Jump to content
Volleyboy

Jastrowskie Kombaty

Recommended Posts

Witam serdecznie :) No i w końcu Nas też dopadło ;) Co prawda jest Nas tylko trzech narazie, ale grono chyba niebawem się powiększy ;) A więc tak: MiG 3, KI-61 i Hawker Hurricane Mk I. Co tu dużo pisać. Modele zakupione, poskładane, pomalowane i narazie oblatane wstępnie. Mój MiG już po pierwszej walce. Z Naszą Matką Ziemią :P ale dał rade ;) Grzegorza KI-61 bez większych wydarzeń a model Adama nówka. Świeżo malowany i świeżo po oblocie ;) No i czas na jakieś dane. Wszyscy latamy na silnikach E-MAX 2210-20. Śmigła to Tower Pro 8x4. Pakiety jak wiadomo to 1300mAh. Może każdy niech doda coś od siebie ;)

 

post-11400-0-21678500-1379344080_thumb.jpg

 

http://youtu.be/jny59hRXiMg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam "zachodnią ścianę" :-)

 

Wasz region jakoś do tej pory nie był reprezentowany na zawodach ale mam nadzieję, że to się szybko zmieni

Modele super i latają jak należy - zapinajcie tasiemki i nie marnujcie pakietów na puste przeloty.

Dobra zabawa tylko w grupie :-)

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie obserwując grupę Pawła, modelarska młodzież namówiła mnie na kombat. Ja stary B) mam się uganiać za nimi samolocikiem który ma tasiemkę w... z tyłu. Dałem się namówić, nawet mi samolocik zamówili. Obciosałem te kawałki EPP, pokleiłem i spodobało mi się bardzo :) . Choć pierwszy lot niepomalowanym modelem był trudny, to już model pokazał "pazur". Następne loty oraz próby ganiania się po niebie w trzy modele, wypadły całkiem dobrze.

Model po pomalowaniu prezentuje się tak. Niestety nie wygląda tak jak choćby modele Niki czy innych fachowców od kombatu, ale już są plany na przyszłość.

 

967b2ac9cbd24cb6.jpg

 

9d6fa7f5005a6c7b.jpg

 

07f0a629b79d22b5.jpg

 

90263bcb67b27cdc.jpg

 

Malowałem takimi farbami. Dodam że takimi samymi malowałem model wykonany z "zielonego paskudztwa" z całkiem dobrym efektem.

 

a1edf93d0673c58b.jpg

 

Jako początkujący będziemy "chłopcami do bicia" ale co tam, liczy się dobra zabawa.

 

 

edit: zniknął post Toma. Jak to się stało ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Latacie na silnikach E-MAX 2210-20 ? Wg. interneu mają obroty 1200 więc modele mogą być za wolne aby skutecznie współzawodniczyć w kategorii WWII. Za to do WWI będą w sam raz. Następne kupcie z obrotami ca. 1400-1500.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrze jesteś w błędzie :) chyba że to starsza wersja lub też moje nie dopatrzenie względem nie dopisania serii (C, CF,GT,GF...). Nasze silniki to Silnik Emax GF2210/20 KV1534 - 170W ;) Rakieta ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrze jesteś w błędzie :) chyba że to starsza wersja lub też moje nie dopatrzenie względem nie dopisania serii (C, CF,GT,GF...). Nasze silniki to Silnik Emax GF2210/20 KV1534 - 170W ;) Rakieta ;)

A starcza pakietu na 5 minut na pełnym gwizdku? Miałem kiedys taki i mi nie starczało. Ale fakt, ze rakieta to to była :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinno wystarczyć ;) latając w około 90% na pełnym gazie do odcięcia silnika wyszło lekko ponad 7 min. Tak więc się okaże. :D Piotrze masz w 100% rację. Wszystko wyjdzie w trakcie :lol:

 

Wysłane z mojego GT-S5830 za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Planowaliśmy dzisiaj stoczyć pierwszą walkę z tasiemkami, niestety opady deszczu przeszkodziły nam.

Grzegorz przyjechał do mnie wraz ze swoim uroczym szefem obsługi technicznej :) . Przygotowaniem modelu zajęła się Agnieszka.

 

91826ab42b2c29ef.jpg

 

3769d6299b6db6b8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obsługa techniczna jak w Eskadrze Kraków :-)

 

Z tą prędkością lotu to nie ma co przesadzać. Każdy zawodnik ma swoje preferencje i z czasem wykorzystuje atuty własnego modelu. Szybciej czy bardziej zwrotnie to dylemat pilotów ESA a ja uważam, że najważniejsze aby "celnie" :P

Ostatnie zawody w Andrychowie pokazały, że powolne modele wwI o rozpiętości 1m radzą sobie doskonale z szybszymi maluchami.

