pietrku
Modelarz-
Postów
701 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez pietrku
-
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
pietrku odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
Są szersze, ale jeszcze droższe i na duże powierzchnie trzeba to przeliczyć...także ? nie namawiam jakby zakup miał być z ratami ( nie I-16 ) ? to też może odpaść... Model RWD bardzo ładny. Kibicuję. -
Opowieść o lotnictwie i sekcji modelarskiej z dawnych lat
pietrku odpowiedział(a) na mjs temat w Filmy modelarskie
Doskonała jednostka i bodajże pierwsza jaka w Afryce latała w pełni wyposażona w Spitfire F.IX. A Pan Generał nie tylko był genialnym myśliwcem, ale opowiada też barwnie o swoich przygodach. -
Tak, tak wiem. Zaraz po obejrzeniu filmu sobie tą informację znalazłem
-
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
pietrku odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
Pytanie nie do mnie, ale jeśli mogę: to lepiej się trzyma tego typu taśma https://agtom.eu/tasmy-i-materialy-maskujace/106676-tamiya-tasma-maskujaca-6mm-4950344870332.html. Jest to taśma do maskowania modeli z plastiku. Droga ale trzyma się lepiej EPP niż malarska. Sprawdzałem. -
Wygląda, że w Emilu było 13 stopni. W Friedrichu wygląda to podobnie ale pewności nie ma. Wg mnie świetny wybór modelu jeśli chodzi o Messerschmitty. https://ww2aircraft.net/forum/threads/bf-109-landing-gear-geometry-issue.39747/ Może jakby zasymulował stojącego na trawniku to może by większy zrobić kąt. Byłby pewnie trochę stabilniejszy. Ale ja się na budowaniu nie znam. Powodzenia.
-
Zawsze można połączyć pożyteczne z przyjemnym ?: Sorry za OT ?, ale tu w większości samolociarze. Spaliniarze i elektrycy to tylko chwilowy podział ?.
-
SkySurfer parę pytań
pietrku odpowiedział(a) na KonanDestylator temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Też kleję bez przyspieszacza. Daję CA wyschnąć w naturalnym tempie. Na razie się sprawdza ta metoda. Jakie były przyczyny kraks? -
W tym malowaniu i z tym silnikiem trochę przypomina Kanie. Z daleka i pod słońce, ale takie pierwsze skojrzenie miałem. Mam nadzieję, że pokazów wznowią więcej w tym roku. To może będzie i RWD, by sobie pooglądał na żywo.
-
Co jakieś parę miesięcy przychodzą tzw. kociorze. Nawiasem mówiąc nie wiem skąd ta nazwa się wzięła. Najczęściej są to dwie młode ładne dziewczyny. Nie chce mi się z nimi nigdy dyskutować, ale następnym razem powiem im - oddajcie mi wszystko, będziecie szczęśliwe. Ciekawe czy jeszcze kiedyś wrócą??? Na odchodne będę krzyczał jeszcze, że atom mi śmierdzi, e nie może nie bo wtedy to już na pewno nie przyjdą.
-
Jest tam katapulta w standardzie w elektrykach? Bo jak to się zapali to widzę zbyt wiele czasu nie ma na opuszczenie maszyny. Jak w Spicie na wojnie, zbiornik pod nogami ?. E no głupio się pytam, za taką kasę na pewno Martin-Baker jakiś jest.
-
Wracając okołomodelarsko do wiatraków. Wiatrak porównam w uproszczeniu do takiej autorotacji w śmigłowcu jak silnik zdechnie np. Hamuje to przepływ powietrza. Wiadomo profile itp. inne w wiatraku przystosowane do czego innego. Ale ciekawe czy duże farmy wiatrowe nie wpływają na klimat regionalnie poprzez zmianę cyrkulacji powietrza. I w jakim stopniu. http://ipla.pluscdn.pl/dituel/cp/x7/x7jmubmfpzetxcg3uq7zd2bq1j9tqsma.jpg
-
I wiele wiele innych. Dlatego przyjechali tam wyzwoliciele na rozkonserwowanych tankach.
