-
Postów
1 742 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
14
Treść opublikowana przez Vesla
-
Relacja z budowy patyczaka w/g projektu kol. Olecki75
Vesla odpowiedział(a) na Vesla temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Poszły. :-) -
Sprawdzę, dzięki. Jak przestanie u mnie wiać to przetestuję w locie.
-
Ze śmigłami 6x3 miałem problem tylko jak zaliczał kreta gdy dałem komuś niedoświadczonemu polatać. Co do zachowania w powietrzu to nie mam skali porównawczej. Ja ostatnio testuję patyczaka na śmigle 7x4 (producent silnika dopuszcza takie śmigło). Wykonałem jeden lot i nie mam kiedy polecieć ponownie. Zauważyłem, że szybko nabierał wysokości ale to jeszcze wymaga sprawdzenia. Nic nie wiem na temat grzania się ślinka, nie miałem okazji sprawdzić.
-
Z tego co widzę to jedynie gość po lewej nie ma doświadczenia w lataniu :-). Reszta jakieś posiada. Chewbacca to jeszcze tego Spada naprawi w locie :-). Malowanie świetne.
-
Spoko. Nie widziałem planów ToTo ale nie wydaje mi się żeby przy takiej konstrukcji miało to znaczenie.
-
Nadal trzy palce sprawne :-) bierz się za model ;-)
-
Rozbierałem wrak na części i znalazłem prawdopodobną przyczynę kraksy. Skrzydła miały część żeber wykonaną z podkładu zielnego 6mm. Widać to na zdjęciach z budowy. W wyniku kolejnych kraks, dźwigary oderwały się od żeber i skrzydło stało się przez to miękkie i podatne na uginanie i skręcanie. Na zdjęciu widać dźwigar oderwany od tego zielonego paskudztwa.
-
Skippi66 - grabisz sobie kolego. :-)
-
Gucio to fajny modelik. Ja już doczepiłem tymczasową owiewkę i może wieczorem polatam. Zobaczymy.
-
Nie reagował na stery. Spadł prawie pionowo z jakiś 15m. Sciągałem wysokość i nic. Już naprawiony. Wszystko niby działa. Możliwe, że jeszcze wieczorem go sprawdze.
-
Możesz jeszcze pomyśleć nad Patyczakiem. Ale jak już latałeś na cessną lx mini to tutaj będziesz miał model o podobnych właściwościach lotnych i jedyne czego się nauczysz to budowy (ale to już coś) :-) Więcej tutaj. http://pfmrc.eu/index.php?/topic/46480-relacja-z-budowy-patyczaka-wg-projektu-kol-olecki75/?hl=patyczak
-
Oblatywałem dzisiaj PZL-kę w takiej konfiguracji jak na zdjęciach. Miałem wrażenie jakby latała z oporami i ospale reagowała na lotki. Do kolejnych testów założę prowizoryczną owiewkę kabiny i zwiększę wychylenia sterów. Możliwe, że to podwozie też powoduje opory. Startowała z krótko przyciętej trawy bez większych problemów. Możliwe, że jeszcze dzisiaj zabiorę ją na kolejne loty.
-
Tylko taki miałem w hangarze :-) Latałem dzisiaj Jastrząbkiem z nowym napędem. A właściwie to wzniosłem się na wysokość, wszedłem w zakręt i straciłrm kontrolę nad samolotem. W efekcie zaliczyłem kreta. Połamane śmigło, oderwana od skrzydła lotka, skrzydło pęknite u nasady aż do dzwigara. Naprawa w pięć minut w domu i już bez śladu jest gotowy do lotu. Piankowce mają swoje zalety. Jeszcze nigdy mi się to nie stało. Teraz jednak zrobię test zasięgu radia.
-
Podoba mi się twoje podejście. Relacji z budowy różnych wersji ToTo, znajdziesz na forum kilka.
-
Nie ma co się załamywać. Zbuduję następny :-) wiesz, modele dzielą się na te co były rozbite i te co jeszcze nie zostały rozbite. Co do skrzydła to zwichrzenia nie było ale jak teraz sprawdzam wrak to mam wrażenie, że lewe skrzydło jest jakby miękkie. Możliwe, że poprzednie kraksy mocno je zmęczyły i się rozeszło. Dziwne, że to przeoczyłem poprzednio. Załoga przeszła do PZL 26. Idź polatać. Ja już latałem dzisiaj i szykuję się na jeszcze jedno wyjście wieczorem.
