Skocz do zawartości

Patryk Sokol

Modelarz
  • Postów

    3 584
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    102

Treść opublikowana przez Patryk Sokol

  1. Poprzedni mój Spin'Acz poległ przez awarię zasilania (zaśniedziała wtyczka od pakietu gubiła kontakt). Niezbyt mi się chciało naprawiać to zrobiłem sobie nowego : Poprawek względem poprzednie nie ma wiele. To co widać od razu to różowe stateczniki. Czarne niestety gubiły mi się przy wieczornych lotach, kiedy krążyłem daleko i wysoko. Poza tym odszedłem tutaj od Rohacellu. Lepiej mi się pracuje jednak z Herexem, skrzydła wychodzą też odporniejsze na różne pierdółki. Wagowo wyszło toto na 270g do lotu. Zainwestowałem bardziej w jakość powierzchni niż wagę. Doszedłem do wniosku, że niespecjalnie lubię lżejsze Spinacze, więc nie ma sensu się o to spinać No i niestety oblotu nie było - przy sprawdzaniu wszystkiego przed pierwszym rzutem przepaliło się serwo od steru kierunku. Powód nieznany, czekam teraz na wymianę.
  2. Ok - prototyp już na wylocie Wierzcie mi, że fotki nie oddają rozmiaru tego bydlęcia. Rozpiętość może i szału nie robi, ale powierzchni skrzydła ma to naprawdę dużo. Jak będą już bagnety to zrobimy fotki z jakimś ładnym układem odniesienia. Pozytywnie przeszedł próby statyczne (nic wielkiego - umocować skrzydła na gniazda bagnetowe, obciążyć wiaderkiem i lać wodę), więc dostał zielone światło na poskładanie do kupy i sfotografowanie Wciąż brakuje paru drobnostek - głównie łącznika Vki, bagnetów i mocowania ogona. Teraz trzeba to oposażyć i można rzucić A poza tym już na dniach zaczynamy budowę kolejnego egzemplarza, z nieco lepszych materiałów.
  3. Nie musisz mieć. Styrodur jest na tyle sztywny, że możesz go ścisnąć okładając go styropianem i miażdżąc styropian między dwoma deskami (względnie - przyciskając go do srołu). Styropian się wtedy podda przyciskając folię z tkaniną równo do styroduru.
  4. A nie lepiej byłoby zrobić rdzeń ze styroduru i zrobić klasyczne VB? Skrzydla na styropianie wymagają sporo tkaniny, a i tak później miękną (bo styropian się w środku rozłazi). Jeśli zdecydowałbyś się na VB, to dobrym pomysłem jest wzorowanie się na konstrukcjach Marka Dreli. Żeby tylko uwzględnić szkło zamiast Kevlaru to gramaturę warto przez 1,5x pomnożyć.
  5. Tak szczerze to mi się średnio podoba to co XFLR5 wypluwa w tym przypadku Tzn. Mam wątpliwości, czy model turbulencji w XFLR5 nie jest zbyt głupi, żeby sobie z tym poradzić. Czy jest zbyt głupi to zależy od tego, czy tworzy się tam stacjonarna turbulencja. Jeśli się tworzy - nie ma mowy, żeby wyniki miały sens. Jeśli się nie tworzy - wyniki mogą być całkiem sensowne. A czy się tworzy to odrębna kwestia Tutaj: http://www.ripublication.com/aasa/aasav3n2spl_11.pdf Twierdzą, że się tworzy, a profil jest całkiem odporny na przeciągnięcie A tutaj: http://people.eng.unimelb.edu.au/imarusic/proceedings/19/395.pdf Twierdzą, że nie i nie ma wzrostu odporności na przeciągnięcie Ogólnie - przeglądając prace naukowe to zdanie na temat osiąganych max wartości Cz i kątów przeciągnięcia się sporo różnią. Jedyne w czym się zgadzają to to, że KFMy mają niższą doskonałość. Przeglądając tego nieco widuje, że mówienie o pozytywnym wpływie stopnia na profilu ogranicza się do prac które wykonały chropowatą powierzchnie modelu do tunelu i/bądź badali przy wyższych liczbach Reynoldsa. Moja teoria jest taka, że dla za niskich liczb Reynoldsa dochodzi do zbyt szybkiego oderwania strugi, co skutkuje tym, że opływ "nie zauważa" w ogóle stopnia. Aczkolwiek to też nie reguła. Do tego, w środowisku naukowym twórca tych profili ma fatalną opinię - poniekąd słusznie. Jak się krzyczy, że rząd USA spiskuje, żeby zablokować jego rewolucję profilową, to tak to się kończy (zaryzykuje, że rząd USA nie wiedział nawet co to profil aerodynamiczny). Jaki z tego wniosek? Nie mam pojęcia Robić deproniaki na tym i latać, bo najwyraźniej się sprawdza, a skrzydło obi się tak łatwo, że to aż piękne.
