Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez mirolek

  1. Wielki kadłub i do tego wg. nowego regulaminu zwiększona rozpiętość skrzydeł - zapowiada się latający potwór wwI Bardzo jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Też chciałbym zobaczyć kształtki zanim to poskładasz ..... najlepiej w porównaniu np. do Pfalz-a, boje się na samą myśl o spotkaniu w powietrzu Może aby nie było tak łatwo, schowasz silniki do kadłuba i zastosujesz przekładnię .... byłoby makietowo ms
  2. Myślałem, że mam już skrzydło gotowe do oklejania ale okazało się, że jeszcze nie przedłużyłem kabli od serw oraz nie rozwiązałem problemu ukrycia śrub do mocowania skrzydła do kadłuba. Zdecydowałem się na papierowe rurki które nawinąłem z kilku warstw kartonu, skleiłem a następnie dopasowałem do centropłata. Po wykonaniu pokrycia centropłata z balsy, zostały male otwory na wpuszczenie śrub. Następnie polakierowałem dokładnie całe skrzydło i zabrałem się za pokrycie koveralem. Najpierw końcówki skrzydła a następnie z jednego kawałka reszta skrzydła. Żmudna to praca, przesączanie lakieru i klejenie do każdego żeberka i każdej listewki. Koveral to jednak mocne pokrycie, dobrze się naciąga po prasowaniu a lakierowany będzie stanowił dobre zabezpieczenie przed wodą. Do końca oklejania niestety jeszcze daleko ms
  3. Ciekawe co z tego wyjdzie, trzymam za udany projekt i podglądam. ms
  4. Bardzo dziękuję administratorowi za przywrócenie do życia naszego tematu Jak widać koledzy nie próżnują i powstają kolejne modele a czy jutro da się latać czy jedynie popatrzymy na większe modele, to okaże się w południe. Zapraszam Wszystkich w okolice bocznej bramy Muzeum Lotnictwa. Na powitanie Nowego 2017r roku mają w południe startować prawdziwe balony a modelarze przy okazji mogą wystartować czym zechcą Tradycyjnie w południe Nowego Roku, zamiast na głównej płycie zapraszam na toast, pogaduchy o modelach i wystrzelenie kilku rakiet w okolice ML - będzie inaczej jak co roku, może piękniej. Dla tych których ból głowy lub złośliwy komentarz małżonka zatrzyma w domu, już dziś najlepsze życzenia: zdrowia, spełnienia modelarskich planów w Nowym 2017 Roku oraz wielu udanych startów i lądowań. ms
  5. Brawo dla NC za przeprowadzenie do końca tego "upierdliwego" procederu, jakim jest poprawianie regulaminu zawodów Fakt, że głosowało mało pilotów jak również wynik głosowania, dowodzą moim zdaniem, że większość jest zadowolona z tego co jest. Zmiany będą kosmetyczne i idą w kierunku dalszej integracji z regulaminem czeskim - jest OK. Czekam teraz na oficjalny kalendarz zawodów i .... na wiosnę, aby zacząć sezon ESA ms
  6. Dopasowanie osłony silnika zajęło trochę czasu ale z efektu jestem zadowolony. Osłona ładnie i dość szczelnie skryła silnik ale niestety tłumik okropnie odstaje .... albo trafia w skrzydło Bez dodatkowego kolanka nie uda się go estetycznie zamontować. Jeszcze nie sprawdziłem ile ta przyjemność kosztuje do ASP ale do Os-Maxa zapłaciłem kiedyś ponad 100zł .... aby mieć spokojne święta, sprawdzę dopiero po nowym roku ms
  7. W czasie gdy szpachlowałem i dopieszczałem osłonę silnika, powstało również oprofilowanie zbiornika paliwa. Po szlifowaniu oba łączone elementy wyglądają tak ... ms
  8. Laminatowa osłona silnika rozformowana i wstępnie przeszlifowana. ms
  9. Stosuje do form styrodur bo jak napisał powyżej Tomek, jest znacznie twardszy i moim zdaniem lepiej i dokładniej sie szlifuje. Nie ma kuleczek i nic nagle nie wyskoczy w trakcie nieuważnego ruchu ręką z oczekiwanego kształtu formy. Technikę rozpuszczania w acetonie lub nitro znam i stosowałem w budowie laminatowego kadłuba modelu Ju-87. Tam nie bylo dostępu ręką do wnętrza kadłuba i nie było innego wyjścia jak chemicznie usunąć pozostałości formy. W przypadku owiewki Kingfishera, może uda się ją wyciągnąć. Jak się nie uda to bez problemu ją wykruszę od tyłu, czyli od strony planowanego mocowania na pylonie. Wykonałem już z laminatu kilka albo więcej niz kilka podobnych elementów i nawet zmontowałem na ten temat krótki film edukacyjny dla początkujących i obawiających się tej tej techniki. Pamiętam, że sam przed wykonaniem pierwszy raz takiego elementu laminatowego grzebałem po internecie i pytałem kogo znałem jak to się robi a najlepiej przekonać się samemu. Może filmik może kogoś zachęci i przekona, że to nie jest trudne ms
