Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 750
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. Ten lekki ogon nigdy mi się nie podobał. Ja tam wklejałem jeszcze pręty węglowe 1.5mm
  2. Dziękuję za wszystkie opinie. Fakt, taki ze mnie pancerniak trochę. Zawsze mam pewne obawy przy lekkich konstrukcjach. Zeszlifowałem sklejke i wyażurowałem. Jest lepiej. Co do prętów węglowych to takie miałem pod ręką. Trafiło mi się za darmo trochę zepsutych latawców na prętach 4mm to poszły w model. Co do części ogonowej to samo przejście kadłuba w ogon wydawało mi się bardzo wiotkie jak na tak duże stateczniki dlatego postanowiłem to wzmocnić. Zamiwniłem sklejke i będzie gniazdo z epp. Co wy na to?
  3. . Tylna część kadłuba została wzmocniona prętami węglowymi. Sam kadłub jest sztywny ale część przu usterzeniu jest wąska i wiotka. Tutaj trzeba było wzmocnić. Zrobiłem gniazdo mocowania stateczników. To czarne to żywica. Chcę mieć stateczniki poziome zdejmowalne do malowania, naprawy i ewentualnej zmiany kąta zaklinowania. Gniazdo ma na dole dodatkowe wzmocnienie do niego będzie dokręcana płoza ogonowa. Całość została wpasowana w kadłub. Zawiasy sterów już wklejone. Btw. Zgrubne struganie listwy balsy idzie idealnie jak zastosujemy obieraczke do warzyw.
  4. Dobrze jest. Ten model ma latać nie wyglądać.
  5. Poradzcie, koledzy. Pzl ma konstrukcje skorupową kadłuba. Grubość scianek to ok 1.5-2cm. Jest to mocne i sztywne. Zastanawiam się czy tak zostawić czy wzmacniać prętami węglowymi?
  6. Nie nastawiaj się na bardzo szybki model. Jak rozpędzisz go za bardzo to możesz utracić kontrole nad sterem wysokości. Ugina się. Ale spokojnie z większą szykością polata. Tu masz film z mojego trainera. W połowie filmu kamera jest skierowana do tyłu, możesz zobaczyć jak się buja statecznik poziomy i pionowy. To najsłabsze miejsce w modelu. Ale jak długo będziesz latał bez wyciskania maksymalnej prędkości tak długo będą stery działały. ? Ja startowałem z katapulty, taką mam metodę startu dla wszystkich moich EDF nie mam problemów ze startem i prędkość początkowa jest większa niż przy starcie z ręki a sam start stabilny. Ten model jednak może startować z ręki, jakkolwiek przydaje się pomoc kogoś kto go wypuści. https://m.youtube.com/watch?v=JiQ1yKG9F_w
  7. Bardzo fajny model. Zbudowałem dwa takie. Idealny na początek przygody z EDF.
  8. Hmmm jakie to oczywiste. Hehehhe ? dziękuję bardzo.
  9. Osłony na serva wycięte z miękkiego plastiku z pokrywek od serka. He he. Skrzydło wstępnie poskładane. Geometria sprawdzona laserem. Chyba wezmę się teraz za część ogonową. Btw pisałem, że chce wykonać maske silnika dłuuuuugą jak w oryginale?
  10. Vesla

    Toto-7

    Pomarszczenia folii możesz wyprowadzić suszarką do włosów. Tylko delikatnie i większość się wyprostuje.
  11. Drobiazgi zajmują najwięcej czasu. Mamy już serwa, beczki, popychacze i horns (do diabła nie wiem jak to się nazywa po polsku, zawsze stosowałem angielską nazwę, podpowiecie?) Serwa przyklejone na taśme przemysłową. Będzie trzymać. Są też gniazda do łączenia skrzydeł z centropłatem. Łącznik z carbonu.
  12. Vesla

    Toto-7

    Zobacz czy możesz rozgiąć druty podwozia na boki. Powinien się poddać chyba, że to jakiś sztywny, gruby drut.
  13. Vesla

    Toto-7

    Będzie ok jeżeli startujesz z drogi itp. Jeżeli jest to trawa to lekki model słabo sobie z trawą radzi. Start z ręki a lądowanie często kończy się na nosie lub plecach. Nie jest to kłopot, takie uroki podwozia przy lekkim modelu.
  14. Jak pracuję nad jakimś projektem to staram się każdego dnia zrobić coś przy modelu. 15 - 40min. Zawsze do przodu. Czasami udaje się posiedzieć dwie, trzy godzny ale to już wyjątek. Latam głównie w weekendy z rana.
  15. Vesla

