-
Postów
1 846 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
24
Treść opublikowana przez Czaro
-
W najbliższą niedzielę latamy na Chudoby od 11-tej. Wszystkich zainteresowanych i/lub chętnych zapraszamy.
-
Nie jest to wskazane, ale skoro już koniecznie musisz to możesz dodać trochę żywicy (rozmieszanej z utwardzaczem oczywiście)
-
Na naukę latania przyjdzie jeszcze czas
-
Ta dam Jutro szlifowanko, w czwartek rozdzielacze i malowanie, w piątek laminowanie, w niedzielę oblot
-
Strach pomyśleć, co będzie, kiedy doregulujesz swoje modele Adam przeniósł w Cometcie statecznik poziomy pod belkę, jak w Hero
-
Kolejna wygrana eliminacji Pucharu Polski wylatana Virgosem http://rcazl.pl/images/aktualnosci/2016/Puchar_Polski_F3K/total7.pdf Taki stary, a jeszcze może.
-
Fizyka smoleńska
-
Dziś miał miejsce akt drugi. Dzięki temu, że wprawy coraz więcej (a mówię to po 13 latach doświadczeń z kompozytami) udało się skończyć godzinę wcześniej, mimo że zaczęliśmy godzinę później Zerwany delaminaż, kołki wyciągnięte, otwory tulejek zabezpieczone plastelinką Tkanina na bandach przesycona, cała wewnętrzna powierzchnia pokryta żywicą z mikrobalonem Tsunami z poraveru Poraver ubity i wyrównany. Na wywiniętych zakładkach band klej z żywicy i aerosilu Pod delaminażem 8 warstw szkła 350. Sycenie poszło tak szybko, że nie zdążyłem zdjąć rękawiczek, żeby zrobić fotkę. Docisk założony, czas zacząć "piątek wieczór" Teraz foremniki poleżą sobie przez weekend. Czas na odpoczynek.
-
Z formą tak Zresztą, gdybyś jeszcze miał jakieś pytania i wątpliwości popatrz na Michała: Michał mówi jak jest : Tym czasem sprawy mają się tak, że przerobiliśmy 0,5kg żelkotu, kilka metrów tkanin szklanych i prawie 2kg żywicy. Poniżej kilka zdjęć z etapów pośrednich: Kliny pod płytami modelowymi zapewniające wznios Gotowość do żelkotowania Po dwóch żelkotach Cztery warstwy diagonalnie biaxial 450 Potem pięć warstw prosto klasycznego szkła 390 Pierwszy etap zakończony delaminażem:
-
Nawet jeśli zrobiłbym wreszcie relację, jak laminujemy formy i tak nie będzie profesjonalna Tymczasem mamy gotowość! Jutro żelkoty. Przy formach spodu skrzydła pierwsza rata zajęła nam 7 godzin. Jeśli sprawnie wrócimy z pracy na modelarnię,zaczniemy koło 16-tej, więc mamy sporą szansę wrócić do domów jeszcze tego samego dnia
-
Czaro potwierdza - lata jak mały wariat
-
Ponieważ nic się dziś nie porozbijało, jutro powtórka! Godzina 11, na Chudoby.
-
Jeśli tutaj piszę, to jest to na bank aktualna wiadomość
-
Zwołujemy kolejne wspólne loty: Sobota 02.04.2016, godz. 11 na Chudoby. Kto może niech przyjeżdża. Wśród najaktywniejszych uczestników rozlosujemy świeżutki, nowiutki model Hero F3K
-
Czarny barwnik rzeczywiście dobry pomysł. Ja dodaję spieniacz do żywicy. Na RCgroups wyczytałem, że zwiększa siłę wiązania kuleczek i pozwala zredukować ilość żywicy na 1L Poraveru nawet do 50g. Jednak ja po próbach nie jestem co do tego ostatniego przekonany i używam koło 80g/L
-
Ale zakaz ma obowiązywać tylko w przedziale wysokości 0-150m. Powyżej będzie można latać swobodnie. Więc jeśli uda się komuś niepostrzeżenie wystartować i wznieść się do wolnej strefy to hulaj dusza. Służby nie będą miały podstaw do zatrzymania pilota
-
Poraver z żywicą. Znacznie wydajniejszy od piasku i sporo lżejszy. Mam w planie post z relacją krok po kroku jak robimy formę, ale na razie czasu nie mogę znaleźć :/
-
Kolejny mały kroczek bliżej końca. Zdjęcia świeże, jak ciepłe bułeczki. Na foremnikach jeszcze wciąż plastelinka sterczy, wyrwana z rowków w pozytywach. A modele formy góry skrzydła już można zestawiać na wznios. Wygląda obiecująco
-
No i pyk Raptem 4 godziny i ledwie jakieś 2kg żywicy później Zasypka Zaciągamy firanki i koniec: Można się brać za szlifowanie modeli góry skrzydeł.
-
Rurka na spływie odbije w foremniku kanałek na "wypływkę". Dobrze to widać na zdjęciach form stateczników. Taki patencik technologiczny, który sporo ułatwia. Edit: Jednak wygrała modelarnia. Święta, nie Święta, a formy same się nie zrobią. Tym razem robota "na dwie raty" - najpierw żelkot i tkaniny zewnętrzne. A dziś wypełnienie i tkaniny zamykające.
-
A u nas na modelarni świąteczny stół wygląda właśnie tak: Może w lany poniedziałek "wylejemy" foremniki. O ile rodzina puści, albo nie pójdziemy latać
-
Skoro masz Cometa, dlaczego nie będziesz zamawiał części do Cometa? W Hero belka ogonowa w miejscu mocowania statecznika pionowego ma kształt elipsy o wymiarach głównych osi ok. 11x8mm. Na ten moment zawiaski są z cienkiego delaminażu. Ten materiał sprawdzał się bez zastrzeżeń w Tibo i innych moich konstrukcjach. Jeśli jednak wyjdą jakieś problemy przerzucimy się na aramid - bardzo popularne rozwiązanie, choć upierdliwe technologicznie. Lepiej już rozbijać świnki, niż modele. Choć czasem jedno idzie w parze z drugim
-
Duży masz nalot na modelach RC? Podciąganie sterem wysokości w zakręcie jest konieczne dla prawidłowego zakrętu.
-
Te stateczniki to dopiero nasze pierwsze słowo. Ja na pewno tego tak nie zostawię Tymczasem napieramy dalej! Mamy już pierwszy kadłub naszego bombowca : Waga: 43g - jak na pierwszy prototyp spoko. Tym bardziej, że struktura pancernika, jak na bombowca przystało. Już wiemy, gdzie urwać przynajmniej 5g. I jutro, przy niedzieli spróbujemy tych pomysłów. W komplecie ze statecznikiem pionowym wygląda jak model ze sklepu Nawet gniazdo pasuje na belkę A tymczasem... ...w sobotę wiór leci gęsto
-
Oczywiście, że 6g sztuka. W to jeszcze można uwierzyć i zapłacić. Ale rzeczywistość jest, jaka jest. Wystarczy popatrzeć w wątek o Snipe na RCGroupsie. W większości 7-8g. Tylko wyselekscjonowane egzemplarze mają po 6g.
