Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Treść opublikowana przez mirolek

  1. Niestety nie doszło do oblotu w dniu 3 maja jak planowałem. Pogoda była nieciekawa ale prawdziwym problemem okazał się silnik, który odmówił współpracy. Katowałem go starterem, zaskakiwał na chwilę i gasł. Najdłużej pracował może 30 sekund ale zwykle kończyło się to po kilku lub kilkunastu sekundach Czeka mnie ponowny montaż na deskę i regulacja, którą tym razem postanowiłem wykonać w bocznym ułożeniu silnika. Waga modelu uzbrojonego do lotu bez osłony silnika to ok. 3,3kg ms
  2. Nie do końca.... Regulamin ESA jest częścią regulaminu ACES i wszystkie reguły ogólne w tym szerszym regulaminie stosuje się również w ESA. Przekonałem się o tym chyba osiem lat temu budując jednopłatowy model ESA do wwI. Też nie był regulaminowo zabroniony ale jednak w zawodach nigdy nie wystartował. Mnie osobiście stosowanie stabilizatorów nie przeszkadza bo tylko zwiększa Twój koszt budowy a w niczym nie pomaga w walce. Przy pierwszej kolizji może narazić Cię również na "większe koszty" udziału w zawodach. Tak prawdę mówiąc, skoro boisz się latać bez stabilizacji to Twój poziom latania jest mierny i na zawodach będziesz świetnym dawcą tasiemek dla bardziej doświadczonych kolegów :P ms
  3. Może zamiast kombinować z turbulatorem zwiększysz nieco wznios skrzydła lub pozostawiając wznios, wykonasz skręcenie aerodynamiczne końcówek skrzydła. Na pewno dobrym rozwiązaniem byłoby też powiększenie SW i SK. Moim zdaniem, proponowane rozwiązania wpłyną na poprawę stateczności modelu ale decyzja zawsze zależy o budowniczego Pamiętam model Adepci wykonany przez kolege (Qubatus) który został rozbity w dniu oblotu. Ten model wykonany makietowo nie jest zbyt stateczny i koledze zwalił się na skrzydło przy podejściu do lądowania. Profil 15% moim zdaniem jest uzasadniony bo to model do niezbyt szybkiego latania. ms
  4. Za wcześnie na świętowanie, jeszcze sporo drobiazgów zostało do zrobienia Duży problem mam z ustawieniem tłumika, na pewno do oblotu zostanie (brzydko) ustawiony do boku i będzie psuł wygląd modelu i pluł olejem na całe skrzydło. Jestem ciekaw czasu pracy silnika na wybranym zbiorniku i sprawdzenia wymaga ciąg silnika względem finalnej masy modelu. Powoli czuję małą gorączkę związaną z oblotem .... i to jest bardzo motywujące ms
  5. Przy dwóch różnych regulatorach nie uzyskasz na kablu Y takich samych parametrów jeśli chodzi o ilość obrotów/Volt, każdy silnik inaczej się rozkręca i raczej nie będą mieć takich samych parametrów pracy przy pełnym obciążeniu. To dość ryzykowne rozwiązanie, bo zdarza się tak, że dwa jednakowe silniki i dwa jednakowe regle nie dają równych obrotów Przy dwóch różnych reglach to chyba tylko zabawa krzywą gazu zostaje, jeśli masz takie możliwości na dwóch różnych kanałach w nadajniku. Zmierz obroty na maksymalnych obrotach i po kilku sekundach wspólnej pracy silników. Nie jestem elektrykiem i nie wiem dlaczego zdarza się tak, że silniki wyrównują pracę dopiero po chwili od uruchomienia. Miałem tak w modelu ESA, musiałem chwilę "pokręcić" silnikami przed startem, zanim poczułem w ręce, że ciąg silników się wyrównał....ale to były zawsze dwa jednakowe regulatory. ms
  6. Powoli szykuję model do oblotu i jak pogoda będzie sprzyjająca to koniec weekend-u majowego będzie odpowiednim terminem. Zamontowałem popychacze serw lotek, klapki, silnik i zbiornik paliwa - to mało nadające się do prezentacji prace a konieczne do wykonania. Znalazłem też inne niż wcześniej planowałem miejsce na serwo gazu. Gorzej będzie przeciągnąć kabelek ale łatwiejszy będzie dostęp do regulacji przy zdjętej osłonie. Całość napędu już zabudowana i moim zdaniem przyzwoicie wygląda ms
  7. mirolek

