Skocz do zawartości

Vesla

Modelarz
  • Postów

    1 749
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    14

Treść opublikowana przez Vesla

  1. Też nad tym myślę, zwłaszcza, że łatwiej uciec z masą w skali makro niż mikro. (Gradacja o której wspomniałeś) Przy takiej skali możemy coś uprościć. Podajcie wymiary może coś pokombinujemy? Szerokość kokpitu i głębokość od rantu kokpitu do siedziska albo skalę modelu.
  2. Kontynuując. VII Ubrania Do wykonania ubrań na figurkach najczęściej stosuję chusteczki jednorazowe, ręczniki papierowe, cienki papier. Wycinam szablony i przyklejam do modelu na klej wikol. Warto pamiętać o takich detalach jak koszula pod kurtką, czy krawat. Czapki pilotki zazwyczaj wykonuję z kilku kawałków sztywniejszego papieru owijając wokół głowy. W tych figurkach postanowiłem czapki i okulary ulepić z masy. Wyszły grubsze niż normalnie. Nie wiem jak to wpłynie na masę, figurki nie są jeszcze skończone. Nie zapominajmy o pasach uprzęży spadochronu, takie pasy należy wykonać i przykleić po pomalowaniu całości. VIII Malowanie, cienie i detale. Nasz figurka jest gotowa i czas pobawić się farbami. Do malowania figurek stosuje farby plakatowe, akryle artystyczne, gwasze, tusz, flamastry szare do cieniowania, cienkopisy czarne, białe, srebrne. Wszystkie farby są farbami wodnymi dostępnymi w sklepach artystycznych lub zwykłymi farbami szkolnymi. Pędzle – podstawa, warto mieć kilka dobry pędzli z miękkiego włosia w kilku średnicach. Nie odkryję niczego nowego pisząc, że dobry pędzel kosztuje. Ale też nie przesadzajmy. Ważne, żeby włosie się nie rozwarstwiało i pędzel trzymał kształt. Farby plakatowe – znane nam ze szkoły farbki plakatowe to z pozoru farby dla dzieci. Nic bardziej mylnego, są to jednak jedne z najtrudniejszych w użyciu farb. Tak to wygląda jeżeli chcemy zachować czystość barwy i nie rozmazujące się kolory. Farby są częściowo transparentne i nakłada się je zawsze od najjaśniejszej do najciemniejszej. Należy unikać krycia już pomalowanych miejsc. Musze przyznać, że plakatówki w wersji szkolnej na wiele się nie nadają, warto zaopatrzyć się w typowo artystyczne farby plakatowe sprzedawane jako kostki pojedynczych kolorów. Nie musimy kupować całej palety wystarczy kilka podstawowych czerwony (karmin), zielony (można mieszać żółty z niebieskim), do tego żółta ochra, sienna palona (taki fajny czerwono brązowy), umbra palona (ciemny brąz). Pożądaną barwę mieszamy na palecie. Nakładamy na lekko wilgotną powierzchnie małymi ilościami. Farba spływa z pędzla i wpijana jest przez materiał, należy uważać żeby się nie rozpływała. Gwasze i Akryle (artystyczne) – Farby gęste, pozwalające na uzyskanie struktury, przez to są też cięższe. Dobrze kryją bez prześwitywania. Można malować jasne na ciemnym (ale lepiej odwrotnie). Bardzo przyjemne w malowaniu farby. Należy jednak uważać gdyż łatwo uzyskać fakturę skorupy. Dobrze jest je rozcieńczacz z wodą. Pamiętajmy, że warto jest posiadać więcej białej i czarnej farby, przydaj się do rozjaśniania lub przyciemniania kolorów i zużywa się tego najwięcej. Oczywiście przy takich figurkach to kilka podstawowych farb starczy nam na wielu pilotów. Flamastry szare – flamastry artystyczne stosowane do cieniowania rysunków. Maja kilka rożnych odcieni szarości od zimnej do cieplej szarej. Przydatne przy cieniowaniu twarzy. Cienkopisy permanentne lub tusz nakładany cienkim pędzlem – używam tego do zaznaczania krawędzi. Dlaczego? Jestem