Andrzej68IX Opublikowano 3 Kwietnia Opublikowano 3 Kwietnia Temat na czasie bo czas Wielkanocnych cudów przy instrybutorach nastał. W ubiegłym roku poszalałem trochę po Europie moim 3 letnim autem (nie podejmujemy tematu jakim). Myślę, że 3 letni okres użytkowania nowego autka spowodował już właściwe ułożenie/dotarcie się silnika w związku z tym chcę przejść do zużycia benzyny. Przez 3 lata użytkowania samochodu w kraju, bardzo częste długie trasy autostradami (z ograniczeniami prędkości) NIGDY nie zdarzyło mi się przejechać na baku zatankowanym pod korek więcej niż 800km. Zawsze to było 780/791/785km itp. Jakież było moje zdziwienie gdy podczas drugiego tankowania w niemczech wyświetliło mi 813km. Kolejne tankowanie 823km! Nadmieniam, że dałem cylindrom zdrowo się przewietrzyć bo być może nie wszyscy wiedzą że niemcy (niektórzy mają uczulenie) to kraj gdzie na większości autostrad (nie dyskutujemy na ten temat) nie ma limitów prędkości/ można legalnie prowadzić po 2 piwach/nie obowiązują światła – to taka ciekawostka. I teraz przeskoczę do czasów słusznie minionych (duże Fiaty, Polonezy itp.). W tamtych czasach przy wyjeździe z PL na zachód za chlebem kominek czarny, okopcony. Po kilku miesiącach ten sam Polonez zyskiwał mocy, zawory nie grały, zwiększał się zasięg, rura wydechowa była jasna/szara nie czarna jak przed wyjazdem. Pamiętacie? Pojawiały się wtedy nieśmiałe zapytania o jakość naszych paliw ale przedstawiciele CPN uspokajali, że: dbamy o standardy, najwyższa jakoś, klient naszym panem itp. itd. Dlatego nieśmiało zapytam co w tej chwili dzieje się że paliwo (tankuję tylko na żółtych i zielonych stacjach benzynowych) jest tak podłej jakości że tracę na zasięgu samochodu od 20-30km (ktoś kto nigdy nie był za granicą tego nie uświadczy -wiem, wiem zakazać wyjazdów). Myślę, że w tym miejscu wchodzi temat - EKOLOGIA. Wyobraźcie sobie że setki tysięcy samochodów tankujących dzisiaj paliwo przejeżdża na zbiorniku paliwa 30km więcej. Może ktoś z corpo mi to wyjaśni, tylko proszę nie: ………………….. Życzę Wam wszystkim Szczęśliwych Świąt Wielkanocnych. P.S O zielonej strzałce na skrzyżowaniu w DDR-ach w następnej dyskusji. 2
RomanJ4 Opublikowano 3 Kwietnia Opublikowano 3 Kwietnia 24 minuty temu, Andrzej68IX napisał: Może ktoś z corpo mi to wyjaśni, 24 minuty temu, Andrzej68IX napisał: przedstawiciele CPN uspokajali, że: dbamy o standardy, Tylko czy tożsame z niemieckimi..? Kupując w 2004 roku nową Toyotę Awensis zrobili mi (na gwarancji w serwisie dealera) zmianę "mapy wtrysków" na nr 2 (bez ingerencji mechanicznej), po której silnik był mocniejszy i... oszczędniejszy. Na moje pytanie do szefa mechaników dlaczego fabryka nie wgrywa tej lepszej wersji od razu, odpowiedział - ubezpieczają się tak przed ew. awariami ze względu na jakość polskiego paliwa... No comments. Swego czasu jeździłem do Niemiec różnymi samochodami, i zawsze po zatankowaniu po tamtej stronie silniki lepiej pracowały... 1
a74BACK Opublikowano 3 Kwietnia Opublikowano 3 Kwietnia Roman, to nie był efekt "placebo"? Kiedyś wlałem do silnika jakiś wyciszasz i też wydawało mi się, że jest ciszej, ale decybelomierz tego nie potwierdził. Na benzynie 98 też wydaje mi się, że silnik równiej pracuje, ale to ma jeszcze jakieś uzasadnienie
samolocik Opublikowano 3 Kwietnia Opublikowano 3 Kwietnia Nie ma co wyjaśniać. Od setek i więcej lat liczy się tylko to, kto na kogo będzie pracował... - ta zasada obowiązuje we wszystkich relacjach od rodzinnych do międzynarodowych. I teoretycznie byłaby to normalne, gdyby nie rosnąca w kosmos pazerność.
