-
Postów
1 749 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
14
Treść opublikowana przez Vesla
-
Pracy jeszcze wiele, aż mnie ciekawi jak sobie poradzisz z poszyciem samolotu. Zasiadam i kibicuję. BTW z ciekawości zapytam, jakiego programu używasz?
-
Śmigło ogonowe pcha go w bok. Ostatnio nawet mocno, muszę wyregulować popychacze. Nie ma się co przejmować. Jak pisałem, lataj, reguluj, nabieraj wprawy i w kółko. Pamiętaj aby cały czas trzymać drążki i cały czas mieć własny punkt centralny. O co mi chodzi? Jak puścisz drążek to heli zacznie ściągać. Jak go złapiesz i wychylisz (koledzy tylko bez skojarzeń proszę) tak żeby przeciwdziałać ściąganiu to to jest twój nowy punkt centralny i od niego sterujesz helikiem. Ja tak robię, po kilku lotach staje się to naturalne i nie wymaga trymowania.
-
Dziękuję za info. Zacznę od znalezienia baterii.
-
Jak ktoś chce zobaczyć w jakim stopniu rozwija się kodyfikacja i certyfikowanie wszystkiego co tylko możliwe to zapraszam do UK. Jeszcze nie wszystko są licencje wymagane, ale szkolenie i certyfikat na używanie zwykłego noża do tapet z łamanym ostrzem to już widziałem i nie jest to żart, niestety. Bez certyfikatu ze szkolenia nie mogłeś używać takiego noża.
-
Fajne, a te łopaty to jakieś konkretne zamawiałeś? Zauważyłeś znaczącą poprawę parametrów na tym wirniku? Blaszki na flybarze zrobiłeś w/g schematu? Jakiś konkrety model baterii polecasz? Ciekawa ta przeróbka. Zaczynam coś kombinować.
-
Jak tak dalej pójdzie to jest to możliwe. Latam w UK, mogę tu latać na dziko, nie ma problemu, ale żeby mieć czyste sumienie wykupiłem ubezpieczenie modelarskie BFMA ważne na rok (koszt nr.1). Nadal mogę latać na dziko ale już mam ubezpieczenie. Jeżeli chciałbym polatać na jakim klubowym lotnisku muszę mieć licencje pilota RC minimum podstawową (tak są dwa stopnie licencji), inaczej zapomnij o lataniu. Nie ma nawet szansy przyjechać jako gość, zapłacić wstęp i polatać. Bo nie masz licencji. Na egzaminie sprawdzają twoją wiedzę z zakresu bezpieczeństwa i BHP a także umiejętności latania (o dziwo :-) Żeby taką zrobić to muszę znaleźć instruktora który zrobi mi egzamin (koszt nr.2), kluby dookoła Portsmouth nie robią takich egzaminów bo nie mają instruktorów. Gdzie mogę taki egzamin zrobić? Jeszcze nie wiem. Ale gdziekolwiek by to nie było muszę tam pojechać (koszt nr.3). No i oczywiście klub to kolejny koszt (koszt nr.4), wpisowe, opłaty itp. To akurat zrozumiem, udostępniają lotnisko i inne takie). Reasumując, nie muszę mieć licencji tak długo jak latam czymś małym w odludnym terenie. Jeżeli chciałbym latać czymś większym to bez licencji zapomnij. Zważywszy na to, że nie mogę znaleźć egzaminatora to jest to dla mnie mocno upierdliwe. Jeżeli już latasz czymś pow. 7kg (jeżeli się nie mylę), to model musi co rok przechodzić badania i być certyfikowany do lotów. Jeżeli chcesz go zbudować to musisz to zgłosic, przyjedzie specjalista omówi z tobą plany i wyposażenie i da ci rok na zbudowanie, jak się nie wyrobisz to musi przyjechać ponownie. Oczywiście nic za darmo. Tematu ubezpieczenia nie poruszam bo to jest sprawa odpowiedzialności każdego z nas, a dla mnie bezdyskusyjna. Przy okazji przysyłają ci materiały z regulaminem i zasadami przeprowadzania lotów. To akurat jest dobre. Zresztą można je pobrać online ze strony BFMA. Ciekawostka: na każdy typ samolotu jest inna licencja. Elektryki, spalinowce, szybowce, heli i każda ma dwa stopnie. Czy to ma sens? Ja to widzę tak: na głupotę nic nie pomorze, żadne przepisy czy licencje. A jak ktoś ma trochę oleju w głowie to będzie latał bezpiecznie. A wypadki? Te niestety zawsze się zdarzają, nawet najlepszym. Kodyfikowanie hobby to utrudnianie młodzieży dostępu do świetnej zabawy i rozwoju. Więcej modelarni, mniej durnych przepisów. Karta rowerowa się nie liczy, to było dobre, miałem taką ;-)
-
A to jest ciekawe. Poproszę fotki. Może coś zmodyfikuję. Dzięki.
