Skocz do zawartości

Naprawa carbonowej ramy roweru.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pora w sam raz na zakup roweru bo sezon już się rozpoczął na dobre. Tak, jak to opisałem w poniższym temacie, bardzo interesują mnie Simplony z ramą karbonową, głównie ze względu na niską, jak na elektryka wagę. Ostatnio jest do kupienia, za niewielkie pieniądze taki Simplon: https://www.olx.pl/d/oferta/elektryk-simplon-chenoa-rama-carbon-bosch-cx-deore-CID767-ID1ajrVa.html?search_reason=search|organic z pęknientą ramą, jak widać na zdjęciach. W sieci jest sporo informacji o sposobach naprawy ram karbonowych, czyli żywica plus mata węglowa. Mam jednak pytanie, czy ktoś z forumowych rowerzystów naprawiał takie ramy i mógłby podzielić się uwagami odnośnie sposbu wykonania i jakości ramy naprawianej. Czy to ma sens ?

 

Opublikowano

Zdarzyło mi się naprawić w życiu dwie ramy rowerowe.

 

I to wygląda parszywie, bo jak czołowe zderzenie roweru z czymś (bo jeśli to byłoby od przeciążeń, to pęknięcie było by od góry ramy).

Nie wiadomo co tam pod lakierem znajdziesz, a jak ktoś podejmie się naprawy, to weźmie za to większe pieniądze, niż ten rower na OLXie kosztuje.

Zaś naprawę samemu, bez doświadczenia, mocno odradzam. Ten rower jest tańszy niż wstawienie jednego zęba.

Opublikowano
4 godziny temu, Patryk Sokol napisał:

Zaś naprawę samemu, bez doświadczenia, mocno odradzam.

Zgadzam się z Patrykiem, jeśli nie ma się dostępu do odpowiednich materiałów, klejów, żywic, możliwości wygrzania i "carbonu" to może być ciężko. Dodatkowo trzeba by wyjaśnić fakt czy uszkodzenie to wynik kraksy czy wadliwego, osłabionego miejsca gdzie naprawa może okazać się skuteczna jednak narażona na powtórne pęknięcia.

Na bank da się to zrobić profi ale czy warto ? trzeba założyć pewne ryzyko, koszt, malowanie...

W pracy codziennie mam do czynienia z naprawami tego typu choć inny asortyment i w większości wypadków naprawy udają się znakomicie lecz bywają sytuacje że nie wychodzi tak jakby się chciało-wizualnie/konstrukcyjnie/mechanicznie.

 

 

 

Opublikowano
5 godzin temu, Swift napisał:

Pora w sam raz na zakup roweru bo sezon już się rozpoczął na dobre. Tak, jak to opisałem w poniższym temacie, bardzo interesują mnie Simplony z ramą karbonową, głównie ze względu na niską, jak na elektryka wagę. Ostatnio jest do kupienia, za niewielkie pieniądze taki Simplon: https://www.olx.pl/d/oferta/elektryk-simplon-chenoa-rama-carbon-bosch-cx-deore-CID767-ID1ajrVa.html?search_reason=search|organic z pęknientą ramą...

 

Jak nie zajmowałeś sie laminatami, to odpuść. Na ramie roweru sie tego nie nauczysz. W sumie cena mimo wszystko wysoka jak na uszkodzony rower

Jakbyś kupował używany to sprawdź, czy da sie go podłączyć do aplikacji, bo jeżeli nie został wcześniej wyrejestrowany może być problem 

Opublikowano

Polecałem Simplona damkę za wzg.ędu na ramę a tu rama jest jaka jest.Jak myślisz dlaczego inne firmy niie robią takich ram -bo to jest trudne i pracochłonne więc im się nie chce.Simplon ma osprzęt taki  sobie więc .....Posłuchaj Patryka ,wie co mówi  .Ja przed laty projektowałem kompozyty zawodowo ale ich nie wykonywałem i bym się nie odważył naprawiać .Są firmy co to potrafią ale cena przewyższa wartość roweru.

Opublikowano

A to mnie pocieszyliście );. Poważnie jednak, podejrzewałem, że jest to dość skomplikowane szczególnie od strony technologii wykonania, więc temat odpuszczam. Nie mniej, dalej poluję na Simplona, raczej używkę, bo nowy Simplon Chenoa kosztuje w Centrum Rowerowym prawie jedenaście tysięcy, niestety. Ponieważ z garażu da się u mnie rower jedynie wynieść przez niewielki murek, to waga (Simplon ok. 20 kg), czyli 5-7 kg mniej od przeciętnego duralowego elektryka, dla mnie, ma duże znaczenie.