Miałem Spad-em 3 cięcia w jednej walce gdy szybkie muchy nie trafiały w moją taśmę i pojawiały się tuż pod lub tuż nad moim modelem - wystarczył tylko ruch drążka i ścigałem im taśmę :-)

 

Super wyglądają Wasze modele - ciekaw jestem Waszej reakcji na pierwsze cięcia w regularnej walce.

To że na początku każdy będzie latał na odległość kilkunastu metrów od przeciwnika to normalne, że z czasem będzie ciaśniej i pojawią się kolizje to też normalne, że taśma spadnie w chwili gdy nam się wydaje że modele są daleko od siebie to też normalne .... a nienormalne będzie to, że Was to nie zakręci i nie wciągnie.

Powodzenia w walce ;) ;)

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety jeszcze nie lataliśmy z tasiemkami, choć ganialiśmy się po niebie trzema modelami. Na razie bez skutków ubocznych. Mój Hurik jeszcze cały i jestem z niego bardzo zadowolony.

Rozochocony nim zakupiłem następny model od Marka. Wybrałem Jak-3.

Na zdjęciu, już w trakcie wyposażania.

 

b10401191e4f7cdf.jpg

 

2dcfb40a5a6ec134.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj sobie polataliśmy i chyba zakończyliśmy oficjalny sezon latania w Jastrowiu :) były 2 rundy ze wstążkami ;) a puki co to znalazłem coś na podniesienie ducha walki pilotów którzy posiadają rosyjskie maszyny ;) i odziwo nawet refren bardzo mocno pasuje do tego działu :P;)

 

http://www.youtube.com/watch?v=xr0KswfnC_c&list=PL4C803F809ADEDFA8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kombat.

Nie ma sprawiedliwości w kombacie B) . Pierwsze cięcie w naszych gonitwach uzyskał Grzegorz, który wzbraniał się przed walką, a jak już wystartował to na dodatek bez wstążki. Ciął wstążkę Tadka.

Było to nasze pierwsze starcie.

Wciąga.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie o tym fakcie to już nawet wspominać nie chcę bo jak go namawiałem dzisiaj na wstęge to nie bo szkoda modelu itp :P ale jak już z Adamem byliśmy z powietrzu i toczyliśmy zacięte boje, Grzegorz " uderzył z partyzantki " i dokonał cięcia :) Niestety możliwości na odegranie się nie było bo jak już Adam wczesniej wspomniał Grzegorz latał bez ;) i faktycznie wciąga :) trzeba zacząć troche trenować i stanąć do walki z najlepszymi ;)

 

post-11400-0-16888500-1384196749.jpg

 

post-11400-0-51534500-1384196776.jpg

 

post-11400-0-17532400-1384196802.jpg

 

post-11400-0-92627100-1384196847.jpg

 

post-11400-0-63186500-1384196916.jpg

 

post-11400-0-10671900-1384196883.jpg

 

post-11400-0-86069000-1384196985.jpg

 

post-11400-0-82271500-1384197013.jpg

 

post-11400-0-89967600-1384197067.jpg

 

post-11400-0-88789000-1384197128.jpg

 

post-11400-0-31917900-1384197175.jpg

 

post-11400-0-10026700-1384197218.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Groźne miny ma cała trójka ;)

 

W kombacie faktycznie nie ma sprawiedliwości ale czy w życiu jest ?

Kombat to wojna i wygrywa nie zawsze lepszy a często bardziej zdecydowany lub ten co bardziej ryzykuje. Pierwsze starcie i jak sami piszecie są emocje i wciąga .... teraz to juz tylko kwestia czasu jak spotkamy sie na zawodach.

 

Z "wirusa kombatu" cięzko się wyleczyć - zgłoście eskadrę i do zobaczenia w sezonie 2014 na zawodach ESA :D

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiadomo że trójka to klucz ale ponieważ w zawodach ESA wszystko jest mniejsze to eskadrę(zgodnie z regulaminem) tworzy 4 zawodników.

Ten czwarty nie musi mieszkać w najbliższej okolicy, ważne aby była czwórka po jedną nazwą.

Na zawody rzadko wybiera się cała eskadra ale każdy z Was może zbierać punkty indywidualnie a razem w klasyfikacji drużynowej.