  10. Dziękuję za podpowiedzi i po przemyśleniu tematu, skorzystam z obu Obudowa zbiornika będzie zgodna z projektem i zamontuje na początek zbiornik plastikowy 250ml. Jeżeli latania będzie za mało, w to samo miejsce osadzę szerszy zbiornik lutowany na wymiar. Obudowa zbiornika będzie balsowa i zamykana na klapkę od góry, natomiast obudowa silnika powstaje z laminatu. Wykonałem prosty kartonowy stelaż i wypełniłem go styrodurem Po oszlifowaniu zrobiłem przymiarkę a następnie formę pokryłem taśmą papierową i pastą do butów. Na formie pozytywowej schnie sobie teraz laminat wykonany z trzech warstw tkaniny o gramaturze 80g/m2 Może ktoś mi zarzuci, że idę na skróty i wykonuje element na formie pozytywowej. W formie negatywowej musiałbym dzielić owiewkę silnika na dwa elementy z uwagi na duże prawdopodobieństwo iż nie wyjmę z formy jednego elementu. Owiewka jest duża i mam nadzieję wyprowadzić powierzchnię do akceptowalnej gładkości choć wiem, że z formy negatywowej na pewno byłoby "ładniej". ms
  11. Zamontowałem na pylonie silnik ..... i teraz mam dwie informacje: dobra jest taka, że na styk mieści się śmigło 13" niestety zła jest taka, że nie znalazłem zbiornika który zmieści się za wręgą silnika, zapewni około 400ml paliwa i zmieści się w obudowę o wymiarach podanych w projekcie Mam zatem pytanie do śledzących temat jak wybrnąć z problemu: bramka nr1: zamontować zbiornik 420ml (jaki już kupiłem) i wydłużyć o prawie 5cm (czyli o 1/3) obudowę pylonu? bramka nr2: zamontować zbiornik 250ml jaki zmieści się w obudowę i latać krótko bramka nr3: zlutować zbiornik z blachy który w projektowym wymiarze obudowy pylonu pomieści około 450ml paliwa i będzie obudowany zgodnie z wymiarami na projekcie. Jak w teleturnieju .... którą bramkę mam wybrać? ms
  12. przygotowałem zawieszenie kola ogonowego i zmontowałem całość podwozia, model stoi na "własnych nogach"
  13. Moim zdaniem lepiej lżej wykonać model bez klap. Przy tak małym modelu to będzie problem techniczny i zbędna waga ale jak sie upierasz to zawsze można. Oratex również odradzam, przecież oryginał był metalowy zatem albo na całość zwykła cienka folia sollite albo balsa 2mm na kadłub ( bo strasznie licho wygląda) a skrzydło pokryć folią oracover. W drugiej wersji model bardziej zbliży się wyglądem do oryginału. ms
  14. Podwozie zlutowane i osadzone w kadłubie, czekam na amortyzatory. W wersji podstawowej, położenie goleni ustali jedna kotwiąca śrubka. Jeżeli model sprawdzi się w locie to może skuszę się na jego automatyzację. ms
  15. Nie wiem czy na obfitym biuście pasażerki da się zawiązać kamizelkę ratunkową, może być problem z rozmiarem Rozumiem krytykę mojego warsztatu modelarskiego .... ale brak wiary w moje możliwości pilotażowe mnie zabolał ms
  16. Dyskusja nie psuje tematu, wręcz przeciwnie ożywia i edukuje. Wyjaśniło się, że skrzydło powinno mieć wykonane zwichrzenie i to nawet większe nie moje skromne 8mm jakie przygotowałem w formie klina pod listwą spływu. Zdjęcie od którego rozpoczęła sie dyskusja chyba jest wykonane lekko z góry i nieco przekłamuje proporcje. Zabrałem się za podwozie. W kadłubie przed pokryciem balsą osadziłem wzmocnienia z sklejki a teraz na pręcie stalowym fi5mm nawinąłem na żywicy tkaninę szklaną i wykonałem rurkę o zewnętrznej średnicy ok 10mm którą osadziłem w kadłubie. Od środka dołożyłem jeszcze kawałki sklejki aby wklejenie rury w której obracane będzie podwozie było mocniejsze i bardziej stabilne Zakończone prace wewnątrz kadłuba pozwoliły przygotować zamknięcie kabiny i nie oparłem się pokusie przymiarki pilota .... i jego atrakcyjnej pasażerki ms
  17. Wojtek juz chyba odpowiedział w temacie. Dodam tylko, że liczę na możliwość wolnego podejścia do lądowania na zwiększonym kącie natarcia bez obawy o zwalenie sie na skrzydło i mam nadzieję, że ta własność skręconych skrzydeł, wynagrodzi dodatkowy nakład pracy związany z wykonaniem tego zwichrzenia. Ogon juz skończyłem, tzn pokryłem koveralem i uzupełniłem balsę, szpachle i japonkę na stateczniku pionowym. Dopracowałem też detal pozostawionej na kadłubie krawędzi natarcia skrzydła oraz przygotowałem otwory na okna. ms
  18. wykonałem pokrycie kadłuba papierem japońskim klejonym na nitrocellon i zabrałem się za pokrycie ogona koveralem. Za szybko zapomniałem jaka to żmudna robota .... teraz będę się męczył po wykonaniu dolnego pokrycia z bambusowych patyczków wykonałem zastrzały statecznika poziomego ...i jeszcze raz skontrolowałem geometrię płatowca, zanim ostatecznie zalałem patyczki klejem CA Na zdjęciu doskonale uwidoczniło się zwichrzenie końcówek skrzydła Zastrzały i ster kierunku gotowe. ms
  19. W trakcie przerwy w budowie modelu, przypadkiem złamałem statecznik poziomy. Szybko go naprawiłem ale w ciasnej piwnicy znów trąciłem kadłubem i złamałem go ponownie Rozebrałem zatem wykonany i wklejony w ogon statecznik, usunąłem balsowy dźwigar i wykonałem go ponownie z dwóch warstw sklejki 1,5mm. Taka zmiana znacznie usztywniła statecznik poziomy i mogłem iść z budową dalej. Wykonałem ster kierunku Przygotowałem też płetwę steru wodnego a następnie osadziłem ster kierunku i ster wysokości, kończąc jednocześnie prace przy ogonie ms
  20. Modelarze świętowali w Pobiedniku a ja oblatałem przy okazji spalinowy model aircombat ms
  21. mirolek

