-
Postów
3 972 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez enter1978
-
Relacja, SU-27 depron w skali 150%
enter1978 opublikował(a) temat w Skrzydełka, kaczki i "odrzutowce"
Porwałem się na ten konkretny model bo bardzo mi się podoba wizualnie , a jak to lata i czy w ogóle poleci to sie okaże. Wydrukowałem plany w standardowym rozmiarze , ale model wydał mi się jakiś taki mały. Plany udostępnił Mirek w dziale plany, ale w tym dziale jak zauważono z prostego pytania o plany powstał off topic, więc jak można to prosił bym o przeniesienie tego tematu http://pfmrc.eu/index.php?/topic/58713-p-fa-18-super-hornet/ . Dziś wydrukowałem plany w skali 150% i zacząłem sklejać kartki, niestety z powodu drukarki która żyje własnym życiem i wszystko wie lepiej, drukarka porobiła spore marginesy i wydrukowała plany na około 100 kartkach A4, na szczęście wszystko pasuje do siebie. Nie wiem ile potrwa budowa tego modelu , bo ze względu że powiększyłem skalę wiekszość elementów będzie trzeba wykonać z dwu warstw podkładów 5,5mm i 3mm , co zajmie więcej czasu. Nie wiem ile zdążę wykonać modelu do ocieplenia na dworze , bo jak się zrobi cieplej to model zostanie odłożony bo muszę polakierować swój maxi skuter , zdemontowałem karoserię miałem malować a tu mrozy nadeszły, więc skuter czeka na ocieplenie a ja zabieram sie za model SU-27. Na zdjęcia z rozpoczęcia budowy trzeba będzie poczekać bo z samymi planami ugrzęznę na kilka wieczorów. Mam, nadzieje że model wyjdzie fajny. -
Ok , to tak zrobię. Depron 3mm mam, a przy okazji do większego modelu wejdzie większe śmigło, może 8-9 cali?. A jest opcja że z takim większym śmigłem silniki które mam na zbyciu , to któryś posłuży do napędu modelu?
-
Mam mały problemik, nastawiony tym że model Sławka miał coś około metra rozpiętości nie doczytałem jakie ma wymiary ten SU-27. Nie dawno posklejałem plany i model ma 60 kilka centymetrów rozpiętości, trochę mały . Czy mogę tak po prostu wydrukować plany powiększone do około 145% ? Czy powiększony model z tych planów będzie poprawnie latał? czy środek ciężkości się nie zmieni? czy cos trzeba zmieniać? w konstrukcji prócz jak myślę wstawienia jakiegoś dźwigara w skrzydło ?
-
30-latek spełnia marzenia z dzieciństwa, czyli co na początek
enter1978 odpowiedział(a) na michalkamil temat w Od czego zacząć??
Ja miałem bardzo ciężkie początki, bo nikogo w pobliżu nie ma kto by pomógł czy coś pokazał. Więc waliłem motoszybowcem o ziemię tylko wióry leciały. Bez niczyjej pomocy doszedłem do takiego poziomu że ledwie umiałem się utrzymać w powietrzu bo lataniem to bym tego nie nazwał. Następnym krokiem było zaopatrzenie się w symulator i jednocześnie rejestracja na forum, gdzie jest kultura na poziomie i wszyscy chętni do pomocy laikowi. W między czasie budowałem pierwszy własny model i ciągle trenowałem na symulatorze, o dziwo po wielu godzinach na symulatorze zbudowany model poleciał, i ja naprawdę nad nim panowałem , a później przywaliłem w linię wysokiego napięcia . Ale dalej ostro dawałem na symulatorze, przy okazji budując inne proste modele, wszystkie latały a mi szło coraz lepiej. Symulator wyrobił takie odruchy że latam, fikam koziołki i wiem co robię , i w ogóle nie myślę o tym co zrobić, kiedy, i jak, steruję odruchowo. Na gwiazdkę dostałem od żony Fun Cub , modelem tym spędziłem masę czasu w powietrzu, nigdy nie uszkodziłem modelu, nie przerabiałem podwozia bo mi Bartek odradził , ciągle