miłośnikiem komiksu i amatorem rysownikiem, zaznaczanie krawędzi tuszem to taki styl i mi się to podoba. Pomaga to „wyciągnąć” kształt. Malując nigdy nie nakładamy czystej barwy bezpośrednio z kostki lub tubki. Zmieszajmy to na palecie i złammy kolor. Stosujmy zasadę, że nic nie jest idealne: powierzchnia ma fakturę, cienie, załamania to wszystko wpływa na ogólny wygląd kolorów. Pamiętajmy najważniejszy jest efekt końcowy i ogólne wrażenie. Po pomalowaniu można pokusić się o detale jak przewody słuchawkowe i inne. Gotowa, wysuszoną figurkę przycinamy na wymiar i montujemy. Uwaga końcowa, malowanie oczu i ust. Oszczędnie. Oko to źrenica i ewentualnie linia powieki górnej. Nigdy nie malujmy tak jak narysowałem na przykładzie w rozdziale VI, nigdy. To samo dotyczy ust. Taka figurka wygląda bardziej realistycznie. IX Literatura Na koniec wspomnę o kilku ciekawych książkach ułatwiających naukę rysowania. W sprzedaży znajduje się wiele różnych pozycji jakkolwiek te kilka które przytoczę są jednymi z najlepszych, Moim faworytem jest: „Drawing the head and hands” - Andrew Loomis. Absolutny klasyk i mistrzostwo. Narysowana i napisana w 1956 nie zestarzała się w ogóle. Idealne kompendium z masą przykładów i rysunków poglądowych. Książka koncentruje się głównie na głowie, dłoniach i stopach. Dobrym rozszerzeniem dla niej jest „Figure drawing for all it's worth” – Andrew Loomis. Pozycja opisująca zasady rysowania postaci. „Drawing the head & Figure” – Jack Hamm. Kompendium w pigułce. Masa rysunków, mnóstwo przykładów i minimum tekstu. „Kurs rysowania postaci” – Christopher Hart. Pozycja uproszczona, dostępna w języku polskim. Pomimo wspomnianego uproszczenia jest to książka przydatna. „Anatomy for Sculptors: Understanding the Human Form” – fenomenalna książka poświęcona anatomii ludzkiej w ujęciu dla rzeźbiarzy. Polecam. Nie potrzeba posiadać wszystkich wystarczy jedna z nich. Można je dostać na Amazonie, eBayu czy w formie PDF na portalu z takim małym gryzoniem. Jednak ja tam wolę papier. X Podsumowanie Wykonanie figurki jest pracochłonne ale uzyskujemy takiego pilota jak chcemy. Masa takiej figurki też nie jest zbyt wielka i nie powinna znacząco wpłynąć na wyważenie modelu. Zwłaszcza, że niejednokrotnie wykonujemy atrapy silników, karabiny i inne nieistotne dodatki. Figurki do małych modeli typu „orzeszek” muszą być lżejsze ale warto pamiętać, że będą także mniejsze (mniejsza skala). Osobiście uważam, że warto pokusić się o wykonanie takiej figurki w celu uatrakcyjnienia naszego modelu. Ponownie przytoczę zdjęcia ukazujące masę wykonanych figurek. Figurka o masie 3 gram ma rdzeń z balsy i stelaż fotela z metalu. Powodzenia i czekam na Waszych pilotów!!
  3. O.K. Ilustracja nr.1 narysowana na nowo i wymieniona, mam nadziej, że jest teraz O.K. Dziękuję za konstruktywną krytykę i pozytywny odbiór. Motywuje to do działania. Jutro ciąg dalszy. Mamy jeszcze do przerobienia ubrania, malowanie i parę detali. A już myślę nad całymi postaciami i jak je wykombinować "na lekko". Jurku, ja to bym się nawet nie zastanawiał tylko brał tego KOH-I-NOOR'a na testy. Firma dobra, robi świetne przybory artystyczne. Co do Steadtlera Basic to wydaje mi się, że opakowanie jest tej samej wielkości co moja glinka ale masa większa dwukrotnie. 500g basic i 250g light. Co do cen w UK to fakt, że za pewnie pierdoły płaci się drożej (dlatego sprzęt RC kupuję w Chinach), inna sprawa, że mieszkając tutaj inaczej patrzysz na funta.