 

Rywalizacja jest przecież w tej zabawie dodatkowym smaczkiem :-)

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By qbapfmrc
      Witam wszystkich, chciałbym przedstawić mój samolot Hurricane od znanego nam wszystkim p. Marka. Nie jest to może jakieś arcydzieło modelarskie, ale jest to moja pierwsza ESA. Wiem że na tym forum przedstawiane są znacznie lepsze wykonania, ale cóż - następny powinien być lepszy 😉 Załączam zdjęcia, bo zdaje się że już dawno nie było w tym dziale tego klasyka z WWII, na którym latali polscy piloci.
       











    • By RyżyKoń
      Idąc śladem myśliwców państw neutralnych przedstawiam Wam samolot Fokker D.XXI.  Ogólnie znany model, dzielnie spisujący się w walkach powietrznych na początku II Wojny Światowej.

       
      Samolot który o mało co byłby naszym myśliwcem . Zawsze mi się podobał, zwłaszcza w barwach  holenderskich. Dlaczego  "nowe otwarcie "? Jedna czwarta moich kombatów to samoloty ze stałym podwoziem.
       
       
      Pięknie prezentujące się w powietrzu , może trochę wolniejsze  , bo do tej pory sam robiłem im podwozie  / bardzo toporne / z epp-e  i to ono zapewne powodowało znaczne spowolnienie ich prędkości - nie mylić ze zwrotnością. Teraz zmieniło się to diametralnie . Marek z napolskimniebie.pl  przysłał mi pięknie wycięte pianki o super wadze 90 gram, 
       

       
      uzupełnione wspaniałym wydrukowanym podwoziem, oraz sympatycznym pilotem. Tak więc chciałbym przekonać Was, że samolot taki jak Fokker D. XXI  nie  musi być wcale wolniejszy, a i podwoziem tasiemkę też można zerwać.
      Podwozie jest bardzo aerodynamiczne i od niego  rozpoczynam budowę. Trudno jest zamocować koła w tak cienkim profilu goleni / 6 mm-9 mm/. Zrobiłem to  za pomocą plastikowych tulejek celem usztywnienia całości i ustabilizowania drutu stalowego 2 milimetrowego.
       

       
       

       
      Problemem było również zachowania właściwej odległości koła od osłony. To również wymagało cierpliwości .
       

       
      Potem, już tylko sklejenie i w rezultacie podwozie wygląda tak:
       

       

       
      Proszę zobaczcie  podwozie ma bardzo opływowy kształt.
      No to na razie tyle . Teraz trzeba zamocować je do skrzydeł.
       
      Marek.
       
       
    • By RyżyKoń
      Mirek  /mirolek/ zaciekawił mnie swoją propozycją C-3603. Szwajcar? Neutralny kraj i myśliwiec? Zachęcony zacząłem przeglądać samoloty neutralnych krajów w czasie  II Wojny Światowej. Wynik - przepiękny , równie charakterystyczny co C-3603 i również  Szwajcar  "Doflug D-3802". Zadebiutował pod koniec wojny posiadając wcale nie najgorsze możliwości techniczne. Fakt , że wyprodukowano ich  zaledwie 12 szt. , a do dnia dzisiejszego przetrwał jeden egzemplarz , świadczy jak mało znany może być ten myśliwiec.
       

      Marek przygotował , jak zwykle fajne "wycinanki" ważące 145 g / duży model/.

       
       
      Prawie gotowy kadłub wymagał tylko sklejenia i lekkiej poprawy i już gotowe.

       

       
      Skrzydła  u Marka to perfekcja , sklejamy nie poprawiając.

       
      No i mamy prawie cały samolocik.

       
      W tym modelu kadłub pięknie przechodzi w skrzydła zachowując aerodynamiczną sylwetkę . Marek ułatwił mi to zadanie i dostarczył arkusik 3 mm grubości  epp -e , z którego wyciąłem  dwa "lustrzane" elementy i wkleiłem je między kadłub i skrzydła .

       
      ..........i wygląda to tak.


       
      Jeszcze wypalić kabinkę , podłączyć elektronikę i całość pomalować . W przeciwieństwie do Mirka , samolocik oblatuje po pomalowaniu  więc jeszcze trochę mi zejdzie .
      cdn.
      Marek
    • By RyżyKoń
      Wszystkie moje kombaty mają takie same silniki i elektronikę. Wszystkie mają takie same ustawienia i wszystkie pochodzą z tej samej „stajni” Marka Rokowskiego. Mimo to każdy jest inny.
      Mój najlepiej latający model – A6M5 Zero - uległ zniszczeniu. Wpadł pod samochód i nie nadaje się do naprawy. Był szybki, zwrotny, świetnie szybował.
       

       
      Teraz z A6M5 Zero mogą konkurować Dewoitine D-520 i Mustang P-51. Są lżejsze ale zbliżone swoimi możliwościami bojowymi do "japończyka".
       


