



-
Postów
6 843 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
86
Treść opublikowana przez Shock
-
Myślę Marek że nie ma sensu rozliczać kogokolwiek z tego jak funkcjonuje i co robi w dzisiejszym czasie. Każdy na swój sposób... Niemniej chciałbym Ci napisać że wywarłeś na mnie bardzo pozytywne wrażenie tym co robisz dla szpitali. Nie zawsze byłeś odbierany pozytywnie ,nie zawsze było z Tobą różowo ale jak widać nie można do końca stawiać opinii o kimś tylko z znajomości wirtualnej. Szacun za wielkie serducho i chęci do wykorzystania współczesnej technologi by wspomóc innych w tym ciężkim czasie. Myślę że jest jeszcze wiele takich osób na forum.
-
To że temat Pawła nic nie ma do rzeczy w obecnej sytuacji... Owszem może On poprosić o zamknięcie, lecz od pewnego momentu może to być zrobione czy mu się to podoba czy nie . Myślę Jacku że zbyt mocno wziąłeś sobie temat do serca... strach tu napisać cokolwiek bo Ty pojawiasz się po sekundzie po zatwierdzeniu jakiegokolwiek posta i go komentujesz, negujesz ,podważasz, dodajesz, naprowadzasz i Bóg wie jeszcze co... Już dawno pisałem że jesteś "opiekunem" tego tematu i jednak się to sprawdza. Konrad dobrze sobie tu radzi, ja bywam tu okazjonalnie bo dzięki Tobie temat się mi zniesmaczył- wolę info z pierwszej ręki, nie "obrobione". Będę wnioskował w moderacji by dać Ci obecną kwarantannę ale od forum bo chyba musisz ochłonąć . Nie wiem czemu transport Mriją wzbudził tyle emocji, tych negatywnych. Ja jako pewien miłośnik lotnictwa, modelarstwa odebrałem ten transport w samych superlatywach- oglądnąłem większość filmów z drugiego kręgu, lądowania, z kabiny i nie mogłem się nadziwić jak on spokojnie ,powoli, majestatycznie leci. W sensie lotniczym to dla mnie mega wydarzenie .Co mnie obchodzą koszty, czy polak zawsze musi pokazywać się z biedniejszej strony, czy tylko liczy się kasa? czy znamy faktyczne i wszystkie koszty związane z całą tą logistyką ? Zawsze można inaczej, zawsze można taniej i drożej i hu..j . My zrobiliśmy to tak i powinniśmy się cieszyć że jakiś lekarz który być może będzie nas leczyć ma świeżą maskę, rękawiczki czy jakiś tam kombinezon...
-
Mułowate ? w sensie że auto elektryczne ? Chyba nie miałeś okazji przejechać się jakimkolwiek autem na "bateryjki" ... (bez wnikania w czasy ładowania, opłacalność ,zasięgi, koszty itp itd )
-
Ten temat to słaby teatrzyk z dwójką może trójką marnych aktorów... Przenoszenie tu aktualnej, wiadomej sytuacji i jej analiza z swoimi hipotezami już nie porywa... Temat wg mnie już się wyczerpał... Dał Admin paluszek z politykowaniem to smród się ciągnie ...
