Skocz do zawartości

mac

Modelarz
  • Postów

    291
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez mac

  1. Wcale się nie dziwię, że wysyłka kosztuje z opakowaniem 120zł. Miałem kiedyś duży model do wysłania. Koszt samego materiału na pudło miał wynieść 150zł. Trzeba po ten materiał pojechać, potem poświęcić kilka godzin na zbudowanie tej paczki czyli, krótko mówiąc stracić na to czas, który można by poświęcić na pracę. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z wysyłki, znalazł się drugi kupiec, który odebrał model osobiście i podzieliliśmy się kosztami jego dojazdu po połowie. Teraz drugi temat. Co się stanie kiedy źle zapakowany model ulegnie uszkodzeniu? Odbiorca oczywiście się wycofa. Co z tego, że ubezpieczę. Nie każdy ma czas i ochotę bujać się z reklamacjami. Temat jest prosty- nie odpowiada cena z wysyłką- nie kupuj.
  2. Hmm. Korzystniej by było gdybyś miał kv takie samo albo nieznacznie większe. Trzeba średnicą i skokiem śmigła to niwelować. Trudno wyczuć ile obrotów wykręci ten skorpion pod obciążeniem. Mocowo jest na pewno lepiej. Ja bym zrobił tak. Wrzuciłbym do ecalca to co Cię interesuje w setup finder i pobawił się różnymi śmigłami. Dałoby to jakiś punkt wyjścia. Tak sądzę, ale nie daję sobie ręki obciąć. Jeszcze coś apropos chłodzenia. U Ciebie ten silnik będzie prawie cały czas pracował na pełnej mocy.
  3. Ten silnik scorpion ma kv 1100. Na jakim kv teraz latasz?
  4. Chłodzenia rewelacyjnego w tym modelu silnik miał nie będzie. Trzeba zadbać żeby silnika śmigłem nie ugotować i zapewne zejść z mocą.
  5. Przy 4S wydusisz ze Scorpiona około 1200W. Tak z obliczeń mi wyszło moim krzywym kalkulatorem;) Maksymalny prąd silnika Cię ogranicza czyli 78A.
  6. Romanie, tak z przymrużeniem oka wspomniałem o wyświetlaczu;) Co do niezawodności: Futaba 12FG PCM G3 35MHz uważam, że był i w dalszym ciągu jest niezawodny, latam nim już 10 lat. Choć średnio mi przyjemnie kiedy rozkładam antenę a z za pleców słyszę komentarz " On lata na 35MHz? o ku..wa,, spier..lamy!" Futaba 12FG Fasst 2,4GHz uważam, że jest niezawodny, latam nim od 10 lat. Spodziewam się, że tak samo działa Fasst w radio za 1000 jak i 10000 zł. Żadnej skuchy z powodu radia/linku Futaba 14SG Fassttestu używałem od 2013 roku w wielowirnikowcach przez około 3 lata. Żadnej skuchy z powodu radia/linku Odbiorniki oryginalne. Użytkowałem: Hitec challenger 250-od nowości FM Multiplex Europa- od nowości FM Graupner MC-15 - od nowości FM Futaba 9Z- Używany , u mnie 5lat PCM 1024 Futaba 14SG- od nowośći, u mnie przez 3 lata z przerwami- radio klienta. FasstTest 2,4GHz Futaba 12 FG- od nowości , wciąż na nim latam- 10lat . PCM G3 35MHz + Fasst 2,4GHz Żaden z nadajników, których używałem nie uległ awarii wymagającej ingerencji serwisu. W futabę wszedłem trochę przypadkiem. Mieliśmy tu "zagłębie" futabowe z racji obecności sklepu handlującego gratami Robbe/Futaba. Skoro działa to po co zmieniać.Tak zostało. Co nie zmienia faktu, że kilku kolegom się futaby popsuły (żeby tak słodko nie było).
  7. Widziałem kilka sytuacji kiedy piloci twierdzili, że tracili zasięg. Mieliśmy jednak sytuację, kiedy to model benzynowy krążąc odleciał w siną dal z pracującym silnikiem a my patrzyliśmy bezradnie. Przeleciał kilkanaście kilometrów i spadł w mieście. Poza stratami materialnymi na szczęście nikomu nic się nie stało. Pilot porządny i model porządny. Latam modelami RC dość długo. Zaczynałem od Hiteca, multiplexa, potem graupner, potem futaba do dziś. Niezależnie od systemu Na FM ie kopało nawet w wyniku określonego ustawienia anten radia i modelu względem siebie. Na PCMie 35MHz latałem na odbiornikach 149DP nigdy żadnych zakłóceń. Zamontowałem jednak kiedyś ten odbiornik do multikoptera