       
      Hurricane jest zwrotny ale nieco wolniejszy.
       

       
       
      AVIA 135B jest tylko szybka. Karaś i Ju-87 są zbyt wolne – jak sądzę z powodu podwozia.
       

       
      Messerschmitt 109 jest bardzo czuły na wiatr ale mimo to polecam go wszystkim.
       

       
      Gloster Gladiator i SE5A to kombaty typowo rekreacyjne. J2M3 - Raiden dobrze lata i jest odporny na kolizje. To prawdziwy „kamikaze”.
       
      Każdy z tych kombatów ma coś czego nie ma inny. Dlatego pomyślałem o modelu uniwersalnym. Skontaktowałem się z Markiem, opowiedziałem mu o swoich spostrzeżeniach i poprosiłem o zaproponowanie mi modelu uniwersalnego, który by łączył najlepsze cechy swoich poprzedników. Oczywiście Marek odrzekł, że takiego samolotu nie ma, ale zaproponował mi ciekawy model myśliwca Heinkel He-100.
       

       
      To piękny samolot o nienagannej, dynamicznej sylwetce i pięknych skrzydłach. Eksport do Japonii i ZSRR zaowocował powstaniem w Japonii samolotu "Ki 61 Hjen" (potwierdzone). Przypomina również rosyjskiego Ławoczkina (takie moje domysły).
      Oczywiście to Messerschmitt wyparł Heinkla i stał się wiodącym myśliwcem pola walki, ale może to właśnie Heinkel He-100 zastąpi moje zniszczone „Zero”.
       
       
    • By RyżyKoń
      Zbudowałem sobie nową zabaweczkę  na nowy sezon. "Gloster Gladiator Mk II". Oglądałem w dziale modele średniej wielkości temat "Gloster Gladiator- Na Polskim Niebie" . Nie wiem czy nasz kolega dokończył model , czy zrezygnował ale mnie zaciekawił. Małe jest piękne  pomyślałem i zadzwoniłem do Marka z " napolskimniebie" pytając go czy wyciąłby dla mnie taki model tylko w wielkości ESA. Nawet nie macie pojęcia jakie samoloty ma Marek w swojej pracowni , poczynając od nielotów takich jak " Aresnal Delanne 10" i Żubr !!!!! a kończąc na nigdzie nie pokazywanych myśliwcach japońskich. Zgodził się po namyśle ,  po tygodniu przyszły pianki , o pięknej wadze i kształcie. Tutaj wychodzi przewidywalność i długowzroczność Marka . Otrzymałem wycięty kadłub +rdzeń. Jeżeli ktoś chce może mieć samolot w kształcie cygara , wystarczy skleić kadłub ze skrzydłami wzmocnić węglem i na wojenkę . Jeżeli ktoś chce się trochę pomęczyć i mieć samolot o pięknych kształtach , a taki  jest Gladiator , wystarczy skleić kadłub z rdzeniem i otrzymamy materiał rzeźbiarski. Trzeba pościnać nadmiar eppe  wyrównać papierkiem i mamy kształty zbliżone do oryginału. Tak uczyniłem .Następnie wybrałem nadmiar pianki ze środka i wkleiłem dwa serwa . Dwa , bo kto latał dwupłatowcem wie doskonale jak ważny jest ster kierunku. Skrzydła . Wzmocniłem górne dodatkowym węglem , bo to ono jest najbardziej narażone na uszkodzenia w walce . Następnym elementem ważnym w tym samolocie to podwozie . W moim Karasiu i JU-87 , podwozie jest mocowane w skrzydłach. Nie zawsze ląduję na asfalcie i czasami jest problem , który kończy się uszkodzeniem skrzydła. W Gladiatorze podwozie wychodzi z kadłuba , to bardziej fajne rozwiązanie . Zrobiłem , wkleiłem w gruby kadłub i wydaje mi się , że będzie ok, to znaczy dużo bardziej wytrzymałe niż na skrzydłach. Skrzydła dodatkowo zamocowałem na wspornikach  które wprowadziłem w kadłub tworząc dużą wytrzymałość całej konstrukcji. Dalej to już bułka z masłem. silnik , elektronika , karabiny /na magnesy demontowane do walki/, malowanie. Koniec!!!!!
       
      Niestety waży z całym wyposażeniem 472 gramy, /dodatkowe serwo, ciężki silnik, kółko ogonowe/  szkoda. Wiem ,ze można go przerobić ale nie mam sumienia go / na tą chwilę/ przerabiać. Może po oblocie. Pozdrawiam wszystkich .
      Marek




















×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.