Skocz do zawartości

enter1978

Modelarz
  • Postów

    3 972
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez enter1978

  1. Bardzo spodobał mi się taki hm? efektowny nawrót? na filmie w 0:06 , ale nazywa sie to jakoś fachowo? nie wygląda na trudne za to jest efektowne i ja też tak chcę https://www.facebook.com/1327382109/videos/5398692703500467?idorvanity=354797365216533
  2. Dokładnie. Tu od razu jest rozwiązanie problemu dlaczego jedne modele latają fajnie a inne byle jak, mimo że są budowane z tego samego zestawu i mają podobną wagę. Ale to stara konstrukcja , tak był budowany velox a ten Mx odziedziczył niewygodna technikę budowania po veloxsie. Czym nowszy projekt tym łatwiej się go buduje , extra 2,7 była następnym projektem i tu już jest wielki skok odnośnie komfortu budowania, a później była extra 2,4m to w tym modelu to juz całkowicie jest konstrukcja przemyślana i model buduje się i szybko i przyjemnie , mimo że pierwszy kontakt z zestawem przytłacza ilością części , ale dostaje się wszystko gotowe i podstawione pod nos tylko trzeba to poskładać w całość, stery robi się razem z statecznikami , odcina się ster od statecznika dopiero jak juz są kesony poprzyklejane, co gwarantuje doskonałą geometrię elementów. Ja sam zrobiłem dwa mx-y i drugi niby latał nieźle ale pierwszy latał lepiej , nawet Erwin który odkupił ten pierwszy model i rozbił, mówił niedawno że mój lepiej lądował niż ten który odkupił od innego kolegi i obecnie go używa, domyślam się że chodzi o geometrię sterów.
  3. No nie wiem , też mam mieszane uczucia. Dociśnięty sam spływ do blatu jako tako sie sprawdza. Tyle że tutaj Robert wkleił tylko żeberka na listewkę, nic to nie zmienia i nie ma wpływu na nic , kiepsko by było gdyby to robił np na beczce , a na płaskim blacie nie ma znaczenia, bo po wyschnięciu ta konstrukcja i tak się będzie kręcić i wyginać na wszystkie strony. Kluczowe jest jak będą przyklejone kesony , dociśnięcie konstrukcji do płaskiego blatu na całej powierzchni podczas przyklejania kesonu jest gwarancją skręconej finalnie lotki. A to co Robert pokazał na obecnym etapie , nie jest błędem.
  4. Mi tam sie nie spieszy , model buduje dla zabawy, nie ma szans aby w tym roku poleciał , jak nie patrzeć to mam czym latać, ten model Mx-a jest mi potrzebny bo nie mam modelu szybkiego w przygotowaniu do lotu , mobilnego, którym polatam gdziekolwiek, większe modele potrzebują odpowiedniej miejscówki , a ten nie za bardzo. Co prawda gdybym nie filmował budowy to miał bym więcej zrobione , np teraz wszystkie wzmocnienia i drobiazgi już dawno mógł bym powklejać ale nie mogę bo jak to by było przed kamerą , gdybym pokazał gotowe i posklejane , kiepska by to była budowa bo w posklejanych elementach nie wszystko by było widoczne i jasne. Więc kolejne prace czekają aż mnie najdzie na filmowanie. Nie jest to problemem, pogoda będzie co raz gorsza , coraz mniej będzie się latać a coraz więcej budować i serwisować, do wiosny jakoś ten model poskładam
  5. Robiłem tak samo, też sobie drukowałem schemat w skali 1:1 i na nim układałem lotkę również na rurkach, jedynie na płaskim blacie do schnięcia dociskam tylko spływ steru do blatu. Robert ty zaraz skończysz model, ja ze swoim jestem w ciemnej dupie , albo nie mam czasu , albo jak mam czas to idę latać. Ale tak popatrzyłem na te twoje lotki trochę mnie zmotywowały i chyba idę coś podziałać z godzinkę w piwnicy przy swoim modelu.