wykonuję nim podstawowe akrobacje, fun cub to bardzo dobry model i myślę że każdy kto zaczyna swoją przygodę z modelarstwem, powinien ten model mieć. Na święta przyjechał szwagier z warszawy z dzieckiem i mały tak sie przyglądał na wiszące modele że obiecałem mu że wypuścimy model jak przestanie trochę wiać wiatr. A wiało niemiłosiernie w telewizji podawali że wieje 50km/h a ile wiało to nie wiem, w końcu wieczór zaczął się robić wiatr nie ustał ani trochę , więc obiecałem? to polatamy w wietrze. Wziąłem fun cuba i poszliśmy go wypuścić, wiał taki wiatr że nie dało się modelu postawić na ziemi bo wiatr go od razu porywał, model wystartowałem z ziemi, wykonałem dwa starty i dwa lądowania , starty takie sobie bo miotało nim jak szatan, lądowania super miękkie ale też nim rzucało , warunki do latania były dramatyczne a jednak zabawa była fajna. A nawyki i umiejętności jakie do tej pory zdobyłem zawdzięczam tylko symulatorowi, nigdy nie wykonałem żadnej figury modelem bez symulatora bo źle sie to kończyło , szczególnie jak model był na małej wysokości, ale jak na symulatorze daną figurę poćwiczyłem kilka godzin, to prawdziwym modelem już szło jak z płatka, no może prócz zawisu na śmigle, na symulatorze model wisi jak zaczarowany i robi to co ja chcę , w realu wisi chwilę i zaczynam tracić nad nim panowanie, ale to taki szczegół kwestia wprawy i modelu w symulatorze zawis ćwiczę edgem 540 a w realu fun cubem . Symulator i fun cub to na początek doskonała mieszanka. -
Hm? dokładnie jest tak jak Robert pisze, GT2218/09 jest z magnum xxl model mi się znudził latał nim nie będę, ktoś z zamościa obiecał że go zabierze ode mnie, silnik wymontowany leży. EMAX BL2215/25 wymontowałem z cessny którą robiłem jako pierwszy model, a model stał w garażu na regale , ale pies ściągnął cessnę z regału i ją zeżarł , silnik mi pozostał bo był wyjęty, a cały model razem z wyposażeniem został zjedzony. Emax cf2812 napędzał lil rippera ale model mi się znudził więc, oddałem go komuś kto mam nadzieję się nim cieszy, a silnik mi pozostał. Nic się nie dzieje, i tak nie mam kleju więc muszę zamówić paczkę z jakiegoś sklepu rc więc przy okazji zamówię sobie silnik. A czy regulator 30A wystarczy do takiego modelu? bo mam regulator redox 30A i pięknie chodził z silnikiem Emax cf2812, ale jak go włożyłem do modelu z silnikiem BL2215/25 to startował dobrze ale po chwili model znacznie tracił moc, tak jak by silnik pobierał za dużo amper, regulator się przegrzewał i ograniczał moc, takie przynajmniej miałem wrażenie, bo po chwili lotu model tak tracił moc że ledwie leciał , dosłownie na granicy nośności. A chciał bym ten regulator 30A wykorzystać.
-
No więc spróbuję wykonać SU-27. A jeszcze mam pytanie, czy jest opcja że emax CF2822 da radę napędzać ten model? tak pytam bo zużywa najmniej energii i pewnie model na tym silniku latał by najdłużej.
-
No i nie mogę się zdecydować pomiędzy SU27 a F18. Tak na szybko podejrzałem że f18 ma jakies zawiłe stery, sześć serw, stery wysokości chodzą i razem w tym samym kierunku, i chodzą w przeciwnych kierunkach. To na pewno jest model pod moje czterokanałowe radio ? Mam dwa pakiety: 3s ,900mah i 2S 1300mah , i chciał bym żeby któryś z tych pakietów napędzał nowy model. Silniki które leżą i nie mam dla nich zastosowania to, emax CF2822 albo EMAX BL2215/25 bądź emax GT2218/09. No nic tam, pobiorę wszystko co Mirek udostępnił , przejrzę i wybiorę łatwiejszy w budowie.
