Skocz do zawartości

Ares

Modelarz
  • Postów

    2 319
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez Ares

  1. Wiesz Romku , czytałem i słyszałem o tym nawyku ale jeśli mam być szczery to uczyłem się i latałem naprawdę bardzo długo tylko na sterze kierunku i żadnych nawyków nie nabrałem a żaden ze mnie wielki talent: po prostu zbudowałem w końcu model z lotkami i zacząłem nim normalnie latać. Wręcz poczułem ulgę bo model w końcu "chodził za ręką". Oczywiście kiedyś (nie wiem jak to robią ludzie teraz) praktykowało się taki układ ,że jak nie masz lotek to na tym drążku był sk. Potem przy przejściu było łatwo. Generalnie myślę ,że te błędne nawyki to mit. Oczywiście 15 lat temu było inaczej ,świat idzie do przodu i modelarstwo równiez się zmienia:teraz trudno znaleźć na rynku modele bez lotek Piankowy motoszybowiec z lotkami to też dobra opcja na pierwszy model. Choć ja uparcie twierdzę ,że jednak pierwszy kontakt z nadajnikiem=model bez lotek.A propo kraks , jeśli się modelarz w miarę spokojnie bez pośpiechu uczy i analizuje potem w domu swoje loty i błędy to można praktycznie całkowicie ich uniknąć ( mam na myśli duże uszkodzenia bo tych drobnych to nie sposób) Oczywiście to już każdy indywidualnie podejmuje decyzję pod siebie. Pozdrawiam
  2. Ares

    Virgo RC vb

    Mam nadzieję ,że moderator nie wywali mnie z forum za pisanie posta pod postem ale właśnie siedzę i pilnuję pompy Właśnie abym nie musiał tego robić zapytam (bo szukam po sieci i za bardzo znaleźć nie mogę albo nie umiem) o elektroniczny regulowany wyłącznik próżni. Gdzie kupić lub może ktoś ma do sprzedania? Mój jest póki co zbyt zawodny i nie mogę zostawić pompy i np. pójść na spacer. Troche to męczące akurat mam urlop więc to nie problem ale gdy pracuje a coś bym robił nie bardzo jestem w stanie tak postępować. Podrzućcie koledzy konkretny link lub symbol/nazwę abym mógł coś takiego nabyć. Pozdrawiam.
  3. Cieszę sie ,że troche pomogłem: Etap nauki latania jest troche monotonny bo każdy chciałby juz latać różnymi modelami a tu trzeba trenować te same manewry w kółko cały czas to samo.Ale to jest bardzo potrzebne: pierwsze co to trening: start , lot po prostej , zakręty i lądowanie. Aż do znudzenia! Uwierz mi to procentuje. Widzę ,że masz dobre i realne podejście do tematu więc szanse na powodzenie są stu procentowe Jeśli uda się znaleźć kogoś do pomocy w lataniu można się uczyć na modelu z lotkami , natomiast samemu chyba jednak na początek wybrałbym model bez lotek. Choć nie twierdzę ,że samodzielnie nie da się opanować modelu z lotkami: ale jest to troche trudniejsze także na samym początku lepiej sobie ułatwiać. Symulator to bardzo dobry pomysł:trenuj maksymalnie ile sie da. Jednak w realnym lataniu to jest tak: jak umiesz na szóstkę na symulatorze to w realnym lataniu będzie trójka z dwoma minusami. Ale symulator naprawdę pomaga i przyspiesza proces nauki. Oczywiście trzeba latać z nadajnikiem podłączonym do komputera bo na dżojsticu lub klawiaturze nic to nie daje. Pamiętaj również aby przy pierwszych lotach wybierać pogodę bezwietrzną lub z lekkim wiaterkiem. Powodzenia !
  4. Ares