-
Wyważenie jest istotne. Ale pamiętaj tak długa jak długo masa pozostaje w osi wirnika nie ma z tym problemów. Sprawdź w locie jak mocno ciągnie do tyłu to doklej małą masę na dziobie. Jak nie to wytrymuj tylko i lataj. Traktuj swojego hali jako model przejściowy do czegoś większego.
-
Po pierwsze, żaden Pan. Jestem Vesla lub Wiesiek. To forum kolegów modelarzy :-) Helikoptery tak duże jak i małe są cały czas w równowadze chwiejnej i trzeba je non stop kontrolować, każda zmiana parametrów, wychylenie, pochylenie, zmiana mocy itp, zaburza równowagę i musisz to korygować następnie korygować korektę itd, itd.. Tak się lata na prawdziwych śmigłowcach i tak jest na małych helikach RC. Drążkami sterujesz cały czas, jazda bez trzymanki możliwa chwilowo przy dobrze wytrymowanym helikopterze. Jak wyregulowałem mojego helika ta nawet udało mu się wisieć bez dryfu, jednak kilka kraks i trzeba regulować ponownie. Tych kraks na początku zaliczysz wiele a to znaczy, ze musiałbyś często regulować. Trymery w radiu pomagają ale niewiele, skok jest mały. Posiadany prze zemnie większy V912 jest bardziej stabilny ale i jego muszę pilnować. Najpewniej duże, sześciokanałowe 450 da się wyregulować idealnie, przy takich małych czterokołowcach wydaje mi się to walką z wiatrakami. Ja stosuję taką metodę, wyregulowałem do momentu gdy dryf w którąś ze stron jest niewielki lub prawie żaden i latam. Kilka kraks i dryf się powiększy, tak długa jak takie znoszenie nie angażuje mojej uwagi i jego kontrola nie odciąga mnie od sterowania, tak długo nie reguluję tylko latam. Z czasem przestajesz zwracać na to uwagę i bierzesz poprawkę przy sterowaniu na lekki dryf. Moja rada, trzymaj drążki stale i kontroluj heli.
-
W moim V911 regulację przeprowadzam wydłużając lub skracając ramiona popychaczy od serw. Są wkręcane w tuleje i można je dowolnie regulować. Pomaga. Wiem też, że kilka większych kretów i ponownie trzeba regulować. Ustaw model prosto i poruszaj sterami, zobacz które serwa i jak się wychylają zależnie od wychyleń drążka. Będziesz wiedział czy wkręcać czy wykręcać popychacz. Zdejmij go delikatnie i wkręć lub wykręć go o dwa-trzy obroty. Załóż i przetestuj w locie. Popraw ponownie jeżeli potrzeba.
-
Znaczy, już mam się pakować, czy jak? :-) Dobre :-)
-
No to teraz taki argument "nie inżynierski" a typowy dla rysownika komiksów :-) Takie moje poczucie estetyki Wydłużę dziób a ogon pozostanie krótki? Trochę rozjadą się proporcje. Ale spoko, nic nie jest stracone, odbudowuję od dziobu, teraz przyjdzie kadłub w centrum a ogon jeszcze poczeka. Tak na marginesie to bardzo cenie sobie wasze wypowiedzi i biorę wszystko pod rozwagę.