  6. Możesz pokazać rozkład ciśnienia dla zerowego kąta natarcia?
  7. Niestety, nie bardzo mam warunki żeby choćby rozłożyć depron do cięcia, niestety Wiem, że to dziwne, jak się ma warsztat do robienia kompozytów z pompą próżniową, ale na depron czy balsę to miejsca mi brak (mam tylko biurko z komputerem :| ). Stąd pytanie odnosi sięr aczej co można kupić jako zestaw.
  8. Hej Ostatnie dni mam dużo pracy przy komputerze, moje biurko jest w pełnym słońcu, więc niewątpliwie udało mi się stwierdzić, że zbliża się lato i jest bardzo ciepło. W dodatku okazało się, że mam w szufladzie komplet sprzętu do park flyera (tak się jakoś nazbierał). Stąd wniosek tylko jeden - jakiegoś piankolota do startów z wody bym sobie sprawił Dlaczego piankolot? Bo nie wymaga takiej uwagi w transporcie, nigdy nie pójdzie na dno i jest tanio No i teraz do rzeczy: Kojarzycie jakieś modele w tym typie? Po moich poszukiwaniach udało mi się znaleźc tylko To-Masza: http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep/trenery/to-masz-hydroplan-detail Który wszystko ma ok, ale zanim się skuszę to chciałbym poznać jakąś konkurencję
  9. A tam drgnęło, nawet posunęło się do przodu. Problem polega na tym, że spędziłem ponad miesiąc życia na robieniu pracy magisterskiej, więc jakoś nie mogłem wziąć się do pisania na forum. Ale jak pytasz Zrobiliśmy kadłub: Nic specjalnie skomplikowanego. Całość wykonane ze szkła i dmuchane za pomocą dętki. Oczywiście wychodzi z formy z od razu gotowymi gwintami do mocowania skrzydła No i zrobiliśmy też ogon. Ogon to ciekawsza konstrukcja, bo sama część statecznikowa została wykonana przez zgniatanie styroduru: Zaś belka została dmuchnięta, tam samo jak kadłub do DLG: Efekt jest naprawdę sympatyczny: Lekkie, sztywne i jest wykonywane jednym ruchem. Następne w kolejce są skrzydła, ale czekamy na metalowe wstawki do wykonywania gniazd bagnetowych. Ja nie chcę z nią tylko być i ją tylko podglądać, dla mnie to zbyt platoniczne. Preferuje raczej bycie w jej środku, tam gdzie najcieplej. ps. Nie pytajcie o co chodzi z tym kolorem w jakim są części do Hike'a. To nie ja jestem pozbawiony gustu, chciałem żeby były różowe.
  10. Autokorekta na telefonie Ale już poprawione
  11. Usterzenie klasyczne to raczej dobra zmiana, jest bardziej "neutralne" w lataniu (tzn. Używanie steru kierunku nie wprowadza dodatkowo momentu skrecającego). Mam nadzieję, że kolega nie odebrał jako złośliwości tego co pisałem. Szczerze polecam policzenie tego samemu, a z tym arkuszem jest to banalnie proste. No i łatwo się przekonać jak wiele "renomowanych" konstrukcji ma zły rozmiar stateczników (z reguły są zbyt małe). W razie pytań służę pomocą w okiełznaniu tego arkusza.
  12. Planów do stateczników to nie potrzebujesz Policz sam jakie powinny być powierzchnie stateczników: http://tailwindgliders.com/files/Sailplane%20Calc%20Cruciform%20Tail%20May%202016.zip Będzie lepiej niż w oryginale
  13. Zdarzają się takie sześciolatki Podstawa jest zawsze ta sama - traktować poważnie to co robi i szanować jego pracę. Nic tak nie zachęca dzieci do dalszego rozwoju niż, poczucie że są doceniane.