-
Orliki, Kanie... szkoda tych pięknych zwierząt. Osobiście ich widok na niebie, szczególnie ptaków drapieżnych podoba mi się znacznie bardziej niż te wątpliwej urody mieszacze powietrza...Cóż zagmatwany ten ekologizm. To wyprowadzenie miałoby swoje zalety, ale i też wady. Wiesz co jest ciekawe. Ludzie kury to jeszcze niektórzy mają, ale już większe zwierzęta mało kto. Wpłynęła na to najbardziej rzecz jasna nieopłacalność trzymania małej ilości. Ale nie tylko. Wystąpiło takie zjawisko u rdzennych mieszkańców, że jak ktoś upierdzielił się przez dziesiątki lat przy zwierzętach, a to jest wstawanie przed świtem i całkowite uwiązanie przy gospodarce, cały dzień trzeba być w pobliżu bo się gady drą ?. I teraz jest tak, że jak zobaczyli, że wszystko jest w markecie to mają w od to, że to jest małozdrowe? i ujwi skąd - liczy się to że szybko i bez roboty. Jest to masowe zjawisko. Pojedź zobacz co się dzieje w popularnym markecie w sobotę umiejscowionym gdzieś pomiędzy wioskami.
-
A gdzie sobie ją wytatuowała, czy była pełnoletnia/jeśli nie to gdzie byli w tym czasie jej rodzice single. Czyżby zmniejszali już ilość spożywanych kalorii mięsnych? Parafrazując klasyka: ja wam w stolicy gubernatora nie wybierałem ?. O Kolega nie z tamtąd, ale też z wielkiego miasta, może ono również dołączy do inicjatywy ?.
-
Obrazek mi się skojarzył. Co chronić klimat czy ptaki. Oto jest pytanie.
-
Potrzebuję przykleić trwale śrubkę z nierdzewki łbem do tworzywa sztucznego ( jakiś ABS twardy, dość gładki ). Powierzchnia styku będzie niewielka bo jakieś 5mm na 5 mm, ale też połączenie nie będzie bardzo obciążone, 250 gram ma trzymać. Jak odpadnie za jakiś czas też katastrofy nie będzie, przyklei się od nowa. Polecilibyście jakiś dobry klej? Najlepiej w małym opakowaniu.
-
Opowieść o lotnictwie i sekcji modelarskiej z dawnych lat
pietrku odpowiedział(a) na mjs temat w Filmy modelarskie
Może w miastach było lepiej. Ale. Jak się mieszkało poza miastem już różowo nie było. Do bodajże późnych lat 70-dziesiątych rolnik indywidualny jak chciał iść do lekarza, szpitala to musiał część gospodarki sprzedać o ile coś do sprzedania miał. Nie był ubezpieczony zdrowotnie tak jak robotnik. Nie mówiąc o modelarni która była w mieście, ale najpierw musiało takie dziecko rolnika przeżyć wczesne dzieciństwo. Z opowiadań wiem, że z jedzeniem w latach wczesno powojennych też był problem. Pozytyw jedynie taki, że ludzie byli bardziej odporni na niewygody. To gapienie się w telefony, obecnie plaga wśród młodych i nawet niektórych starych, oczy psują małymi literkami, nie widzą znad telefonu nic, że mają świat dookoła i jednak wielkie możliwości uprawiania modelarstwa, sportu, kształcenia się, czegokolwiek. Pozdrawiam Edytowane Zdaje się że napisaliśmy równocześnie w podobnym tonie ?. -
Jeden z najlepszych wywiadów jakie ostatnio oglądałem:
-
Książkę się fajno czytało, nawet znalazłem tam kilka historii które znałem na długo długo przed publikacją, lecz tej nie znałem. Jeśli chciałbyś poczytać inne podobne historie z dreszczykiem to sięgnij po książkę: https://sklep.dlapilota.pl/literatura/ Rozdział, nie pamiętam tytułu, o awarii silników w samolocie dwusilnikowym bodajże ?. Inne to na przykład W cieniu skrzydeł albo fikcja Hangar 7 w części Z tej ziemi ?. Np. opowiadanie Kaprys jedwabnego przyjaciela ?. W temacie Luftwaffe. Posiadam kilka książek. Wszystkie części z Kagero o: BF 109E, BF109F, BF109G/K, FW190A, JG51, JG52, JG26 schlagetter, JG27 w akcji, Focke-Wulf Asy frontu wschodniego i zachodniego, Me 262 Units, Luftflote I, IV, Walczyłem dla Furera, Nocni łowcy, Ritchofens Eleven czyli Jasta 11, Luftwaffe nad Tunezją, Messerschmitt BF 109T morski myśliwiec Luftwaffe, Messerschmitt BF109 C/D w kampanii wrześniowej 1939 roku. I jeszcze trochę z innych wydawnictw. Poleciłbym bym też książki z serii Kagero Bitwy lotnicze P-51 B/C i D/K nad III Rzeszą i Lightningi 12 i 15 Armii Powietrznej USAAF bo wolę czytać osobiście o lotnictwie zachodnich aliantów.