-
Dzięki Mirek. Zaraz obejrzę plany które udostępniłeś , od wczoraj nastawiłem się na miga 29. Mig 29 z wyglądu mi się podoba, przed chwilą wydrukowałem plany i rozłożyłem na podłodze, jeszcze nie sklejane kartki. O ile model mi się podoba o tyle jak tak patrzę na te rozłożone kartki, to coś jest nie tak, coś mi drukarka źle to wydrukowała , lewa połowa modelu dość dobrze pasuje , ale prawa połowa planów jest źle wydrukowana a kartki nie pasują do siebie, to znaczy linie się nie łączą , a odchyłki są bardzo duże. Dokładnie to tego miga sobie upatrzyłem http://www.parkjets.com/mig-29-jb? Spróbuję powalczyć z tą drukarką, jak nie opanuję tych planów mig 29 to pewnie zainteresuję się SU37. Śmigło słyszałem że większą sprawność ma jak jest z tyłu modelu niż w środku , Nie wiem Mirku jaki napęd ma SU37 z twoich planów ale z tego co zaobserwowałem to przeważnie SU37 ma turbinę , a ja wolał bym na razie pozostać przy śmigle, ale jak jest opcja śmigła to jak by to nie było kłopotem to prosił bym o podesłanie planów SU37. Będę coś dłubał , bo mi pogoda popsuła plany na najbliższy czas, a że lubię sklejać modele to bardzo chętnie zbuduje sobie model taki jakiego jeszcze nie miałem i jakim nie latałem.
-
Phoenix 5.0 na lapku DELL z kartą NVIDIA quadro FX 3500 - czy pohula?
enter1978 odpowiedział(a) na AMC temat w Symulatory
Ja używam symulatora Phoenix V4 ale skusiłem się na aktualizację do wersji V5 i bardzo tego pożałowałem , modele latają sztucznie, myślę że większy realizm mają modele w darmowych symulatorach, wersja V5 bardzo mi się nie podobała, ale zawrócić aktualizacji do wersji V4 sie nie da, zostaje przeinstalowanie programu , pobieranie modeli itp, od nowa. -
Szkoda że nie ma planów Link Dawida nie przedstawia modelu Sławka
-
Czy ktoś posiada plany depronowego modelu, Super Hornet z tematu Sławka?. Od dłuższego czasu szukam modelu do wykonania , ale chciałem wykonać coś czego jeszcze nie miałem, wyciąłem plany ultrona , ale nawet nie wycinałem elementów bo stwierdziłem że jest bardzo podobny do lil rippera, którym się wylatałem do znudzenia, a na koniec dałem ogłoszenie na olx i oddałem go za darmo, więc gdybym wykonał tego ultrona pewnie radości bym z niego nie miał. Ale ten Super Hornet tak mi się spodobał że bardzo chciał bym takiego mieć, szczególnie że nie mam na razie nic konkretnego do roboty, latanie też się chyba kończy , dzis wyszedłem polatać ale po kilku minutach tak zmarzłem w paluchy że zabrałem model i wróciłem do domu. Jak by ktoś posiadał te plany to bardzo bym prosił, o udostępnienie bądź podesłanie, bo ja szukałem ale jakoś tak mi to szukanie nie gramotnie szło że nic nie znalazłem
-
He ja też dostałem od żony prezent w postaci modelu samolotu, widziała jak mnie to kręci więc kupiła mi model fun cub multiplex, dzięki synkowi model otrzymałem przed świętami bo dał rade zepsuć mamie niespodziankę. Prezent jak najbardziej trafiony i daje dużo radości. Mamy w domu od dość dawna helikopter, na podczerwień, co prawda od dawna nie używany bo pies zeżarł radio, ale jak to latało , sześciolatek bez problemu bez żadnego przygotowania latał tym po domu, był bardzo precyzyjny, startował lądował wisiał w powietrzu nie mając nigdy wcześniej czegoś takiego w rękach. Nie pamiętam jaki to model i kto to wyprodukował, ale miał jeden wirnik, kosztował coś 140zł, i każdy nim umiał latać , bez względu na wiek i doświadczenie . Ja też sporo nim latałem, niestety helikopter był bardzo łatwy i posłuszny , i mimo kilku godzin wylatanych niczego mnie nie nauczył, jak przesiadłem się na model motoszybowca to więcej go kleiłem niz nim latałem. Dopiero jak zasiadłem do symulatora to po spędzeniu kilku godzin przed ekranem , nabrałem nawyków i o dziwo przestałem rozbijać modele, motoszybowiec który był nie do opanowania zaczął latać jak ptaszek, w końcu stał się nudny. Latałem modelami bardziej wymagającymi i o dziwo tez latały, model akrobacyjny lata, tak jak ja chcę i robi to co ja chcę. Ja na początek bardzo polecam symulator, mimo że już jak na razie modele mnie nie zaskakują , to do dej pory również latam i ćwiczę latanie na symulatorze.