  6. Nie wiem, kiedyś tego chyba nie było , model dawno temu przeszedł lifting , pojawiły sie dodatkowe uchwyty maski, laminaty w wrędze silnika i podwozia , to może i pojawiły sie otworki w żeberkach , bo te żeberka sa do siebie podobne i trzeba było główkować np które sa od steru wysokości a które od lotki, i być może dlatego pojawiły się otworki. Teraz Marcin wysyła posegregowane elementy więc jest łatwo , kiedyś przychodziły elementy w arkuszach i juz nie było tak łatwo się odnaleźć. A ja też mam pytanie, czy w sterze kierunku na natarciu zamykacie balsą kesony od tyłu? bo ja wcześniej zamykałem , ale teraz się zastanawiam czy to ma sens?
  7. Bo to nawet zdaje egzamin, tylko np w sterze kierunku po wstawieniu wzmocnienia pod dźwignie znika otwór na rurkę , dlatego na rurkach robi się natarcie steru z tych pasów balsy one wystarczająco usztywniają konstrukcję natarcia , dociśnięty do blatu spływ załatwia kesony na spływie, a keson na natarciu juz można w powietrzu wkleić , a najlepiej z dociśniętym spływem do blatu, problemem może jedynie być o czym wspomniał Stanisław , ściągający klej. Wiecie co? ja bym na miejscu Marcina w cholerę przerysował te żeberka sterów na takie jak ma extra 2,7 czy extra 2,4m i model buduje sie wtedy i szybciej i przyjemniej , a tak jak jest teraz to niektóre prace sa delikatnie mówiąc drażniące. Tyle że to stary model , zainteresowanie nim spadło praktycznie całkowicie, bo każdy kto się porwie na budowę większego modelu wybierze extrę 2,4m bo to po prostu lepszy model. Ja mając silnik , maskę , szybę, śmigło falkona , itp zdecydowałem się na ponowną budowę Mx-a , ale w moim przypadku to jest to model do ćwiczenia i eksperymentowania, kiedyś do tego celu miałem krzyżaka a teraz krzyżaka zastąpił Mx, lata jak gazeta a jak nie patrzeć to poważniejsza maszyna , przynajmniej co na nim ogarnę to i przeniosę to z marszu na większe modele, a z krzyżaka tak nie za bardzo się da, bo sam model jest ograniczony i w bezwładnych fikołkach jest gorzej tępy niż noga stołowa i nie ma znaczenia kto model wyprodukował , a mnie najbardziej takie właśnie przewracanie modelu i bezwładne latanie bawi. Wydrukuj sobie w skali plany lotki i posklejaj lotke na papierowym planie, na ostatnim filmie pokazałem te plany , tylko ja nie wydrukowałem ich w skali, ale wydrukowane 1:1 ułatwią montaż bo poskładasz lotkę na kartce z narysowaną lotką żeberkami itp.
  8. Mi coś świta że trzeba było cos przycisnąć do płaskiego blatu, teraz się okazało że faktycznie trzeba przycisnąć , ale nie cały ster tylko sam spływ. No jak nie patrzeć to dość stara konstrukcja , ale ja tam lubię ten model bo lubię nim ćwiczyć manewry których się dopiero uczę, lata mi się tym kompletnie bezstresowo , nie jest zbyt drogi, ląduje na kilku metrach trawnika, no ma trochę zalet, no i ma kilka wad, np za małe wychylenia sterów (ale to się zmieni) no i te przeklęte wzmocnienia pod zawiasy. Ale jak to komus bardzo przeszkadza, to jest model 2,4m w ofercie, którego nie dotyczą niedociągnięcia Mx-a , tam żeby nawet chcieć to sie nie za bardzo da cokolwiek krzywo skleić, po prostu nowsza konstrukcja bardziej przyjazna potencjalnemu budowniczemu.