  4. Dziękuję za konstruktywne uwagi. Faktycznie, postać na pierwszym rysunku wygląda na bardziej pochyloną, postaram się narysować poprawiony rysunek. Możliwe, że to dla tego iż rysując wyobrażałem sobie postać stojącą nie siedzącą a może dla tego, że sam jestem krótkowidzem i czasem się tak pochylam. ha, ha Co do rysunku E to się nie zgodzę. Głowa jest w tyle i tak wygląda człowiek który "połknął kij" :-) Co do masy to figurek to się nie mogę zgodzić. Na dowód wrzucam zdjęcia już wykonanych figurek ich wielkość jest wystarczająca dla samolotów w skali 1:10 - 1:12 masa takiej figurki to 1g (Jeden gram). Jeden gram to masa nie mająca znaczenia przy samolotach o wadzie pow. 300g. Wyjątkowo ostatnia figurka ma masę 3g z powodu zastosowania balsowego rdzenia (zamiast depronu) i metalowego stelaża fotela (na plecach). VI Nakładanie pierwszej warstwy i detale. Na samą głowę nakładam warstwę masy plastycznej i doklejam z przodu więcej masy na twarz. Warto czasami lekko zwilżyć same przy pomocy pędzla z wodą. Łatwiej się ją formuje. Korpus pomijam tutaj przyjdą ubrania z papieru. Dla ułatwienia rylcem kreślę oś środkową i linie oczu a później wybieram materiał wykonując oczodoły i łuki brwiowe. Kształtowanie nosa i ust wykonuję naklejając materiał w formie łatki którą później formuję narzędziami do pożądanego kształtu. To samo dotyczy uszu jeżeli takie przewidujemy. Wygładzanie powierzchni wykonuję miękkim pędzlem z wodą. Uważajcie żeby nie zmoczyć za bardzo bo wtedy masa staje się lepka i trzeba chwile odczekać aż podeschnie. Detale takie jak włosy wykonuję po nałożeniu dodatkowej warstwy na głowę. Fakturę włosów wykonuję mocząc warstwę woda i układając włosy twardym pędzlem (dla włosów gładkich) lub „dziobiąc” wykałaczką (dla włosów kręconych). Kilka słów o takich detalach jak oczy, nos, usta i uszy. Użyję do tego celu kolejnych szkiców. Oczy wykonuje nakładając grudkę materiału w oczodole i formując powiekę górną i dolną. Tak samo wykonuję nos, usta oraz uszy. Na szkicach pokazałem jak się rysuje oczy. Zaczynamy od umiejscowienia źrenic i narysowania gałki ocznej, później powieka górna (zasłaniająca część źrenicy) i zarys powieki dolnej. Uwaga, mimo tego co dzieci uparcie rysują, oko nie jest takie jak na ostatnim szkicu. Usta kształtuje rysując linie środkową (wargę górną) i dorabiając wargę dolną. I tutaj mamy ostatnie na rysunku usta które nie są ustami. Nos i uszy chyba nie wymagają wyjaśnień. Warto pamiętać, że uszy od tylu wyglądają jak filiżanki. C.D.N.
