pacek
Modelarz-
Postów
2 284 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez pacek
-
Zapomniałeś tylko napisać, że nalot Łosi odbył się w eskorcie Jastrzębi
-
wracając do wątku, 2 lata temu miałem podobny dylemat i kupiłem gotowego "pchacza". Jest ich dużo na rynku, w większości różnią sie nazwą i ceną, czasem jakością. Duża oszczędność na śmigłach . Sam model wg mnie był trochę za szybki do nauki latania, najgorsze było to, że mój syn trochę był przyzwyczajony z gier, że konsekwencją kraksy jest tylko to, że zabawę zaczyna się od nowa, bez użycia kleju. No i trochę posługiwał się aparaturą jak padem z x-boxa, tzn dżojstik ma tylko dwie pozycje, 0 i max
-
Cała ta dyskusja może jest i śmieszna, ale kolega pisze takie bzdury, że do śmiechu już nie jest Rozumie, że ta teoria jest poparta jakimiś badaniami naukowymi, a nie są to tylko ludowe mądrości. Generalnie fakt, że inne są preferencje "zabawowe" chłopców i dziewcząt nic tu nie zmienia, a powyższy cytat to bzdura jakich mało.
-
no właśnie, że znam. Generalnie z tym projektem jest tak, jak go wybieraliśmy to wydawało się nam, że pójdzie jak burza, bo przecież prawie nie ma kadłuba, to znaczy odpada budowa 1/3 modelu , a potem było już tylko gorzej, brak kadłuba wcale nie upraszcza budowy, tylko ją komplikuje, potem trochę pobłądziliśmy w eksperymentach i jak zwykle zbyt optymistycznie ocenione zostały moce przerobowe - czytaj wolny czas.
-
z koverallem nie ma żadnego problemu, ładnie trzyma naciąg i zakleja wszystkie dziurki. Dodatkowo podszewka ma taką dziwną właściwość elektrostatyczną, że czepiają się jej wszystkie syfy krążące w powietrzu, z koveralem nie ma takich problemów. tu jest mój statecznik okryty kovelalem i pomalowany motipem a tu przed malowaniem nie zauważyłem, żadnej dziurki
-
No dobra, zdjęcia zobaczyłem i uwierzyłem Teraz napiszę coś na temat pokrycia modelu, koncepcji było co niemiara, nawet poczynione zostały próby z różnymi materiałami, koverall, podszewka, solartex. A finalnie będzie oratex, dlaczego ? bo jest dostępny. Małego wk....a, zaliczyłem jak okazało sie, że podszewka plus lakier wodny to nie to, a o celonie nie chcę nawet myśleć. Koverall jest ok ale odeszło mi po podszewce. znalazłem w starych zapasach trochę solartexu koloru linen i nawet okleiłem nim stery, na gotowo, ze szwami i taśmami i dowiedziałem się, że niestety cała robota psu w d... , bo od lutego tego roku solartex jest już nie produkowany i nie ma możliwości zakupu w potrzebnej ilości w wybranym kolorze. Jako, że jednak wolę folię, bo całe to malowanie, impregnacja jest mocno czasochłonna, zrobiłem próbę z oratexem, trochę nie ten kolor i trochę za bardzo transparentny, ale jak się nie ma co się lubi, to .... i okazało się że okleja się całkiem przyjemnie, zamówienie na 20 mb już poczynione i tylko szkoda tych kilku wieczorów poświęconych na wcześniejsze próby, o kasie nie wspomnę. Po raz kolejny przekonałem się, że moje działania przypominają doktrynę armii czerwonej tzn rozpoznanie walką. Coś zrobić a potem stwierdzić, że jest do d... .i robota od nowa. Mam tylko nadzieję, że to mój ostatni tak duży błąd i czasu starczy i na Bobrowniki się wyrobię.
-
a jeszcze lepiej stacja parowa do prasowania
- 477 odpowiedzi
-
- piper
- kostrukcja spawana
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
wiem, pisałeś, że interesuje Cię ARF, tu jest link do fajnego kitu trochę ponad 2 metry, niestety nie tiger moth, tylko cirrus moth, miałem dwa kity z tej firmy naprawdę fajnie się składa, robią bardzo poprawne półmakiety, bardzo dobrze latające. https://www.dbsportandscale.com/dh60-cirrus-moth-6524-p.asp
-
ja swojego przerobiłem na zapłon elektroniczny i po kłopocie, ale Ty pewnie nie walczysz z nadwagą na dziobie . Paliłeś go już z przekładnią ?