  9. Ale wyjaśniło się dlaczego jedne modele latają dobrze a inne nie za bardzo, obstawiam że te co nie za bardzo to mogą mieć problemy z geometrią. Da sie zwichrować stery i mozna o tym nawet nie wiedzieć. Montaż na blacie całej powierzchni steru odpada, bo na 100% ster będzie krzywy. Zrobiłem krótkie rozeznanie u kolegów, bo tak naprawdę to zapomniałem jak to się przyklejało te kesony, kilka lat juz jak nie patrzeć minęło gdy budowałem ten model. I najłatwiejszym sposobem jest przyciśnięcie do płaskiego blatu samego spływu steru, a na przedniej części steru poszycie schnie w powietrzu.
  10. Tak , to normalne że wycieczkę po ustawieniu kamery się wycina, normalne jest tez to że czasmi ma się kilka myśli jednocześnie i się zbaranieje i nic w końcu się nie powie. Ale zaliczam dwa zacięcia raz po raz w końcu zwieszam głowe i mówię kur.....a, po czym mylę pliki, i to publikuję. Na końcu filmu zamiast pliku z wstępem i to nieobrobionym miał trafić plik z logo builder .rc . Robert mój geniusz czasami mnie przeraża
  11. Cholera , dopiero zobaczyłem o co chodzi, chwilowo usunąłem film. Nie mam pojęcia jak to się stało , czasami się zatnę i dogram ponownie bez zacięcia, po czym niepotrzebny fragment obetnę. No tutaj nie było wszystko OK , ale jakimś cudem w programie musiałem wrzucić nie to co trzeba,na koniec i nie zauważyłem tego , skompresowałem i wrzuciłem na youtuba. Po powrocie z pracy obetnę niepotrzebną część i jeszcze raz wrzucę film.
  12. Obawiam się że Irek może mieć rację, po części skleiłem ster, żeberka siedzą na rurkach , wszystkie żeberka na spływie sa przyciśnięte do blatu ale natarcie nie przylega. Albo mam gdzieś małą kroplę żywicy na kamieniu której nie widziałem bo i tak sie zdarzało i teraz przeszkadza, albo ster nie będzie płasko leżał co wydaje mi się bardziej prawdopodobne. Jutro rozwiążę ten problem i ster będzie posklejany i będzie prosty, bez względu na to jaka jest przyczyna , w każdym razie z tego co widzę to da się ten ster zrobić krzywy.
  13. Myślę że większą odchyłkę można zrobić podczas oklejania , wbrew pozorom folia ciągnie konstrukcję, nie wiem jak z statecznikami , ale z zwichrowaniem długiej lotki podczas oklejania nie miałem problemu
  14. Tak pewnie jutro wkleję tą balsę , daję balsę 2mm. Jak się uporam z tym co pokazałem na filmie (to nie potrwa długo) to zabieram się za stateczniki. Na tą chwilę zużyłem 4 deski balsy 2mm , ale mam garba , mam statecznik pionowy i mam ster kierunku w trakcie sklejania, ciekawe ile desek balsy zużyję oszczędzając balsę, bo praktycznie nie wyrzucam żadnych ścinek. Bo balsa której używam to jest materiał na zapasową extrę 2,7m, tyle że ten model 2,7m nie wiem kiedy będzie kończona jego budowa i życzył bym sobie aby mi ten zapasowy kit nigdy nie był potrzebny , to postanowiłem że pożyczę sobie trochę balsy na tego Mx-a , bo Mx wiosną będzie latał , a zapasowy kit najlepiej jak by nie było potrzeby aby kiedykolwiek poleciał.
  15. Czasami po zimie podczas pierwszych lotów lekko się zawieszam na manewrach które nie do końca mam opanowane. A tak po z tym to garb juz jest wklejony i wyschnięty, kieszenie zdjęte z rur, i kawałek steru kierunku schnie.