  5. Wykonywanie figurek pilotów z masy utwardzalnej. Przeglądając forum zważyłem, że prezentowane przez kolegów modele (wykonane niejednokrotnie na bardzo wysokim poziomie) nie posiadają figurek pilotów lub ich wykonanie czasami odbiega od poziomu wykonania modelu. Można zauważyć kilka wariantów rozwiązania problemu figurki: kupię co jest na rynku i pomaluję (to co jest w sprzedaży czasami nie przypomina nawet człowieka), coś polepię (dobrze, tutaj mamy jakieś początki), zostawię pusty kokpit (zaoszczędzę na masie) - vide "Latający Holender", wydrukuję 3D (to daje bardzo ciekawe możliwości) Podejrzewam jednak, że jedną z głównych przyczyn rezygnacji z wykonywania figurek jest obawa, że sobie nie poradzimy. Jako osoby prezentujące umysły techniczne, ciężko nam zrozumieć te wszystkie anatomiczne kształty i linie krzywe organizmów żywych. Mamy kłopoty z opisaniem proporcji i zależności w budowie postaci (pozorny brak jednoznacznych punktów odniesienia). Pocieszę kolegów, natura na drodze ewolucji wytworzyła bardzo ciekawą konstrukcję charakteryzującą się określonymi proporcjami które pozwalają na łatwe nauczenie się jak należy rysować i "lepić" postacie ludzkie. Zrozumienie zasad podstawowych nie jest bardziej skomplikowane niż budowa skrzydła czy kadłuba i każdy może się tego nauczyć. W tym celu postanowiłem napisać ten samouczek. Mam nadzieję, że się kolegom spodoba i pomoże wykonać własne postacie pilotów. Wszystkie rysunki są mojego autorstwa a zdjęcia przedstawiają figurki pilotów wykonane do moich modeli. Zdaję sobie sprawę, że można to zrobić lepiej ale uczę się tego sam na własnych błędach i już samo to jest wystarczającym dowodem, że jednak można się tego nauczyć :-) W tym samouczku skoncentruję się na figurkach będących popiersiami, bez całych postaci które maja ograniczona przydatność w naszym hobby. Może innym razem omówię ten temat szerzej. W samouczku opieram się na tak zwanych „idealnych” proporcjach dla dorosłego mężczyzny normalnej budowy ciała w średnim wieku (w anatomii nazywane jest to proporcjami idealnymi). I jeszcze jedno: to nie jest model samolotu, nie musi być idealnie zgodny z planem. Człowiek nie jest idealny, podstawą jest zachowanie proporcji i harmonii. (Mona Lisa ma lekkiego zeza a wszyscy się nią zachwycają). I. Głowa i ramiona. Na początku omówimy sobie podstawowe proporcje i budowę głowy. Można by napisać, że głowa jest jak każdy widzi ale wystarczy poprosić większość z nas o jej narysowanie i... leżymy. Poniższa ilustracja przedstawia zarys głowy z zaznaczonym kształtem twarzy. Widok z frontu (A ) i profil ( . Łatwo zauważyć, że głowa to w przybliżeniu kula (spłaszczona po bokach) przyczepiona do szyi do której od frontu przyklejamy twarz w kształcie tarczy. Na ilustracji (A) możemy zauważyć krzyż w środku twarzy. To jest pierwsza rzecz od której zaczynamy rysując twarz. Ten krzyż to nic innego jak linia środkowa i linia oczu będąca jednocześnie linią dzielącą twarz w połowie (od czubka głowy do podbródka). Specjalnie pisze linia środkowa zamiast oś symetrii ponieważ twarz ludzka NIE JEST symetryczna. Bardzo ważne jest aby zapamiętać, że linia oczu dzieli twarz w połowie! Częstym błędem jest umieszczanie oczu za wysoko, ponieważ zapominany, o czole i szczycie głowy. Na rysunku z profilu ( widzimy, ze ucho znajduje się w drugiej ćwiartce koła zaznaczonego linią przerywaną. Pod uchem znajduje się punkt mocowania głowy na którym następuje jej obrót I pochylenie. Możemy zauważyć, że linia od brody poprzez podgardle aż do szyi tworzy łuk. Głowa wydaje się wysunięta do przodu broda wyraźnie wystaje przed klatkę piersiowa. Jest to naturalna pozycja spowodowana koniecznością utrzymania równowagi w pozycji stojącej. Podobna pozycje przyjmuje głowa gdy siedzimy prowadząc auto czy pilotując