-
Samolot wyważony i gotowy do pierwszego oblotu. Malowanie i wykańczanie będzie później :-) Masa do lotu 465g Wyposażenie: Silnik Emax2812 kV1534 Bateria - Turnigy nano-tech 1300mah 3S 25~50C Lipo Pack ESC - Redox 20A Śmigło GWS 8x4
-
Wymieniłem napęd. Na tamtym miał problemy ze wznoszeniem. Samolot wyważony i gotowy do oblotu. Masa 425g, przytył 30g :-) Ale udało mi się zdemontować 45g balastu z nosa. Wyposażenie: Silnik Emax2812 kV1534 Bateria - Turnigy nano-tech 1300mah 3S 25~50C Lipo Pack ESC - TURNIGY Plush 30A w/BEC Śmigło GWS 8x4
-
Nie zrobiłem testu bo jak wspomniałem odkleiła się makieta silnika i musiałem przerwać loty.
-
Dziękuję w Jego imieniu, przekażę mu to jak się obudzi :-) Fakt, był szybki a najgorszy był przy lądowaniu kiedy gwałtownie przepadał jak wytracił prędkość. Jak cegła (teraz wiem co to znaczy :-)
-
Owiewki kół założone, zostało je przeszlifować. Załoga z rozbitej dzisiaj PWS 50, już przymierza się do następnej maszyny :-) Powinienem im ściągnąć okulary, PZL ma kabinę zamkniętą, ale może to uszkodzić ich twarze :-) Zobaczymy.
-
Szkoda, ale zbuduję następny :-) Obiecany film z lotu, jak wspomniałem jakość fatalna, mój mały synek jeszcze musi się wiele nauczyć :-) https://youtu.be/3g6ptYiKgYY
-
To zacięcie makietowe zostało mi z redukcyjnego modelarstwa więc pewnie będzie tak jak napisałeś. Wiem, ze to zwiększa masę ale wygląda lepiej :-) Więcej zdjęć rozbitej maszyny.
-
Kadłub można uratować, ale skrzydła są w strzępach, dźwigary i cała reszta. Do PWS-ki wrócę w przyszłości i większej skali. Ten to była cegła. Dużo się na nim nauczyłem i wykozystam wiedzę w innych modelach. Dzisiaj oblatałem PZL 50 Jastrząb (ESA) Mam gotowy do oblotu PZL 26 (zostało wykończyć i pomalować) I chciałbym jeszcze w tym sezonie zrobić JD-2 bis. Wykorzystam do tego celu skrzydło które zbudowałem jako dodatkowe do modelu patyczaka. Pasuje idealnie :-) Co dalej? Chciało by się powiedzieć, że dopiero się rozpędzam, ale zobaczymy. Nadal czeka na budowę RWD 4 i ostatnio zakochałem się w Lublinie R VIII bis (może nawet na pływakach). Jak widzisz Bartku, twardo trzymam się rodzimych konstrukcji ;-)
-
Dzisiaj oblatałem Jastrzębia. Lata świetnie i jest bardzo zwrotny. Muszę delikatnie operować sterami bo nie mam doświadczenia z takimi modelami. Wnioski z oblotu: Muszę zmienić napęd i zasilanie, mam już na warsztacie Silnik EMax 2812 i baterie 3S. Wymagane jest poprawienie wyważenia, model zadzierał do góry musiałem go trymować żeby leciał prosto. Kołpak musiałem zdjąć do lotu, miał straszna bicie. Loty musiałem przerwać ponieważ odkleiła się makieta silnika i zahaczała o śmigło a ja nie zabrałem kleju!! :-0 Film wkrótce, jakość fatalna, filmował mój 7 letni syn. :-) https://youtu.be/xEyiRSrRmrs
-
Witam PWS 50 zakończył dzisiaj żywot. Po ostatniej naprawie miał jeszcze jedną kraksę (szóstą) po której musiałem naprawiać kadłub i skrzydło (lewe). Model wymagał dużej prędkości i łatwo przeciągał. Dzisiaj zabrałem go na loty. Miałem średni wiaterek i udało mi się wykonać cztery loty. Jak już wspomniałem model latał jak cegła, wymagał dużej szybkości także przy lądowaniu. Lądował jak beczka złomu (łubudu). Stały, średni wiatr bardzo mi w lotach pomagał. Przy piątym locie samolot po starcie zaczął ściągać w lewo, opanowałem go i wszedłem na wysokość żeby mieć czas na reakcję i sprawdzić zachowanie samolotu. Zatoczyłem dwa kręgi i znajdowałem się na zakręcie na trzeci krąg gdy maszyna zwaliła się na lewe skrzydło i dużej wysokości z wielką prędkością zaliczyła pięknego kreta. Tym samym skończyła swój żywot. Poprzednie kraksy mocno nadwyrężyły skrzydła i wydaje mi się, że to było przyczyną ściągania na lewo i w efekcie końcowym kraksy. Możliwe, że po poprzednich lotach skrzydło zmęczone kraksami po prostu się wypaczyło. Wideo z jednego z lotów zamieszczę wkrótce, nie mam filmu z kraksy, teraz tylko zdjęcia po kraksie. Z góry przepraszam za jakość filmu, filmował mój 7 letni syn :-) Niestety, samolot nie nadaje się do naprawy.