    Virgo RC vb

    Witam: Dziś przygotowałem wszystko do laminowania drugiego ucha. Postanowiłem zrobić nowy worek bo poprzedni jak wspominałem gdzieś musiał mieć nieszczelność i pompa bardzo często sie włączała.Mam ndaieję ,że na nowym bedzie lepiej. Formatki tkanin wycięte , worek przygotowany , natarcie oklejone i zawias też przyklejony do rdzenia na 3M77. Tak więc teraz tylko laminować. Obecnie jest to dla mnie czynność mocno stresujaca i wymagająca dużego skupienia dlatego laminuję w dni wolne od pracy ( obecnie miałem kilka dni urlopu). Wrzucam zatem obiecane zdjęcia ucha . Jest to element wprost wyciągnięty z worka nic nie było jeszcze szlifowane czy przycinane. Uważny obserwator zauważy ,że spływ jest jeszcze do przycięcia ( warga zostanie szeroka na 5mm) i natarcie do lekkiego przeszlifowania papierem ściernym. Jak widać powierzchnia jest naprawdę dobra a i kolorowy pas wyszedł idealnie i wygląda to efektownie. Powiem tak: ta metoda pozwala uzyskać idealnie gładką powierzchnię i bardzo ostry spływ co jest praktycznie nieosiągalne innymi metodami ( poza formami oczywiście). Jednak jak koledzy pisali wcześniej płat jest raczej delikatny i podatny na wgniotki. Przydałby sie keson węglowy. Ale nawet tak jest super! I tak latając na nieurzytkach moje modele mają trochę nazwijmy to "blizn" eksploatacyjnych. Easy Glider to ma natarcie tak poobijane ,że aż się dziwię jak to lata, Heron również (choć znacznie mniej )podrapany. Tak więc akceptuję to w pełni. Aha , na zdjęciach słabo to widać ale ucho jest lekko zbieżne : cięciwy 190mm i 170mm. Na ostatnim w tej serii zdjęciu przymiarka z centropłatem. No to troszkę fotek:
  5. Na mnie największe wrażenie z tych "trzech muszkieterów" robi Me 109. Bardzo ciekawe malowanie i ta rasowa sylwetka. Super.
  6. Ares

    Virgo RC vb

    Witam: Wczoraj lewe ucho poszło do worka i dziś wyciągnęłem element Jest lepiej niż sie spodziewałem! Natarcie jest dużo lepsze niż na centropłatach a to dlatego ,że zsunąłem bliżej siebie mylary. Poprzednio zbyt zachowowczo je ułożyłem i przez to nosek jest gorszy ale to nic: będę szpacholwał i szlifował także da się to poprawić. Ważne ,że na zbieżnym uchu jest dobrze. Postanowiłem nie malować skrzydeł ze względu na przyrost masy ale też i na koszty: spreje są dość drogie a pistoletu nie mam. Zrobiłem tylko czerwony szeroki pas dla ozdoby. Jutro wrzucę zdjęcia bo ucho poszło do termboxa i sie obecnie wygrzewa. Wczoraj nie obyło sie bez dramaturgii.... zostawiłem włączoną pompę wyłącznik trzymał te -0,7 bara więc pompa nie pracowała. Wracam po godzinie do modelarni a tu -0,90bara a agregat bardzo ciepły i chodzi!! mechaniczny wyłącznik czasem sie zawiesza i widocznie jak podciśnienie spadło włączył pompę ale już jej nie wyłączył.Jeszcze chwila a zatarłbym agregat. Muszę pomyśleć o zmianie wyłącznika lub o udoskonaleniu tego który mam. On działa dobrze ale czasem styki sie skleją i nie rozłącza. No ale wszystko się szczęśliwie skończyło. Ucho wyszło bardzo dobrze i mam nadzieję ,że drugie równiez uda sie tak wylaminować. Podsumawując vb wymaga cierpliwości i duzo rzeczy trzeba się nauczyć na zasadzie prób i błędów. Przynajmniej dla mnie nie jest to wcale szybka technologia:jak sie tnie rdzenie samemu i laminuje też samemu to trzeba dysponować dużą ilościa wolnego czasu. Fakt ,że mnie wprawy brak. Nie mam też mozliwości (brak miejsca i odpowiednio dużej deski montazowej) laminować np. dwóch połówek razem. Jednak mnie to nie przeszkadza bo modele buduję dla relaksu i dla przyjemności a nie na zarobek. Generalnie jestem bardzo zadowolony i gdyby nie fakt brzydkich nosków na centropłatach byłbym szcześliwyAle ten temat poprawię i jakoś skoryguję aby w oczy nie gryzło Mam nadzieję ,że kolejne ucho również wyjdzie prawidłowo.
  7. A może jeśli Bartek potrzebuje płyty z "prawdziwego "włókna węglowego to lepiej wylaminować na szybie samemu? Pytanie czy ma sprzęt,chęci i umiejętności aby to zrobić. Posiadając pompę próżniową to nie jest problem a wiemy wtedy co mamy i z czego robimy dany element. Kiedyś kupiłem goleń podwozia z włokna węglowego: nie wiem z czego to było zrobione ale węgla to tam napewno nie było ani grama.....pękło przy pierwszych lądowaniach. Tak więc najlepiej zrobić samemu.
  8. Elegancko. Nawet gdyby chcieć to nie ma się do czego przyczepić Ładnie budujesz .Podwozie widać ,że jest solinde i napewno wytrzyma.Ta gruba sklejka to dobry pomysł. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
  9. Tyle modeli zbudowałeś sam ,że nawet jakbyś już zawsze kupował gotowce to i tak czapki z głów dla doświadczenia i osiągnieć. A model bardzo ładny : nadajnik też
  10. Bardzo Zamówiłem jeszcze sobie jeden komplet kolorze zielonym a ojcu jako ,że jest krótkofalowcem również komplecik z jego znakiem wywoławczym na plecach i czapeczce. Także jakieś różne indywidualne napisy można sobie dowolnie zamówić. Polecam
  11. To miałem na myśli. Dlatego napisałem że "dolnopłat raczej powinien mieć lotki" a nie "dolnopłat musi mieć lotki" - skrót myślowy. Uważam ,że tok twojego rozumowania jest właściwy i zgadzam się z tym co napisałeś. Zresztą chodzi mi o to ,że przy dzisiejszej dostępności dobrych aparatur RC nie ma sensu raczej dolnopłat bez lotek. W sensie praktycznym. Ale jeśli komuś to odpowiada to można. Wtedy polecam wszystko co możliwe montować przy podłodze kadłuba aby właśnie maksymalnie obniżyć środek ciężkości no i oczywiście duży wznios. To tak w skrócie.
  12. Ares