Opublikowano

Kolega kupił elektryka bodajże Rometa, coś a`la góral, z tego co pamiętam (chyba że coś mylę) to koło 19kg. Cena z tego co mi mówił też grubo poniżej podanej powyżej. Zrobił już w tym roku ponad 1000 km, też po lasach i bezdrożach, nie tylko w mieście i z tego co mi mówił, a nawet pojeździliśmy razem, bardzo ale to bardzo zadowolony. Może więc warto poszukać w tym kierunku?

Opublikowano
20 godzin temu, Viper napisał:

Kolega kupił elektryka bodajże Rometa, coś a`la góral, z tego co pamiętam (chyba że coś mylę) to koło 19kg. Cena z tego co mi mówił też grubo poniżej podanej powyżej. Zrobił już w tym roku ponad 1000 km, też po lasach i bezdrożach, nie tylko w mieście i z tego co mi mówił, a nawet pojeździliśmy razem, bardzo ale to bardzo zadowolony. Może więc warto poszukać w tym kierunku?

Jeżeli nie sprawię kłopotu, to wdzięczny będę za zapytanie Kolegi, jaki to model elektryka Romet. Zapomniałem dodać, że interesują mnie wyłącznie z napędem centralnym.

Opublikowano
10 minut temu, Swift napisał:

Zapomniałem dodać, że interesują mnie wyłącznie z napędem centralnym.

A z jakiego powodu?

Się chyba Kolega naczytał różnych opinii fachowców różnych...

Kolego Pawle, ja używam "elektryków" od ponad dwóch sezonów i trochę doświadczeń zdobyłem w tym temacie (jak myślę).

Jesteśmy mniej więcej w jednym wieku i jako starsi panowie nie potrzebujemy już jakichś wyczynowych leciutkich rowerów za nie wiadomo jakie pieniądze.

Moje doświadczenia są takie.

Rower kupiony ma być w renomowanym sklepie najlepiej niedaleko od miejsca zamieszkania.

Rower ma być nowy i złożony w salonie. I ma mieć gwarancję sprzedawcy

napęd centralny, czy tylny nie jest ważny, bo my emeryci mamy się się na rowerku tylko spokojnie przemieszczać, a nie pobijać rekordy.

Ciężar roweru nie jest aż tak ważny, bo każdy rower ma wspomaganie prowadzenia pod górkę.

Przenoszenie roweru po paru schodach da się rozwiązać bez większych problemów niezależnie od ciężaru roweru ( znam to z autopsji). Jak już Kolega zostanie szczęśliwym posiadaczem elektryka to będzie wiedział o czym tu piszę.

Moim zdaniem cięższy rower jest bardziej stabilny od lekkiego  co dla "dziadka" jest bardzo ważne pod względem bezpieczeństwa na drodze.

Ci co po górach i bezdrożach...Będą pewnie twierdzili, że jest inaczej, ale ja po paru "akcjach" na drodze wiem swoje.

Jeszcze zasięg, czyli jak daleko dojedziesz i wrócisz na prądzie.

W naszym emerytalnym wieku potrzebny jest zasięg mniej więcej 20 km  jedną stronę (jak się nauczysz optymalnej jazdy),to dalej. Dalej i tak nie pojedziesz.

Też to wiem z doświadczenia, bo dalej jeżdżą koledzy, którzy lubią mieć kilometry w nogach o czym jest temat na tym forum.

Z takim zasięgiem bez problemu ogarniam cały Wrocław, bo dla mnie mój rower jest teraz podstawowym środkiem przemieszczania się załatwiania codziennych spraw

Mógłbym jeszcze wiele  napisać w tym temacie, ale jedno wiem:

NIE KUPUJ w Internetach, bo chytry dwa razy traci.

IDŹ Kolego Pawle i nie kombinuj KUP SOBIE SZTUKĘ NÓWKĘ w salonie ( może być ROMET) I będziesz zadowolony.

I cenę negocjuj bo oni tam jak zobaczą prawdziwego klienta to są bardzo skłonni do negocjacji.

A.C.

