Shock Opublikowano Środa o 10:05 Opublikowano Środa o 10:05 Przy tak planowanej masie i wielkości modelu, szukaniu termiki może skończyć się na jednym locie ... Wessie w komin i tyle będzie z modelu 1
young Opublikowano Środa o 12:05 Opublikowano Środa o 12:05 I pod wiaterek nawet średni też może nie wrócić 😛ale nie gdybajmy.
dariuszj Opublikowano Środa o 15:49 Opublikowano Środa o 15:49 5 godzin temu, Shock napisał: Przy tak planowanej masie i wielkości modelu, szukaniu termiki może skończyć się na jednym locie ... Wessie w komin i tyle będzie z modelu Niekoniecznie. W końcu to typowa wielkość i masa dla DLG, które jakoś nagminnie nie kończą na jednym locie. Jednak choćby z tego względu wskazane lotki a najlepiej klapolotki na całej rozpiętości. W razie potrzeby pełne wychylenie i stroma jazda w dół.
Ares Opublikowano Środa o 20:05 Opublikowano Środa o 20:05 11 godzin temu, RobRoy napisał: 😉 ...a moim zdaniem, przy tej wielkości modelu wystarczy RES a w zasadzie RE(s). Minimum ... zupełnie wystarczające. Ano można i Resa ale jak mówiłem będzie to "mgła i galareta". Osobiście nie lubię tak delikatnych modeli.
Patryk Sokol Opublikowano Czwartek o 07:18 Opublikowano Czwartek o 07:18 11 godzin temu, Ares napisał: Ano można i Resa ale jak mówiłem będzie to "mgła i galareta". Osobiście nie lubię tak delikatnych modeli. RESy nie są za cholerę delikatne, ani powolne. RESami robiłem dynamic soaring na zawietrznej zbocza. Ja polecę klasyka: https://charlesriverrc.org/articles/on-line-plans/mark-drela-designs/apogee-hlg/ Polecam Ci wersję 40" wood (czyli metrową), spokojnie się z napędem upchasz w 250g. Możesz też nie robić skrzydeł z pełnej balsy, tylko zrobić pełny keson z żeberkami i spływem. No i pamiętaj, żeby nieco powiększyć kadłub. Generalnie mało co lata tak dobrze jak Apogee, ten szybowiec jest protoplastą praktycznie wszystkich DLG. No i absolutnie nie jest to gazeta, na prędkość lata naprawdę imponująco. 2 1
RobRoy Opublikowano Czwartek o 08:41 Opublikowano Czwartek o 08:41 2 godziny temu, Patryk Sokol napisał: Ja polecę klasyka: Wszystko fajnie , tylko tłumacz gogle był na wagarach jak uczyli terminologii lotniczej. Połowy informacji trzeba się domyślać. Fajnie ze zwróciłeś uwagę na ten model. W prawdzie znałem plany ale nie wiedziałem ze ten dziwoląg tak fajnie lata. Jeszcze jedna uwaga - po przeskalowaniu projektu 40" ... do mm , wychodzi na to że belka ogonowa to 494 mm , i na ten projekt wystarczy rurka węglowa stożkowa - jedna z 6 jakie znajdują się w wędce składanej sprzedawanej w sklepach Action. Cała wędka za jedyne 17....20 zł !!! W sklepach modelarskich koszt takiej belki to 200-300 zł. 2
Ares Opublikowano Czwartek o 16:10 Opublikowano Czwartek o 16:10 8 godzin temu, Patryk Sokol napisał: Generalnie mało co lata tak dobrze jak Apogee, ten No to chyba że tak. Jak idzie latac przy wiaterku to ok.
Patryk Sokol Opublikowano Czwartek o 19:26 Opublikowano Czwartek o 19:26 3 godziny temu, Ares napisał: No to chyba że tak. Jak idzie latac przy wiaterku to ok. Ech, to nie to, że idzie latać przy wiaterku Tu na filmie masz szybowca bez lotek, 1,5m rozpiętości i nędzne 300g na gotowo do lotu Jak widać - to nie jest kwestia "radzenia sobie" lekkie RESy (tu nawet bez S) nawet w takich warunkach czuje się jak w domu. 2
RobRoy Opublikowano Czwartek o 20:09 Opublikowano Czwartek o 20:09 39 minut temu, Patryk Sokol napisał: Tu na filmie masz szybowca bez lotek Czy jest jakaś zasadnicza różnica w sterowaniu modelem ze sterami w układzie klasycznym (poziomy -pionowy ) a usterzeniem motylkowym ?
