Skocz do zawartości

Patryk Sokol

Modelarz
  • Postów

    3 630
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    106

Treść opublikowana przez Patryk Sokol

  1. A mógłbym Zaprojektowałem połączenie tych dwóch rozwiązań. Czyli klapa krokodylkowa, ale odchylająca się tak, że po otwarciu jest przedmuch jak w klapie typu fowler. Jutro pokażę jak to w praktyce jest zrealizowane.
  2. No i zdecydowana większość drewna jest gotowa: Zdecydowana większość, bo brakuje kilku wpustów. Samo skrzydło konstrukcję ma +/- klasyczną: Tu bez górnego poszycia, na skrzydle i na lotce. Klapa będzie miała klasyczną konstrukcję, obustronnie kryta balsą 0,8mm. Przy pełnym otwarciu klapa ma przedmuch pod skrzydłem, co powinno ładnie obniżyć prędkość lądowania. Napęd całkowicie wewnętrzny. No i tutaj zdjąłem górne poszycie klapy, żeby konstrukcję w środku pokazać. No i lotka podobnie rozwiązana jak stery, też z napędem wewnętrznym Teraz parę pierdół dorobić i biorę się za podwozie. No i jak podwozie będzie, to jeszcze trzeba dorobić wnęki podwozia. Jak się przebiję przez całość drewna, to wrzucę model 3D całości.
  3. Patryk Sokol

    Modelarnia w bloku

    Wszystkie moje konstrukcje powstają w kawalerce Włącznie z tym 2,5m maleństwem: Ale trochę oszukuję. Wiele rzeczy robię na balkonie, część w garażu podziemnym, a lakieruję u rodziców. Ale jak najbardziej się da Kilka zasad tylko - warto mieć odkurzacz pod ręką i ścinki trzeba zamiatać od razu, bo balsa się bardzo roznosi,
  4. Patryk Sokol