  14. Albo nie czytasz co piszę, albo tak sobie gadasz dla hecy... Mój post odnosił się do popularnego błędu w rozumowaniu, że model rozpędza się przez to, że mu wieje wiatr w plecy, nie było ani słowa o podmuchach. Po drugie - czy lecisz z wiatrem, czy pod wiatr - podmuchy to taki sam problem, bo również spadek prędkości wiatru czołowego spowoduje, że efekt będzie taki sam, czyli spadnie prędkość względem powietrza. Po trzecie- skończ wreszcie z sugerowaniem, że w życiu modelem nie latałem, bo zaczynam już to uważać za obraźliwe. Oczywiście, że latałem, stąd nawet stwierdzenie którego użyłem wcześniej: Co ewidentnie świadczy o tym,że jednak jakieś tam o pojęcie o podmuchach mam, bo inaczej bym nie wiedział, że model ustawiony na hamulcach (czy klapach) na prędkość minimalną, może przeciągnąć nagle tuż nad ziemią (efekt tego, że czy lecąc z wiatrem i dostając podmuch w ogon, czy lecąc pod wiatr i gdy ten nagle zdechnie, to spadnie prędkość modelu względem powietrza). Po czwarte - Model lekki nie jest z definicji bardziej podatny na podmuchy. Czy lekki czy ciężki, to nagły podmuch w ogon (dajmy na to 3m/s na sekundę) odbierze tak samo, bo spadnie mu prędkość względem powietrza o 3m/s. Różnica jest taka, że dla modelu który jest ciężki i porusza się z prędkością 10m/s to będzie ledwie 30% zmiany prędkości, a dla modelu lekkiego który miał całe 3m/s to będzie to już zmiana o 100% i efektywne zero prędkości postępowej, jak i zero siły nośnej. Oczywiście jest jeszcze kwestia podatności na różnego rodzaju mnie symetryczne podmuchy, boczne, turbulencje i inne badziewia, ale to już się załatwia tym samym, co wyżej czyli takim trymem, aby w pobliżu prędkości przeciągnięcia nie lecieć. I po piąte - osobista prośba - jak piszesz na forum to zawieraj w poście jaką tezę chcesz przedstawić, skąd ona jest i dlaczego tak uważasz. Inaczej powstaje jednozdaniowy post, pod którym są kolejne jednozdaniowe posty dopytujące o co chodzi. ,
  15. To w czym się ze mną nie zgadzasz?
  16. Nie mam pojęcia co tu sugerujesz. Sugerujesz, że jak otworzysz klapy to model dmucha od tyłu i przez to nie zwalnia?
  17. 100% racji. Pamiętaj jednak, że kiedy ziemia jest blisko, model zbliża się do niej szybko to wiele osób zaczyna odruchowo podbierać wysokością żeby zwolnić. Kolega może mieć to na myśli. Oczywiście nie jest to samo zjawisko fizyczne, ale zdarza się dosyć często, czasem nawet u osób które latają już długo.
  18. Ale Panowie, bez takich - szybowiec to nie żaglówka, która jest osadzona jeszcze w drugim układzie odniesienia. To nie jest tak, że jak otworzycie BFa z wiatrem to model przyśpieszy, bo ma większy opór od tyłu. Model ma prędkość względem powietrza i tak długo jak wiatr jest stały, tak z wiatrem się leci szybciej o prędkość wiatru, a pod wiatr wolniej o prędkość wiatru. Z lądowaniem z wiatrem jest inny myk, bo dochodzi trzeci obiekt (a drugi układ odniesienia), według którego poruszamy się znacząco szybciej względem ziemi. Lądując pod wiatr poruszamy się wolniej o prędkość wiatru względem ziemi, przez co mamy masę czasu na reakcję, łatwiej zachować prędkość względem powietrza itp. Z kolei lądują z wiatrem dochodzi inny problem - model porusza się bardzo szybko względem ziemi, szybko względem obserwatora, a względem powietrza porusza się powoli. W efekcie próbujemy zwolnić, żeby nie bić w glebę za mocno, a w efekcie model przeciąga. Lądowanie na solidnych klapach (w DLG), czy na BFie (w większych szybowcach) z wiatrem może skutkować tym, że prędkość względem powietrza robi się naprawdę mikra, więc lecąc z wiatrem bardzo łatwo przeciągnąć. A dodając do tego gorszą reakcję na lotki (bo BF już tak ma) to jest to proszenie się o problem. A co do samego tematu wątku - osobiście preferuje taki mix Butterflya, czy klap ze sterem wysokości, że model ma lekką tendencję do opuszczania dzioba. Dzięki temu łatwiej mi unikać sytuacji, że przeciągnę po wrzucanie hamulców, tuż nad ziemią.