-
Pytanie dotyczyło dnia wczorajszego... co kogo obchodzi co robiłeś dzisiaj
-
Z dup..y czas to i z dup..y pytania... Równie dobrze mógłbyś zapytać kto o ile przekracza dozwoloną prędkość lub czy pochwali się filmikiem typu Frogg...?? Wbrew pozorom forum śledzą odpowiednie służby ( wiem, przekonałem się osobiście) i chwalenie się pewnymi dokonaniami publicznie jest lekkomyślne... Wczoraj zajechałem motocyklem pod komendę z zapytaniem czy mogę zawieść do rodziców kawałek placka i lekarstwa( to akurat naciągane bo były one moje) ok. 50 km w jedną stronę ? Pan w okienku odpowiedział dyplomatycznie że mam zachować się zgodnie z ustawą a po chwili odparł że sam nie wie bo w teorii mogę pokazać w razie kontroli że coś wiozę w jedną stronę a w powrotnej nic, więc mogą to potraktować jako jazdę rekreacyjną i wlepić mandat. Wracając do garażu bo zrezygnowałem, stał patrol, zatrzymałem się i zapytałem o to co na komendzie .Pan z fajną panią policjantką odpowiedzieli że nie dajmy się zwariować i nikt normalnie, pojedynczo jadącego nie będzie zatrzymywał i karał... I być tu mądry...jechać nie jechać ?? Tak wiec by nie ulec ewentualnej kontroli i dowolnej interpretacji być może mającego zły humor policjanta zostałem w domu...
-
Hola hola !! Nie określaj człowieka po jednym wpisie... To mój kolega, nie jest debilem, jest całkiem normalnym człowiekiem. Widzę że zaczął się dziwny trend nagonki na wszelaką religijność. I zaczął się do Twoich postów a niektórzy próbują wtórować ... Nigdy nie było tu problemów z Świątecznymi Życzeniami czy drobnymi dyskusjami związanymi z wiarą... co nie oznacza że ktoś ma do czegoś przekonywać czy propagować. Ot, tradycja - nie pasuje to proszę omijać takie tematy !
-
Gdzieś kiedyś pisałem że aparat zapłonowy (w boxerze 100/120 cm ) pobiera skromne ilości prądu tj . ok 250/350 mAh na kilka lotów -6/8 Zależnie od możliwości zasilania zapłonu - do 6 v i powyżej ja stosowałem pakiety od 1000mAh do 1700 mAh i było aż nadto. Sporadycznie większe pojemności jak nic nie było pod ręką . W ostatnich modelach w ogóle nie stosowałem osobnego zasilania na zapłon- prąd ciągnąłem z PB, z wolnego gniazda poprzez switch kill.
-
Panowie , na prośbę autora tematu trochę posprzątałem.. ok 170 postów w stylu OT zamieszczonych zostało w Archiwum. Proszę o trzymanie się sedna tematu, być może kiedyś przyda się on poszukującym wiadomości o BF 109.
-
"Lądowanie" fajne... Nie przejmuj się, ja będąc kiedyś na peronie pierwszy raz też lądowałem świadomie Toxikiem na dole ale wtedy były jeszcze zboża. Dopiero jak kierownik pokazał że ląduje się na górze, na krawędzi, przy nodze to po kilku podejściach zaczęło się to udawać. Widać że warunek praktycznie żaden bo na silniku się bujałeś ? Jak wieje to lata się tam fajnie, mocno wyrzuca od strony mostu.
-
Piotrek, ja w temacie Toxica nie starałem się pokazać montażu lds-ów tylko zdjęcia poglądowe. Szczegółowo przedstawiłem to w swoim temacie o Respekcie na drugiej stronie tematu. Akurat tam stary system z rurkami, choć tak naprawdę różnica niewielka. Fajnie jak Sekator miałby kiedyś możliwość pokazania różnic w nowym Respekcie w stosunku do "starego", bo mimo na pierwszy rzut oka są podobne to różnic jest sporo - w budowie, wizualnych . W końcu nazwa Evo coś tam znaczy ... Kwestie lotne jak na razie są niezbadane do końca... stary Respect wiadomo jak lata, co potrafi, jak się zachowuje. Nowy jeszcze nie do końca pokazał pazur, choć myślę że to kwestia czasu.
-
Co tak sucho, bez opisu ? Fotki już widzieliśmy... Jakieś wrażenia, jakiś film ? Co za miejscówka, Kowary ? chyba nie Kowary ale ściana lasu łudząco podobna...