  16. Masz rację, tak sie robi i stery wysokości i lotki, ale nie miałem pewności co do steru kierunku i dlatego na filmie trochę się zawiesiłem bo wyleciało mi z głowy czy sklejałem ten ster na blacie czy na rurkach. Więc będę sklejał na blacie , a najwyżej wspomogę się laserem aby się upewnić że ostatnie dwa żeberka w które wchodzi listwa balsowa trzymają geometrię, bo jak by sie uprzeć to tylko ostatnie dwa żeberka można na upartego zwichrować, a cały ster kierunku leży płasko na blacie i nie ma możliwości go skrzywić. Marek dzięki za zwrócenie uwagi , w następnym odcinku to niedopowiedzenie sprostuję , rurki 28mm i 12mm , a rękaw większy na rurki do 40mm a mniejszy na rurki do 20mm, swoja drogą rękaw do 40mm zamówiłem 1,5m ale jak widać jakieś krótkie te półtora metra, zbiegł się w chłodnej piwnicy?. Ogólnie kieszenie robię na papierze do pieczenia, więc luzu po usunięciu papieru prawie nie ma , a po wklejeniu kieszeni np w kadłub zasychająca żywica jeszcze ściśnie kieszeń , dlatego wklejana kieszeń schnie z rurą w środku bo jak by schła bez rury to by się mogła za bardo obkurczyć i nie dało by się rury włożyć, a tak to schnie z rurą i po wyschnięciu luzu nie ma żadnego , czasami nawet za ciasno skrzydła wchodzą na rurkę. Nie zapomnę następnym razem o tym wspomnieć
  17. Słaba dziś pogoda była do latania, ale bardzo dobra do budowania. Wróciłem z pracy , zmokłem, i nawet nie zachodząc do domu zabrałem sie za nagranie kolejnego filmu. Ten film jest monotonny , bo robię kieszeń na rurę, ale budując model nie wszystkie prace sa fascynujące i ciekawe, a chcąc pokazać prace które nie koniecznie jest gdzie zobaczyć od kuchni, to i takie monotonne nagranie musiało się trafić, taka to robota.
  18. Ja się tam nie za bardzo znam , i w sumie nie za bardzo mnie interesuje skład chemiczny blachy , dla mnie istotne jest tylko czy materiał sie sprawdza czy nie, niestety na obecnym etapie mojego eksperymentowania , materiały sie nie sprawdzają z wyjątkiem rurki z odmy z audi. W każdym razie rurki są ze stali V2A , kłopot w tym że jest wiele gatunków stali które odpowiadają stali V2A, ale jak pisałem różnice dla mnie nie są istotne chciał bym z 3 lata po upalać model bez awarii wydechu, przyznam że mam nadzieję że tym razem sie uda i zapomnę o sypiących się kolankach wydechowych tak samo jak kiedys mnie przesladowały awarie serwomechanizmów, tak jak się przesiadłem na renomowane produkty od kilku lat problem przestał definitywnie istnieć, ja się nie poddaję i jestem przekonany że kiedys problem zostanie rozwiązany, a najlepiej podczas tego podejścia bo za te rureczki zapłaciłem prawie 5 stówek