-
Chciał bym kupić regulator który będzie pracował z silnikiem Emax GT2815/07, który napędza model Fun Cub. Obecnie zasila ten silnik regulator tower pro 40A ale w pewnym zakresie obrotów z silnika wydobywają się dziwne strzały. Raczej staram się omijać ten zakres obrotów, ale czasami się zapomnę a wolał bym że by mi nic nie strzelało w modelu. Ogólnie mimo nie najlepszej opinii o produktach tower pro ja jestem z tego regulatora bardzo zadowolony bardzo dobrze pracuje z innymi silnikami jakie posiadam , ale z tym jednym nie do końca sie dogaduje tak jak trzeba. Ja nie posiadam doświadczenia, a nie chciał bym kupić złego produktu, Posiadam regulator redox 30A który napędzał silnik cf2822 i wydawało się że jest OK ale jak włożyłem ten regulator do modelu z innym silnikiem (który pobiera około 20A) model nie najgorzej odleciał , aby po chwili na tyle opadł z sił że ledwie udało się modelem wrócić, a wcześniej ten model napędzał właśnie ten regulator tower pro i nigdy nic złego się nie działo. Więc z własnego doświadczenia wiem że tower pro nie wezmę bo z tym moim silnikiem z fun cuba coś nie za bardzo sie dogaduje, redoxa już nie chcę bo mam, i czuję że nie lubi jak się go za bardzo obciąża mimo że do maksymalnego obciążenia jeszcze daleko. Znalazłem coś takiego http://www.modelemax.pl/product_info.php?cPath=8_247_253&products_id=13341 czy to był by dobry regulator? Albo taki http://www.modelemax.pl/product_info.php?cPath=8_247_761&products_id=14200 Nie mam pojęcia co kupić za około 100zł, pomoże ktoś?
-
Ja chyba tez ulepie takiego ultrona, plany już pobrałem, wydrukowałem dwa razy żeby wyciąć wszystko, bo wydrukowane elementy na planach zachodza jedne na drugie , a chcę sobie wyciąć szablon każdej części modelu. Okleję go taśmą pakową, bo mam taśmę w trzech kolorach, pozostałość po ultimate nac więc ją wykorzystam. No i na pewno wykonam podwozie. Śpieszył się nie będę bo mam czym latać, obecnie jestem zauroczony fun cubem i ujeżdżam go codziennie bez względu na pogodę. A ultron to taki model na nudne zimowe wieczory, wykonam go z siwych podkładów cezar 5,5mm. Jaka jest waga gotowego modelu do lotu? emax CF 2822 go pociągnie?
-
Na razie dam sobie na wstrzymanie, regulator kupię gdzieś przy okazji jak coś będę zamawiał. Ogólnie da się modelu używać , wystarczy pamiętać żeby pomijać właśnie ten zakres obrotów na których pojawiają się te hałasy. Dziś latałem i tylko raz jak się zapomniałem to mi zazgrzytał, ale to na momencik jak usłyszałem to minimalnie zwiększyłem obroty i była cisza. A polatałem sporo, latałem i latałem i latałem, trochę wykonywałem proste figury, wiele razy wzbijałem go na taka wysokość że ledwie go widziałem, i mając na uwadze żeby nie wprowadzać silnika na takie niskie obroty na których strzela, to nawet zapomina się że cokolwiek mu dolega. Mocy ma pod dostatkiem, pionowo w górę idzie jak szalony, a wzbity bardzo wysoko można wyłączyć silnik całkowicie a model lata i lata bez silnika. Miałem wrażenie że jak go tak wzbiłem bardzo wysoko i wyłączyłem silnik, i leciutko trąciłem w bok ster kierunku trymerem, żeby model nie leciał prosto tylko robił wielkie okrążenia, to model tak latał w koło i latał , nie zawsze na niego nawet patrzyłem bardzo powoli wytracał wysokość, że wydaje mi się że gdyby nie linie energetycznie gdzie trzeba modelem kierować , to również sam by wylądował, bez ingerencji pilota , może niezbyt miękko ale tak spokojnie szybuję że miałem właśnie takie wrażenie że usiadł by sam bez strat. Bardzo fajny model a ja go coraz lepiej czuję, kapryśny silnik coraz mniej mi przeszkadza więc na razie się będę nim cieszył tak jak jest, a w najbliższym czasie zaopatrzę się w inny regulator.
