Skocz do zawartości

ahaweto

Modelarz
  • Postów

    2 537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez ahaweto

  1. Heniu po sześciu nieudanych próbach zrezygnowałem z twojego "przepisu". Nie wiem jak ty to robisz. Zrobiłem uszczelkę z materiału o grubości 0,3mm który zupełnie przypadkowo znalazł się w moich zasobach. Dodatkowo użyłem silikonu. 14 listopada Już pierwsze uruchomienie mamy za sobą . Na ogrodzie +4 stopnie. Mieszankę przygotowałem 1:25-30 olej syntetyczny Sthil Ultra. Śmigło APC 12x6. Pompa zassała paliwo bez problemu, Igła wg. instrukcji ok 2,5 obr. żarzenie i po kilku przekręceniu rozrusznikiem silnik zaskoczył. Pracował trzy razy po ok. 2min. i ostatni raz krótko do wyciągnięcia paliwa ze zbiornika. Ostro nie gazowałem. Pracuje bardzo ładnie i jest dużo cichszy od RCGF-a
  2. ahaweto

    Evolution 10GX

    Mieszanka 1:20 nie bardzo nadaje się do normalnej eksploatacji raczej w początkowej fazie docierania. W swoim RCGF zaczynałem docieranie na mieszance 1:25. Silnik wypalił ok 600lm potem mieszanka 1:35. Obecnie silnik pracuje na mieszance 1:50. Zastosowany olej to Sthil Ultra.
  3. Heniu skorzystam z twojego "przepisu".
  4. Darek (kkdarch) napisał "Ahaweto masa fajki musi mieć dobry kontakt z korpusem świecy a tym samym z masą silnika bo inaczej będziesz miał co masz teraz.Dociśnij mocniej fajkę może nie weszła na swoje miejsce" I miał rację ! Podpowiedź Stanisława w pewnym zakresie pomogła jednak po kilku lotach pojawiły się delikatne drgania sterów i wtedy postanowiłem to dokładnie sprawdzić. Mocowanie fajki na świecę odbywa się jakby na dwa etapy. W pierwszym fajka trzyma się na świecy dostatecznie mocno ale jednak występują objawy jakie opisałem wyżej. Posprawdzałem wszystko i spróbowałem docisnąć świecę, ku mojemu zaskoczeniu fajka zacisnęła się na świecy jeszcze mocniej Sprawdziłem miernikiem wszystko gra. Odkręciłem biały kabel którym połączyłem oplot przewodu wysokiego napięcia z korpusem silnika i uruchomiłem silnik. Zaskoczył i żadnych drgań serw nie ma. Jeszcze tego samego dnia wykonałem trzy loty Model z tym silnikiem wykonał już ok. piętnastu lotów. Tylko raz zaraz po starcie zgasł silnik. Lądowanie bez problemu. Przyczyną było niedostateczne rozgrzanie silnika czyli za szybko wystartowałem. Silnik sprawuje się bardzo dobrze
  5. Jako świeżo nawrócony na jedynie słuszny napęd http://pfmrc.eu/index.php/topic/65855-rcgf-10cc-bm-ga%C5%BAnik-walbro/ poszedłem za ciosem i nabyłem wyżej wymieniony silnik. Niebawem będzie pierwsze uruchomienie. Mam pytanie. W zakupionym silniku nie było uszczelki która zazwyczaj powinna być założona pomiędzy silnik a tłumik. Może w OS-ach takiej nie zalecają ? Czy taką trzeba samemu dorobić czy też wystarczy użyć silikonu wysokotemperaturowego ?
  6. ahaweto

    COBI PZL.37B Łoś

    Mój syn też a oprócz tego około trzydzieści innych modeli To tylko część, stan ze stycznia tego roku. Na Łosia też czekamy i chcemy skompletować Wrzesień 39.
  7. Koledzy napomknęli o naszych eksportowych P-24. Przeczytałem wiele książek na temat Września 39 i nigdzie nie spotkałem relacji walki na P-24 ani wzmianki o dywizjonie uzbrojonym w te samoloty. W literaturze spotyka się opisy że pilotom one nie pasowały bo miały zakrytą kabinę oraz że były to dobre samoloty. Czy cała produkcja była eksportowa ? Jeżeli tak to chyba byliśmy jedynym krajem który produkowane przez siebie lepsze uzbrojenie sprzedawał a sobie zostawiał samoloty które były dobre ale osiem lat wstecz. Nie wystawia to dobrej opinii naszym ówczesnym decydentom.
  8. Zdjęcia z dzisiejszego popołudniowego latania. Wolne obroty już ustawione, przejście na wysokie obroty jest też prawidłowe. Silnik na wysokich obrotach pracuje jakby trochę nierówno. Słychać takie pyrkanie nie jest to równy wysoki dźwięk. Śrubę H wkręciłem o ćwierć obrotu i nie było poprawy. Aktualnie jest założone śmigło APC 12x6. Może koledzy mają jakieś wskazówki.
  9. :D Stanisław, dzięki za dobrą radę ! Jeżeli będzie nam dane kiedykolwiek spotkać się na lotnisku to masz u mnie piwo . Problem został rozwiązany! Teraz poprawię lutowanie bo strach pomyśleć co się stanie gdy lut puści. Mimo wiatru zdecydowałem się na oblot modelu. Banan na twarzy . Wykonałem trzy loty, pierwszy zapoznawczy 6minut, drugi 11minut, trzeci ponad 14minut. Zbiornik o pojemności 260ml starcza na około piętnaście minut lotu. Model zachowuje się prawidłowo, silnik nie sprawia żadnych problemów. Sam model opiszę w stosownym dziale. Po południu również wybieram się na lotnisko Zdaję sobie sprawę że zasilanie li-fe i li-jon jest pewniejsze, w przyszłości również na to się zdecyduję. Swoją drogą zastanawiam się dlaczego tak się stało. Gdybym latał na 35 MHz to miałbym wytłumaczenie.
  10. Tak zamontowałem to http://www.nastik.pl/regulator-napiecia-dualsky-liniowy-p-4447.html oraz to http://www.nastik.pl/elektron-wylacznik-silnika-benzynowego-kill-switch-p-3612.html Jeżeli jutro nie pomoże to co wyżej opisałem będę metodą prób i błędów kombinował dalej.
  11. Darek, fajka jest mocno dociśnięta tym bardziej że silnik zamocowałem głowicą w dół, dodatkowo przewód wysokiego zamocowałem trwale do kadłuba modelu. W tej chwili kontakt przewodu świecy (ekran) jest.
  12. Ja użyłem sklejki lotniczej 2mm, wystarczy, to nie jest akrobat Krzysiek opisz swoje rozwiązania.
  13. ahaweto