 

 

 

Opublikowano

Kolega ma taki (przepraszam, jednak pomyliłem - 23 kg)

https://romet.pl/rower-elektryczny-romet-e-orkan-m-1-0-504wh-22738.html?gad_source=1&gad_campaignid=22160848313&gbraid=0AAAAABSeJBGMS45xWapuD5kgorh5P6q4V&gclid=EAIaIQobChMIk4HduJCWlAMVv0CRBR3wjTcjEAQYAiABEgJRhfD_BwE

 

Na dodatek Kolega jest z W-wy, chętnie odsprzeda ten (na gwarancji jeszcze), bo tak mu się "rowerowanie " ;) spodobało, ze wymyślił sobie ewentualnie kupno bardziej bajeranckiego (to znaczy taki sam, ale z większą baterią, bo zaczął jeździć pod 100km i się wciąż rozjeżdża). Napisał mi, że zaproponuje dobrą cenę i jest mozliwość spotkania się w W-wie i potestowania. W razie czego poproszę info na priv, to podam namiary bezpośrednio do Kolegi, będzie prościej.

Ze swej strony dodam, że znam Człowieka i absolutnie wiarygodny, sam się też na tym rowerku przejechałem i wrażenia jak najbardziej pozytywne. 

Kolor ciemny, nie pomarancz :) 

Opublikowano
17 godzin temu, AndrzejC napisał:

A z jakiego powodu?

Się chyba Kolega naczytał różnych opinii fachowców różnych...

Zima była to czytać też czytałem :), ale w Centrum Rowerowym, na hali, pojeździłem na paru rowerach z napędem centralnym i wrażenie bardzo pozytywne. Faktycznie nie testowałem roweru z napędem tylnym, w piaście, ale skoro piszesz, że też jest ok i jak rozumiem, ze statecznością nie ma problemu, to przetestuję i taki z napędem z tyłu. Z rowerów, które testowałem, n.in.  niedrogi fiński Tunturi, nie wybrałem żadnego, ze względu na za wysoki dla mnie przekrok, bo mam już problemy z wsiadaniem i zsiadaniem, niestety. Celuję w damkę lub w model z nisko (ukośnie) położoną górną belką ramy.

Opublikowano

Co do napędu z tyłu to jest tak samo dobry tylko ja go nie wybrałem bo jest kłopot  wyważeniem na bagażniku .Andrzej jeździ głównie po mieście i to jest dla niego podstawowy środek komunikacji ze wzgledu na przebytą chorobę i kiedy był u mnie nie widział różnicy między naszymi rowerami a nawet wolał swój cięższy.

Mieliśmy z żoną w  ciągu 16 lat kilka damek elekrycznych, 3 nowe i 3 używane.Nie miałem kłopotów z używanymi bo jak kupowałem mogłem dokładnie sprawdzić przed zakupem.Baterie trzymają fabrycznie ( pond 80 km w trybie sport z eco pond 120 -zmierzone w dolinach alpejskich) ,rowery bez śladów używania.

Co do nowych to damka Diamant też była ok.(jeździ na nim teraz córka, na małej lekkiej baterii o zasięgu do 70 km).Porażką był Kalkhof ze względu na baterię za sztycą oraz Winiora (waga ,wtedy zdawło mi się że waga nie ma znaczenia).J̌eśli zamierzasz wozić rower na bagażniku lub masz jak my problemy zdrowotne to szukaj jak najlżejszy.Postęp idzie i może jutro znajdziesz damkę lżejszą niż Simplon.😊 No i jaki rozmiar ramy potrzebujesz pisz na priv

 

Zwróc uwagę żę to co piszę odnosi się do specyficznego sposobu używania.Muszę jeździć na za malym ,miejskim rowerze bo boję sie zrobić operację nadgarstka (SOAC a doktory myślą że to zwykła cieśnia) ,mam ponad 70 lat ,kolano po ACL i dąję radę  ok 50 max 80 km elektrykiem no i żona na dwóch tytanowych przegubach bioder.

 

P.S. Nie mam problemów z kupieniem nowego. Kupiliśmy jednak używki z tego powodu żeby ich nie pilnować.Ukradną -kupię inny.Tak sobie wymyśliłem i dlatego jeżdżę Toyotą Verso w cenie żagli do mojej łódki (bo się nie psuje).Nowy rower to nie moja półka cenowa żeby nie pilnować ,jeśli Twoja no to co się przejmować. Nowe rowery kupowałem na przecenach ,koledzy dali znać że są !(dzięki Jaro).W nowych patrz na pojemność baterii bo to robi cenę.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.