    Toto-7

    Bardzo dobrze Ci to idzie. Fajny projekt.
  16. Lotki i klapy zamocowane na zawiasach. Powycinałem otwory na gniazda serw. Wycinanie taką metodą pozwala łatwo kontrolować proces i zostawia estetyczny wygląd wyciętego miejsca. Gniazda serw mocuję dlatego, że nie lubię wklejać serw bezpośrednio na pianke.
  17. Hej. Temat wiecznie młody, zacznę od klasyki: http://www.motylasty.pl/modele.html strona kolegi Motylastego. Plany i opisy jak budować. Toto 0 bardzo dobry ma początek.
  18. Wspomniane pręty węglowe 5mm przechodzą przez środek sklejki do mocowania podwozia i razem z nią są wklejone. Jedyne zdjęcie jakie mam to już po wklejeniu, niestety.
  19. Dlatego wprowadziłem pręty węglowe przechodzące przez sklejke i wzmacniające mocowanie. Więcej zdjęć jak przyjadę do domu z urlopu. Przed urlopem ogarnełem jeszcze klapy krokodylowe. Podwozie też wklejone ze wzmocnieniami. A w Polsce odebrałem wysłaną do mnie folie do oklejania. Dzięki Marku.
  20. Mocowania na bagnety wklejone. Mocowania podwozia też już siedzą. Czas na wycinanie lotek i klap. Klapy chcę zrobić jak w oryginale, krokodylowe. Będą ze sklejki lub carbonu. Pomiędzy skrzydłami a centropłatem w miejscu styku planuję wkleić profile ze sklejki. Żeby pianki nie stykały się bezpośrednio.
  21. Powoli do przodu. Kolejna godzinka w warsztacie. Dzisiaj wkleiłem dźwigary. Rowki wytopiłem lutownicą, podkleiłem pręty na kropelke aby aię trzmały w miejscu i lalałem gorrillą. Ta się świetnie spieniła i już osadzone. Mam też zrobione mocowanie podwozia. Całość na plastrze ze sklejki. I tutaj mam pytanie. Zastanawiam się czy nawiercić ten plaster i zamocować tam dwa pręty węglowe które wkleje w skrzydło. Tak jak ołówki które tam położyłem. Oczywiście wewnątrz skrzydła. Ma to na celu zabezpieczenie przed wyrwaniem tego plastra w momencie twardego lądowania. Co o tym sądzicie?
  22. PZL 26 to jedna z moich ulubionych maszyn i w/g mnie jedna z ładniejszych. Historii oryginałów chyba nie muszę opowiadać, każdy miłośnik polskich skrzydeł powinien o tym coś czytać. Lata temu Marek powycinał dla mnie PZL26 w rozpiętości 80cm w stylu ESA combat. Latał świetnie ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Poprosiłem Marka o wycięcie kolejnego ale teraz w rozpiętości 150cm. Nasz kolega jak zwykle stanął na wysokości zadania i przy okazji wakacji w Polsce otrzymałem przesyłke z powycinanymi piankami. Masa pianek 270g. Marek dodał przezroczystą owiewke i maske silnika. Wysłał mi też pliki do druku 3D z owiewkami na koła. Powoli ruszam z budową. Zaczynam od skrzydeł i wyrysowania przebiegu dzwigarów, klap i lotek. Podwozie będzie na aluminowym płaskowniku już klei się plaster ze sklejek do zamocowania go w skrzydle na podstawe podwozia. Robota idzie powoli, mam dużo pracy w pracy ? i mniej czasu dlatego ta budowa pewnie będzie się wlekła. Oblot planuję na przyszły rok.
  23. Ale start to miałeś ostry. Zbuduj katapulte bezpieczniej się startuje.
  24. Inna bateria 6s 3200mah. Gra i buczy. Tamta była za mała i nie wytrzymywała dłuższej pracy na pełnej mocy. Muszę tylko przemyśleć czy da się przebudować kadłub aby pakiet zakładać gdzieś z tyłu za kabiną. Do nowego pakietu musiałem dużo ołowiu (ok. 60g!) dodać na ogonie bo był baaardzo ciężki na nos.
  25. Ale przyziemił z przeciągnięcia. Fajne. Ja swojego gwoździa zabrałem w niedziele przewietrzyć się. Porozkładłem start i... zaczęło lać. Nawet nie padać. Trzeba było się zwijać. ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.