    Spay na Epo

    Nie no, dokładnie mi o to chodzi. EPO jest bardzo specyficzne jeśli chodzi o przyczepność jakiegokolwiek lakieru. A nawet jak dziś trzyma, to za pół roku może zleźć. Dlatego kładziesz na to podkład, a na podkład dowolny lakier w sprayu. I wtedy masz gwarancję, że powłoka przeżyje model. Możesz przecież położyć bezbarwny lakier, polecam półmat.
  5. Hej Z racji tego, że RWD-10 sobie radośnie lata, to można pomyśleć o kolejnym dużym projekcie. I od razu ostrzegę - to się nie będzie działo szybko. Jak skończę projektować, to i tak nie zacznę póki mi się zmiany życiowe nie skończą (ale liczę, że w tym roku zacznę). Ale do rzeczy. Od zawsze mam soft spot na samoloty wyścigowe 20 lecia międzywojennego. To był ten taki fajny moment w historii, że już wiedzieliśmy jak budować samoloty, ale one wciąż był dziwne, różnorodne i eksperymentalne. Stąd pojawił się pomysł, żeby zbudować jakiegoś ściganta, w jak najsłuszniejszej skali. W ostatecznej walce ostały się trzy samoloty. Gee Bee R2: Hughes H-1 racer: I właśnie Caudron C460: Bardzo miałem ochotę na Gee Bee, bo Gee Bee jest moim duchowym samolotem, ale ostatecznie stanęło na tym, że jednego już mam: Więc odpadł. Ale takiego w skali 1:2 totalnie kiedyś zrobię. Na placu boju pozostał Caudron i Hughes. I po fajności wybrać było mi trudno, więc podszedłem od innej strony. Wybrałem od strony praktycznej. Caudron jest samolotem o dużo prostszej bryle i to na niego padło. Aczkolwiek, same samoloty się najwyraźniej lubią Szczęśliwie okazało się, że w internecie jest sporo fajnych materiałów o Caudronie. Są np. zdjęcia z budowy repliki: http://www.aerocraftsman.com/gallery/caudron-c460/ Czy np. ktoś wykonał model 3D samolotu (ale modelu 3D konstrukcji już nie udostępnił): https://grabcad.com/library/caudron-c450-c460-50cc-2010mm-wing-span-1 Wymyśliłem sobie, ze samolot ma mieć 3m rozpiętości, czyli w skali 1:2,25 Daje to około 3,16m długości (jak będę miał zamiar to przewozić na lotnisko? Pojęcia nie mam, pomartwię się później). Celuję w wagę poniżej 22kg (bo powyżej, to się robi dziwnie z ubezpieczeniem OC), ale w praktyce myślę że 18-20kg jest w zasięgu. Model będzie, jak wszystkie moje, w elektryku. Planuje użyć w nim silnika Dualsky GA8000.9S kv140: https://nastik.pl/produkt/dualsky-ga8000-9s-kv140-moc-maks-8550w/ Akumulator zaś polutuję z Li-Ionów. Jakich? Kto wie, zanim będę potrzebował, to może jakieś nowe lepsze cellki będą Cały proces projektowania zacząłem oczywiście od sprawdzenia proporcji. I jak często w samolotach wyścigowych - okazało się, że stateczników powiększać nie trzeba. Długi ogon, duże powierzchnie robotę robią (bo i to nie myśliwce, miały trzymać równy tor lotu, a nie nawracać w miejscu). Wziąłem się więc za profile aerodynamiczne. I tak powstał profil na nasadę skrzydła: Na końcówkę: I na stateczniki: Profile na skrzydło cele miały trzy: 1. Ekstremalnie łagodna charakterystyka przeciągnięcia 2. Niezłe osiągi w locie plecowym 3. Duża grubość (bo tak łatwiej zrobić sztywne i lekkie skrzydło) I jak to wyszło? No grube profile są (16% przy nasadzie, 14,3% na końcówce). Charakterystyka przeciągnięcia też wygląda bardzo przyjemnie. Tu jest porównanie z profilem S8036, który też ma 16% grubości i też jest powszechnie stosowany w tego typu modelach (czyli duże półmakiety dolnopłatów). Jak widać mój profil ma dużo łagodniejszą charakterystykę przeciągnięcia, szczególnie przy niższych Re oraz jest w stanie wyprodukować dużo mniejsze minimalne Cz (czyli będzie lepszy na pleckach). Podsumowując - może szybciej, może wolniej, może do góry nogami - same zalety A jeśli chodzi o profil na ogon - to