-
Postów
1 750 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
14
Treść opublikowana przez Vesla
-
Ten lekki ogon nigdy mi się nie podobał. Ja tam wklejałem jeszcze pręty węglowe 1.5mm
-
Dziękuję za wszystkie opinie. Fakt, taki ze mnie pancerniak trochę. Zawsze mam pewne obawy przy lekkich konstrukcjach. Zeszlifowałem sklejke i wyażurowałem. Jest lepiej. Co do prętów węglowych to takie miałem pod ręką. Trafiło mi się za darmo trochę zepsutych latawców na prętach 4mm to poszły w model. Co do części ogonowej to samo przejście kadłuba w ogon wydawało mi się bardzo wiotkie jak na tak duże stateczniki dlatego postanowiłem to wzmocnić. Zamiwniłem sklejke i będzie gniazdo z epp. Co wy na to?
-
. Tylna część kadłuba została wzmocniona prętami węglowymi. Sam kadłub jest sztywny ale część przu usterzeniu jest wąska i wiotka. Tutaj trzeba było wzmocnić. Zrobiłem gniazdo mocowania stateczników. To czarne to żywica. Chcę mieć stateczniki poziome zdejmowalne do malowania, naprawy i ewentualnej zmiany kąta zaklinowania. Gniazdo ma na dole dodatkowe wzmocnienie do niego będzie dokręcana płoza ogonowa. Całość została wpasowana w kadłub. Zawiasy sterów już wklejone. Btw. Zgrubne struganie listwy balsy idzie idealnie jak zastosujemy obieraczke do warzyw.
-
Dobrze jest. Ten model ma latać nie wyglądać.
-
Poradzcie, koledzy. Pzl ma konstrukcje skorupową kadłuba. Grubość scianek to ok 1.5-2cm. Jest to mocne i sztywne. Zastanawiam się czy tak zostawić czy wzmacniać prętami węglowymi?
-
Nie nastawiaj się na bardzo szybki model. Jak rozpędzisz go za bardzo to możesz utracić kontrole nad sterem wysokości. Ugina się. Ale spokojnie z większą szykością polata. Tu masz film z mojego trainera. W połowie filmu kamera jest skierowana do tyłu, możesz zobaczyć jak się buja statecznik poziomy i pionowy. To najsłabsze miejsce w modelu. Ale jak długo będziesz latał bez wyciskania maksymalnej prędkości tak długo będą stery działały. ? Ja startowałem z katapulty, taką mam metodę startu dla wszystkich moich EDF nie mam problemów ze startem i prędkość początkowa jest większa niż przy starcie z ręki a sam start stabilny. Ten model jednak może startować z ręki, jakkolwiek przydaje się pomoc kogoś kto go wypuści. https://m.youtube.com/watch?v=JiQ1yKG9F_w
-
Bardzo fajny model. Zbudowałem dwa takie. Idealny na początek przygody z EDF.
-
Hmmm jakie to oczywiste. Hehehhe ? dziękuję bardzo.
-
Osłony na serva wycięte z miękkiego plastiku z pokrywek od serka. He he. Skrzydło wstępnie poskładane. Geometria sprawdzona laserem. Chyba wezmę się teraz za część ogonową. Btw pisałem, że chce wykonać maske silnika dłuuuuugą jak w oryginale?
-
Pomarszczenia folii możesz wyprowadzić suszarką do włosów. Tylko delikatnie i większość się wyprostuje.
-
Drobiazgi zajmują najwięcej czasu. Mamy już serwa, beczki, popychacze i horns (do diabła nie wiem jak to się nazywa po polsku, zawsze stosowałem angielską nazwę, podpowiecie?) Serwa przyklejone na taśme przemysłową. Będzie trzymać. Są też gniazda do łączenia skrzydeł z centropłatem. Łącznik z carbonu.
-
Zobacz czy możesz rozgiąć druty podwozia na boki. Powinien się poddać chyba, że to jakiś sztywny, gruby drut.
-
Będzie ok jeżeli startujesz z drogi itp. Jeżeli jest to trawa to lekki model słabo sobie z trawą radzi. Start z ręki a lądowanie często kończy się na nosie lub plecach. Nie jest to kłopot, takie uroki podwozia przy lekkim modelu.
-
Jak pracuję nad jakimś projektem to staram się każdego dnia zrobić coś przy modelu. 15 - 40min. Zawsze do przodu. Czasami udaje się posiedzieć dwie, trzy godzny ale to już wyjątek. Latam głównie w weekendy z rana.
-
Bardzo dobrze Ci to idzie. Fajny projekt.
