Skocz do zawartości

kesto

Modelarz
  • Postów

    2 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    128

Treść opublikowana przez kesto

  1. a to niby czemu? To jest normalna technika oklejania modeli. Stosowano ją zanim pojawiła się folia. W użyciu był też szyfon.
  2. Zawsze był szybki w te klocki
  3. Robisz następnego Zlina?
  4. Jak boisz się, że japonka jest za delikatna, to daj dwie warstwy.
  5. Tkanina może być cieńsza, a żywica którą podałeś zupełnie nie nadaje się tego celu. To żywica poliestrowa, która rozpuszcza depron ( utwardzacz do niej to Luperox). Musisz zainwestować w żywicę epoksydową.
  6. Moim zdaniem powinieneś zrobić nierozbieralny zespół kadłub-centropłat-silnik. Takie rozwiązanie pozwoli zrobić w miarę sztywną konstrukcję. Słupki możesz wykonać z płaskowników duralowych 2-3mm grubości. Tylko nie kupuj ich w Castoramie, bo to nawet przy duralu nie leżało . Jeśli zaś chodzi o stosunek ciągu do masy modelu wodnosamolotu, to w zasadzie nie ma drastycznych różnic w stosunku do modeli z klasycznymi kołami. Oczywiście wskazany jest nadmiar mocy ze względu na specyficzny kształt kadłuba, dodatkowe pływaki zwiększające opór aerodynamiczny i masę oraz opór wody , ale nie musisz brać przykładu z modeli 3D. W wielu przypadkach zamiana kól na pływaki wcale nie wymusza stosowania większego silnika.
  7. Samych dobrych rzeczy. Przede wszystkim w takim układzie model będzie nabierał prędkości, ale sam nie wystartuje dopóki nie zaciągniesz wysokości. Lądowania też są lepsze, bo nie będzie tendencji do robienia "kaczek". Model bardzo ciekawy i z uwagą będę śledził postępy.
  8. Widzę, że zastosowałeś dość cienki profil do skrzydeł. Ma chociaż 10%?
  9. Tak sądzisz? To wygląda na to, że całe lata latam źle swoją Cataliną, w której mam zasilanie silników z dwóch oddzielnych pakietów . Jeśli masz nowe, takie same pakiety i latasz z głową, to nic złego się nie dzieje. Nie ma drastycznych różnic w wyładowaniu pakietów, więc nie przesadzaj z tym "absolutnym zakazem". Tutaj masz temat o moim modelu http://pfmrc.eu/index.php?/topic/6826-projekt-catalina-23-metra-rozpocz%C4%99ty/page-2
  10. Kiepsko, nawet noża nie zdmuchnęło
  11. No właśnie. Chyba wszyscy mamy ten sam problem jeśli chodzi o jakąkolwiek dokumentację . Stasiek, kibicuję i może spotkamy się w Narewce. Dornier wygląda imponująco i jestem ciekaw jak będzie latał. Tak na marginesie, to wydaje mi się, że model do lotu będzie ważył więcej niż przewidywane 4500g.
  12. tak
  13. Przemek, mógłbyś się zdziwić do czego "zdolni" są niektórzy Coraz lepiej wyglądają te puzzle. Zdążycie z Mieciem do narewki?
  14. Czas najwyższy wrócić do projektu RWD-22. Statecznik poziomy postanowiłem zrobić dokręcany do kadłuba dwoma śrubami M3. Musiałem wytoczyć tulejki duralowe, które będą wklejone w statecznik i będą stanowiły gniazdo do schowania łba śruby.
  15. Jeeeezu chłopie. Ja rozumiem, że to dział dla początkujących, ale są pewne granice. Tutaj masz informacje odnośnie modelarni w Suwałkach http://lotniczapolska.pl/Modelarnia-lotnicza-przy-Osrodku-Sportu-i-Rekreacji--w-Suwalkach,11630 . Prowadzi ją mój dobry znajomy Stasiek Skibicki, który ma modelarstwie zęby zjadł (na modelach RC również), więc bardzo Ciebie proszę - nie pie.....dol głupot tylko idź tam z modelem , a na pewno Ci pomogą - i to na miejscu! P.S. Mam nadzieję, że adres OSiR-u w Suwałkach znajdziesz sam.
  16. Jak znajdzie się grupa zapaleńców z wiedzą i doświadczeniem, to czemu nie?
  17. Poczytaj ten wątek, może w czymś pomoże. Spitfire też jest tej wielkości http://pfmrc.eu/index.php?/topic/43961-spitfire-z-deagostini/