modyfikacja HT13 Marka Dreli. Cel był jeden, jak najmniejszy deadband: Tutaj w porównaniu z NACA 00010. Jak widzicie - nie jest perfekcyjnie (tzn. deadbandu nie ma, ale idealnie liniowo w okolicach zera nie jest), ale nie chciałem ryzykować, że to będzie trudne w projektowaniu (bo cienko wychodzi w okolicach zawiasu). I przeczucie miałem słusznie - już było ciężkawo. Jakby kto chciał - profile są w załączniku do tego postu. Ale ostrzegam - to są profile do dużego i ciężkiego modelu. Do 1,5m elektryka to się nie nada. A po tym czas było zacząć to projektować. Projektuję całość w Solidworksie (z którym mam love-hate relationship) Obecny etap jest taki: Czyli - kadłub i ogon są praktycznie zaprojektowane, skrzydło obecnie ma tylko narysowaną bryłę. Cała konstrukcja to w większości lekka sklejka 3mm (taka sam jakiej używałem w Quickiem: I jakiej używa się na lekkie modele akrobacyjne, typu MX-2) Do tego hardpointy (czyli np firewall, wręgi przy mocowaniu skrzydła etc.) zaprojektowałem ze sklejki lotniczej 6mm. Idea jest taka, żeby całą konstrukcję okleić balsą 2mm, na garby balsa 3mm (żeby było co szlifować). Tylko stateczniki oklejone będą balsą 1,5mm (bo waga). Na to ma iść tkanina szklana i wyprowadzenie na gładko, bo i oryginał się świecił jak szybowiec (co i uroku tej linii dodaje, pasuje do racera). To co jest wygodne, to że oryginał może i jest gładki, ale powierzchnia jest nieco pofalowana. Mniej stresu gwarantuje to przy wykończeniu A teraz przechodząc do konkretów. Na obrazku górne poszycie zdjęte Jak widzicie poszedłem w serwa w stateczniku (z kilku powodów). W stateczniku mieści się KST X20 (czyli standard), co na pewno wystarczy siłowo. Sam napęd steru jest zrobiony prawie wewnętrznie, jedynie od spodu sam snap wychodzi z poszycia: Rozważałem, żeby zrobić napęd całkiem wewnętrzny, ale jednak jest wtedy nieco krótko na dźwigniach. Widać też rozwiązanie trzymające połówki statecznika razem w kadłubie - czyli ten sklejkowy język. W nim są osadzone magnesy, które chwytają się do magnesów języka z przeciwnej strony. Mam tak w RWD-10 i działa super. No i zawiasy są skalowo zrobione, czyli ośka wewnętrzna i okrągłe natarcie steru (te prostokąty pod sterem to podstawki do montażu na desce): Z kolei bagnety to mają być rurki fi10mm, najpewniej aluminiowe. Kieszenie zaś to mosiądz 11/10,2mm. Statecznik pionowy jest konstrukcji podobnej: Tylko, że tutaj udało się zrobić napęd całkowicie wewnętrzny: No i całość ma konstrukcję zrobiono tak, że po zmontowaniu powstaje gotowy "moduł" do wstawienia w kadłub. W kadłubie nie ma chyba nic specjalnie interesującego. Ot garby profilowane na listwach i wręgach: Na masce silnika dałem ich nawet bardzo dużo: Powód jest taki, że słabo mi idzie modelowanie takich krzywizn, więc to ma mi to ułatwić. A że wszystko jest na nosie, to waga tutaj nie boli. Silnik ma mocowanie z dodatkowym domkiem: (tutaj pochowałem trochę części, żeby pokazać o co chodzi) No i ma być dobry dostęp do wnętrza: Czyli zdejmowana pokrywa silnika i zdejmowany garb nad skrzydłami. Podział wykonałem tam, gdzie oryginał ma łączenia blach, żeby lepiej to wyglądało I na razie tyle. Całość planuje udostępniać w ramach kończenia etapów. Czyli skończę 3D, to wrzucę model 3D, na razie macie aerodynamikę wrzuconą Ciekaw jestem czy ktoś się dołączy do tego projektu Teraz przede mną projekt skrzydeł i stąd pytanko: Znacie jakieś plany modelu, który ma klapy krokodylkowe? Mam kilka pomysłów jak to rozwiązać, ale jak ktoś już to wymyślił, to po co mam wyważać otwarte drzwi HT 14 mod3.dat HT 14 mod3.dxf PS-60-1.dat PS-60-1.dxf PS-60-2.dat PS-60-2.dxf
  6. Patryk Sokol