-
Podobna akcja, tylko z Dromaderem jest opisana w książce Pilot doświadczalny. Oto jej fragment: https://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota
-
Arek filmy a zwłaszcza ich seriale to jest absolutny Top. Pełne poparcie. Natomiast co do reszty nie mówię, na pewno fascynują mnie samoloty USA. F-14 którego jestem fanem, ze swoim pociskiem dalekiego zasięgu robił różnicę.
-
Top Gun pierwszy oglądałem wielokrotnie na video. Choć była to bajeczka, ale przepiękna i miła dla oka. Wielu fascynowała do tego stopnia, że zechcieli iść w tym kierunku. Na dwójce nie byłem, ale jedynka zafascynowała mnie tak obok innych filmów, że zapragnąłem znaleźć się w przestworzach . I się udało. Min. dzięki temu filmowi. I też, że tam się znalazłem jeszcze bardziej zauważyłem że to bajeczka , ale mimo to lubię ją i czasem oglądam ponownie. Kupiłem sobie taką książkę na wyprzedaży: TOP GUN Dana Pedersena i chyba przeczytam kiedyś.
-
Prędkość Spitfire w zależności od rodzaju skrzydeł.
pietrku odpowiedział(a) na pietrku temat w Aerodynamika
O tym powodzie też czytałem. Ekonomia często decyduje. Ja wolę Mustangi i myśliwce alianckie Wielkiej Wojny. Skrzydła Spitfire to taki kilkutygodniowy przerywnik od głównego nurtu. -
Prędkość Spitfire w zależności od rodzaju skrzydeł.
pietrku odpowiedział(a) na pietrku temat w Aerodynamika
Zagłębiając się w tematykę tych końcówek i widząc wykres bez zoomu coraz bardziej przychylam się do wniosku, że jedyną zauważalną i ważną korzyścią z ich skrócenia było zwiększenie prędkości przechylenia. -
Prędkość Spitfire w zależności od rodzaju skrzydeł.
pietrku odpowiedział(a) na pietrku temat w Aerodynamika
To z wykresu widać bardzo małą różnicę. Wygląda na to, że zawracam głowę o dosłownie parę mil na godzinę. Kilka znalezionych informacji przydatnych lub nie: Profile które były stosowane to NACA serii 2200. Profil przechodził Od NACA 2213 przy kadłubie do NACA 2209.4 przy ostatnim żebrze skrzydła. Tutaj nie wiem co liczono jako ostatnie żebro. Czy było to żebro za lotką w miejscu w którym znajdowała możliwa do odjęcia końcówka, w której miejsce wstawiano oprofilowanie. Czy chodzi o ostatnie małe żebro w standardowej końcówce skrzydła eliptycznego. Nie znalazłem informacji aby profile zmieniły się począwszy od Spitfire I, II, V, IX czy XVI, ani też ze względu na typy skrzydeł A, B, C i E. Był to profil o grubości względnej od 13% u nasady do 6% przy końcówce skrzydła. Zwichrzenie od 2 stopni przy kadłubie do -0,5 przy końcu skrzydła. Też nie wiem niestety, czy chodzi o końcówkę pełną czy skróconą. Różnica w powierzchni nośnej to 1,02 m2. Kąt przeciągnięcia Spitfire Mk IX - 18,8 stopni Analogiczne skrzydło E, krótsze i standardowe nie różniło się niczym wizualnie z zewnątrz. Te same osłony uzbrojenia, taka sama ilość otworów na lufy i wyrzutniki łusek itp. To samo z analogicznymi do siebie C. Okiem laika aerodynamicznie skrzydło E natomiast wygląda lepiej od C. Mniej osłon wystających ponad powierzchnię skrzydła, otworów na lufy i tym podobnych drobnych spowalniaczy. Widziałem też taką informację, że w Spitfire Mk.V również latano z różnymi końcówkami przy silnikach ze sprężarkami typowo przeznaczonymi do małych wysokości. Wynikało to z preferencji pilotów. Końcówki można było stosunkowo łatwo wymieniać - 2 sworznie. Niestety nie wiem konkretnie jak taka podmianka miała się do wspomnianego zwichrzenia.