-
Chodził mi po głowie dzis regulator i nawet w pracy posiedziałem i poczytałem o nim. Na jakimś forum typowo elektronicznym ktoś opisywał ten regulator od technicznej strony, i napisał coś takiego że od strony elektronicznej i mechanicznej regulator jest bardzo dobry i producent czyli tower pro nie ma się czego wstydzić, po za tym jego moc jest większa niż podaje producent, (chyba jakieś BEC czy coś takiego podaje że ma 1,5A a w rzeczywistości ma 4.A). Jest to typowy regulator do helikoptera, i ma wady w postaci takiej że inni producenci robią regulatory które mają 60A przy tej samej masie co ten 40A. O ile podobno elektronicznie jest w porządku o tyle oprogramowanie ma dramatyczne, podobno wiele silników nie uruchamia w ogóle , chodzi o jakąś szerokość impulsu, tyle zapamiętałem z czyjegoś opisu. W moim przypadku uruchamia wszystkie silniki jakie posiadam i z żadnym nie było problemów, ale ten silnik coś świruje. Choć ten silnik pobiera najwięcej energii z tych silników które posiadam, uruchamiać uruchamia się bez problemów na wyższej mocy też nie ma problemów, jedynie w takim zakresie jak słychać na filmie, coś jest nie tak. Czy to wina regulatora? ciężko wyczuć, nie mam drugiego na podmiankę , mam ale mniejszy redox 30A i nie chciał bym go uszkodzić przy silniku który pobiera 36A. Na razie czytam odpowiedzi i czekam na sugestie, może się okaże że ktoś już sie z czymś takim spotkał.
-
Tak , silnik gra melodyjkę , silnik jest nówka sztuka , to łożyska powinny być OK, choć łożyska to jedyna rzecz która w tym silniku pracuje. Nie wiem ile zrozumieliście z tego bełkotu co wyżej napisałem , ale tak jak teraz na spokojnie przeanalizowałem to zachowanie tego silnika to chyba nic się nie zmieniło. Po prostu na początku podczas pierwszego uruchomienia (jeszcze przed zderzeniem modelu z szafką) uruchomiłem silnik i spokojnie zwiększałem moc, w pewnej chwili doszedłem do tych obrotów na których mają miejsce te odgłosy, usłyszałem łupnięcie ale pchałem drążek dalej i zwyczajnie szybko wyszedłem po za obroty na których silnik hałasuje , a wydany dźwięk wziąłem za zwolnienie jakichś naprężeń w silniku typu przesunięcie wału w obudowie. Teraz jak dziś się pobawiłem tym silnikiem to zauważyłem że jak spokojnie operuję drążkiem to jestem w stanie ustawić obroty na takim poziomie że dźwięki wydobywają się ciągle (no tak mniej więcej). O co z tym chodzi? co jest nie tak? nie mam pojęcia.