    Spay na Epo

    Sprawdzam regularnie (to znaczy, co kupuję nowego Funracera ) Wadą tego podkładu, jeśli go niczym nie przykryjesz, jest to że strasznie syf łapie. Co w sumie dziwne nie jest, ma tworzyć przyczepną powierzchnię.
  7. Patryk Sokol

    Spay na Epo

    Możesz też inaczej. Używasz podkładu do tworzyw sztucznych: https://allegro.pl/oferta/podklad-do-tworzyw-sztucznych-novol-na-plastiki-10103371283?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=freelisting A po tym kładziesz na EPO dowolny spray i się trzyma. Niezależnie czy kolorowy, czy bezbarwny.
  8. Najtaniej, a solidnie: https://modele24.pl/pl/taranis/11-74-frsky-taranis-x9-lite-access.html#/11-kolor-czarny/29-mode-mode_2 Solidnie i na lata: https://modele24.pl/pl/tandem/23-69-frsky-tandem-x18.html#/11-kolor-czarny/29-mode-mode_2 W obu przypadkach zmiksujesz wszystko ze wszystkim, w dowolnym modelu i na każdy możliwy sposób (dosłownie - możliwości są praktycznie nieograniczone). Odbiorniki z wariometrem są też stosunkowo tanie: https://modele24.pl/pl/archer-plus/117-frsky-archer-plus-gr6.html Ogólnie FRSky'a polecam, używam bezproblemowo już od wielu lat.
  9. Generalnie odporność chemiczna bazy z utwardzaczem nie powinna się różnić, od odporności glazury. Ale - zawsze lepiej sprawdzić. No i baza srebrna, bez perły (a taka idzie na RWDziaka) brudzi się bardzo chętnie (ale pobrudzona wygląda bardzo dobrze ) Ale tego ciężko będzie uniknąć bez pokrycia tego dodatkową warstwą, bo problemem jest aluminium zawarte w lakierze. A co do kolorów - mój egzemplarz wygląda tak:
  10. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    A ja za to zapisałem się na kolejny ultramaraton: https://www.polishbiketour.pl/wydarzenia/zachod-800-zywiec-szczecin-01-08-2026 Oczywiście jadę trasę MTB
  11. Pełna zgoda Aczkolwiek - dźwignie prostopadle do linek to również pozycja w której górna linka jest najwyżej względem statecznika. Pełna zgoda, ale Tzn. Przy niewielkich przełożeniach różnica jest tak niewielka, że i tak to będzie działać. Żeby daleko nie szukać, to mój RWD-10 ma przełożenie na SK inne niż 1:1 (bodaj 1,2:1) i długość linki zmienia się tak nieznacznie, że to wszystko działa jak powinno, bez oporów, luzów itp. Uznałem, że wolę tak, niż żeby serwo pracowało niepełnym zakresem (a wychyleń +/- 60st na SK nie potrzebuję) A, że coś tam się musi naprężać? To inny temat
  12. Mówisz o tym obrazku? Ten silnik na zdjęciu to fotomontaż Przecież nawet jego element wystaje poza bok kadłuba, śmigło by haczyło o ziemię, a wykłon to byłoby z 10st Wstawiaj silnik wg rozmiaru polecanego przez producenta, a nie taki, jaki akurat grafik robiący pudełko miał pod ręką
  13. Szczęśliwie już to rozgryźliśmy na forum Tutaj masz kolory wg Lucjana: (stąd: ) A jeśli chodzi o sam dobór lakieru, to jak najbardziej polecam lakier samochodowy. Ale - lakierujesz samą bazą. Tzn. Zamiast bazy z rozcieńczalnikiem, a na to glazury z utwardzaczem, to używasz samej bazy, do której dodajesz utwardzacz. To co powstaje, jest w efekcie matowe oraz elastyczne, więc fantastycznie pracuje z Koverallem. Efekty takiego lakierowania możesz zobaczyć u mnie:
  14. Wszystkie timery mam porobione na przełącznikach logicznych. Nie mogę zobaczyć jak to wygląda na nadajniku (dopiero jutro będę mógł), ale masz w załączniku pamięć modelu która na 3 timery na switchach logicznych logo 600.bin
  15. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    Ten mój? Tam było koło 10km/h (bo szybciej się nie da, monocykl to ostre koło). Generalnie nie chodzi o to czy przyjemnie, czy nieprzyjemnie. Chodzi mi o to, że ciągłe gadanie o niebezpieczeństwie rowerów to bzdura, żadne statystyki tego nie potwierdzają. Statystyki za to potwierdzają, że samochody są najczęstszą przyczyną śmierci i wypadków (i to licząc na 100km przebytych). Tymczasem w innych krajach nawet tak sobie radzą: Zdjęcie z Oulu w Finlandi, gdzie jeżdżenie po śniegu rowerem jest taką normą, że aż mają znaki wyświetlane z projektora
  16. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    Nie martw się większość ofiar to i tak kierowcy i potrąceni przez samochód. Całe gadanie o tym co się może stać na rowerze w zimie jest bez sensu i to z bardzo prostego powodu. Rowerem ma się małą prędkość, szczególnie jeżdżą komunikacyjne w mieście. Na nartach zaś dużą. I wiem co mówię, cały rok jeżdżę rowerem do pracy, nawet przy - 15st.
  17. Już w zeszłym roku to napisałem.
  18. Patryk Sokol