  19. Tu jest prawdopodobnie sedno sukcesu, to jest jakiś odpowiedni stop do takich zastosowań , nie ma nawet szans aby pierwsza lepsza rurka nierdzewna pracowała przez dwa lata bezawaryjnie jako kolektor wydechowy i nadal kolana sa OK, a tak wygląda sytuacja u naszego kolegi Darka, dwa lata pałuje na tych niemieckich rurkach model i ani razu nic nie pękło. Grubość ścianki? nie mierzyłem ale strzelam że około 0,7mm , później zmierzę to dam znać. Wykonanie samemu kolanka wydechowego jest dość czasochłonne , a jeśli się użyje nieodpowiedniego stopu to to nie działa , jest to strata czasu i nerwów, jeden znany mi producent niby robi pod klienta , daje 2 lata gwarancji a tak realnie to to kolano nie przetrwa 2 dni więc to tez strata czasu i pieniędzy bo cena jest mało przyjemna wyjeżdżasz z domu na polatanie ale nie wiesz czy polatasz. Breczka robi dedykowane kolana i dają radę ale tylko jeden sezon , a też sa drogie w dodatku ten producent teraz ma nawał pracy i trzeba sobie czekać na zamówienie i 4 miesiące, więc tez się nie opłaca. No zobaczymy co z tego wyjdzie , producent ma renomę jest ceniony , wydechy produkuje w niezbyt budżetowym przedziale cenowym ale nikt nie narzeka, to jak można kupić materiał ze stopów których używa w atrakcyjnych pieniądzach bo jedno kolano wyjdzie około 120-130zł , to sie skusiłem i będę testował, jak zrobię i pęknie to na pewno się dowiecie o tym. Zrobiłem pomiar i ścianka ma grubość 0,65mm
  20. Ostatnimi czasy obydwa moje modele zaczęły prześladować awarie w postaci pękających kolanek wydechowych. Moja cierpliwość się juz skończyła , i nie mając specjalnie wielkiego wyboru , zamówiłem u niemieckiego producenta zestaw kształtek na nowe kolana wydechowe. Tydzień poczekałem i dzis dotarła paczka z kształtkami na dwa kolana wydechowe do Extry 2,7m i jedno kolanko do extry 2,4m. Jak to wyjąłem z pudełka to pierwsza myśl była taka że to świetna sprawa i dlaczego sie na to wcześniej nie zdecydowałem?
  21. Tak, dowiedziałem się że palnik na MAPP gaz daje wystarczającą temperaturę , i że używałeś żółtego topnika. Palnik sobie taki kupię bo mam palnik na propan butan , ale może trochę stękać, juz dawno myslałem o zakupie czegoś wydajniejszego , ale tańszego niz palnik na propan tlen z zbiornikami gazów w komplecie, więc palnik z pojemnikiem MAPP gaz będzie dla mnie szyty na miarę. Widzę że jest jeszcze różowy topnik w sprzedaży , a czym się różni od żółtego to nie wiem, widzę różnicę w cenie ale interesowała by mnie różnica w wytrzymałości spoiny jak różnica w łatwości i komforcie lutowania. Co do samego kolana , to nie słyszałem abyś narzekał na trwałość, natomiast ja nie moge powiedzieć dobrego słowa o swoim produkcie zrobionym z byle jakiej rurki ciętej z metra. Cenowo też jest nieźle , ja zapłaciłem sporo ale kupiłem materiał , nawet z zapasem na 3 kolana , z czego kolana do gp-123 są dość długie. Kolanko do GP-61 wyjdzie około 120zł , to niezła cena. Jedynie zrobię inaczej niż wszyscy miejsce łącznika teflonowego, mam zamiar wlutować króciutki kawałek rurki po której przejechało radełko , po prostu podoba mi się połączenie łącznika teflonowego z taka powierzchnią.