  18. Faktycznie proste rozwiązanie. Myślę, że zastosowanie lipy mogłoby jeszcze bardziej odciążyć konstrukcję bez drastycznego zmniejszenia wytrzymałości. Podoba mi się cały model i podziwiam Twoją pracowitość.
  19. Adam, dorobisz mu pływaki?
  20. To jest już wszystko co zrobiłem przy modelu. Te działka, to właściwie już z mojej strony lekkie przegięcie, bo miałem jedynie skupić się na wykonaniu rekreacyjnego modelu do polatania w niedzielne popołudnie, który jedynie ma przypominać Spitfire. Jak widać, nie zrobiłem wyposażenia kabiny ani nie zainstalowałem świateł tak bardzo popularnych ostatnimi czasy, jak również nie zrobiłem chowanego podwozia, co niektórym kolegom w głowie się nie mieści (bo przecież można kupić w HK) . Tak więc jest to już koniec budowy i model czeka sobie na ścianie, aż wyrośnie odpowiedniej wielkości zielona "pierzyna" na lotnisku .Filmik z lotu oczywiście będzie, ale to za jakoś czas. Teraz parę słów o zestawie. Biorąc pod uwagę cenę za zeszyt (35zł) i co w zeszycie się dostaje (np. 4szt. krótkich wkrętów do drewna plus listewka balsowa 5X5 i długości 300mm), to są to najdroższe wkręty i listewki jakie w życiu widziałem, zwłaszcza że wkręty nie są ze złota, a listewka i tak ląduje w koszu bo to dębowa balsa. Przy odrobinie pojęcia i zmianie materiałów na balsę, można zrobić z tego zestawu całkiem zgrabny model, ale wymaga to jednak wkładu pracy większego niż proponuje producent. Powiem jednak szczerze, że w trakcie sklejania byłem coraz bardziej pozytywnie zaskakiwany sposobem w jaki model został opracowany i jak przejrzyście zrobiono instrukcję krok po kroku. Właściwie, to sztuką jest opracować prawie półtorametrowy model Spitfire i zapakować go do gazety w taki sposób, aby laik mógł go skleić na taborecie i to praktycznie bez narzędzi. Nawet skrzydła, które w Spitfire są z racji kształtu dość skomplikowane, tutaj skleja się przy pomocy dołączonego przyrządu bez żadnych problemów. Oczywiście deski na kesony idą do kosza, ale idea montażu skrzydła jest zaskakująco prosta a robota dziecinnie łatwa. Tak więc reasumując - kupno tego modelu to jednak finansowa porażka i nieporozumienie (71 szt. zeszytów po 35zł), ale jeśli komuś uda się dostać model za przyzwoite pieniądze i ma do tego trochę pojęcia i opanowany warsztat modelarski, to może na podstawie tych zeszytów zrobić całkiem fajny, rekreacyjny model. O właściwościach lotnych napiszę coś po oblocie.
  21. .cyt: A po lądowaniu piwo się przyda Właściwie, to gustuję w szlachetniejszych trunkach . Tak sobie pomyślałem, że Spitfire bez działek to taki niekompletny, więc zrobiłem dokręcane. Do lotu mogą być wykręcane by nie zostać gdzieś w trawie
  22. Narzekasz na brak zasięgu Futaby?
  23. Postanowiłem zrobić z twardej balsy chwyt powietrza do gaźnika, jako element za który można chwytać przy wypuszczaniu modelu. Na trzecim zdjęciu pod modelem widać plastikową wytłoczkę z zestawu. Aby nie odpadł od skrzydeł, oprócz kleju jest dodatkowo przykręcony wkrętem do sklejkowych żeber centropłata. Dodatkowo wykonałem otwór przewietrzający pod usterzeniem dla lepszej wentylacji wyposażenia.
  24. Bardzo ładnie prezentuje się w locie i faktycznie ma bardzo dużą doskonałość. Widocznie to obciążenie powierzchni przy odpowiednim profilu skrzydła pozwala na loty z relatywnie niewielką prędkością. Jeśli możesz, to prezentuj filmiki z lotów bez podkładu muzycznego.
  25. Skoro chcesz latać głównie z trawy, to daj sobie spokój z pływakami. Zrób go na kołach, a pływaki - oddzielnie jako opcja jak to sam nazwałeś - okazjonalna. Bez sensu jest latać z trawy na pływakach z chowanymi kołami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.