    Nasze Pedałowanie ...

    Ech, szosiarze To moja ostatnia jazda w ubiegłym roku: Warunki takie: Na trailu i zjazdach pełne pokrycie śniegiem. I tak - da się kontrolować poślizg rowerem. Technika stricte żużlowa: Czyli counter steering i pochylenie. Różnica jest taka, że tu nie mamy silnika, więc nie możemy wymusić poślizgu gazem. Najbezpieczniej jest jechać ze środkiem ciężkości z przodu i na lekkim hamowaniu tyłem. Dzięki temu jeśli któreś koło straci przyczepność, to będzie to tylne. A co się robi jak przednie koło traci przyczepność? Ma się nadzieję, że podłoże jest miękkie, a pod śniegiem nie ma kamieni. Jedyne czym można się ratować, to blokadą tylnego koła. Wtedy wywrotka jest sporo miększa (bardziej się człowiek z rowerem kładzie), niż gdy leci się przez przednie koło (bo to często wywala przez kierownicę) No i to jest raczej kwestia śniegowa. Na lodzie nic się nie zrobi, chyba że ma się pinowane opony. I w ramach ciekawostki: Nawet na połowie roweru się da opanować poślizg (jakby się kto zastanawiał, to ja zjeżdżam na monocyklu ).
  19. A tak jeszcze wracając do kwestii linek, ale już ze szkicami. Tutaj mamy sytuację dwóch dźwigienek równoległych, ale nie prostopadłych do linek: Czyli mamy dwie dźwignie, połączone stałą odległością między punktami skrajnymi (czyli naszymi cięgnami). I teraz ciągniemy w jedną stronę: I to jest już mniej więcej kąt graniczny wychylenia, idąc dalej nie przenosimy napędu, mamy tutaj 77st max wychylenie A w drugą stronę: Mamy pełne 90st wychylenia. Ergo - jak punkt neutralny jest nieprostopadle do linek to mamy nierównomierne maksymalne wychylenia. A różnica tym większa im większe jest przełożenie na linkach (aczkolwiek - RWD-10 ma akurat 1:1). I teraz czy to ma znaczenie? Niekoniecznie, chyba że mamy wychylenia w stylu akrobatów 3D. Ale przy przełożeniach innych niż 1:1 ma to większe znaczenie.
  20. FreeCAD to nawet nie proteza w porównaniu do Solid Edge'a. Niestety, ale darmowe oprogramowanie nie dorównuje żadnemu z Solidów. Solid Edge ma w gratisie spoko samouczki (Solidworks w sumie też). 50/50 nie każda aktualizacja to taki ból tylnej części ciała. Ale z mojego (trzyletniego z tą wersją) doświadczenia, to jest to bardzo prawdopodobne. Tak czy inaczej - polecam trzymać się trybu offline, jak jest offline to po prostu działa.
  21. I sytuacja z dziś. Chcę uruchomić Solidworksa, po tym jak przez święta komputera nie oglądałem. Wyskakuje okienka "Nieaktualna wersja....". Klikam aktualizuj, program się wysypuje. Ściągam instalkę ręcznie (co jest trudne, szukałem dobre minuty), chcę instalować, wywala błąd "Aplikacja zainstalowana". Rozwiązanie? Wygrzebane na Reddicie - trzeba wywalić ciasteczka w przeglądarce Microsoft Edge, bo tego używa launcher do 3Dexperience. Po wywaleniu za to gotowe, nie? Nie. Teraz pobiera sobie aktualizacja, z prędkością między 20, a 120kB/s (super sprawa jak pobiera się 2GB). Szczęśliwie - po update'cie będę mógł włączyć tryb offline i będzie miesiąc