Jump to content
TeBe

Maksymalne wychylenie klap - prośba o poradę.

Recommended Posts

Tomek, nie chodziło mi o to, żebyś synowi zabierał zabawkę. Ale pewnie pożyczy tatusiowi który chciałby jeszcze czegoś się nauczyć. Zresztą - jak chcesz. Tylko radzę :)

/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od 3 sezonów latam dwoma Falconami oraz od dwóch Relaxem. Są to oczywiście moto-szybowce wiec byc może nie do końca ustawienia podpasują Ci.

 

W Falconach mam "motylka" ustawionego na dwu pozycyjnym przełączniku.

Klapy wychylam maksymalnie ile się da. Model nigdy się nie zwali w związku z wychylonymi klapami. Model się zwali jak zabraknie prędkości i siły nośnej.

Motyka mam ustawionego tak że jak wiej między  0 a 6m/s modele zachowują się neutralnie podczas włączenia i wyłączenia motylka. Tu nie ma żadnej magii tylko regulacja.

Motylka zawsze wyłączam jak model jest 20cm nad ziemią. Po pierwsze wówczas nie martwie się czy się zwali czy nie a po drugie i to serwa od klap bardzo cierpią jak szorujemy brzuchem nawet po wygolonym lotnisku. Ja straciłem tak jedno od klap w Relaxie (no ale była to awaria RDS -a).

 

W Relaksie mam inaczej motylka niż w Falconach bo na drążku. Długo się wahałem aby z pstryczka przejść na drążek, ale uważam po dwóch sezonach, że to była bardzo dobra decyzja.

 

Nie ustawiaj motylka czy nawet samych klap na 3 pozycyjnym przełączniku. Nie ustawiaj motylka ani klap na żadnym pokrętle. Jak się zaczną problemy to się normalnie pogubisz i rozwalisz model.

 

Musisz sobie tak zrobić żeby jednym "bach" wszystko wyłączyć i ratować model.

Uwierz mi bo wiem co mówię ponieważ w zeszły weekend miałem dramatyczne przeżycia z Relaxem.

 

Zrób sobie fazy lotu(świetna sprawa) np. NORMAL(start i nudne latanie :) ), SPEED (troche szaleństwa), TERMIKA.

Odseparuj od tego przełącznik lub drążek od butterfly -ja. Zrób tak, że drążek lub przełącznik od butterfly -aja jest nadrzędny i wyłącza fazy lotu bez znaczenia, która jest w danej chwili włączona.

Po prostu podczas lądowania nic się nie liczy tylko lądowanie. 

 

Ja w Relaxie mam zrobione w ten sposób. 

1. Gaz na dwu-pozycyjnym przełączniku.

2. Fazy loty jw. na trzy-pozycyjnym przełączniku. 

3. Butterfly -aj w Relaxie na drążku w Falconach na dwu-pozycyjnym przełączniku.

 

Nie wiem w jakim mode latasz ale ja w 2 i tak na dobrą sprawę prawa ręka obsługuje mi silnik, fazy lotu i motylka a lewą steruje. Palucha zawsze trzymam na przełączniku od gazu aby w razie problemów uratować model. :)

Sprawdza się w 100%

 

EDIT

Oczywiście ta druga prawa ręka. Jasne że lewą obsługuje przy Mode 2 pstryczki. :)

Edited by Konrad_P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konradzie, dziękuję za poświęcony czas, ale mój model raczej nie pożywi się Twoimi ustawieniami. On jest raczej cegłą niż szybowcem  :)

 

Wątek o jego budowie jest tu: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/45007-piaggio-aero-mpa-18/

 

To dość nietypowa konstrukcja w układzie 3LSC, ma klapy na skrzydle głównym i na skrzydle przednim. 

 

Stąd moje wątpliwości o kącie klap.

 

Teoretycznie słusznie zauważasz, że w mode 2 lewa ręka przy lądowaniu jest wolna. Ale nie w przypadku tego modelu. On ma taką rozpiętosc i tak nisko umieszone skrzydła, że do zachowania kierunku lądowania nie mogę używać lotek (pod prawą ręką), tylko steru kierunku( pod lewą). Użycie lotek to przechył i pewny cyrkiel. Niestety, latanie w mode 2 tym modelem powoduje, że nie mam trzeciej ręki do kręcenia klapami. Mogę tylko użyć palca środkowego do przełącznika 3 pozycyjnego. Tak to w każdym razie sobie wymyśliłem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ooooo.  :) No tak. Teraz wszystko jasne i faktycznie nie za bardzo się przydadzą takie ustawienia.