    Sztukas

    Regulamin mówi wyraźnie, że model ma odwzorowywać oryginał i trudno sobie wyobrazić na zawodach, model Ju-87 bez podwozia. Oczywiście można się oprzeć na sporadycznych przypadkach lądowania sztukasa bez podwozia. Były takie przypadki bo oryginał miał taką możliwość aby amputować sobie przed lądowaniem niepełnosprawne podwozie. Trudno jednak udowodnić, ze po odstrzeleniu goleni samolot nadal był w pełni sprawną maszyną bojową a moim zdaniem tylko takie powinny startować w zawodach ESA. To byłby bardzo niebezpieczny precedens jak samolot ze stałym podwoziem bez podwozia, dlatego w pełni popieram zdanie kolegów j.w. ms
  22. Oj, nieładnie miałem wielką ochotę by obciąć jakąś tasiemkę i po raz kolejny i jak rozumiem definitywny zawody zostały odwołane. Nie wiem jak zostanie rozwiązana kwestia Pucharu Polski czyli podsumowania wyników ale mnie chciało się latać i na szczęście duch walki w Krakowie nie zginął i udało się zebrać dziś kilku chętnych do walki ESA. Trening to nie to co zawody ale trochę się działo i mam co naprawiać ... czyli atmosfera jak zawsze po zawodach .... wracając do zawodów to czy to już faktycznie koniec ESA w sezonie 2016??? ms
  23. mirolek

    I-16 Rata ESA?

    nawet rzucony kamień poleci, pytanie tylko jak długo. Żadne zdjęcie nie pokazuje geometrii modelu i nic nie wiadomo na temat skrzydła. Zakładając, że zbudowałeś model zgodnie z planami i ktoś wcześniej tym modelem latał, kąt zaklinowania skrzydła i silnika jest prawidłowy a wyważenie w 1/4 cięciwy skrzydła to model powinien latać. Moim zdaniem pakiet koniecznie 3s i śmigło 8x4 I-16 nie jest łatwym modelem do latania, oryginał też nie był ale wszystko zależy od pilota - nie przesadzaj na początek z wychyleniami i powodzenia. tu jest wątek o budowie I-16 ESA i filmik z oblotu: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/56504-i-16-rata-od-kredytu-zufania/&do=findComment&comment=586214 ms
  24. Mało się znam na programowaniu dronów a właściwie to wcale .... dlatego w tym wątku, tylko trzymam kamerę Z tego punktu widzenia, biernego obserwatora parametrów lotu i obrazu, byłem pod dużym wrażeniem tego co model potrafił sam wykonać. Działanie stabilizacji po korektach i jej prawidłowym ustawieniu było moim zdaniem bardzo dobre a te kilka nerwowych sekund gdy model całkowicie zniknął gdzieś w chmurce a potem po przełączeniu na powrót do bazy, niespodziewani się z niej wyłonił, uważam za duży sukces. Dla takich właśnie chwil gdy teoretycznie stracony już model sam wraca i krąży nad głową uważam, że warto tą technologie rozwijać i testować. Fragment filmu w którym widać spokojny lot z kamery na modelu i słychać jak autopilot płynnie reguluje pracą silnika potwierdza, że nie należy zarzucać projektu a jedynie zmienić podejście w zakresie oczekiwań lub rekonfigurować wyposażenie by spełnić wysokie oczekiwania, ale na pewno nie kończyć tematu PD150 jako delta do zabawy. ms
  25. ile wagi doszło? ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.