pacek
Modelarz-
Postów
2 303 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
18
Treść opublikowana przez pacek
-
to chyba z obozu jenieckiego wrócił ?
-
a może to co miałeś robić wcześniej z osłoną kadłuba, czyli cieniutka tkanina 2/2 na żywicę. tak przygotowana powierzchnia jest dużo łatwiejsza w szpachlowaniu. albo najprościej papier na rzadki wikol i potem tak jak wcześniej szpachlowanie. Jeśli bomby mają spadać i nie być jednorazowego użytku, to skłaniałbym się do pierwszego sposobu.
-
Witam, jako, że jestem na bieżąco w temacie krycia tym specyfikiem, a wiem, że wielu z nas ma mniejsze lub większe problemy z impregnacją tkaniny i efekt tak zwanego sitka już niejednego doprowadził do depresji, pragnę się podzielić swoim doświadczeniem na ten temat. Koveral to tkanina poliestrowa lekka, gramatura ok 42 g, na rynku są dostępne podszewki poliestrowe, które świetnie nadają się do tego celu, a są jeszcze tańsze. Metr bieżący takiej podszewki o szerokości 1,5 m, to 3-4 zł. I tu mała uwaga na rynku dostępne są podszewki różnej grubości do naszych celów szukamy tych najlżejszych do 60g. Impregnacja - producent zaleca cellon do przyklejania i impregnacji, jak ktoś lubi jego zapach to proszę bardzo, z doświadczenia własnego i innych kolegów wiem, że stosując ten specyfik najłatwiej o sitko. Ja stosuję amerykański lakier wodny MINWAX jest dostępny w Polsce. lakieru tego używam zarówno do przyklejania jak i impregnacji. początkowo do aplikacji używałem zwykłych pędzli, ale teraz używam pędzli gąbkowych dużo lepiej nakłada się nimi ten lakier. ilość warstw jaka wystarczy do całkowitego zamknięcia tkaniny to 2-3. a na koniec fajny filmik z youtuba z pokazem oklejania:
-
z wagą to jest tak, że zawsze mogłoby być mniej ale szczerze jeszcze nie ważyłem, jak dołożę wszystkie brakujące "szpeje" to wtedy zważę. Tylko żeby ten mróz w końcu zelżał, bo w weekend nic nie porobię
-
Marku, może na zdjęciu i wyglądają rachitycznie, ale w realu są całkiem, całkiem.
-
nie ma potrzeby lutowania, po zaciśnięciu w rurce mosiężnej połączenie jest bardzo pewne i nie zdarzyło mi się w poprzednim modelu żeby się poluzowało.
-
kupiłem 50 metrów linki stalowej nierdzewnej 1 mm ze splotem 7/7, mam nadzieję, że starczy . Linka jest dość miękka i fajnie układa się w pętelki, końce będę zaciskał w rurce mosiężnej 3/1.
-
złożyłem skrzydła do kupy, łoo matko jakie to wielkie , mój garaż ma tylko 250 cm wysokości, to czerwone to kanister 20l najgorsze, że przy tych temperaturach, mimo ogrzewania garażu w czasie dłubania przy modelu, kleje zachowują się dosyć dziwnie, rzekłbym niestandardowo.
-
trochę wejdę między "wódkę a zakąskę", to przekładnia Toni Clarka 1/2,8 dedykowana do zenoaha 38
-
Mam pytanie do taśm, czy przed cięciem laserem impregnowałeś je celonem, czy były wycinane w "surowym" koveralu ?
-
piszesz i masz https://linynametry.pl/product-pol-191-Lina-nierdzewna-1mm-7x7-U.html?gclid=CjwKCAiA_c7UBRAjEiwApCZi8VMvquZCGwxPlcRkSeZJBpQNMWuARjTgQfZytodKhMOgC8BGuWSBMBoCKIEQAvD_BwE
-
Marian, a może kup miękką nierdzewną plecionkę 1mm, ja kupiłem tak mojego dh2 - splot 7/7. wyszło całkiem niedrogo poniżej 1zł za metr.