    Wpadka z VB

    Każdemu sie zdarza. Nie rób sobie wyrzutów. Wygląda to to dobrze , więc zostaw jak jest i już. Skoro nie można oderwać to pewnie bedzie trzymać.
  13. Bo Jurek jest pilot kamikadze? ( oczywiście żartuję Jurku ,bez urazy )
  14. Bo widzicie koledzy: określenie "dobrze lata" jest bardzo względne..... Wicherek jest modelem zabawowym i rekreacyjnym i tak należy go traktować. Nigdy nie będzie szybował jak F5J lub latał jak duza makieta PiperCup Osobiście napiszę ,że zrobiłem 3 szt. w rozmiarze 15 i model wg, mnie ma na oryginalnym profilu własności lotne dobrego trenerka. Jestem bardzo zadowolony. Wicherek jest pod jednym względem wyjątkowy i wspaniały: pomimo ,że zaprojektowany w 1957r nadal się sprawdza i cieszy modelarzy. To prawdziwy fenomen! P.S. Krzysztof napisał słusznie ,że dolnopłat raczej powinien mieć lotki. Nawet z dużym wzniosem układ ( nie konkretny model a układ ) jest niezbyt stabilny. Oczywiście model będzie latać.
  15. Sławku ale Piotrek chce budować. A ten model jest gotowcem.
  16. Piotrek jeśli musisz ( a musisz i to trzeba rozumieć) tanio to może taka: na początej naprawdę wystarczy a do samolotów to można używać dłudo długo: https://modelemax.pl/pl/futaba/29141-futaba-6l-odbiornik-r3106gf-mode-2 albo jeszcze bardziej budżetowo ale tutaj nie wiem jak z zasięgiem: https://modelemax.pl/pl/flysky/26007-flysky-aparatura-fs-i6x-10ch-24ghz-odbiornik Nie ma sie co nakręcać. Trzeba dopasować hobby pod finanse i tyle. Tanio też można całkiem przyzwoicie polatać. To drugie radyjko to raczej do małych depronowych samolotów ale na początku i tak nie będziesz latał wysoko w termice lub daleko. A do budowy to depron jak najbardziej jeśli ma być po kosztach.Inne materiały są droższe a epp choć odporne na uszkodzenia jest drogie i trudno dostępne. Mam na myśli budowę od podstaw. Jedna rada: na pierwszy model wybierz najlepiej motoszybowiec lub ewentualnie samolot ale wtedy koniecznie górnopłat z lekkim wzniosem i nie za szybki. Model do nauki nie powinien być przesadnie mały: motoszybowiec >1,5m a samolot >1m rozpiętości. Odpuść sobie malutkie modeliki bo one kiepsko latają ze względu na swoją wielkość ( mała liczba Reynoldsa)
  17. Ach tak ,rzeczywiście .Nie zauważyłem braku lotek w tym Wicherku Oczywiście ,że tak ,masz rację wszystko jasne. Pozdrawiam
  18. Niestety to nie ten Przecław. Mieszkam w Przecławiu w województwie Lubuskim około 50km od Zielonej Góry. No tak rozumiem,skoro ograniczony budżet to trzeba działać na tyle na ile się da. W takiej sytuacji kupuj radio takie jakie sie trafi i też będzie dobrze. A przecież z czasem można wymienić na lepsze. Marzeń nie warto odkładać. A to że model prostrzy nie zanczy wcale ,że frajda jest mniejsza! Nawet prosty szkolny model własnoręcznie zbudowany daje niesamowitą radosć zarówno w lotach jak i podczas budowania. Może i robienie kosztuje ale to daje przyjemność i satysfakcje .Nie można przeliczać robienia modelu na zasadzie "czy się opłaca". To,że kupa roboty to tylko dobrze bo jest radocha z budowy a wyjść jak się modelarz przyłoży to wyjdzie .
  19. Piotrku, jeśli chcesz pewną z dobrym zasięgiem aparaturę to : Hitec, Futaba,Graupner , Spectrum. Lepiej kupić dobre radio z mniejszą ilościa kanałów niż jakis badziew co ma 12 kanałów i kolorowy wyświetlacz a przy 300m gubi zasięg. Może coś takiego by Ciebie zainteresowało: https://modelarski.com/produkt/aparatura-nadajnik-graupner-mz-12-24ghz-hott/ Radio lotnicze i pewne choć może nie super tanie. Ewentualnie coś takiego: https://modelemax.pl/pl/spektrum/31283-spektrum-aparatura-dxs-dsmx-ar410-spm1010 Opcja nr 2 to poszukanie czegoś używanego ale tutaj trzeba mieć nieco szczęścia albo kupować od kogoś znajomego bo nigdy nie wiesz jak był traktowany nadajnik przez poprzedniego właściciela. Fajnie ,że chcesz budować modele.