i kopało. No ale tam było 6 regulatorów, silników itd. Trudno się dziwić. Potem przyszedł w futabie PCM G3 35MHz i Fasst 2,4GHz. Obydwoma do dzisiaj latam wymieniając w radio moduły i nie miałem żadnych zakłóceń. Sprawdzam zawsze skaneren eter przed lotami. Może to też kwestia miejsc w których latamy. Z dala od miasta, anten, linii WN itd. Jest też inna sprawa. Obserwując niektóre modele dziwię się , że tak mało modeli spada i nikomu na szczęście nie dzieje się większa krzywda. Posmarkane cyną pakiety, pourywane kable . Wyposażenie przekładane już do 3go z kolei modelu pozyskane z rozbitków., nie wiadomo jakie odbiorniki bo taniej. Kolega dał mi do oblotu piankowca z dwoma turbinami na 35MHz Futaby. Regulatory, turbiny i elektronika przykryły antenę odbiornika.Gleba. Kolega oblatywał nowy model- duża benzyna Futaba - antena została zwinięta w kadłubie bo zapomniał jej rozciągnąć na zewnątrz- model odleciał i poległ- na szczęście niedaleko. A teraz coś co było wręcz niemożliwe. Półmakieta-Futaba , benzyna 55ccm ponad 10kg. Model kołuje do pilota po wykonanym locie, Wewnątrz kadłuba linka napędu steru dotyka styków zwisającej wtyczki do ładowania pakietu . Dochodzi do zwarcia. Linka się przepala. Ster przestaje działać. A gdyby to się stało minutę wcześniej? Takich przykładów każdy przez lata widział dziesiątki. Nie chcę tu cwaniakować. Zapewne u każdego przyjdzie moment ,w którym coś przestanie działać i coś spadnie. Ale nasze hobby nie znosi dziadostwa i partactwa. Mści się ono okrutnie. Nikt nie wie jaki % tych wszystkich kraks to osprzęt, elektronika a ile czynnik ludzki. Systemy telemetrii być może ułatwią w niektórych przypadkach ustalenie przyczyny wypadku. Chyba nie ma sensu się licytować kto ma droższe radio z lepszym wyświetlaczem. To jest tylko jedna ze składowych całej tej zabawy.
  8. Wygląda to tak, że doładowujesz przelewem swoje konto inpost i potem potrącają Ci z tej kwoty na kolejne paczki lub na bieżąco przelewasz im opłatę na kolejną paczkę. Pay pal nie obsługuje ich z tego co widzę. Teraz na inpost zdecydowałem się wyłącznie dlatego, że miałem u nich wolne środki do wykorzystania. Mam też inną firmę w której zamawiam różnych kurierów i tam kilka razy płaciłem paypalem. Wszystko było ok więc nie miałem konieczności testowania takiego rozwiązania.
  9. No ja niestety wczoraj zakończyłem współpracę z InPostem. Zamówiłem i opłaciłem kuriera 17.12.2018. Dostawałem informację e-mailem kilka dni pod rząd, że "kurier dziś odbierze paczkę od 8:16". Nie odebrał. Po dwóch tygodniach interweniowałem na infolinii. Miły Pan stwierdził z rozbrajającą szczerością, że mam prawo się denerwować Jak powiedział był jakiś błąd, ale jaki to już nie wiedział. Dostałem potwierdzenie , że kurier się skontaktuje i pojawi - mam czekać. Do wczoraj-08.01.2019 Kurier IN-POST nie odebrał ode mnie paczki. Moja cierpliwość się skończyła. Zadzwoniłem jeszcze raz na infolinię z reklamacją. Okazało się, że tam jedynie można się wyżalić bogu ducha winnej sierotce bo ona nie jest w stanie nic konkretnie zrobić. Jest błąd ale nie wie jaki. Muszę napisać to oni mi wtedy odpowiedzą jaki ten błąd. Przecież mają ciule mój adres, telefon, e-mail. Mam u nich założone konto od kilku lat. Wszystkie dane zawsze były prawidłowe. Nie! nie! tym razem nie zgodziłem się. Zażądałem anulowanie zamówienia, zwrot środków na konto. Najciekawsze jest to , że pani stwierdziła, iż nie ma możliwości wycofania środków z INPostu. Zapytałem czy jakbym się pomylił i przelał im 10 000 to też bym ich nie odzyskał? Zapadła cisza. Tak czy inaczej złożyłem reklamację przez formularz na ich stronie. Na szczęście mam u nich zamrożoną niewielką kwotę, ale jaka by ona nie była " na drodze nie leży".
  10. mac

