Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 749
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. Taki off topic. Ostatnie wpisy i to przerzucanie się punkatmi 1a 2b itp to mi się skojarzyło z "Kongresem Futurologicznym" Stanisława Lema. Jeżeli czytaliście. Czytałem to 3 razy. Znaczy ten wpis.
  2. Vesla

    Szerszeń

    Planujesz jakieś usterzenie czy może zastosowałeś profil samostateczny?
  3. Vesla

    Ubranie na loty.

    Już poprawione. Dziękuję. BTW ja tam nie mam nic przeciwko temu żeby mnie poprawiano. Dzięki temu wiem, że ktoś jednak czyta moje posty no i pilnuje "czystości języka".
  4. Vesla

    Ubranie na loty.

    Już wyjaśniam skąd taki tytuł. Poranne loty skończyły się dla mnie średnio przyjemnie. Zignorowałem budzącą się termikę i odrywający się od ziemi bąbel termiczny "złapał" mojego Jastrzębia na tyle mocno, że nie mogłem skręcić w moim kierunku. Najzwyczajniej w świecie porwanie jak nic. ;-) Model przeleciał za drzewo i tyle go widziałem. Spadł (oczywiście) w dzikie jeżyny i pokrzywy. Pierwsza myśl: stracony. Chodząc w rejonie kraksy i ruszając drążkami w radiu w końcu usłyszałem jak gdzieś w tym buszu odzywają się serwa. Kolejne piętnaście minut to było mozolne przebijanie się przez to draństwo. W efekcie udało się odzyskać model w całości bez uszkodzeń. Co ma do tego ubranie? Zazwyczaj na loty zakładam buty wojskowe lub inne w tym stylu, długie spodnie i coś na długi rękaw. Dzisiaj było podobnie mimo upalnego (jak na Anglię) poranka. Najpewniej nie zdecydowałbym się tam pchać gdyby nie ubranie. Buty zdały egzamin, spodnie dzielnie oodparły ataki jeżyn ale chyba skończą w koszu. Widać warto się czasem grubiej ubrać.
  5. Vesla

    Modelarze w UK

    Poza klubem możesz latać "na dziko" bez licencji ale małymi modelami i na elektrykach. Sam latam na dziko ale ubezpieczenie w BFMA posiadam. Jest tam zapis o lataniu poza klubem i nie ma z tym problemów.
  6. Vesla

    Modelarze w UK

    Jako, tako. Latam elektrykami w parku, lekkimi konstrukcjami "przy nodze". Wykupiłem roczne ubezpieczenie w BFMA na ich stronie. Dostajesz je jak zapiszesz się.do nich. Tanio i jeszcze gazetkę przysyłają co miesiąc czy dwa. To wystrcza. Jak chvesz latać spalinowcem czy też dużym modelem to zapisz się do klubu. Ja do klubu planuję się zapisać ale najpierw muszę znaleźć miejsce gdzie mogę zrobić licencje (i czas) Nie każdy klub to robi egzamini. Zresztą do moich lotów wystarczy to co mam z BFMA. A jak latasz czymś większym to możesz zgłosić kraksę i zwrócą ci pieniądze. Ale nic za darmo. Zgłoszenie to koszt 50-70 funtów. Btw. Damix, uzupełnij profil. :-)
  7. Vesla