dariuszj Opublikowano 3 Kwietnia Opublikowano 3 Kwietnia A jak mierzysz ile przejeżdżasz na pełnym baku?
ahaweto Opublikowano Sobota o 05:27 Opublikowano Sobota o 05:27 Przed wielu, wielu laty pojechałem na reklamację do Niemiec swoją Fiestą 1,6D (jedynką). W drodze powrotnej zatankowałem do pełna na stacji Aral. Nie poznałem swojego samochodu. Tak mi się dobrze "grzało" że z rozpędu objechałem Berlin od południa. W tym co pisze Andrzej coś w tym chyba jest. A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? 1
RomanJ4 Opublikowano Sobota o 08:02 Opublikowano Sobota o 08:02 10 godzin temu, a74BACK napisał: Roman, to nie był efekt "placebo"? Nie był, to nie tylko moje wieloletnie doświadczenie, ale także zawodowych kierowców z którymi miałem do czynienia. Czy tak jest dzisiaj - nie wiem, nie byłem za zachodnia granicą samochodem od 2018r. 2 godziny temu, ahaweto napisał: A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? Wracając kiedyś z Bremy przed polska granicą wstąpiliśmy ze wspólnikiem do Aldiego by kupić jakieś łakocie dla dzieciaków (wyjazd był służbowy i nie było wcześniej na to czasu). W sklepie była grupka Polaków z których prawie każdy kupował proszek. Zapytałem jednego czemu tu kupują, przecież taki sam mamy w polskich sklepach, w dodatku tańszy? Odpowiedział mi: weź pan kup jeden i sam się dowiesz dlaczego. I rzeczywiście. Była nawet kiedyś w parlamencie EU dyskusja nad dwoma standardami jakości w "starej" i "nowej" Unii... 2
Andrzej68IX Opublikowano Sobota o 08:12 Autor Opublikowano Sobota o 08:12 2 godziny temu, ahaweto napisał: A pamiętacie akcję z proszkami do prania ? Adamie pisząc o proszkach do prania użyłeś złego słowa „pamiętacie” – to się dzieje teraz w tej chwili. W ubiegłym roku padł u nas duży zakład (nie dyskutujemy na temat wielkości) produkujący „niemiecką chemię”. Cała załoga (bodajże 150 osób) zostało poproszonych o wyłączenie maszyn i przejście do dużej hali. Tam dowiedzieli się , że właśnie zostali zwolnieni. Nie pozwolono im wrócić na stanowiska pracy – prosto do szatni i za bramę. Kilka dni przed tym faktem wymienioną całą Security! Nie da się opisać stanu psychicznego tych zwolnionych pracowników tym bardziej że NIC nie zapowiadało tej tragedii. Mój sąsiad również pracował w tym zakładzie i co jakiś czas kupowałem u niego chemię niemiecką (tak myślę). Pracownicy chyba mieli jakąś dodatkową zniżkę na te produkty bo było taniej niż w przyzakładowym sklepiku. Ale zdarzały się okresy kiedy sąsiad odmawiał mi zakupu towaru mówiąc : bo teraz produkujemy na wschód (kraina, Łotwa, Estonia …..) Czyli Adamie kupując w TEJ CHWILI w jakimkolwiek markecie w Polsce proszki do prania nie wiesz czy to jest chemia niemiecka, chemia polska, chemia wschodnia a wszystko to może być produkowane jest w jednym i tym samym zakładzie! Życzę Wesołych Świąt. 2
samolocik Opublikowano Sobota o 09:42 Opublikowano Sobota o 09:42 To nie jest do końca tak. Jeżeli partia produktu jest produkowana na inne rynki to czasami bywa, że mają naklejane etykiety bez j. polskiego, bywa że z definicji są przeznaczane na eksport pod konkretne zamówienia i sprzedaż takich produktów niezgodnie z zaplanowaną partią produkcji i jej przeznaczeniem jest upierdliwe papierowo, więc łatwiej poczekać aż coś z definicji jest produkowane na nasz rynek pod lokalne zamówienia (w tym również pod rozdawanie klientom jako próbki). Chemia profesjonalna produkowana w tamtym miejscu była produkowana z identycznych surowców na wszystkie rynki. Ale, bywają podwykonawcy - inne zakłady produkujące dla firmy sprzedającej pod swoim znakiem firmowym. W tych zakładach może być tak, że niektóre surowce do produkcji mogą pochodzić od innych dostawców aczkolwiek laboratorium na zakładzie powinno zbadać wszystkie cechy surowca aby zapewnić tą samą jakość i w efekcie wymaganą jakość produktu gotowego. W przypadku stacji benzynowych konkretny "właściciel" stacji może robić przekręty albo nieświadomie obniżać jakość paliwa - lata, lata temu w naszych kochanych terenach górskich na sieciowych stacjach benzynowych potrafili sypać tanią kawę do ekspresów i zabierać tą lepszą do domu. Trwało to latami :-(
