kształtu - laminowanie 2x25g Epidianem. Potem nadlewanie Epidianem drobnych ubytków (rozrobiona mała ilość, i musiałem rąbnąć się o jakieś setne miligrama w proporcjach, bo cholerstwo schło dwa dni na kaloryferze). Potem szlif, na to chyba trzy (może cztery?) warstwy lakieru poliuretanowego 3V3 (satyna), przeplatane delikatnym szlifowaniem. Potem jeszcze polerka. Wygrzebałem mój stół do formowania. Dorobiłem te pionowe prowadnice (kolejny dzień). Kolejne próby to albo nie dogrzany materiał, który był za mało plastyczny, aby do końca opiąć sięna kopycie, albo przegrzanie skutkujące zmętnieniem materiału. W końcu PET 0,6mm (w moim przypadku tzw. Axpet) zmieniłem na taką cienką folię z jakiejś gablotki (może ma 0,3-0,4mm). Ostatnia, czwarta próba. Znowu nie dociągnięte do kopyta brzegi (szczelność sprawdzałem kilkukrotnie, odkurzacz dużej mocy, w dodatku dociskałem jeszcze ręcami). Może to moje tworzywo to aPET a nie PETg i stąd jak po grudzie? Nie wiem. Myślałem, że nie uratuję, jednak miałem nóż na gardle - kończył mi się materiał na tłoczenie. Postanowiłem ratować Wywinięte brzegi na dole obciąłem tak wysoko jak się dało. Dodatkowo próbowałem to odgiąć. I już byłem w ogródku, już... ale zauważyłem dwie rysy po prawej stronie i zachciało mi się je szlifować i polerować. Po chwili dopiero przekonałem się, że to jakieś skazy wewnętrzne, czy cuś. Miałem już wtedy porysowaną i zmatowioną prawie całą prawą stronę. Efekt: dalszych Sześć Godzin Szlifowania i Polerowania . Znowu uratowałem. Przejrzystość jest taka - moim zdaniem może być: Tymczasem, czekam aż przestanie padać...
  2. W tak prostym modelu bardzo fajnie uchwycone proporcje SU. Jakie ma wymiary?
  3. No jasne, są rzeczy ważne i ważniejsze Tak czy siak chodzi pięknie.
  4. Bartek Piękoś

    I 16 rata

    Arku, daj namiar na to podwozie, jeśli możesz. Wygląda na popularną chińszczyznę, ale w przeciwieństwie do niej (a mam taką w domu) - to twoje chodzi bardzo ładnie.
  5. Pięknie ci to wychodzi. Również sama idea tego warsztatu - że gigant jest w zasięgu bardziej, niż się wydaje - kapitalna. Widać można bez zadęcia. Dźwięk tego silnika od piły jest zaskakująco miły dla ucha, zupełnie nie "piłowy" . Ciekaw jestem czy to kwestia samego silnika, czy tłumika. Odpalałeś może silnik bez niego? Tak czy siak - miłe zaskoczenie. A miejsca i parku maszynowego cholernie ci zazdroszczę .
  6. Czy można przełożyć kształt wlotów rzeczywistych na te w modelu pod względem prawidłowości w nich zachodzących - nie wiem, mam za małą wiedzę. "Na czuja" powiedziałbym, że raczej nie. Jednocześnie kształt tych wlotów (ostry zakręt) przeczy zalecanemu przez wszystkie mi znane źródła modelarskie.
  7. A już cudem zalatywało .
  8. Sorry, ale tego nie da się czytać. Istnieje jakieś uzasadnienie całkowitego pomijania przez ciebie znaków przestankowych?
  9. Ładne postępy. Już teraz imponująco wygląda. Rozumiem, że pytasz o klejenie poszycia. Ja bym cyjaka unikał. Daje bardzo twardą, mało (w ogóle?) nie pracującą spoinę. Wiem, że ten klej kapitalnie przyspiesza prace, ale... Polecano mi Pattex express.
  10. Różne fajne przestrzenne modele z pianki - plany po rejestracji i logowaniu Hurrica, Spitfire, P-40, itd.
  11. Na pierwszej stronie wątku dodałem 1 część spisu treści (do oblotu). Druga się robi. Wszelkie uwagi - zwłaszcza po przetestowaniu - mile widziane.