-
Liczyłem, średnia cięciwa skrzydła to 180mm, odległość pomiędzy śr. aerodynamicznym skrzydła i statecznika to 368mm. Wydłużyć planuję o jakieś 80mm, obliczałem w/g Schiera. Te 80mm będzie niezauważalne w proporcjach. Można zresztą, zwiększyć powierzchnię lub wydłużyć ramię, efekt podobny z taką różnicą, że w pierwszym przypadku dojdzie mi masa na ogonie a w drugim masa rozłoży się proporcjonalnie na cały ogon.
-
Bartku - jak na razie wersja druga pozostanie przy tej samej rozpiętości. Powiększyłem (wydłużyłem) kadłub. Na obecną chwilę powstał domek na silnik, sklejka 3mm, wręga sklejka 4mm, klejone wikolem i wzmacniane żywica i matą szklaną. Masa domku 40g. Pamiętając jaki miałem problem z wyważeniem, myślę, że masa jest do przyjęcia. Ver.2 będzie takim trochę Frankensteinem ;-) Pozostaną oryginalne skrzydła i prawdopodobnie zaadaptuję część ogonową, jest w dobrym stanie. Jak już wspomniałem tylko ją wydłużę. W między czasie muszę zdecydować czy wymienić stery na większe, czy pozostawić stare (ramię steru będzie dłuższe).
-
naprawa heli V911 czy przeróbka na samolot?
Vesla odpowiedział(a) na TomRar temat w Od czego zacząć??
Proszę bardzo. :-) -
naprawa heli V911 czy przeróbka na samolot?
Vesla odpowiedział(a) na TomRar temat w Od czego zacząć??
Jeżeli możesz kupić v911 Bnf, to jest tp najlepsze wyjście. To co masz możesz zostawic jako zapas a elektronikę zastosować w innym modelu. Pomyśl też nad dodatkowymi bateriami bo warto. Bnf jest bez baterii i ładowarki. -
naprawa heli V911 czy przeróbka na samolot?
Vesla odpowiedział(a) na TomRar temat w Od czego zacząć??
Mam takie coś i w tej paczce właściwie cały helik poza elektroniką. Brakuje popychaczy do serw. są tutaj: http://www.banggood.com/WLtoys-V911-V911-1-V911-Pro-Upgrade-Accessories-Bag-p-980253.html Weź belkę ogonową, uzbrojoną z kablami itp. z doświadczenia wiem, że to się ciężko składa. http://www.banggood.com/WLtoys-V911-1-RC-Helicopter-Spare-Parts-Tail-Motor-Set-p-918959.html wirnik i śmigła fajna sprawa, ogonowe śmigło straciłem całkiem szybko przy pierwszych lotach. http://www.banggood.com/WLtoys-V911-RC-Helicopter-Spare-Parts-Main-Tail-Rotor-Blade-p-920256.html baterie z ładowarką, dobrze mieć kilka baterii, latasz 5-7 minut czekasz aż silnik ostygnie i zmieniasz baterie a rozładowana idzie do ładowarki. Mając pięć baterii lasz prawie w trybie infiniti :-) http://www.banggood.com/WLtoys-V911-V911-1-V911-2-RC-Helicopter-Parts-Battery-Set-X4-011-p-952634.html A tutaj masz jak to wygląda: http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http://www.banggood.com/images/upload/game/SKU023061.66.jpg&imgrefurl=http://www.banggood.com/Wholesale-WLtoys-V911-2_4GHz-4CH-Gyro-Remote-Control-RC-Helicopter-Mode-2-New-Plug-Version-p-36779.html&h=1059&w=715&tbnid=VnolxmUZTi1ZiM:&zoom=1&docid=p7ZJEb9vQyAT6M&ei=8T-cVeK-GIeOU6HDm7AL&tbm=isch&ved=0CCAQMygBMAE http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http://www.yousky7.com/images/product/spairparts/WL%252520toys/WL%252520v911/WL%252520911-Helicopter-logol/WL%252520v911%252520inner%252520feature.jpg&imgrefurl=http://www.yousky7.com/WL-V911-rc-helicopter-parts-v911-model-WL-toys/Index.html&h=620&w=700&tbnid=fghjn1Mb6uylYM:&zoom=1&docid=KsG9eCgKrxMRoM&ei=xz-cVdiHJsTaU4Tkg6gL&tbm=isch&ved=0CDEQMygRMBE