-
Extra 300 KS - 2,7 m - relacja z budowy
Shock odpowiedział(a) na kszczech temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
No i wszystko jasne ? -
Extra 300 KS - 2,7 m - relacja z budowy
Shock odpowiedział(a) na kszczech temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Czy "producent" przewidział że skrzydła w części lotek mają tak odstawać od kadłuba czy Tobie tak wyszło ? Czy nie powinno być załamania w przykadłubowym żeberku skrzydła w stosunku do kadłuba ? Razi ta szpara... Nie czepiam się, pytam z czystej ciekawości Poza tym fajna, czysta robota. -
Witaj Krzychu na forum
-
Też tak pomyślałem jak Grzesiek. Reakcja na gaz jakaś taka gumowata, do akrobata taki silnik raczej by nie przeszedł... Chyba że to kwestia regulacji gaźnika, zapłonu . Za to bardzo przyjemny ma odgłos pracy. Za sam fakt że samoróbka i tak chodzi należy się szacun.
-
Dwie strony do tyłu Marcin ...
-
O tak, opamiętałem się i jak przemyślałem nadchodzącą burzę to wolałem się wycofać
-
Oczywiście przesadnie napisałem Marek że ten Twój silnik się spali ale niestety widziałem 3 przypadki że akurat uległy one zjaraniu. I wszystkie w tego typu motoszybowcach. Pracowały po prostu ponad miarę, bo jako takie są znakomitymi silnikami.
-
Ale czemu demonizuję ? Pokazuję jak ja robię i tyle . Jak ktoś chce to może złożyć oblatywać model i korygować CG po oblocie . Jak masz tak cudowne palce że wyczuwają założony środek to może zainteresuj się czymś z gatunku ręce które leczą ...
-
Taa i potem zabawne efekty na lotnisku przy oblocie... Jasne że kiedyś się tak robiło ale Panie postęp, postęp jest . Nie cofamy się tylko do przodu... Tak to sobie wyważaj piankę a nie model za kilkukrotność pianek
-
TO jest dostępne dla zainteresowanych więc źle kombinujesz Oprócz dostępnej od razu wagi modelu i wskazania środka ciężkości liczy się komfort wyważania - kto robił to na wszelakich stojakowych wyważarkach wie o co biega.
-
Tak jak wyżej wspomniałem, kadłub nie zmieścił się w ramiona wyważarki, brakło ok 1 cm by wszedł dlatego wyważanko na plecach. Marek, fajnie że koniec blisko, pewnie czujesz już lekkie mrowienie przed oblotem ... Jeśli nie złoży się w nurkowaniu to kupa latania przed Tobą. Nie wiem do czego aż tak potrzebne Ci te rzepy bo ja mam kawałek który trzyma odbiornik i regulator. Sam zrobiłem mocowanie kabinki jak Ty -bowden i pręt węglowy bodaj 2 mm .Jest to całkiem ok, natomiast uważam że dolna klapka powinna być jednak mocowana solidnie taśmą bo może być tak, że przy którymś lądowaniu ją ściągnie i będzie po ptokach .Krzysztof ma rację , demontuje się ją bardzo rzadko wiec nie jest konieczne by była szybko demontowana. Nie wiem jak planujesz mocowanie pakietu ? Na fotce pokazałem jak u mnie pakiet siedzi w kadłubie Pakiet z tyłu opiera się o wklejoną ściankę z sztywnej pianki podklejoną sklejką 1mm z przodu blokowany "patentem" Jest to konkretnie wycięty kawałek bardzo sztywnej pianki wsuwanej od góry który blokuje możliwość przesuwania się pakietu . Dodatkowo sama pianka blokowana jest kołkami od skrzydeł które wsuwają się w rurkę w piance. Wydaje mi się że dodatkowe chłodzenie silnika i tak nic nie da . Będzie się grzał i to mocno i pewnie wyzionie ducha na bank... Chyba że będziesz wznosił się naprawdę emerycko ...