    Modelarze w UK

    Witaj. Szkoda, że tak daleko Kolega mieszka.
  8. Zostaje odbudowa. Sklejka, ołówek, linijka i piłka do wycięcia. Będzie jak nowy.
  9. W chwili gdy prędkość spada w okolice prędkości przeciągnięcia stery działają inaczej. Sterem wysokości zwalniasz lub przyśpieszasz (delikatnie sterować, za mocno zaciągniesz to przeciągniesz) silnikiem sterujesz wznoszeniem lub opadaniem. Tak jest w dużych samolotach i małe też tak mają. Zaciągając ster tylko pogorszyłeś sprawę i nie miałeś żadnych szans. Dobrze, że nie zwalił się w korka tylko płasko przepadł. Jedyna twoja szansa to oddać stery i rozpędzić go. Wiem, że łatwo się pisze ale wystarczy lekko oddać ster i nabrać prędkości. Zawsze to szansa na wyrwanie nad ziemią. No i ten wiatr w plecy w tej sytuacji trzymanie większej prędkości to mus. Zakręt jeżeli musisz to jeden maksymalnie dwa i to już jest ryzyko. Robisz je z pochyleniem nosa w dół żeby utrzymać prędkość. edit: Żeby uniknąć niezrozumienia, w dużym lotnictwie jak jesteś nisko, lecisz powoli i utracisz silnik to NIE SKRĘCASZ, lądujesz na wprost. Zakręt w tej sytuacji to kaplica. Spowodowane jest to wzrostem prędkości przeciągnięcia w zakręcie.
  10. Widzisz i już inaczej Twoja wypowiedź wygląda.
  11. Poważne latanie to nie jest aparatura jaką posiadasz ale to jak latasz i co robisz. To tak jakby kupić wypasiony aparat fotograficzny i nie mając żadnego doświadczenia nazwać siebie profesjonalistą fotografem. Przez lata ludzie latali na prostym sprzęcie 1-4 kanałowym a nawet nieproporcjonalnym i jakoś nikt nie twierdzi, że podchodzili do tematu niepoważnie.
  12. Robi się skrzydełko, trochę powoli idzie bo pracuję nad innymi projektami. Na obecną chwilę mam oba płaty, lotki i łącznik centralny. Jutro będę to sklejał razem.
  13. Wydaje mi się, że dobrałem napęd. Pozostały mi dwa silniki Turnigy Aerodrive 2210-1250Kv o mocy 155W, silnik radził sobie z modelem o masie ok.700g. Z tego co pamiętam ma ok. 700g ciągu (lub więcej), ciężko znaleźć specyfikacje na hobby king już tego silnika nie widzę i nie bardzo pamiętam jakie śmigło byłoby tam odpowiednie. W/g Schiera do poprawnego startu i wznoszenia wystarczy silnik o ciągu 500-600g. Jego Delfin w wersji z napędem miał w różnych konfiguracjach od 1600-2000g. Niestety w poprzednich lotach silniki utraciły oś 3,2mm i została tylko przykręcona oś z gwintem. Chyba 5mm. Mam pytanie do kolegów budujących motoszybowce. Czy kołpaki na śmigła można nakręcić na taki gwint, czy też są zaciskane (tak jak kołpaki na ośkę 3,2mm).
  14. Waga wyjdzie w okolicach 600g. Przy takim silniku będzie stawał dęba. Nie za mocny? 150W będzie ok.
  15. Niestety, tylko taką wersję mieli na stanie :-) Trochę więcej o wystawie: https://www.rafmuseum.org.uk/cosford/things-to-see-and-do/on-display.aspx?museum=Cosford&location=War+in+the+Air&PageNumber=1
  16. Kupić można wszystko ale to nie jest frajda. Zrobić, nawet jeżeli będzie miało błędy i latało średnio, to dopiero zabawa. Dzięki waszym podpowiedziom obraz Delfina powoli mi się klaruje.
  17. Czytasz mi w myślach. Właśnie chciałem się zapytać o przydatność wzniosu w termice. Bo co to jest wznios i po co go robić to wiem :-) Zresztą ta termika to takie gdybanie ale będę szedł w tym kierunku. Twoją propozycję co do skrzydeł przemyślę. Chciałem zrezygnować z możliwości przebudowy w celu pozostawienia jednorodności konstrukcji. Z hamulcami to się faktycznie zagalopowałem. Wynik myślenia liniowego: szybowiec- termika- hamulec.