spokoju. Zasadniczo - do tego się to sprowadza - przez miesiąc ma się absolutnie topowy program CADowski, a po miesiącu walczy się o kolejny miesiąc za pomocą skopanego mechanizmu update'owania. Mimo wszystko - wciąż wolę to niż Fusiona 360, tam się cierpi codziennie, a nie co miesiąc EDIT: Zanim ktoś wyda pieniądze na Solidworksa: https://resources.sw.siemens.com/pl-PL/download-solid-edge-community-edition/ Okazuje się, że tego typu wersja Solid Edge'a jest darmowa. Generalnie Solid Edge i Solidworks mają bardzo podobne możliwości i jak się zna jeden, to drugiego się uczy w ciągu jednego projektu. W tej sytuacji, absolutnie polecam Solid Edge'a, a sam przestaje płacić za Solidworksa for makers.
  22. I Iskra została w całości zalaminowana: Jak widzicie - doszło sporo szpachli z żywicy z mikrobalonem. Całość zalaminowałem tkaniną szklaną 45g/m2,. Producent poleca 45 na kadłub i 25 na skrzydła, ale skrzydła to tak mała część modelu, że stwierdziłem, że wolę żeby to mocniejsze było. I dla jasności - nie chodzi mi o sztywność w locie, tutaj samo drewno dawałoby radę. Chodzi o wszelkiego typu upierdliwe wgniotki, które radośnie będą się pojawiać na tkaninie 25g/m2.. Cała impreza dodała do modelu 400g wagi, ale spodziewam się około 100 g zdjąć szlifując. Zapomniałem już ile schodzi żywicy, na takie parszywe laminowanie pędzlem. Tzn - nie idzie nawet tego odsączyć, bo ręcznik papierowy ściąga tkaninę z balsy. Teraz przede mną oszlifowanie całości (o to to jest dopiero obrzydliwa robota...). Rozważałem położenie na całość żywicy z mikrobalonem, ale jednak zrezygnowałem. Obecny plan zakłada szlif szkła, wybranie dziur szpachlą poliestrową (co powinno dużo lepiej działać niż szpachlowanie balsy, bo w końcu podłoże ma jakąś sztywność), na to po całości szpachla natryskowa (najpewniej Novola), szlif i podkład lakierniczy. Jak już mówiłem - robota dla lakiernika samochodowego nie modelarza. Pytaniem otwartym jest kiedy za to się wezmę, istnieje ryzyko, że poleży do wiosny (bo nawet jak szkło wyszlifuje, to nie będę nakładał szpachli natryskowej w tej temperaturze)
  23. No nie będzie. W takim układzie masz dostępne większe wychylenie do góry dostępne niż do dołu.
  24. Wtedy masz asymetryczne wychylenia. Co nie zawsze jest złe, można np. zrobić większe wychylenie SW w górę niż w dół. Np. W RWD 10, to gdyby zrobić orczyki prostopadle do statecznika poziomego, to wtedy w górę masz większe wychylenia niż w dół.
  25. Mam, używam i mnie wkurza. Tzn. wersja "for makers" jest dużo wolniejsza (szczególnie przy dużych złożeniach), jest upierdliwa bo się musi aktualiować, inaczej nie działa (a serwery mają do chrzanu) i nie da się wymieniać plików między tą wersją a zwykłą. Ale co oczekiwać za taką kwotę (uważam, że ta wersja to poligon doświadczalny dla kolejnych łatek, zanim pójdą do wersjie Enterprise). Niestety nie ma tańszej alternatywy (bo Fusion 360 alternatywą nie jest, nie te progi zupełnie)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.