  20. Adamie pozwól ,że wtrące swoje 3 grosze. Model wykonałeś starannie i schludnie ale...... z tego co napisałeś wynika ,że nigdy jeszcze nie latałeś i nie masz żadnego doświadczenia w modelarstwie.Proponuję abyś ten samolot narazie odłożył na półkę. On jest przede wszystkim bardzo malutki i przez to nie będzie miał zbyt dobrych własności lotnych. Do nauki latania najlepiej wybrać motoszybowiec z normalnym lotniczym profilem i przede wszystkim troche większy. Zaś jeśli chodzi o profile kfm są stosowane tylko i wyłącznie z racji uproszczenia budowy i ogólnie nie są zbyt dobre. Najlepiej podstawy pilotażu poznawać na "normalnym" modelu : proponuję motoszybowiec albo z epp w przypadku gotowago modelu lub jeśli chcesz budować to wtedy styropian/depron. Samolotem który zbudowałeś polatasz sobie za jakiś czas. Polecam proste modele np. na profilu Clark Y .W takim modelu po wyłączeniu napędu można równiez polatać co oszczędza baterię i obniża koszty nauki latania. A przede wszystkim nabywa sie odruchów i wiedzy przydatnej w pilotowaniu bardziej skomplikowanych modeli w przyszłości. Naprawdę uwierz mi , bo też to kiedyś przerabiałem ale tata mądrze studził mój młodzieczy zapał: takie proste i małe modele kuszą bo łatwo je zbudować ale nie latają zbyt dobrze i nic się na nich nie nauczysz. Nawet najprostrzy model z profilem i o wymiarach nazwijmy to standardowych lata o niebo lepiej od takich prostych depronowców. Proponuję model z linku poniżej : prosty ale dobrze latający i tani http://eshop.rcrevue.cz/planky-rc-revue/676-roben-121.htm Lub troszkę trudniejszy w budowie i z balsy http://eshop.rcrevue.cz/planky-rc-revue/3321-elektrovetron-pro-zacinajici-orion-e-248.html Aha i jescze jedno: nie bój sie balsy i drewnianych mdeli. To naprawdę wdzięczny materiał lepszy i trwalszy od depronu. Mam balsowe modele w świetnym stanie i to z napędem spalinowym które maja 10 lat są cały czas używane .Może na pierwszy model lepiej rzeczywiście wykorzystać piankę ale później warto naprawdę spróbować klasycznego modelarstwa.Balsa jest dosyć droga ale za to model posłuży wiele lat a deprony "żyją "krótko. Powodzenia.
  21. Piotrek, jak chcesz tanio i prosto to tylko epp , styropian i depron. Aparaturę no to musisz mieć. Zależy też czy chcesz budować samodzielnie czy raczej kupować. Jeśli nie masz narzedzi i w miare wyposażonej modelarni to budowa modelu może być droższa niz kupno zestawu , jednak tracisz wtedy przyjemność wynikajacą z budowy i oblotu a potem użytkowania swojego dzieła. Decyzja należy do Ciebie. I jeszcze jedno: nie chce sie czepiać i nie mam zresztą do tego prawa ale ten Twój nick......Jebaniutki? To forum zrzesza hobbystów z całej Polski a modelarze to ludzie mądrzy i kulturalni (mamy tu o ile się nie mylę nawet inżynierów lotnictwa) więc aby nasze forum reprezentowało jakiś poziom sugeruje abyś wymyślił sobie coś innego. To tak moim zdaniem. Jezeli innym kolegom to nie przeszkadza to o.k. być może jestem przewrażliwiony ..... Pozdrawiam.
  22. Co masz konkretnie na myśli? A pytam ,ponieważ latałem i latam górnopłatami mam już zarówno w budowie jak i lataniu doświadczenie, natomiast nigdy nie miałem dolnopłata. Napisz proszę cos wiecej.
  23. Ares