-
Hm? wał się na pewno nie przesuwa, ale gdyby był słabo dociśnięty tym imbusem i był by przesunięty do tyłu to podczas dodawania mocy przesuwając się wydałby taki dźwięk( wiem że to nie to, ale podałem taki przykład żeby orientacyjnie przedstawić jak to słyszę). Dziś przyszła piasta i polatałem trochę modelem , wiał trochę spory wiatr, zimno jak diabli , zmarzłem trochę ale i tak było fajnie . skłon chyba jest OK model raczej nie zadziera, chyba że leci pod spory wiatr i na dużej mocy , to troszeczkę ma skłonności do zadzierania , ale tak minimalnie. Niedługi dystans przeleciałem w locie odwróconym i też nie zauważyłem żeby zadzierał czy obniżał dziób, więc chyba jest w miarę dobrze ustawiony. Beczki i pętle kręci na zawołanie , bardzo fajny model . Na wietrze jeszcze go za słabo czuję i co do lądowania mam wiele do życzenia, oblot robiłem w bezwietrzną pogodę i posadziłem go aksamitnie, dziś na wietrze delikatnie mówiąc lądowałem byle jak. Modelem mi rzucało , lecz nie na boki tylko góra dół, pod wiatr jak leci szybciej to nie ma ochoty lądować , jak leci wolno to wiatr rzuca go góra dół, ale myśle że to kwestia przyzwyczajenia i wprawy, i będę go czuł i na wietrze. Co do hałasów z silnika podczas testów na ziemi była cisza , myślałem juz że mu przeszło, ale jak polatał trochę to w powietrzu od czasu do czasu hałasował , i nie było to pojedyncze stuknięcie, a raczej zgrzytanie, dość głośne i trwa może z 5 sekund i cisza leciał dalej jak by nigdy nic. Latałem około 10min to to zgrzytanie miało miejsce trzy razy. I nie wiem może to złudzenie ale wydaje mi się że podczas tego hałasowania spada moc, ale pewny nie jestem. Obecnie ładuję pakiet a jak się naładuje to pobawię się tym silnikiem nagrywając pracę, może akurat sie trafi że zacznie hałasować. Bo teraz to hałasowanie nie jest tak na zawołanie jak wcześniej że wystarczyło dodawać mocy i w pewnym momencie było stuknięcie, teraz na to kiedy hałasuje to nie ma reguły , za to jak się już pojawi to hałasuje dłużej niż przedwczoraj. Udało się sfilmować te dźwięki, podczas filmowania miałem wrażenie że to się dzieje na określonych obrotach, model trzaska ale jak zwiększę troszkę obroty to hałasowanie ustaje, to samo jak zwolnię to też cichnie, a w pewnym zakresie ma miejsce coś takiego jak na filmie (choć mogę się mylić). Tak czy inaczej nie mam pojęcia o co mu chodzi.
-
Jak zwykle Bartku masz rację . Źle wyznaczyłem linię do której się odnosiłem. Poprawiłem się, teraz poprowadziłem linię nad statecznikiem poziomym i faktycznie silnik miał około 0 stopni, opuściłem go o dwa stopnie i tak go wypuszczę , jak będzie trzeba to po następnym locie opuszczę go jeszcze ze stopień. Ale dalej nie ma przyczyny strzałów z silnika, kilka razy włączałem silnik bez śmigła , pracował na różnej mocy, i krócej i dłużej i nic się nie dzieje, syczy aż miło. Ale jak miał śmigło to od czasu do czasu strzelił najczęściej było to słychac podczas dodawania mocy, dźwięk do złudzenia przypomina coś takiego jak by wał silnika był słabo zaciśnięty w obudowie i pod wpływem ciągu śmigła wał przesunął się w obudowie i oparł o śrubę która ten wał blokuje w obudowie. Bez śmigła jest OK jak gwałtownie dodawałem mocy bez śmigła to cały model sie przechylał na bok ale była cisza żadnych niepokojących strzałów czy tam stuknięć, a ze śmigłem coś odstawia jakieś cyrki. Jutro pewnie przyjdą nowe piasty i śmigła to spróbuję z nową piastą ,i nowym śmigłem, nic mi sensownego do głowy nie przychodzi, ale jak te stuknięcia nie ucichną z nowym śmigłem to nagram to i wrzucę na youtube , może jak ktoś to usłyszy to coś więcej się wyjaśni
-