samolot. Linia od szyi do ramion opada po skosie jest to spowodowane obecnością mięśnia czworobocznego. Przedni kształt szyi wyznacza mięsień obojczykowo-sutkowy. Ramiona nigdy nie są prostopadle do szyi (chyba, że u szkieletora). Szerokość ramion dla tej postaci to ok 2.5 szerokości głowy. Teraz po krotce kilka najczęściej popełnianych błędów. C - brak mięśnia czworobocznego, szyja przechodzi w ramiona pod katem prostym. D - głowa będąca samą kulą, bez części twarzowej. E - głowa sztucznie odchylona w linii korpusu, spróbujcie tak się poruszać dłuższy czas. F - głowa cofnięta do tyłu. Tutaj mamy głowę w widoku z góry. Kształt głowy nie jest tutaj okrągły ani jajowaty. Bardziej przypomina klin ścięty ku przodowi. Strzałki pomagają to zauważyć. Powrócę jeszcze to tej ilustracji. Mamy tutaj popiersie w podziale na bloki w widoku z boku i w perspektywie. Podział na bloki pozwala zrozumieć poszczególne element składowe. I tak sama głowa to kula, twarz to wspomniana tarcza, szyja to walec itd. Planując model w ten sposób unikniemy błędów przy jego wykonywaniu do tego zachowany konieczne proporcje i kształty. II. Proporcje twarzy Twarz, to kolejny z pozoru skomplikowany element. Proporcje twarzy są bardzo łatwe do zapamiętania i narysowania. Jak już wspomniałem twarz nie jest symetryczna nie bójmy się gdy wystąpią nieznaczne różnice pomiędzy lewa i prawa strona. Oczywiście kluczem jest słowo nieznaczne. Posłużmy się tym szkicem wykonanym (dosłownie) na kolanie przed wyjściem do pracy. (Dlatego osie nie są idealnie prostopadle i równoległe.) Zaraz zobaczycie te symetrie i wielokrotność liczby 3 :-) Pewnie to jakiś spisek natury. Na początek twarz od przodu oraz odległości pomiędzy elementami w osi pionowej. Zielona linia to kula która jest bazą do wykonania głowy (może być okrąg jak mówimy o 2D). Wysokość od brody do czubka głowy dzielona jest w połowie przez linie oczu (środek rysunku oznaczenie osi 0, ½, 1). Jest to idealny element wyjściowy przy rozrysowywaniu proporcji. Odległość od linii brody do linii włosów dzieli się na trzy części (oznaczenie osi B1/2, B1, B2, B3). Na pierwszej linii podziału (B2) mamy podstawę nosa i dolną część uszu. Następna (B1) to linia brwi i szczyty uszu (po prawdzie uszy delikatnie wystają powyżej ale nie ma to większego znaczenia). Ostatnia (B1/2) to linia włosów. Powyżej niej mamy odległość do szczytu czaszki która jest połową dowolnej długości B (np. B1). Usta: Jeżeli odległość B3-B2 podzielimy na trzy części to każda linia podziału wyznaczy nam położenie górnej i dolnej wargi. Oczy: Szerokości twarzy na linii oczu możemy podzielić na 5 odcinków równych szerokości gałki ocznej. Odcinki te oznaczyłem jako A (pomarańczowe linie). Można zauważyć, że lnie pionowe od wewnętrznej krawędzi oczu wyznaczają szerokość nosa. Linie pionowe (niebieskie) od środka gałek ocznych wyznaczają szerokość ust. Profil można podzielić na trzy części (1, 2, 3) oraz bonus (1/2) z tylu głowy. Od początku nosa do linii nr 1 możemy ten odcinek podzielić na kolejne trzy części ( które wyznacza nam położenie poszczególnych elementów twarzy na widoku z profilu. Linia druga od początku nosa to linia wyznaczająca początek łuków brwiowych i ust. Następna linia przebiega od gałki ocznej do kącików ust (tak samo jak linia niebieska na widoku z przodu twarzy). I ostatnia linia to miejsce gdzie kończą się brwi. Tak w przybliżeniu przedstawiają się proporcje twarzy mężczyzny. Proporcje te ulegają zmianie u kobiet (niewielkiej), młodzieży i dzieci (znaczna). Ciekawostką niech będzie fakt, że wielkość gałki ocznej nie zmienia się nam przez całe nasze życie, dlatego wydaje się, że dzieci mają taaaakie duże oczy. Tutaj także przedstawię kilka typowych błędów: Oczy ponad linia środkowa, oczy za duże, uszy za nisko, brak brody czy tez brak