  19. A ja się za to ucieszyłem widząc, że te modele wciąż latają Dla niewtajemniczonych - Adam ma zasadniczo prototypy i dożywotni abonament na części Od tego czasu sporo się zmieniło - modele schudły, zrobiły się sztywniejsze, czy zwyczajnie ładniejsze. No, ale jak widać i starocie nie chcą się poddać
  20. Poszukaj w internecie materiałów o wykonywaniu skrzydeł metodą Vacuum Bagging. Np: http://www.cstsales.com/vac_wing.html Konstrukcyjnie efekt podobny (no może poza tym, że skrzydło nie jest dzielone przez cięciwe), a jakością powierzchni i ilością robocizny będzie sporo lepiej.
  21. Cóż, myślę, że to modele maja wspólny układ aerodynamiczny i to, że są motoszybowcami. Wszystko inne będzie je różnić Już teraz mogę Ci powiedzieć, że Hike będzie lepszy do FPV, szybszy i solidniejsze, a Plus będzie znacznie lepiej łapał najsłabszą termikę. W dużym skrócie - tak. To prawdopodobnie ostatni mój duży projekt z żelkotowymi formami. W Hike'u jednak by to nie przeszło niestety, choćby dlatego, że nasza frezarka z alu sobie nie radzi. W przyszłości jednak planujemy po prostu zlecać komuś innemu frezowanie form.
  22. Dziś wylaliśmy ostatnią formę do Hike'a (czyli dolną część form na ogony). Kończy to nam etap mokrej roboty z formami, teraz już tylko nieco polerki i woskowania. Niezmiernie mnie to cieszy, bo robienie form w takiej ilości było doświadczeniem... chyba męczącym . Mam szczerą nadzieje, że w tym roku już żadnej dużej formy nie zrobię. Cieszy mnie również, że będę mógł wrócić do regularnego raportowania postępów, bo raportowanie robienia kolejnych to byłby post #37 powtarzany aż do bólu zębów. Stąd na dniach spodziewajcie się fotek jak nasza formierska robota się prezentuje i jak powstawać będzie już sam Hike (choć to już raczej 3cia ćwiartka maja). Tymczasem - jeśli ktoś by chciał zreplikować nasze przedsięwzięcie to niżej ma listę zakupów: -4 płyty modelowe Terra 700 -100h pracy frezarki -4,5kg żelkotu Axson GC1 080 -10kg tkaniny szklanej, gramatury różnej -35kg żywicy Lh160 -10,5kg utwardzacza H146 -125kg piasku budowlanego (Cóż me zapędy na świat wydały...) -0,5kg pasty woskowej Axson Cire -pół wiaderka Aerosilu Jeśli komuś chce się koszty podliczyć... To niech zachowa dla się, ja nawet nie chcę wiedzieć.
  23. Latam - po prostu mam na tyle pokory, żeby nie twierdzić, że wszystko wypatrzę patrząc z daleka na model i to na filmie. Wiesz, sokoli wzrok to za mało, żeby dojrzeć to czego zobaczyć się nie da
  24. Taaa... Vka to zło Ale powodem jest to, że Vka to takie paskudne minilotki, które do tego działają odwrotnie niż lotki na skrzydle. Nie lubię dlatego tego układu Niemniej - sam kadłub to za mało żeby cokolwiek ocenić. Wystarczy, że piloci latają bez użycia automatycznego miksu i wtedy odchylenie kadłuba może być efektem np. zbyt późnego wychylenia steru kierunku w stosunku do lotek (wtedy możesz mieć wrażenie, że kierunek pracuje przeciwnie). Podobnie jeśli ktoś zainicjuje zakręt sterem kierunku, a nie lotkami, to można odnieść zupełnie inne wrażenie, niż gdy użyje najpierw lotek. Jak nie wiesz co się dzieje na drążkach, to po samym filmie ocenić się tego IMO nie da, bo zmiennych jest kilka (czy został użyty w ogóle ster kierunku, czy został użyty w tę samą stronę, czy miks jest automatyczny, czy najpierw zostął użyty SK, czy najpierw lotki, ile zostało użyte wysokości w zakręcie, czy zakręt był inicjowany na dużej prędkości, czy na małej (bo na dużym kącie natarcia kompensacji potrzeba z reguły więcej) i jeszcze kilka), a dane wejściowe jedynie dwie (czy model zakręca i jak się układa kadłub). Z filmu to nie podejmę ocenienia się jak zmiksowany jest Spinacz którego sam regulowałem,a co dopiero zupełnie nieznany mi model.
  25. Proszę - nie... Nikt nie wie kto rzucił tą głupotą po raz pierwszy, ale według teorii trzmiel latać jak najbardziej powinien, nie powielajcie tego. Ale za podlinkowanie Piotra jak najbardziej dzięki, jest to konkretne. W którym miejscu i po czym? Poważnie pytam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.