Patryk Sokol Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu 11 godzin temu, RobRoy napisał: Czy jest jakaś zasadnicza różnica w sterowaniu modelem ze sterami w układzie klasycznym (poziomy -pionowy ) a usterzeniem motylkowym ? Niby nie ma, ale... Tzn. szybowiec z Vką, który ma podobne współczynniki stateczności jak szybowiec z klasycznym statecznikiem, będzie się prowadził bardzo podobnie. Problemem jest to, że Vka wychylona do zakrętu w prawo robi moment skręcając w lewo (takie jakby bardzo słabe lotki przeciwne). Większość pilotów nie czuje, mnie to irytuje. No i Vki w szybowcach z dużym wzniosem rosną do olbrzymich rozmiarów. 2 1
e-mir Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu 1 godzinę temu, Patryk Sokol napisał: Vka wychylona do zakrętu w prawo robi moment skręcając w lewo (takie jakby bardzo słabe lotki przeciwne) No to trzeba V-kę skierować w dół... i lądować na plecach 😜
Patryk Sokol Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu 14 minut temu, e-mir napisał: No to trzeba V-kę skierować w dół... i lądować na plecach 😜 Albo... Słuchaj uważnie... Nie robić Vki!
Shock Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu V-ka ma też fajną zaletę że o wiele trudniej ją uszkodzić podczas lądowania w przygodnym terenie niż klasyczne usterzenie
Patryk Sokol Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu 3 minuty temu, Shock napisał: V-ka ma też fajną zaletę że o wiele trudniej ją uszkodzić podczas lądowania w przygodnym terenie niż klasyczne usterzenie To prawda. Ma też oczko mniejszy opór przy dużych prędkościach. Ale twardo stoję, że jak coś ma duży wznios, to Vki mieć nie powinno 1
RobRoy Opublikowano 15 godzin temu Opublikowano 15 godzin temu Godzinę temu, Patryk Sokol napisał: Ale twardo stoję, że jak coś ma duży wznios, to Vki mieć nie powinno To dlatego chyba wszystkie latające dzidy mają Vki ... no może mniejszy opór, gdybym chciał bić rekord prędkości .... Ale Panowie , Vka ...to taka szpanerska rzecz ... od razu stawia nas półkę wyżej ..... 😉
Ares Opublikowano 14 godzin temu Opublikowano 14 godzin temu 21 godzin temu, Patryk Sokol napisał: Tu na filmie masz szybowca bez lotek, 1,5m rozpiętości i nędzne 300g na gotowo do lotu Doświadczenie w lataniu i budowaniu modeli nauczyło mnie już ,że dobry profil ( pewnie nie tylko to) potrafi zdziałać cuda. Kiedyś pasjonowałem się starszymi konstrukcjami ale przez ostatnie lata zauważyłem ,że tylko nowe profile dają uniwersalność jaka się nie śniła konstruktorom z lat 80 tych. Mam model na MH 32 lekki mały termik: ale nawet jak wieje te 6-8m/s nawet to nie robi na nim żadnego wrażenia. Podobnie z Fun Ray: ten model lata w każdych warunkach i w powietrzu idzie jak combat spalinowy a jak włączę BF ląduję niczym lekkim termikiem do nogi Jedyne z czym ostatnio walczę to turbulencje od drzew bo moje miejscówki znajdują sie w okolicach zalesionych no i jak wieje i akurat stoję w rotorze to jest zawsze problem. Lepiej mieć 10m/s w polu niż 5m/s stojąc przy drzewach/krzakach. Ale na to nie ma rady ani odpornych modeli jedyne co to trening lądowań i zwrotny model. Broń Boże nie krytykuje Resów bo to super modele i chciałbym zbudować sobie taki do polatania obok domu a lądować chcę na zbożu to akurat model musi być ultralekki. Jedyne czego nie lubię to tych wszystkich super cienkich kratownic płatów bez kesonu ktytych folią bo mam wrażenie ,że ten model jak poleży godzinę na słońcu to się pokrzywi🙂. Ale taka specyfika tej klasy . Dla rekreacji myślę zrobić Reska techniką płata z worka próżniowego: przyrost masy niewielki a wytrzymałość i odporność na uszkodzenia większa. Oczywiście wtedy zawody odpadają bo regulamin , wiadomo. Skoro już piszę to zapytam: co sądzisz o profilu RG 15 w kontekście odporności na niedokładności wykonawcze w sensie jak się buduje model całkiem chałupniczą metodą i się trochę spierniczy np. nosek. Poszukuję jakiegoś dobrego profilu do modelu rekreacyjnego hotlinera ale właśnie aby niewielkie niedokładności wykonawcze nie powodowały drastycznego pogorszenia własności. Wiadomo ,że dużych błędów być nie może ale drobne to przy ręcznym wykonaniu/cięciu rdzeni itp. są normą.
Rekomendowane odpowiedzi