szyi. III. Szkice koncepcyjne. Kolejnym etapem jest dobranie wzoru dla naszego pilota. Należy pamiętać o uwzględnieniu epoki. Bardzo dobrze jest odnaleźć zdjęcia pilotów tego samolotu który akurat budujemy, jeżeli to nie jest możliwe to poszukajmy podobnych. Internet jest morzem z w którym możemy wyławiać takie perełki. Kilka przykładów wybranych zdjęć do moich figurek. Następnym etapem jest szkic koncepcyjny. Można to pominąć ale możecie mi wierzyć jak już figurę narysujecie to łatwiej rozumie się budowę i detale postaci. Warto poświecić trochę czasu na zabawę ołówkiem i szkice. Można szkicować cala postać lub tylko popiersie, jak komu łatwiej. Szkic powinien obejmować postać w widoku z kilku stron. Ułatwi to późniejszą budowę modelu. W rysowaniu nazywa się to „myśleniem ołówkiem”. Planując wielkość postaci dopasowuję ją do szerokości kabiny i dzięki temu mam wysokość popiersia która jest odrobinę mniejsza niż szerokość ramion. IV. Narzędzia i materiały W tym miejscu warto wspomnieć o narzędziach i materiałach. Materiały to głównie Pianka EPP lub depron sklejony w kilka warstw do wykonania bazy. Masa samo-utwardzalna którą zaproponował swego czasu Marcin w relacji z budowy swojego Fiata. http://pfmrc.eu/index.php/topic/64962-ma%C5%82y-fiacik-czyli-fiat-cr-32-w-skali-110/page-2?do=findComment&comment=656367 Masa jest do dostania w sklepach wysyłkowych (cena nie jest za wysoka). Z opakowania 250g wykonałem już kilka figurek a jeszcze wiele tego zostało, szczelnie zaklejone może leżeć na półce i czekać na kolejne modele. Masa zasycha w ciągu kilku godzin. Można ja obrabiać pilnikiem. Najważniejsze, że po wyschnięciu jest BARDZO LEKKA. https://www.cassart.co.uk/craft/sculpting/modelling_materials/staedtler_fimo_air_light_clay_block_250g_white.htm?productid=2020&utm_source=google&utm_medium=base&gclid=CjwKCAjwyOreBRAYEiwAR2mSkuMsewLEK28CLH37q4vGhGay_M-t8sl8HnqjR_GgVTqLra-PHjj-jxoC3pcQAvD_BwE Papier i ręczniki papierowe na ubrania. Narzędzia. Aktualnie stosuje narzędzia widoczne na zdjęciu (ten biały bloczek to pilnik do szlifowania paznokci którego nie chciała zona), dodatkowo typowe narzędzia dentystyczne do kupienia na eBayu za niewielkie pieniądze. Łatwo się nimi kształtuje masę a łukowate wygięcia pozwalają otrzymać anatomiczne kształty, przykłady na zdjęciach poniżej. Kilka zdjęć ukazujących sposób użycia narzędzi. V Budowa modelu Pierwszym krokiem jest wykonanie bazy. Wycinam je z pianki lub wielu sklejonych warstw depronu. Należy pamiętać aby była minimalnie mniejsza od planowanego modelu. Ta czapeczka z tylu to dodany brakujący kawałek czaszki. Po oszlifowaniu
  6. Pracując nad pilotami postanowiłem przygotować samouczek jak takie figurki wykonać. Samouczek znajduje się w dziale Warsztat pod tym linkiem: http://pfmrc.eu/index.php/topic/77083-wykonywanie-figurek-pilot%C3%B3w-z-masy-utwardzalnej-samouczek/
  7. Nie złość się na kolegów, oni już swoje kilogramy balsy czy pianki, zjedli. Jak myślisz dlaczego piloć zaczynają od latania prostym samolotem?
  8. Wojtek! To jest piękne! Gratulacje!
  9. Spoko. Jak się zdecyduję to też będzie budowa. Nie mam zamiaru płacić 25f za kilka rurek.
  10. Właśnie coś podobnego oglądałem na hobbyking ale zamawiałem inne elementy to już się nie zmieściła w kwocie. :-)
  11. Powoli lepię pilotów. Jeszcze ubrania, malowanie i będą gotowi.
  12. Ciekawy pomysł. https://www.youtube.com/watch?v=q0sXeoV7eMk
  13. Za zdjęcia w porcie? Nie. Jakieś 15 razy na dzień pływa po porcie wycieczkowiec z muzeum. Jego trasa wiedzie przez miejsca gdzie cumuje Royal Navy. Robisz zdjęć ile chcesz jak i cała reszta turystów na pokładzie, jak ci mało to bierzesz kajak i wiosłujesz obok okrętów (widziałem takich i sam też tak robiłem). Nic ci nie zrobią. Zesztą to co tajne i tak mają schowane. Taki kraj.