 

Tu klapy bym wychylił maksymalnie i skompensował to sterem wysokości. Lotek bym chyba nie ruszał i pozwolił aby model siadał płasko. Model ma koła więc problemu nie powinno być jak podejdziesz z klapami na maksa bo co najwyżej klapnie na koła z tych 10- 15 cm w razie utraty siły nośnej z drugiej strony ta "kaczka" musi mieć prędkość żeby wylądować więc tym bardziej nie powinna przepaść.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kiedy to klapami się kręci tuż przed przyziemieniem. Będąc jeszcze w locie robiąc parę kółek wysoko możesz pokręcić pokrętłem od klap, sprawdzić jak najlepiej a potem lądować. Jak chcesz klapy przy oblocie to jednak proponowałbym Ci ustawić je tylko na pokrętle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Regulując na drążku wychylenie butterfly'a można mieć wpłw na moment przyziemienia. Butterfly na pstryczku nie daje takiej szansy. Regulowanie pokrętłem to już jest angażowanie kończyny, co może sie źle skończyć.

Osobiście przeszedłem na regulację hamulca - crow na drążku i już nie wrócę na przełącznik. Pełna kontrola nad zejściem modelu do lądowania gwarantowana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja w Miss Morava mam do startu ok 20 stopni. Do lądowania jest 90 ale trzeba pamiętać o kompensacji system wysokosci. Na przełączniki mam ustawione jak klapy otwieram to wysokość idzie w dół. I nawet jak lecę na zajętych obrotach samolot lekko jest na dziób. Na pełnych klapach przy wietrze dobieg ok 2-3 m. Bez wiatru ok 5. Start podobny na pełnych klapach 2-3 m.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja czegoś nie rozumiem. Kolega zrobił klapy ale mają działać jak hamulec aerodynamiczy? Nie lepiej jeśli klapy będą klapami a jeśli chcemy hamulce zróbmy je tak jak powinno się robić? Pan W.Schier pisał w swoich książkach że max wychylenia klap to 15/30 stopni w modelu. W prawdziwych samolotach wychylenia do lądowania to nawet 45 stopni ale pisał że w modelu lepiej zastosować mniejsze wychyły, a dodam że wszystko co pisał zawsze się sprawdza, przynajmniej u mnie... ;) Jeśli bardzo chcemy można tak myślę zrobić trochę wieksze wychyły ale jednak nie przekraczał bym 40 stopni do lądowania a 20 do startu. klapy mają za zadanie zwiększyć siłę nośna płata przy małych prędkościach lotu a nie hamować model...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega zrobił klapy ale mają działać jak hamulec aerodynamiczy?

A dlaczego nie? Skoro klapy już są, a hamulce trzeba by dobudować dodając masy i komplikacji?

 

 

 klapy mają za zadanie zwiększyć siłę nośna płata przy małych prędkościach lotu a nie hamować model...

Przy starcie tak. Przy lądowaniu nie zawsze.  Szczególnie w przypadku modeli o dużej doskonałości zwiększony opór wychylonych klap zdecydowanie ułatwia podejście do lądowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no i w myśl takiej zasady załóżmy pół metrowej średnicy koła, będą robiły jednocześnie za pływaki...  przecież na takich balonach model nam nie zatonie...  dla mnie to i tak jak prąd "drucikiem po kabelku..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie po prostu się wygodniej ląduje na dużych klapach. I już.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no i w myśl takiej zasady załóżmy pół metrowej średnicy koła, będą robiły jednocześnie za pływaki...  przecież na takich balonach model nam nie zatonie...  dla mnie to i tak jak prąd "drucikiem po kabelku..."

Hmm ..

A klasyczny butterfly do czego służy choć "robiony" na klapach i lotkach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rób na przełączniku tylko na suwaku lub pokrętle.

