-
Postów
2 537 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Treść opublikowana przez ahaweto
-
Symulator DIY - chcesz zasiąść za sterami Boeinga lub Airbusa - to proste.
ahaweto opublikował(a) temat w Symulatory
Może ktoś się zdecyduje http://gry.onet.pl/artykuly/od-czego-zaczac-tworzenie-wlasnego-symulatora-lotu-najlepiej-od-negocjacji-z-zona/v4ex6s -
E-flite ma w sprzedaży (cena ) model http://www.scorpio-polska.pl/katalog/e-flite/timber-pnp-plywaki-p46469.html który w wyposażeniu ma sloty. Opis i zdjęcia w galerii. Adamie jeżeli masz zapasową parę skrzydeł to możesz jak najbardziej wyposażyć je w sloty. Chociażby dla własnego doświadczenia i oceny jak to działa. Z tego co pamiętam bardzo ważna jest wielkość szczeliny pomiędzy krawędzią skrzydła a slotem. Można to ustalić doświadczalnie montując odpowiednią regulację. Bodajże w Miniaturowym Lotnictwie było coś o tym.
-
Adamie czy mi się wydaje że krawędź lotki jest prosta ? Pierwsze zdjęcie w "przymiarce". Jeżeli tak to po wstawieniu zawiasu lotka będzie się bardzo mało nawet za mało wychylać. Przednia krawędź lotki powinna być ścięta jednostronnie lub dwustronnie, w zależności gdzie zamierzasz zamocować zawias.
-
Książka bardzo ciekawa. Kupiłem ją w 74 roku. Czyta się ją jak pasjonującą powieść. Historia lotnictwa, dokładnie opisane kilkanaście typów samolotów, schematy, rozwiązania konstrukcyjne, ciekawostki, losy oraz porady modelarskie dotyczące budowy tych modeli. Dodatek modelarski. Na jej podstawie możemy zobaczyć jakie mamy teraz ułatwienia chociaż podstawy zostały te same. Solidna praca autora.
-
W którejś z książek wydanych w latach 70-tych o modelarstwie, (być może było to któreś wydanie Miniaturowego Lotnictwa) były dołączone plany wykonawcze modelu RWD-9 z pełną mechanizacją skrzydła. Na obecną chwilę nie mogę sobie przypomnieć co z tymi planami zrobiłem Zdjęcia zaprezentowane niżej pochodzą z książki "Samoloty w historii i miniaturze "- Wiesław Schier WKŁ 1973 i prezentują szczegóły konstrukcyjne tego modelu. Ciekawostką jest rozwiązanie mechanicznego napędu tych elementów. Takie rozwiązania stosowano w tamtych latach. Dodam jeszcze że w 80-tych latach byłem w Bydgoszczy na ul Chodkiewicza (?) w sklepie modelarskim (już nie istniejącym) i widziałem kadłub jak i płaty wykonane wg. tych planów jeszcze przed pokryciem. Ciekawe czy ten model został dokończony ?
-
W tak trudnych czasach robicie dużo dobrego. Gratuluję
-
Bardzo się cieszę Niech ci służy długo.
-
Czy to znaczy że wkręciłeś do silnika świecę G5 ?
-
Tak Roman to jest to. Mój przyrząd nie miał jednak tych dodatkowych akcesoriów które są na ostatnim zdjęciu ani tak gustownego opakowania Właśnie wyglądało to tak jak na prezentowanym filmie. Dotychczas sądziłem że był to tylko "wynalazek" ze wschodu. Swoją "siódemkę" bardzo mile wspominam, min. dlatego że wpasowałem do niej fotele od Golfa bo oryginalne siedzenia to były "taborety".
-
Artur to prawda. Sam byłem zaskoczony prostotą niektórych rozwiązań zza wschodniej granicy a jednak bardzo przydatnych do zastosowania w domowym majsterkowaniu. Widziałem np. zestaw przyrządów ustawiania geometrii kół w samochodzie. W samochodach z tamtego okresu mając smykałkę do takiego majsterkowania można się było pokusić aby to wykonać samodzielnie. W tamtym okresie zakupiłem wiele narzędzi i przyrządów dla siebie, niektóre służą mi do dziś. Niska cena też była zaletą.