    Żywica do laminowania

    Dodam jeszcze ,że taka taśma/błona jest dobra do laminownia tkanin a raczej pasków tkanin o małej gramaturze: wycięcie paska tkaniny np. 48g/m2 i przylaminowanie jej do czegokolwiek graniczy z cudem. Bez taśmy rozłazi się to w palcach, natomiast gdy taśma jest naklejona fajnie sie całośc stabilizuje . Klej jest za to bardzo uniwersalny i praktyczny do większych powierzchni. Najlepiej mieć jedno i drugie i stosować w zalezności od potrzeb. Wracając jeszcze do żywic to myślę ,że L285 bije na głowę wszystko: Epidian może jest równie dobry ale ten zapach......
  24. Temat zbadany i dylemat sam się rozwiązał..... Poprzedni właściciel ( mój wujek) jednak nie ma starego dowodu rejestracyjnego. Czyli motocykl nie ma w tej chwili kompletnie żadnych dokumentów. Musi isć na żółte blachy. Ale nie będzie tak źle: przecież nie będę ciął ramy i przerabiał Wski na choopera a przecież konserwator nie sprawdzi mi czy łożyska wału są oryginalne Zastanawiam się jak bedzie wyglądać kwestia malowania: motocykl narazie będzie tylko wyczyszczony i doprowadzony do pełnej technicznej sprawności ale gdybym za 5-10 lat chciał pomalować? Ciekawe czy będzie z tym problem? O silnik się nie martwię , dostanę od wujka jeszcze jeden silnik ,troche bardziej zużyty ale kompletny! Można sie uczyć mechaniki bez obawy zepsucia. Tak wiec motor czeka do wiosny na transport do mnie. Muszę przygotować pomieszczenie na warsztat i przechowywanie "Wieśki" Jak się coś ruszy w temacie to napiszę : mam nadzieję ,że w razie czego wspomożesz radą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.