-
Lotki i klapy zamocowane na zawiasach. Powycinałem otwory na gniazda serw. Wycinanie taką metodą pozwala łatwo kontrolować proces i zostawia estetyczny wygląd wyciętego miejsca. Gniazda serw mocuję dlatego, że nie lubię wklejać serw bezpośrednio na pianke.
-
Slowflyer - plany, zestaw, kit, ARTF.
Vesla odpowiedział(a) na pietrku temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Hej. Temat wiecznie młody, zacznę od klasyki: http://www.motylasty.pl/modele.html strona kolegi Motylastego. Plany i opisy jak budować. Toto 0 bardzo dobry ma początek. -
Wspomniane pręty węglowe 5mm przechodzą przez środek sklejki do mocowania podwozia i razem z nią są wklejone. Jedyne zdjęcie jakie mam to już po wklejeniu, niestety.
-
Dlatego wprowadziłem pręty węglowe przechodzące przez sklejke i wzmacniające mocowanie. Więcej zdjęć jak przyjadę do domu z urlopu. Przed urlopem ogarnełem jeszcze klapy krokodylowe. Podwozie też wklejone ze wzmocnieniami. A w Polsce odebrałem wysłaną do mnie folie do oklejania. Dzięki Marku.
-
Mocowania na bagnety wklejone. Mocowania podwozia też już siedzą. Czas na wycinanie lotek i klap. Klapy chcę zrobić jak w oryginale, krokodylowe. Będą ze sklejki lub carbonu. Pomiędzy skrzydłami a centropłatem w miejscu styku planuję wkleić profile ze sklejki. Żeby pianki nie stykały się bezpośrednio.
-
Powoli do przodu. Kolejna godzinka w warsztacie. Dzisiaj wkleiłem dźwigary. Rowki wytopiłem lutownicą, podkleiłem pręty na kropelke aby aię trzmały w miejscu i lalałem gorrillą. Ta się świetnie spieniła i już osadzone. Mam też zrobione mocowanie podwozia. Całość na plastrze ze sklejki. I tutaj mam pytanie. Zastanawiam się czy nawiercić ten plaster i zamocować tam dwa pręty węglowe które wkleje w skrzydło. Tak jak ołówki które tam położyłem. Oczywiście wewnątrz skrzydła. Ma to na celu zabezpieczenie przed wyrwaniem tego plastra w momencie twardego lądowania. Co o tym sądzicie?
-
PZL 26 to jedna z moich ulubionych maszyn i w/g mnie jedna z ładniejszych. Historii oryginałów chyba nie muszę opowiadać, każdy miłośnik polskich skrzydeł powinien o tym coś czytać. Lata temu Marek powycinał dla mnie PZL26 w rozpiętości 80cm w stylu ESA combat. Latał świetnie ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Poprosiłem Marka o wycięcie kolejnego ale teraz w rozpiętości 150cm. Nasz kolega jak zwykle stanął na wysokości zadania i przy okazji wakacji w Polsce otrzymałem przesyłke z powycinanymi piankami. Masa pianek 270g. Marek dodał przezroczystą owiewke i maske silnika. Wysłał mi też pliki do druku 3D z owiewkami na koła. Powoli ruszam z budową. Zaczynam od skrzydeł i wyrysowania przebiegu dzwigarów, klap i lotek. Podwozie będzie na aluminowym płaskowniku już klei się plaster ze sklejek do zamocowania go w skrzydle na podstawe podwozia. Robota idzie powoli, mam dużo pracy w pracy ? i mniej czasu dlatego ta budowa pewnie będzie się wlekła. Oblot planuję na przyszły rok.
-
Ale start to miałeś ostry. Zbuduj katapulte bezpieczniej się startuje.
-
MiG-21 EDF 70mm - krok po kroku (z planami)
Vesla odpowiedział(a) na robertus temat w Skrzydełka, kaczki i "odrzutowce"
Inna bateria 6s 3200mah. Gra i buczy. Tamta była za mała i nie wytrzymywała dłuższej pracy na pełnej mocy. Muszę tylko przemyśleć czy da się przebudować kadłub aby pakiet zakładać gdzieś z tyłu za kabiną. Do nowego pakietu musiałem dużo ołowiu (ok. 60g!) dodać na ogonie bo był baaardzo ciężki na nos. -
MiG-21 EDF 70mm - krok po kroku (z planami)
Vesla odpowiedział(a) na robertus temat w Skrzydełka, kaczki i "odrzutowce"
Ale przyziemił z przeciągnięcia. Fajne. Ja swojego gwoździa zabrałem w niedziele przewietrzyć się. Porozkładłem start i... zaczęło lać. Nawet nie padać. Trzeba było się zwijać. ?