  18. Dokładnie tak jak stema pisze. Mam zamiar go zmodyfikować. Nie będzie możliwości zmiany konstrukcji. Wybiorę jedną wersję: ST (rozp. Ok 2500mm) do lotów rekreacyjnych i termicznych. Pozostanę przy skorupowej konstrukcji kadłuba ale będzie wzmocniona podłużnicami i wręgami. Pozbędę się zastrzałów i zmienię zamocowanie skrzydeł (bagnety). Planuję hamulce aerodynamiczne (zobaczymy). Możliwe, że zrezygnuję ze wzniosu. Wzmocnię zamocowanie ogona. Pozbędę się "klocka" w części dziobowej robiąc miejsce dla silnika. Materiały będę stosował klasyczne (czyt. Drewno itp.) postaram się jednak zejść z masy. To wstępne przemyślenia po zapoznaniu się z projektem. To nie koniec zmian. skrzydła będą jako całe płaty, osobno lewy i prawy w projekcie oryginalnym dokładało się końcówki. Pozwoli mi to zamontować lotkę na właściwym miejscu a klapy pozostawić klapami. Mam w kilku samolotach klapolotki i wiem jak upierdliwe potrafią być gdy na podejściu do lądowania chcesz skręcić lotkami zamiast sterem kierunku. Zmianie ulegnie profil o czy pisałem na początku. Jeszcze nie zdecydowałem jaki. Pozostawię oryginalną linię sylwetki. Podoba mi się.
  19. Niefortunnie to napisałem. Miałem na myśli lepsze bo nowsze i lepiej dopracowane. Nigdy nie twierdziłem, że polskie konstrukcje są gorsze, zresztą buduję modele głównie Polskich samolotów. (wystarczy popatrzeć na stopkę w poście). Szablony nosków będą. Dostępu do plotera nie posiadam, zostaje żmudne wycinanie i szlifowanie metodami tradycyjnymi. :-) Robię teraz nowe skrzydło drewniane do JD-2 Adepcia, Tak więc mam poligon doświadczalny.
  20. Bardzo ładny model, świetne wykonanie. W niedzielę oglądałem jednego z nich na żywo w muzeum RAF w Cosford. Junkers Ju88R-1
  21. Przeszlifowanie niewiele pomoże. Staraj się ciąć przykładając ostrze pod bardzo ostrym kątem do powierzchni. 15-30 stopni.
  22. No to mam już trochę informacji i będę mógł brać się za planowanie konstrukcji a właściwie zmian konstrukcyjnych. Pozostanę przy ogólnym projekcie i wyglądzie Delfina, podoba mi się jego sylwetka. Wiem, że jest wiele i lepszych konstrukcji. Postaram się wykonać go jak najlżej żeby nadawał się do termiki, bez efektów specjalnych w stylu zmieniane końcówki czy usterzenie. Nie będę się martwił jak będzie miał słabsze osiągi, jak już pisałem to ma być dla mnie "szkoła jazdy" więc szybowiec nie musi być z górnej półki. Postaram się zamieszczać relację na bieżąco.
  23. Andrzeju i Jerzy, dziękuję za informacje. Wydaje mi się, że wiem już gdzie szukać profilu. Jerzy nie odebrałem tego jako drwinę a czytając ubawiłem się setnie Twoimi opisami celnie to ująłeś! Zdaję sobie sprawę z tego, że Delfin jest konstrukcyjnie w przedpotopowy i dlatego wspomniałem, że nie będę trzymał się ściśle planów i dopuszczam odstępstwa. Zrobię syrenkę po tuningu :-) Nie chciałbym rezygnować z Delfina mimo jego niedoskonałości, może uda się go zmodyfikować na tyle, że powstanie Delfin II. Plany Wicherka S też posiadam. Zresztą samego Wicherka chciałbym zbudować. Tych planów jest zawsze więcej niż możliwości. Może kadłub z laminatu to dobry pomysł i do tego zbudowanie wersji do konkretnego zadania np. tylko termika lub zbocze. Co do wycinania części to robię wszystko ręcznie (taki warsztat) czyli dokładność w okolicach 0,5mm (w najlepszym wypadku). Laminatowe wykonywałem maski silnika i owiewki podwozia (też niewiele).
  24. Pomysł zacny ale tak bardzo jak chcę latać tak samo chcę budować. Na teraz mam zwykłe silnikowe latawce a czas budowy szybowca będzie przeznaczony na pogłębianie wiedzy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.