-
lotki zrobione, no jeszcze bez nakładek zastanawiam się tylko czy wystarczą takie wychylenia, gdzieś mi się kątomierz zapodział, tak na oko po jakieś 30 stopni góra/dół
-
mam coraz większą ochotę na ten model ale dość gadania zaraz idę dłubać przy dh2 Jeszcze jedno pytanie do zestawu, jaką cięciwę mają skrzydła ?
-
wydaje mi się, że problem dziurek po malowaniu cellonem wynika z jego właściwości fizycznych. Zastosowanie innego lakieru do tego procesu znacznie zmniejsza ten problem, czy eliminuje go całkowicie dowiem się po malowaniu elementów mam nadzieję że będzie ok, koledzy z forum rcscale są zadowoleni, mam nadzieję że ja też będę. No i dodatkowa korzyść ze stosowania lakieru wodnego to brak zapachu (smrodu). W dawnych czasu nawdychałem się zapachu cellonu pod sam korek. Przy kryciu koveralem właściwości naprężające cellonu są nieistotne, bo tkaninę napina się termicznie.
-
Morane A1 to jedyny jednopłat z okresu WWI, który mi się podoba, kto wie może to będzie kolejny projekt, po doprowadzeniu do szczęśliwego końca DH2
-
pięknie się prezentuje z szachownicami , ciekawe jak będzie latał ? Pięknie pracuje serducho , a swoją drogą silnik za kupę kasy, a trzeba go w garażu modernizować za niemałe pieniądze . Pytałem się na privie o rozpiętość, bo nijak nie wychodziło mi 1/3, ale chyba coś w tych skalach balsausa jest nie tak, bo jak w Bobrownikach stały obok siebie "Pupy" to Heniowy był wyraźnie mniejszy od Wowy z db, a oba były w skali 1/4
-
jak robisz imitację szwów ?
-
no i komplet skrzydeł sklejony, jeszcze tylko nakładki na żebra, półki na serwa, wzmocnienia i będą gotowe , teraz kleję lotki ale mi balsy zabrakło
-
-
-
Supermarine Spitfire MkIX skala 1:6,6 - drukowany
pacek odpowiedział(a) na dukeroger temat w Konwersje spalin na elektryki i elektryczne "giganty"
w moim przypadku przyczyna okazało się bardziej prozaiczna, fabryczne sprzęgła osi Z okazały się delikatnie mówiąc do d.... , wydrukowałem sobie nowe samocentrujące i efekt zniknął. teraz nawet przy pojedynczej ściance wydruk jest prosty. -
to właściwość zarezerwowana dla cellonu, ale w przypadku pokryć termokurczliwych chyba nie aż tak istotna. a tu cytat z rcscalebuilder na temat krycia koveralem i minwaxem
-
właśnie tam kupiłem, doczytałem się ciekawych informacji o tym lakierze, między innymi, że po wyschnięciu jest odporny na rozpuszczalniki, w tym alkohol. Zastanawiam się czy nie wykorzystać go jako warstwy wykańczającej na bazy akrylowe, zwłaszcza, że można go kupić w sprayu.
-
te dziurki i nitrocelon to był powód mojej porażki przy poprzednim projekcie, skończyło się na zerwaniu wszystkiego i oklejeniu solartexem. Podejrzałem na rcscale, że używają do tego lakieru minwax i piszą o 2-3 warstwach do impregnacji. Minwax jest dostępny w Polsce więc spróbowałem. Jak dla mnie rewelacja, zero smrodu, super się aplikuje, jest bardzo wydajny. Używam go zarówno do oklejania jak i późniejszego malowania. Wadą w porównaniu z celonem to, to że schnie trochę dłużej. Ale mogłem sobie oklejać stery w ciepełku na stole w kuchni, z celonem by to nie przeszło, żona by mnie z domu wyrzuciła.