A broń Boże ! Pstryczek co najwyżej dwu pozycyjny . Ustawić automatycznie trymowanie wysokością  dla dwóch położeń klap jeśli są . Ustawić czas wychylenia klap doświadczalnie -2,3 sekundy lub wg własnych preferencji. Oczywiście jeśli radio pozwala na takie fanaberie ale 6 kanałów  to raczej nie ma bo to radio dla mniej wymagających. 60 st wychylenia daje spore hamowanie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A broń Boże !

...

 

A przeczytałeś dokładnie całą wypowiedź?

Odnoszę wrażenie, że chyba nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A przeczytałeś dokładnie całą wypowiedź?

Odnoszę wrażenie, że chyba nie.

Masz 150 % racji , że nie przeczytałem. A teraz tak-przeczytałem i faktycznie miałem -wg. mnie - rację nie czytając wszystkiego. Wspólny mianownik tych wypowiedzi to pstryczek 0 1 2  docelowo. Jeżeli w czasie oblotów jest czas na suwanie albo kręcenie i oczywiście kontr reakcje to mamy do czynienia z pilotem klasy profi i wielkim doświadczeniem. A przecież tematodawca sam pisze o cykorii i zbytnio się mu nie dziwię bo znam to uczucie.  By było konstruktywnie dodam, ze kilka stopni obu lotek w górę celem większej stateczności jest dobrym rozwiązaniem i często stosowanym .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomek pytał nie o sposób ustawienia radia tylko o możliwy maksymalny kąt wychylenia klap!

Nadal uważam, że do określenia maks. dopuszczalnego kąta wychylenia klap jest próba na wysokości suwakiem lub pokrętłem, aż do momentu utraty stateczności.

Natomiast Twoja odpowiedź

"...Ustawić czas wychylenia klap doświadczalnie..."

wydaje się mieć niewiele wspólnego z tematem wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z czasow zawodow w f-3j my ustawialismy butterfly czyli chamolec tak, ze klapy szly na-90 w plus lotki na 8 w minus i kilka stopni na oddanie aby model nie zadzieral. Modele schodzily pod katem 45st do ziemi z predkoscia staruszki z balkonikiem. Testy zawsze byly wysoko. Jesli masz mozliwosc to zamiast wysokosci mozesz sie podeprzec kanardem. Moim zdaniem przelacznik 3 pozycyjny jest idealny

1- klapy do startu ok 10 st

2- neutral

3- butterfly ( chamolec )

 

Choc jesli problemem jest ze model szyboje i nie chce ladowac to radzilbym raczej funkcje speed czyli podniesienie klap i lotek w minus o 3 st wlaczane ok 1m nad ziemia wtedy model sie jeszcze nie rozpedzi a zerwie struge i straci noszenie a tym samym przyziemi w linii prostej

 

 

Sorry za brak Polskich znakow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Natomiast Twoja odpowiedź
"...Ustawić czas wychylenia klap doświadczalnie..."
wydaje się mieć niewiele wspólnego z tematem wątku.

 

 

I słusznie piszesz "wydaje się ..." Bez bicia piany i czepiania się oraz podawania bardziej lub mniej istotnych drobiazgów towarzyszących wychyleniu klap odpowiedź powinna być  ............ stopni lub pomiędzy .............. a ................. stopni.Tak wynika z logiki cytatu .

Czas zmiany KĄTÓW natarcia modelu  czyli mówiąc wprost WŁAŚCIWOŚCI LOTNYCH  jest jakiś- od bliskiego zeru do ..... sek. nie jest obojętny dla modelu i pilota. No chyba, że jest dla każdej prędkości i umiejętności pilota. Jeśli jest to biorę się za kartonówki. A swoją drogą nie demonizujmy zagadnienia choć żelazne brzozy też rosną ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rohu wcale się nie czepiam tylko jak określić dla danego modelu bezpieczny zakres wychylenia klap?

Ja podałem możliwy i w miarę bezpieczny - przynajmniej ja tak sądzę - sposób określenia tej wartości.

Co z tym dalej zrobi pilot to już jego sprawa, możliwości radia i jego nawyków.

 

Pozdrawiam

 

Kojani

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wg książki Nestoja kalpy w szybowcach ustawia się w zakresie do 70° Do 40° działają jako wyporowe, dalej ich skuteczność jako wyporowe bardzo spada i zaczynają działać jako klapy hamulcowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.