  22. Miałem to samo w Radawcu na pikniku, zespawał je miejscowy spawacz Tigiem i piknik obskoczyło do końca, ale przy następnym wypadzie na miejscowe lotnisko pierdyknęło ponownie , pękł spaw z Radawca. Jak pisze Irek , miałem juz dość i odpuściłem, ale tydzien później było otwarcie lotniska , więc zgrzałem je migomatem i pojechałem latać , ale tak sie ładnie udało zespawać że ho ho, no i trzyma sie na razie , ale to nic pęknie w innym miejscu. Aluminium to gówno nie materiał na kolektory wydechowe, choć od Breczki to nie najgorszy stop i puki jest nowe to jakiś czas chodzi , a później materiał się chyba zmęczy po przegrzewa i trzaska raz po raz, zespawasz w jednym miejscu to ci pęknie w innym. Stal nierdzewna tez nie każda się nadaje , mam kolanko z jednego Mx-a które robiłem z rurki z odmy z audi , i nigdy mi nie pękło i nigdy nie było poprawiane i jest OK, a zrobiłem takie samo z odmy z forda i trzaskało raz po raz, po jakimś czasie juz na nim było więcej spawów niz rurki, a najgorzej wypada kolano z modelu 2,4m , tu zrobiłem kolano z rurki z allegro , za rurkę 50cm płaciłem 10zł, cena sugeruje że ta rurka może by się nadawała na poręcz, pęka na potęgę a ściankę ma 1,5mm , czyli najgrubszą , bo kolana z odmy z aut mają ściankę 0,9mm. Ja już się poddałem , zamówiłem kształtki wyprodukowane do wykonania z nich kolan wydechowych, towar sprawdzony i przetestowany , tyle że troche drogie to. Teraz jeszcze kupię palnik do polutowania tego w całość , i jak gdzieś będę dalej jechał to zabieram ze sobą palnik i w razie czego można będzie naprawę wykonać na trawniku , ze spawarką się tak nie da bo jest wielka i ciężka i jeszcze potrzebuje prąd, a palnik jest mały i mi nie zaciąży. Co do mocy silnika w modelu 2,7m , to mocy jest od groma i też latam jak dotąd na tłumikach i kolanach od Breczki, ale ani obrotów ani ciągu nie sprawdzałem , mocy jest bardzo duży nadmiar i ciągnie jak poje......y. Ale były problemy z liniowym i spokojnym oddawaniem mocy na kanistrach , na puszkach chyba tego problemu nie ma a jak jest to nie tak duży jak na kanistrach, i trochę czasu mi zajęło ustawienie krzywej gazu , na szczęście na tą chwilę jest naprawdę nieźle i gaz chodzi w miarę spokojnie. Pochwalę się jak dojdzie zestaw kształtek na nowe kolana wydechowe
  23. Irek brawo ty. Teraz ja nie mam jak polatać, albo mi sie kolana wydechowe sypały jedno po drugim, przed wczoraj byłem polatac modelem 2,4m , lot trwał max 3 min i bruuuuuuuuuuu , poszło w piz...... kolano, i powrót do domu. Pospawałem , i modele obydwa są na chodzie , to teraz mam wywiadówki co drugi dzień , w weekend ma lać deszcz i takie to latanie ostatnio mnie prześladuje. Ale miarka sie przebrała , szarpnąłem się i kupiłem te renomowane kształtki do własnoręcznego lutowania kolan wydechowych, kolega ma od dwóch lat i chwali sobie. Ale kurcze prawie 500zł poszło w rurki , ale to nic mam zamówiony zestaw na trzy kolana do dwóch modeli , włącznie z tymi flanszami co się je do cylindra przykręca, bolało ale nie było wyjścia i się szarpnąłem bo moje obecne kolana wydechowe to już złom. Pewnie jutro paczka dotrze do polski
  24. Zmieniły mi się plany, miałem go naprawić ale pomyślałem że odbudowa kadłuba to żadne wyzwanie , zima długa , wieczory długie , a ja nie za specjalnie mam zajęcie na te wieczory. Więc postanowiłem oddać koledze ten uszkodzony model , bezpłatnie , a korzyść z tego będzie taka że jak go odbuduje to będę miał z kim polatać, zabrałem z niego tylko silnik i serwa, no a kolega zamówił nowy kadłub i z tego co wiem to już sporą część kadłuba zbudował. Ja natomiast postanowiłem że dobrym zajęciem na zimę będzie zbudowanie takiego modelu od zera do oblotu , nagrywając film z budowy. No i jakieś tam pierwsze przymiarki zrobiłem mimo że to jeszcze nie zima i teraz jest pora a latanie , nagrałem 3 odcinki dość szczegółowo pokazując proces budowy, czwarty nagram może w przyszłym tygodniu. Tak że rozbicie tego modelu zaowocuje tym że ja będę miał nowiutki taki model i przy okazji powstanie wideo relacja. Przykładowy film z budowy o której mówiłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.