    Test ogniw NiMh

    Masz na myśli Eneloop PRO ? One już były od dawna. W sumie ich wygląd się nie zmienia, ale ogniwa są ciągle modernizowane i zmieniają się ich oznaczenia. Potwierdzam, samorozładowanie jest minimalne. Zestawienie ogniw z innego testu:
  11. mac

    Test ogniw NiMh

    Też używam eneloopów. W okresie Kiedy weszły do handlu to był top w porównaniu do innych ogniw. Konkurencja nie spała jak widać. Mam pakiet w modelu z 2011 roku i trzyma parametry. Te nowsze ogniwa też mam spakietowane, mam wrażenie , że mają nieznacznie gorsze parametry- zobaczymy ile wytrzymają. Używam w sumie około 30 sztuk ogniw AA i AAA Eneloop do różnych sprzętów. Od 2011 roku żaden akumulator nie uległ uszkodzeniu. Eneloop Pro nie używałem więc się nie wypowiem. Z tą pojemnością to jest tak, że nigdy nie miały fizycznie 2000mAh. Na ogniwie jest podane minimum 1900mAh, ale w nocie katalogowej trochę inaczej to wygląda- tam typowa pojemność to 2Ah.. Ilość cykli ładowania deklarują 2100.
  12. O! to już coś, od razu jestem spokojniejszy
  13. Ciekawe Żaden szanujący się zawodnik na takich nie lata?
  14. Tak to z grubsza wygląda. Nie miałem jeszcze okazji zobaczyć co tam w środku siedzi.
  15. Serwa KST x08 czyli nienajgorsze. Alternatywa jakaś zawsze jest Wolałbym zostać przy tym typie. Silniki coreless, 2 przewody przy silniku.
  16. Dzięki Andrzeju AMC za Twoją opinie co do resursu serw. No powiem szczerze, że nie brzmi to optymistycznie biorąc pod uwagę jaki nalot mam w ciągu roku. Zmieniam serwa co około 3 lata w modelach, które intensywniej eksploatuję. Trafiłem kilkanaście lat temu na serię serw HS-81, które się "popaliły" praktycznie jednocześnie po 2 letnim okresie pracy. Potem nigdy nie zdarzyło mi się, aby serwo przestało działać z winy elektroniki. Latałem zawsze na Hitecu, teraz przeszedłem na KST wysokonapięciowe. Używam obecnie kilku serw gdzie fi silnika jest 7mm. O te najbardziej się boję. Kolega, który robi rocznie kilkaset lotów benzyną 50ccm regularnie wymienia serwa co roku, a czasem jak padnie w trakcie. Używa tańszych serw.
  17. Andrzeju - masz jakieś doświadczenia co do resursu serw?
  18. Faktycznie- 18MZ WC jest najwyższym modelem- cena powyżej 13000 w polskich sklepach.
  19. 18 MZ czyli najwyższy model Futaby jest od długiego czasu na all... za pół ceny nowej. Nikt nie kupuje. Podpisuje się pod tym co young napisał. Sam mam od nowości 10cio letnie już , sprawne radio, którego nie zamierzam zmieniać. Żadnych usterek , utrat zasięgu itp.(poza sporadycznymi zakłóceniami na drążkach spowodowanymi przez użytkownika). Dodałbym jeszcze, że wszystkie moje modele wciąż latają lepiej niż ja
  20. Gratuluję Jurku zadowolenia ze sprzętu, bezawaryjnej pracy i nalotu
  21. mac

    Dronem między autami

    Zgadzam się z Tobą. Nikomu kto ma zdrowy rozsądek nie jest potrzebna zmiana prawa na bardziej restrykcyjne. Myślę jednak , że modelarze Rc zaczynają być mniejszością w związku z ekspansją "dronów". To jest rynek, z którego "każdy" będzie próbował coś uszczknąć dla siebie i pod to zmieniać przepisy. Ewentualne incydenty będą tylko napędzały ten proces. Rykoszetem dostaniemy my. Sam się zastanawiam, w którym kierunku to pójdzie za kilka lat.
  22. mac

    Dronem między autami

    Nie sądzę żeby były problemy z polataniem w przestrzeni G po zmianie obejmującej obowiązek rejestracji.
  23. mac

    Zdjęcia silników -

    No jak jeszcze ktoś napisze, że to kawałek deski z czymś dokręconym to zwątpię
  24. mac

    Dronem między autami

    I właśnie dlatego do każdego sprzedawanego latającego "G" powinna być dołączana informacja na piśmie z czym to się wiąże. Niedługo wejdzie obowiązek rejestracji operatorów. Za latanie czymkolwiek bez rejestracji/kwitów/ OC / niezgodnie z prawem powinna być jeszcze sroga kara. Widać bez pały się nad niektórymi jełopami nie zapanuje. Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania.
  25. Swojego Coxa odpalałem z pojedynczego akumulatorka AA- NiCd, a potem NiMh. Przewody do firmowego klipsa miałem krótkie- max 10cm.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.