-
Przed wielu, wielu laty kiedy jeździłem Fiatem 127p (w 1972 (?) roku był w Europie samochodem roku) popularnie zwanym "siódemką", zakupiłem na rynku od "kupców ze wschodu" przyrząd do regulacji gaźników. Przyrząd ten wkręcało się zamiast świecy zapłonowej do pierwszego cylindra. Była to jakby świeca zapłonowa tyle że wyższa i i miała środek wypełniony przeźroczystym szkłem o grubości ok. 3cm. Przewód wysokiego napięcia był wyprowadzony z boku, dodatkowo u góry miała wypolerowaną i odchylana płytkę metalową pełniącą rolę lusterka. Po włączeniu silnika spoglądając przez to szkło lub gdy świece byłyby wkręcane pod kątem to wykorzystując lusterko, widać było kolor wybuchu mieszanki w cylindrze. Kręcąc wkrętami regulującymi paliwo i powietrze w gaźniku należało doprowadzić do tego aby kolor spalania mieszanki był (tak jak to widać na filmie wyżej) obrazowo mówiąc - jasno błękitny coś jak spalający się Denaturat. Wtedy mieszanka jest spalana całkowicie. Oczywiście wcześniej konieczne było ustawienie momentu zapłonu (iskry) przy pomocy lampy stroboskopowej. Przyrząd ten (produkcji śp.ZSRR) był bardzo przydatny. Moja "siódemka" mając silnik 903cm3 mieściła się w 5l/100km. Dodatkowym sprawdzianem była jazda po równej poziomej drodze na wolnych obrotach bez naciskania na pedał gazu. Prawidłowo wyregulowany silnik przy delikatnym ruszaniu z miejsca powinien napędzać samochód bez szarpnięć. Moja "siódemka robiła to nawet na trzecim biegu. Oczywiście nie była to próba długotrwała.
-
Władimirec T-25A. Parę lat pracowałem na nim u teścia. Maszyna prosta i nie do za........nia. Nie był taki słaby, na zwolnionych biegach ciągnął kopaczkę dwurzędową do ziemniaków. Miał bardzo ciekawą skrzynię biegów obsługiwaną jedną dźwignią. Dokonałem parę usprawnień. Sprężarka, to był gotowy zestaw produkcji jakiegoś naszego POM-u. W oryginale nie można było korzystać z haka do przyczepy i trzypunktowego układu podnośnika jednocześnie. Zamiana była czasochłonna, przerobiłem to i usprawniło to eksploatację. Włączanie pompy hydraulicznej szybko się zużyło oryginalne części nie były obrobione cieplnie i dźwigienka włączająca puszczała olej. Poprawiłem to. Szybko pojawiły się wycieki oleju z głównego siłownika, jest zamontowany na zewnątrz. Poprawiłem uszczelnienie i zrobiłem osłonę przeciwpyłową. Przepracował ok. dwudziestu lat i został sprzedany w drugie ręce. Pracuje nadal. Twoja przystawka do niego przebija moje wszystkie przeróbki Możesz wykonać obracaną kierownicę do śniegu. Jako wzór można skopiować rozwiązanie z małych ręcznych odśnieżarek.
-
Najlepiej to łapy wsadzić głęboko do kieszeni i najbliżej "środka" . Właśnie z powodów tych mrozów odpalenie swojego benzyniaka odłożyłem na cieplejsze dni. Dziękuję kolegom za bardzo ciekawe informacje.