  12. Mam na myśli plany załączone przez Stefana. Przyglądałem się, potem odrysowałem sobie z ekranu i obrysy mi się nie zgadzają, i to znacznie.
  13. Andrzej, ogromne dzięki. Jestem pod wrażeniem szczegółowości oraz przyjazności projektu opisu. Swego czasu szukałem podobnego projektu, ale zawsze było ca najmniej kilka "ale": za drogo, zbyt trudne, za ciężkie itp. Twój projekt jest (potwierdzają to znający się koledzy) niesamowicie dopracowany. Ujmująca jest również dla mnie twoje gotowość dzielenia się swoimi dokonaniami. WIELKI szacun. Byłbym zainteresowany zestawem z diodami 3W budżetowymi. Kiedy będzie dostępny opis takiej modyfikacji lub gotowe zestawy?
  14. Matko, chyba jestem przemęczony, teraz widzę, że nawet sam tego pdf-a zacytowałem . Sorry Krzychu za OT. Skrzydło faktycznie nie teges (krawędź natarcia), ale już chyba za późno na poprawki. Za to na tych planach skrzydło lewe w rzucie z góry a z dołu ma zupełnie inne obrysy. Bądź tu mądry.
  15. Sorki Robert, gdzie ty te stery widzisz? Czy mi się nie wszystko wyświetla...?
  16. Nie jestem pewien, czy mówimy o SW czy o stateczniku poziomym... Może daj zdjęcie z planów bo tak na sucho to trudno coś rzec. Może najprościej byłoby lekko powiększyć również pionowy. Co do wielkości statecznika poziomego, to chyba nikt nie da ci konkretnej odpowiedzi, czy jest za mały czy za duży. Raczej ogólne zalecane proporcje. Możesz zrobić zdjęcie tego co masz - kadłuba z przyłożonymi skrzydłami oraz jakimś szablonem SW, żeby zobaczyć jakie są proporcje i czy coś cię tu razi. Możesz wyliczyć ramię statecznika i wielkość statecznika ze wzoru.
  17. Ale fajnie! Kolejny warbird! I to niebanalny. Obserwuję i kibicuję. P.S. Jeśli możesz, wklejaj większe zdjęcia.
  18. Trochę tak . Zrobienie śmiejących się oczu" nie do końca wyszło. Bardziej są "bojące się" . Nie wiem jaki to fartuch, ale mi na wielu zdjęciach te kamizelki kojarzą się z fartuchem rzeźnickim. Z naszej epoki. Jakie wymagania ! Paweł, napisy i zawory były w niektórych widoczne, w niektórych ich nie było. Gdyby przetłoczenia na kamizelce wyszły głębsze, byłaby ciekawsza, ale trudno mi je było zrobić bez stempla, obciążonego i pozostawionego na parę godzin. Poprawiałem (wygniatałem) parę razy. Dużo jeszcze, w kwestii ich widoczności, zależy od oświetlenia. Andrzej dzięki. I dzięki pozostałym kolegom za uwagi i zainteresowanie.
  19. Definitywny koniec prac przy figurce. Kamizelka z ceraty, pasy ze styroduru, sprzączki/klamry - drut miedziany, apaszka - torebka foliowa. Foty w zachodzącym słońcu, więc trochę ostre, ale mam nadzieję, że będą się dobrze oglądać. Kliknięcie powiększa.
  20. Obecnie testuję różne materiały na kamizelkę. Wychodzi, że najlepsza byłaby stara dobra cerata na stół kuchenny. Po pracy jadę na targ. Może takie coś znajdę. Jak nie, to zostanie nowo zrobiona, z materiału, coś a la ortalion. Chociaż to jeszcze nie jest to, to efekt znacznie lepszy niż stara kamizelka. Stara oczywiście do kosza.
  21. Pognębiłeś mnie tym Boyingtonem...
  22. Aero wydaje się o.k. Dobrze, że dwufunkcyjny i ma dwie wymienne dysze. Zbiorniczek można łatwo przerobić na większy. A co do malowania, to w powietrzu, zwłaszcza wysoko, chyba i tak będzie wyglądał na szary. Jednak wielokolorowy na pewno ciekawszy.
  23. Sprawdziłem, standardem był brak naszywek.
  24. Piotrze, twoje dzieło robi ogromne wrażenie. W dodatku jest po prostu piękne. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł je zobaczyć na żywo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.