  14. W UK już się reklamują, že robią pilotów 3D z twojego zdjęcia. Program 3D do postaci to Zbrush. Podobno budujesz model tak jakbyś strugał drewno. Efekty widać na google. Ja sam nadal lepię z lekkiej masy plastycznej "light" i jest dobrze ale nie tak lekko jak 3D. W UK już się reklamują, že robią pilotów 3D z twojego zdjęcia. Program 3D do postaci to Zbrush. Podobno budujesz model tak jakbyś strugał drewno. Efekty widać na google. Ja sam nadal lepię z lekkiej masy plastycznej "light" i jest dobrze ale nie tak lekko jak 3D.
  15. Podobno wydruki 3D są lekkie i puste w środku.
  16. Kurcze. Wykonaj pilota. Aż się prosi.
  17. Śliczny! Dwupłaty mają w sobie tyle uroku!
  18. To może być podrażnienie dróg oddechowych w wyniku działania oparów CA. Ja tak mam, duszę się później cała noc. Staram się intensywnie wietrzyć w trakcie klejenia i nie nachylać nad parującym CA.
  19. Michale, jak to wygląda w praktyce to możesz zobaczyć w poscie Roberta. Dla mnie też to będzie pierwszy raz. http://pfmrc.eu/index.php/topic/32608-su-22m4-z-planami/page-9?do=findComment&comment=445866
  20. Szkice figurki pilota. Muszę wykonać dwie takie zanim zamknę kabinę.
  21. Malowanie w większości skończone. Zostało narysować podwozie główne. Kabina dopasowana i teraz czas zrobić figurki pilotów (metodą przetestowaną w moich poprzednich modelach). Aż się boję masy końcowej, pewnie jakieś 1200-1400g, ehhh strojenie piórek kosztuje (w tym przypadku liczy się w gramach).
  22. Jedziemy z malowaniem. (Kabina też już się robi, piloci też będą). Malowanie: Baza farba biała Dulux do łazienek (wodoodporna, zmywalna i ma gładką fakturę). Farba rozcieńczona wodą w proporcjach ok. 60% farby, 40% wody. Po nałożeniu jednej warstwy czekałem dobę na wyschnięcie i szlifowałem lekko papierem 1000 żeby wygładzić powierzchnię.Łącznie nałożyłem trzy warstwy. Kolor Humbrol 65 (nakładany aerografem - poszły dwie i pół puszki) - jedna warstwa. i Humbrol czarny z puszki ze sprayem. Wkrótce znaki rejestracyjne i poprawianie linii podziału. Zastanawiam się nad znakami na skrzydłach. W malowaniu z muzeum w Krakowie znaków rejestracyjnych na skrzydłach nie posiada. Na żadnych zdjęciach tych znaków nie widać. Chyba pozostanę przy wersji jaka jest w muzeum i znaków na skrzydłach nie namaluję. Tutaj jest jakiś cień pod skrzydłem w miejscu gdzie mogą być znaki. Są za to na schematach malowania z rożnych publikacji i są "różne".
  23. Może uda mi się samemu zrobić jakieś fotki. HMS Queen Elizabeth (R08) cumuje jakieś kilometr od mojego domu w Portsmouth i UK już testuje pierwsze F35 na pokładzie lotniskowca. Oczywiście poza bazą ale można zawsze popływać w porcie i coś złapać w obiektyw. Samoloty są z amerykańskiego lotniskowca, cumującego w bazie po drugiej stronie zatoki na Gosporcie. https://www.youtube.com/watch?v=XjuTYqk7Sgk https://www.youtube.com/watch?v=g7KfzyCaepU
  24. Wybacz to zdjęcie w Twoim poscie ale jest na tyle fajne, że nie mogłem się powstrzymać. Jeśli trzeba to usunę.
  25. Testy zderzeniowe drona i skrzydła samolotu. Film daje do myślenia. Test przy prędkości zderzenia 200MPH. https://www.youtube.com/watch?v=7gt8a_ETPRE
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.