    PZL23 Karaś

    Brawo - oblot zaliczony i to z przytupem tj. mam na myśli z pięknym lądowaniem Przy mniejszym wietrze dobrze byłoby zobaczyć jak to szybko lata ale niezależnie od bojowych możliwości Karasia, pięknie wygląda w powietrzu - gratuluję!!! ms
  8. Świetne wykończenie - gratuluję i czekam na filmik z oblotu. Oblot bez filmu się nie liczy Mam zgoła odmienne doświadczenie. Regulator w środku modelu esa ZAWSZE wytapiał piankę epp. Regiel się grzeje nawet jak nie latasz a jak założysz ostre śmigło i ciągniesz z pakietu więcej amperów niż "norma nakazuje" .... możesz być pewny, że miejsce mocowania regulatora po jednym locie zrobi się zdecydowanie za luźne W pogoni za prędkością puchną już nawet pakiety 40C a regle 20A stosują tylko początkujący zawodnicy. Jak model ma służyć do relaksu to regiel w środku nie będzie problemem ale jak chcesz nawiązać walkę z tymi szybszymi na zawodach ESA, to jednak montuj regulatory na zewnątrz epp. ms
  9. Umieściłeś regulator od spodu modelu .... moim zdaniem w najgorszym możliwym miejscu. Uważaj na rosę na trawie, bo już pierwsze lądowanie może spowodować zawarcie i uszkodzenie regulatora. Najlepiej zaklej taśmą klejącą albo klejem na gorąco miejsca wyprowadzenia kabli z regulatora. Eksperymentowałem z różną lokalizacją regli i nie miej mi za złe krytycznej opinii. Takie rozwiązanie zastosowałem w drugiej wersji Me-110 i choć były osłonięte epp i miałem tylko wloty powietrza pod gondolami silników to niestety dwa razy wymieniałem regulator po próbnym locie przed zawodami :-( Wystarczy trochę wilgoci na trawie, jedno nieszczęśliwe lądowanie i uszkodzenie pewne. Dlatego tym modelem latam teraz tylko w pogodne dni .... po 11-ej ms
  10. Nie ma problemu, wrzucę info i będzie miło się spotkać. Przywiozę na początek Rafika elektro, taka mała zabawka na pływakach ale dobrze sie pakuje do samochodu W moim wynajmowanym pokoju robi się coraz ciaśniej bo przywiozłem już modele ESA a ostatnio Pingwina do latania FPV. ms
  11. mirolek

    airco DH 2

    Możesz zamiast ołowiu dołożyć amunicji do karabinu ms
  12. Dzięki za informację, po świętach przywiozę hydroplan i sprawdzę jak się lata. Nad zalew wyskoczyłem na mały rekonesans i już mam upatrzone miejsce do latania ale wtedy było raczej pusto - zobaczymy jak będzie gdy ciepłe dni zagoszczą na dłużej. ms
  13. polecam filmy DIY o budowie ESA jakie sa podpięte na poczatku tematu - na wiele z Twoich pytań znajdziesz tam odpowiedź. ms
  14. zmontowałem swoje nagrywki z telefonu
  15. mirolek

    airco DH 2

    nie namawiam do stosowania coroplastu ale zobacz na zdjęcie - to rozwiązanie z jakimś przejrzystym tworzywem zamiast słupków to chyba podstawa tak dużej trwałości czeskich modeli. Tworzywo jest praktycznie niewidoczne ale klejenie tak dużej powierzchni daje mocne połączenie z epp. jak się dobrze przyglądnąć to na końcach skrzydeł pomiędzy węglami słupków jest chyba też wklejony ten materiał. ms
  16. mirolek

    PZL23 Karaś

    Bombę na zawleczce cofanej serwem to już testował w Eskadrze Kraków Tadek, kilka lat temu Wypełniony mąką pocisk zrzucany z IŁ-a dawał na betonie dość realistyczne wrażenie. Model Karasia prezentuje się doskonale, faktycznie trochę go żal na zawody ms
  17. ..... ale może kręcą się w tą samą stronę taki mały żarcik aby weselej było dokonać kolejnej wodnej próby. ms
  18. mirolek