-
Zrobiłem próbne podłączenie. Działa Na zdjęciu : od góry - serwo przepustnicy silnika na prawo - serwa skrzydła: lotka, na kablu Y - 2x klapy, lotka na lewo - serwo podwoziowe na dole - serwa usterzenia Kabel Y z regulatora Dualsky VR PRO zasila listwę i odbiornik Listwę z odbiornikiem łączą przedłużacze z końcówkami "żeńskimi". Miałbym dwie kosmetyczne uwagi. Widziałem na płytkach drukowanych rozbieranych urządzeń że w punktach podłączenia napięcia są wytrawione znaki + i -. Piotrek_SGM pytał o możliwość zasilania odbiornika przez płytkę. Doradziliście wykonanie zworki.Na początku wpadłem w panikę, bo po podłączeniu zasilania do płytki nie zaświeciła się dioda zielona. Przypomniało mi się że coś o tym pisaliście i zasiliłem odbiornik przez kabel Y. Myślę że gniazdo takiej zworki powinno znajdować się na płytce. W ten sposób użytkownik miałby możliwość wyboru zasilania odbiornika. To tylko moje małe spostrzeżenia ale widząc już projekt płytki TeBe-2B jestem pewien że koledzy konstruktorzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Wszelkie usprawnienia przyniosą nam pożytek oraz wymierne oszczędności Jakim kablem (przekrój) powinna być podłączona płytka do BEC-a ?
-
Doszły . Dzięki. Profesjonalna robota! W niedzielę będę podłączał. O wynikach poinformuję. PS. A moje doszły?
-
Pora na Mentora. Nareszcie mogłem dojechać na lotnisko. Pogoda piękna. Płyta jak widać ale za to z wierzchu tak zmrożona że nawet śladów nie było widać. Model pięknie driftował kołując.
-
Stanie za paniami emerytkami w spożywczaku to jest dopiero przeżycie.
-
Tomaszu nie mam do Ciebie maila. Wiadomość wysłałem na PW.
-
Jestem bardzo dumny że biorę w tym udział. W naszej mieścinie finał zakończył się dużym sukcesem. Nawet na licytacje nie trzeba było ludzi namawiać, zlicytowano wszystkie gadżety. Po rocznej przerwie moja "męska uroda" i "czar" spowodowały że na mój widok ludzie bardzo ochoczo sięgali do kieszeni. Nazbierałem najwięcej. Na zdjęciu z częścią wolontariuszy. Niestety nie rozumiem tego jak można taką ogólnoświatową imprezę potępiać, skoro nawet tacy darczyńcy z radością biorą w niej udział. I to jest odpowiedź społeczeństwa na wszelkie oszczerstwa. Za rok również Gramy.
-
Roman nie musisz. Mało tego możesz nawet zastrzec że w przyszłości ( naprawdę tego Ci nie życzę) kategorycznie nie życzysz sobie aby ratowano Twoje zdrowie sprzętem na którym jest naklejone serduszko. Ja jestem Jurkowi i WOŚP wdzięczny, bo mój syn dzięki temu sprzętowi żyje rośnie i rozwija się prawidłowo. Wyobraź sobie że nawet będę zbierał pieniądze jako wolontariusz. Już któryś raz z rzędu. Jeszcze się pochwalę że w 23 finale zebrałem największą kwotę w naszym grajdole.
-
No to będzie okazja spotkać się z kolegami z Piły i okolic
-
O Boże ! Tomasz, miej litość. O tej porze ? No i poczułem "ssanie"
-
Planowałem na jutro, jeżeli mróz nie przeszkodzi. Mam jeszcze dwa pytania: w mojej świecy nie było podkładki miedzianej widać to na zdjęciu powyżej. Czy do tej tej świecy nie jest wymagana ? Czy taki obrotomierz elektroniczny http://www.nastik.pl/miernik-obrotow-p-5224.html będzie współpracował z układem zapłonowym RCGF.
-
Witajcie. Oznaczenie świecy to: ME-8 1/4 32 Ignition. Świeca G5 ma taki sam gwint. Właśnie po obejrzeniu filmu Jacka (bjacek) na którym widać pracę Evolutiona na świecy G5 również zamierzam w późniejszym czasie taką próbę przeprowadzić. Jacku a ja cię w sprawie ceny oleju przebiję Na zdjęciu obok świecy leży nakrętka M6. Leżący obok pojemnik oleju STHIL HP Ultra o pojemności 100 ml, kosztuje 12pln ! Ot co