CrazyTomas Opublikowano Niedziela o 22:34 Opublikowano Niedziela o 22:34 We wrześniu roku 2022 pojechałem w pewnych sprawach do Berlina. Do hotelu zorientowałem się, że nie wziąłem nic do golenia. Ponieważ przybyłem w sobotę po południu, to sklepy były pozamykane do poniedziałku (do którego już trochę zarosłem). Kupiłem zatem (w poniedziałek rano) w pobliskim markecie sieci Netto paczkę 6 szt. maszynek marki własnej (czyli najtańszych). Goliłem się nimi przez najbliższy rok. Tymczasem kupowane w PL maszynki marek na G i W zaczynają "ciągnąć" już po tygodniu. U naszych zachodnich sąsiadów jest nawet takie marketingowe określenie, oczywiście nieoficjalne "Ostmischung".
Granacik Opublikowano Niedziela o 23:11 Opublikowano Niedziela o 23:11 Tankując w okolicach Berlina dojeżdżałem do Warszawy i jeszcze zostawało. Jadąc z Warszawy w stronę Niemiec musiałem przed granicą tankować. Na brytyjskiej benzynie też było mniejsze zużycie. I w samochodzie jak i motocyklach. Im więcej etanolu w paliwie tym większe spalanie.
CrazyTomas Opublikowano Niedziela o 23:41 Opublikowano Niedziela o 23:41 Na etanol w paliwie to mamy mały wpływ. Unia, ekologia itp. Ale żeby na forum głównie lotników dziwić się, że jadąc WE spala się mniej niż EW. A wicher Panie to skąd u nas głównie wieje 1 1
pietrku Opublikowano Środa o 05:40 Opublikowano Środa o 05:40 Może to banał, ale staram się tankować benzynę czy gaz na stacjach na których jest duży przemiał i raczej unikać tych na których jest dużo taniej niż gdzie indziej. Wtedy więcej na baku przejeżdżam. 1
a74BACK Opublikowano Środa o 07:46 Opublikowano Środa o 07:46 Jak jest dużo taniej niż gdzie indziej, to może mają jeszcze większy "przemiał"? Jakość benzyny przez ostatnie 30 lat sie tak poprawiła, że nie zastanawiam sie gdzie tankuję i nie mam problemu z autem
pietrku Opublikowano Środa o 08:17 Opublikowano Środa o 08:17 No tak, jedno drugiego nie wyklucza. Ja na 95 też nie widzę znaczącej różnicy pomiędzy stacjami na terenie Polski (ale jednak unikam wybitnie taniego ze stacji na których nie widać samochodów), tym bardziej, że większość na rynku pochodzi z dwóch rafinerii jednej firmy. No ale tu Koledzy porównują zachód - Polska. Dawno na zachodzie nie byłem, to nie wiem. Natomiast jeżdżę też dużo na gazie (pojedynczym) i jak się parę razy skusiłem na dużo tańszy to różnica była 30-40km na podobnych trasach.
a74BACK Opublikowano Środa o 11:34 Opublikowano Środa o 11:34 Z tą benzyną to jest tak samo jak z tymi autami z importu (niby lepsze). 30 lat temu to mogło mieć racje bytu, teraz to już nie ma znaczenia👍
dariuszj Opublikowano Środa o 11:48 Opublikowano Środa o 11:48 3 godziny temu, pietrku napisał: Natomiast jeżdżę też dużo na gazie (pojedynczym) i jak się parę razy skusiłem na dużo tańszy to różnica była 30-40km na podobnych trasach. Nawet niech by tak było. Przejedziesz 5% więcej a zapłacisz 10% więcej. To gdzie tu jest zysk?
pietrku Opublikowano Środa o 12:35 Opublikowano Środa o 12:35 Patrzę na to pod innym kątem. Po prostu wolę ten sprawdzony, na którym najwięcej kilometrów robię na tankowaniu.
Rekomendowane odpowiedzi