    airco DH 2

    Do walk ESA ten model wprowadził chyba Sergiusz i to była mocna konstrukcja choć latała ze zmiennym szczęściem Czeskie DH2 są pancerne bo ich skrzydła mocowane sa do kadłuba nie na słupkach a na pełnych płaszczyznach z coroplastu lub innego tworzywa. Takie mocowanie nie jest zgodne z oryginałem ale w ESA tego się nie wymaga. Mam wątpliwości czy takie rozwiązanie jest prawidłowe ale okazało się skuteczne i modele były nie do zabicia. Skoro nikt nie protestuje to może warto ten pomysł "sztywnej klatki skrzydło/kadłub" wykorzystać. Ja zamierzam sprawdzić takie mocowanie górnego płata w kolejnym projekcie. Coro się odkształca i dużo energii zderzenia przyjmuje bez trwałego uszkodzenia co zabezpiecza przed wyrwaniem skrzydła z kadłuba. Węgle choćby najlepszej jakości to tylko punkty mocowania a przeniesienie obciążeń na płaszczyznę (czyli zmiana z obciążeń punktowych na liniowe) pozwoli znacznie zmniejszyć siły rozrywające eppe ... moim zdaniem kilkunastokrotnie. ms
  19. Moim zdaniem to nie problem wagi a momentu odśmigłowego. Patrząc na zdjęcia, to masz chyba jednakowe śmigła a nie prawe i lewe. Wielkość pływaków też od początku budziła moje wątpliwości i czekałem z komentarzem do prób na wodzie a te zdają się potwierdzać, że jednak pływaki są zbyt małe. Podobny błąd popełniłem w modelu Bulinka, szacują wyporność pływaków jedynie na ciężar skrzydła ze wsp. 3 Niestety o wyporności pływaków decyduje moment odśmigłowy a ten dobrze zmierzyć na sucho opierając model lewym pływakiem na wagę i dołożyć jeszcze drugie tyle co wyjdzie Jeżeli zdecydujesz się na śmigła przeciwbieżne to problem momentu odśmigłowego zniknie i pływaki mogą być znacznie mniejsze - zobacz na moją stronę www. gdzie prezentuje model Cataliny. Ccenisz wielkość pływaków a na filmie z pływania i startów z wody zobaczysz, że nie ma problemów z topieniem skrzydła mimo małej wyporności pływaków. ms
  20. mirolek

    PZL23 Karaś

    Stałe podwozie zwalnia model w locie, trzeba go też dobrze umocować aby nie ulegało uszkodzeniu przy lądowaniu w krótkiej trawie a to wraz z drutem goleni, dodatkowy ciężar. Nie pomaga w rozwijaniu prędkości też potężna osłona silnika gwiazdowego zatem ta konstrukcja ma więcej minusów niż plusów w ESA i pewnie dlatego tak rzadko Karaś jest budowany. Plusem jest niewątpliwy urok tej konstrukcji i jego historia. Bardzo się cieszę, że pojawił się w budowie ten model i mam nadzieję, zobaczyć go na zawodach. trzymam kciuki - powodzenia ms
  21. Świetny pomysł ! Nie wpadłem na to aby kolorem bazowym uszczelnić taśmę a to powinno działać. Zapewne wzorek się pogrubi ale nie powinno podciekać. Wypróbuję za rok lub dwa .... jak zbuduję kolejny model ms
  22. Dziękuję za dobre słowo Nie oceniam swojego malowania aż tak dobrze ale kolor udało się dobrać poprawnie a model z pewnej odległości przypomina oryginał. Taki miałem zamiar, czyli zbliżyć wygląd modelu do oryginału choć nie mam w sobie dość zacięcia, aby budować makiety i dbać o detale. Wiem, że to właśnie detale wyróżniają model z całej masy innych konstrukcji, dlatego tym razem poświęciłem więcej uwagi pilotowi częściowo zgodnemu z oryginałem ... i jego krągłej koleżance Model nie ma zbyt wyrafinowanego malowania to może chociaż wyróżni go parka w kabinie ... mam nadzieję, że "sprawdzą się" przy oblocie :D ms
  23. Dobry pomysł - sprawdzę co wyjdzie :-) ms
  24. Nie programowałem regulatorów wcale. Połączone są kablem Y bez odłączenia żyły "+". Tak mam w Me-110 oraz Me-262 i nie mam problemów, analogicznie mam podłączone dwa silniki w konstrukcyjnym modelu Cataliny i też problem nie występuje a w każdym z powyższych przypadków stosowałem inne regulatory. Moim zdaniem problem jest w lewym silniku - wymienię oba silniki i zobaczymy co będzie. Jak problem nie zniknie to zajmę się regulatorami. ms
  25. Z przyczyn zawodowych, prace przy modelu moge wykonywać tylko w weekend. Przy wielokrotnym malowaniu poprawek to strasznie spowolniło prace ale wreszcie proces malowania oznaczeń i dekoracji zakończyłem. Szablon oznaczeń przygotowałem na drukarce a następnie nakleiłem na taśmę dwustronnie klejącą. Po wycięciu obrysu liter całość nakleiłem na ogon. Niestety podciekło tu i ówdzie a poprawki małym pędzelkiem do malowania modeli plastikowych były irytujące bo jasne kryło ciemne na dwa razy. Czas wykonać zastrzały, zamontować silnik i przygotować model do lotu. Pływaki nie będą montowane gdyż oblot planuję z podwozia. ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.