Dziś rano wstałem i nie wytrzymałem, musiałem go ulotnić . Model jest duży dobrze widoczny i umie bardzo wolno latać, mi nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Ale po kolei, poszliśmy na pobliskie pole z żoną, byłem tak zestresowany że po wylądowaniu nie pamiętałem czy model wypuściłem z ręki czy poleciał z ziemi. Model startował z ziemi, ale jest źle ustawiony, leci prosto ale zadziera dziób, trymer pchnąłem do końca od siebie ale nawet ta korekta jest niewystarczająca, jeśli leci powoli na bardzo małej mocy to jest OK, ale jak dodać mocy to zaczyna zadzierać i trzeba go jeszcze minimalnie trzymać drążkiem. Obchodziłem się z mocą bardzo ostrożne ze względu na nie do końca prosta piastę śmigła, ale nawet na bardzo małej mocy model bardzo chętnie leci, zrobiłem dwa spore okrążenia , i wylądowałem. Wylądował bardzo łagodnie na zamarzniętym polu , starałem się że by podwozie w ogóle nie pracowało, pole jest pokryte cienką warstwą śniegu tak że źdźbła zasianego zboża wystają ponad śnieg. No i te źdźbła powbijały się w te koła , prócz tego wbiła się w koło jedna jakas stara łodyga po rzepaku wystająca ponad śnieg, wydaje mi się że koła takie nie to z gąbki nie to z pianki były by lepsze , mam takie w ultimate nac jeździł po różnym podłożu , po starych łodygach z rzepaku też, ale nigdy mi się nic w koło nie wbiło, myślę że te koła sie szybko zniszczą i będzie potrzeba je wymienić na coś lepszego. Po za tym model wydaje się super fajny i myślę że to będzie mój ulubiony model, a dziś nie wytrzymałem i zamówiłem nową piastę plus jedną na zapas, i jakies śmigła co by paczka pusta nie szła . Mam jeszcze kłopot chyba z silnikiem, coś w nim strzela, ale miał to od nowości jeszcze zanim mi model zwiał i zderzył się z meblościanką. Jak wyjąłem nowy silnik z pudełka i zamontowałem w modelu postanowiłem sprawdzić jak ciągnie. Jak dodałem mocy to usłyszałem strzał , pomyślałem że może oś silnika została dociągnięta do śruby kontrującej, ale jak dodałem jeszcze więcej mocy to znowu usłyszałem ten strzał, no ale śmigło nie dociągnęło dwa razy osi na swoje miejsce więc to chyba nie to. Później model mi zwiał i uszkodził wał silnika, ale na nowym wale jest to samo, raz na jakiś czas słychać takie jakby stuknięcie, nawet jak dziś model leciał to w locie też się mu raz zdarzyło strzelić, był daleko ale nawet żona usłyszała to stuknięcie, bo zapytała co to jest co to za dźwięk. Nie jest to jakieś piszczenie czy miarczenie łożyska , jest to takie pojedyncze puknięcie
-
Model skończony , dziś przyszła paczka z serwami, nowy wał silnika, plus jeden wziąłem sobie zapasowy . Model wyważony 80mm od krawędzi natarcia, (na ogon musiałem dokleić 20g balastu), cały model gotowy do lotu waży 1086g. Pakiet 2700mah, silnik 2815/07 , śmigło 11X5,5E, regulator 40A. Niestety podczas ostatniej ucieczki modelu prócz zgiętego wału silnika , minimalnie została zgięta piasta, tak na pierwszy rzut oka tego nie widać ale jak silnik powoli obraca piastą to jak się dobrze przyjrzeć to minimalne bicie gwintu widać (ten gwint jest dość długi) i być może piasta jest prosta tylko sam gwint ma minimalna odchyłkę, bo śmigło niby chodzi w osi. Przy najbliższych zakupach w sklepie rc zamówię sobie nowa piastę. Nie bardzo wiem jak ustawić silnik do tego modelu, skłon mam około 3 może 3,5 stopnia bo tak przyległa wręga silnikowa do tych swoich mocowań , tymi śrubkami nic jeszcze nie regulowałem , wykłon jest na zero. Podpowie ktos z posiadaczy tego modelu jak macie ustawione skłon i wykłon?. Mam chęć go jutro wypuścić z rana bo ciekawość mnie zżera jak ten model lata, a z drugiej strony boje się że coś źle ustawiłem czy inny pech mnie dopadnie i go uszkodzę , szczególnie że z rana ziemia będzie zamarznięta i twarda
-
Silnik jaki zastosowałem to Emax GT 2815/07. Hm? Co prawda nie znalazłem ile amper pobiera ten silnik na śmigle 12x6 ale wyczytałem że na śmigle 11x5,5 pobiera 36A. I z tego powodu nie mam powodów do radości bo będzie go napędzał regulator 40A, większego na razie nie posiadam. Ale myślę że da sobie radę bo ciągnął silnik emax2218/09 ze śmigłem 11x3,8, SF które to śmigło nie było przewidziane do tego silnika. Regulator jest mocno użebrowany aluminiowymi radiatorami z każdej strony, i jak do tej pory jestem z niego zadowolony. Obecnie już mam na piaście zamontowane śmigło 11x5,5E i na nim będzie oblot, czekam tylko na wał i jak jutro przyjdzie wał to montuje silnik i serwa. Choć bardzo mnie interesuje ile ten silnik pobiera amper na śmigle 12x6E (zamówiłem sobie takich kilka a 11x5,5 mam tylko jedno ). Czy ktoś ma może jakieś namiary na informacje o silniku 2215/07 ze śmigłem 12x6 ? Z tym zabezpieczeniem na wale to może być dobry pomysł( wiem o co chodzi ).