-
-
Z moich dotychczasowych doświadczeń w tej materii, czyli podszewka poliestrowa plus lakier wodny (w moim przypadku MINWAX) to całkiem fajna alternatywa do pokrywania modeli, zwłaszcza dużych, gdzie koszt pokrycia robi już całkiem spore koszty. Nie obejdzie się bez eksperymentów, bo pewnie w zależności od kogo kupimy podszewkę, mogą mieć trochę inne właściwości. Ale podsumowując moje dotychczasowe doświadczenie, gdyby nie to, że stosowanie nitrocelonu jest w moim domu zabronione przez koleżankę małożonkę, to pewnie robił bym małą hybrydę, tzn po przyklejeniu podszewki Mainwaxem i po naciągnięciu tkaniny jako pierwszą warstwę zastosował by wspomniany wyżej celon (chodzi o jego właściwości naciągające tkaninę) a potem już tylko i wyłącznie minwax. Dlaczego tak ? , bo zauważyłem że po pierwszy malowaniu minwaxem napięta podszewka lekko osiada, radzę sobie z tym opalarką, bo żelazko do powierzchni pomalowanej minwaxem zaczyna się kleić. po dwóch-trzech warstwach wszystko jest ok. poszycie utrzymuje swoje napięcie. To klejenie się podszewki po polakierowaniu minwaxem, ma też swoją zaletę, bo można wszystkie elementy wymagające "zawinięcia" spływ, natarcie oklejać jak zwykłą folią modelarską, żelazkiem.
-
-
Taki nieskazitelny
-
mam pytanie skąd można pobrać nową wersję oprogramowania do turnigy tgy i10 ?
-
witaj w klubie
-
jak Ty to robisz, że każda Twoja budowa jest taka czysta ?
-
szybkiej rehabilitacji i powrotu do budowy "kukuryźnika"
-
podszewka to około 60 g na metr, lakier ? nie wiem, ale myślę, że waga finalnie zbliżona do salartexu, bo on waży coś ponad 90 g na metr . Przy mniejszym modelu wybrałbym solartex, przy dużym muszę jednak liczyć się z kosztami, a i tak nie zostawiłbym surowego solartexu i bym go czymś malował.
-
daj spokój, nie czepiaj się, Marian to taki "Yoda" na naszym forum. Może i ciężko się czasem czyta, ale to człowiek z WIELKĄ PASJĄ i ma to coś, no i jego praca z młodymi modelarzami, żeby zaszczepić im bakcyla tego fajnego hobby, WIELKI SZACUNEK. Brałem kilka lat temu udział z moimi dziećmi w zajęciach jakie zorganizował na hali w Warszawie, dzieciaki były mega zadowolone.
-
pierwotnie myślałem o moim ulubionym solartexie, ale szybko się wyleczyłem jak policzyłem, że potrzebuję jakieś 15 mb. potem miał być koveral, a skończyło się na podszewce poliestrowej, cenowo bezkonkurencyjna niecałe 3 zł za mb. szerokości 1,5 m, koszt całego poszyci to niecałe 20 zł plus lakier. Ja zdecydowałem się na droższy minwax, Wowa próbuje z tańszym zamiennikiem Vidarona. Co do pilota to sobie nawet wydrukowałem głowę pilota WWI, ale jak mam szyć uranie to wołałbym jakąś łysą glacę, żeby i pilotka była szyta, no i trzeba znaleźć jakieś dłonie i buty.
-
nie za bardzo jest co pokazywać, ale jestem zadowolony z postępów, udało mi się w końcu zrobić pólki w skrzydłach do mocowania belek kadłuba i mocowanie drugiej pary stójek w kratownicy kadłuba. Stójki też zresztą prawie gotowe może jutro uda mi się je dokończyć i wstawić w kratownicę kadłuba. Powoli wszystko zaczyna się trzymać razem bez pomocy ścisków.
-
Wiesz ja kryję skrzydła bez kesonów, tak już jest w modelach z czasów WWI jest . Ale na krycie dużych powierzchni pokrytych balsą za pomocą lakierów wodnych znalazł sposób Henio, przed oklejaniem zaciąga całość rzadkim caponem i balsa przestaje pić lakier wodny, który powodował jej wypaczanie.
-
o k....a , żeby to jeszcze jakieś groszę kosztowało, niezła mina. A może tak wychudł w niewoli ? Generalnie tak jak pisze mecenas, kafarami nie byli, ale ten wygląda jak 12 latek.