http://www.google.co.uk/imgres?imgurl=http://image.dhgate.com/albu_258242335_00/1.0x0.jpg&imgrefurl=http://www.dhgate.com/product/4ch-2-4ghz-mini-radio-single-propeller-rc/141552852.html&h=530&w=801&tbnid=vzsvp5qPzZzGjM:&zoom=1&docid=-__JaPAcW7mYMM&ei=2z-cVYOwMMWUUY_rt5AL&tbm=isch&ved=0CCgQMygkMCQ4ZA Zapas części zawsze się przyda. Jakkolwiek na obecną chwilę wymieniłem tylko śmigło ogonowe i kosz mocujący silnik na belce ogonowej. Muszę przyznać, że helik jest bardzo odporny na krety i kraksy. Dużo latam w mieszkaniu i niejednokrotnie zaliczył szafę czy ścianę :-) Poskładasz łobuza. Sprawdziłem swój zestaw części, brakuje tam łożysk są jedynie obudowy. http://www.banggood.com/WLtoys-V911-RC-Helicopter-Accessories-Bag-p-932756.html http://www.banggood.com/V911-Swashplate-Bearings-WLtoys-V911-RC-Helicopter-Parts-p-974703.html Tu masz oś z łożyskami: http://www.banggood.com/WLtoys-V911-pro-RC-Helicopter-Accessories-Bag-p-942850.html Oryginalna instrukcja: http://www.hobbex.se/internt/artiklar/780456/780456_V911_Copter_micro_heli.PDF -
naprawa heli V911 czy przeróbka na samolot?
Vesla odpowiedział(a) na TomRar temat w Od czego zacząć??
A patrzyłeś za częściami tutaj: http://www.banggood.com/buy/V911-parts.html http://www.banggood.com/WLtoys-V911-Pro-V911-V2-Helicopter-Accessories-Bag-with-MotorsScrews-p-919253.html http://www.banggood.com/WLtoys-V911-RC-Helicopter-Accessories-Bag-KV911-0001+KV911-0004-p-78372.html Ceny nie są wysokie, płacić możesz PayPalem, a przesyłkę dostaniesz w jakieś dwa tygodnie. Zamawiałem wielokrotnie różne części do moich V911 i V912 -
Jeżeli będziesz chciał wyciąć potem otwory wewnątrz żeber to na tym etapie może być to trudne. Lepiej jest najpierw wyciąć otwory, później żebra. Mniejsza szansa uszkodzenia materiału. Chyba, że planujesz żebra zostawić pełne.
-
Nie chodzi mi o błąd montażu, ale o chwilę kiedy model gwałtownie zadziera jakby został czymś uderzony. Mam wrażenie, ze puściło mocowanie tylne skrzydła, ale może ja to źle interpretuję.
-
Popatrz na film w podanym prze zemnie czasie, skrzydło wyraźnie przesuwa się do tyłu. Wcześniej na filmie widać, że mocowane jest w tym miejscu śruba winylową.
-
To lądowanie to im nie wyszło ale jak popatrzeć na film [5:45] wygląda jakby to mocowanie skrzydeł które instruktor pokazywał, puściło i skrzydła odeszły. :-)
-
Funky Koval niebawem w kinie ... i na moim polu
Vesla odpowiedział(a) na RobUK temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Czekamy, czekamy :-) -
Chciałbym budować powiększony ale małe mieszkanie mi na to nie pozwala. Angielskie pokoiki są naprawdę małe. Jak uda mi się dopiąć parę spraw to w przyszłym roku będzie większy lokal i więcej miejsca. Teraz muszę pozostać przy tej skali. Staram się V2 zaprojektować tak żeby zmiany były jak najmniej widoczne. Samolot mi się bardzo podoba i prawdopodobnie jak zmienię lokal to będzie V3 powiększony.
-
Tak na szybko. Materiał przełamię i sfotografuję trochę później. Dziękuję za wyjaśnienia odnośnie EPP XPS i innych takich :-) Jurku - zdjęcie o którym wspominasz przedstawia wrak modelu położony na planach, gdzie już odsunąłem kadłub na zapoznawaną odległość. Pierwotnie był ok. 8cm bliżej. Kadłub planuję wykonać w/g techniki opisanej przez kol. motylastego, tym razem zrezygnuję z wewnętrznej kratownicy.