-
Kadłub zmontowany, ale wczorajszy cały dzień nie należał do udanych, nie wiem może trzeba nade mną spalić len czy wylać jajko (babcie robią takie czary) Zmontowałem cały kadłub zamontowałem silnik, ze śmigłem i postanowiłem sprawdzić jak ciągnie na tym śmigle 12x6, no i jak na moje oko powinno byc wspaniale, drążek na połowie mocy a model wyrywa się z rąk, pełnej mocy nie sprawdzałem. Więc postanowiłem ustawić ster kierunku , ale jak się okazało kierunki były odwrócone , i nie wiem jak, ale przełączyłem nie ten rewers na radiu , pech chciał że przełączyłem rewers od przepustnicy. Silnik wystartował pełną mocą , i nie było szans go złapać, ja nawet nie zdążyłem zobaczyć co się stało a co mówić żeby go złapać. W efekcie drzwiczki meblościanki do naprawy , śmigło połamane, wał silnika zgięty. Chyba zdrowo przygrzmocił bo 5mm wał silnika chyba nie jest za łatwo zgiąć. Nic to dziś zamówię nowy wał i nowe śmigło , z tego złego tyle jest dobrego że kadłub nie ucierpiał .
-
Hm? Dobre pytanie po co, chyba dla tego że część użytkowników narzeka na to że model kołysze się na boki na nierównościach że dotyka skrzydłami ziemi. Nie pamiętam gdzie ale gdzieś to czytałem. Z drugiej strony podczas twardego lądowania , po takim lądowaniu wolę wyprostować drut niz naprawiać kadłub, a myślę że jak podwozie będzie za twarde to kadłub będzie cierpiał podczas twardszych lądowań. Już widzę że Bartek jest bardzo przeciwny modyfikacjom podwozia, więc ja zmieniłem zdanie i nie będę tego podwozia zaczepiał, zostanie tak jak jest.
-
Bartku ja czytam wyłącznie to forum , temat fun cuba też czytałem, problem w tym że ja bardzo dużo czytam, troche mi się miesza w głowie, i niekoniecznie wszystko co przeczytam to przyswajam . Dziś skleiłem kadłub CA, śmierdzi piecze w oczy ale dałem radę, płaszczyzny posmarowałem tylko CA średnim ale jak złożyłem połówki to psyknąłem po spoinie aktywatorem. Mam silnik, GT2815/07 , kupiłem dwa śmigła 11x5,5E i 12x6E planuję oblot robić na tym większym. Na ster kierunku kupiłem serwo Tower ProMG90S a na resztę sterów myślę że zastosuję SG90 , tak mnie naszła taka myśl że magnum XXL miał takie serwo na sterze wysokości , a w tym modelu SW to naprawdę wielka łopata jest, i serwo sg90 wymachiwało tym bez problemu. Skoro nikt nie wstawiał zawiasów w stery to i ja się nie będę wychylał, tylko zostawię tak jak jest, kto by się nie wypowiadał na temat tego modelu to wszyscy byli zachwyceni właściwościami lotnymi Fun Cub , więc nie będę poprawiał producenta . Chciałem tylko wzmocnić to podwozie ale przez pomyłkę kupiłem drut 3mm a taki będzie chyba za gruby, następnym razem kupię 2,5mm i dopiero wzmocnię to podwozie.