    Piła

    Może mi się uda wziąć udział
  14. Oczywiście jest niezależne od zasilania serw i odbiornika. Sterowanie to pakiet 2S 2150, zapłon to 2S 1800. W sumie to jedyny kontakt oba systemy mają przez killswitch podłączony do 7-mego kanału.
  15. Tak, właśnie po sobotnio-wieczornym "drynku" zrobiłem to, biały przewód. Jutro rano bez względu (bez przesady) na pogodę jadę na swoje lotnisko. Przy pomocy prostego miernika z dźwiękową sygnalizacją przewodzenia sprawdziłem kontakt między "fajką" a silnikiem - nie było ! Teraz jest, w sumie to nie wiem czy tak ma być to jest mój pierwszy model z napędem benzynowym i pierwszy model z napędem spalinowym po trzydziestu latach
  16. Stanisław, opisz to dokładniej. Całkowitą porażką skończył się mój dzisiejszy wyjazd na lotnisko . Miałem tylko dwa pierścienie ferrytowe, wybór padł na serwo gazu i steru wysokości. Na zdjęciu serwo gazu. Po zmontowaniu modelu uruchomiłem silnik. Po kilku "przegazowaniach" ( podkreślam że wszystko odbyło się bez mojej ingerencji ) silnik nagle wszedł na maksymalne obroty dodatkowo wszystkie pozostałe serwa (powierzchnie sterowe) wychyliły się maksymalnie w jedną ze stron i dopiero wyłączenie zapłonu (killswitch) zatrzymało silnik a serwa wróciły do neutrum. Poruszanie drążkami aparatury nic nie dawało serwa nie reagowały.Powtórzyło się to czterokrotnie . Dodam że bez włączonego zapłonu wszystkie serwa pracują normalnie. Zrezygnowany zwinąłem majdan i wróciłem do domu Tak wygląda wnętrze modelu. Wyłącznik zapłonu jest na ściance kadłuba za zbiornikiem. Przed zbiornikiem na spodzie kadłuba jest zamocowany układ zapłonowy. Całość nie różni się chyba od typowego wyposażenia modelu z silnikiem benzynowym. Niestety problem jest. W tej chwili zamierzałem podłączyć serwa bezpośrednio do odbiornika pomijając listwę TeBe (od czegoś trzeba zacząć), ale spróbuję zrobić to co proponuje Stanisław.
  17. Silnik już dotarty i zamontowany w modelu. Obroty wyregulowane. Musiałem wkręcić śrubę L o pół obrotu aby wolne obroty były stabilne. Jest jedna rzecz która mnie niepokoi. Podczas pracy silnika na wolnych obrotach drgają serwa : gazu mocniej i sterów wysokości i kierunku troszkę mniej i nieregularnie. Wygląda to tak jakbym bawił się drążkiem gazu w aparaturze, czyli zwiększał i zmniejszał obroty bez jakiejkolwiek prawidłowości. Po zwiększeniu obrotów do średnich i wysokich serwa przestają się poruszać. System jest 2,4 a układ zapłonowy jest oddalony od odbiornika ok. 30cm. Może koledzy znajdą jakąś radę. Teraz kolej na oblot, jeżeli pogoda będzie łaskawa.
  18. ahaweto

    Zmarł Andrzej Bryska

    [*]
  19. Bardzo dobrze wspominam radzieckie Rytm 2,5 oraz Sokół 2,5 . Oba Paliły "od palca". Po kraksie Sokoła w Akrobatku (pionowo w trawę - na szczęście ) po wyczyszczeniu nadal zachował sprawność. Rytm "zaginął" w przeprowadzkach a Sokół po wyeksploatowaniu pełni rolę atrapy w modelu elektrycznym kolegi. Dla sentymentu zachowałem do dziś dwa MVVS 1,5. Jeden nowy z "papierami", drugi po kilku lotach.
  20. Patryk, spójrz na to. Może będzie pomocne. http://riku.pl/towar/p/id/8937/kontekst/3826/
  21. Jakbym siebie widział ale byłem wtedy o trzy lata starszy Powodzenia !
  22. Niestety nie będę miał możliwości spotkania się z kolegami. Pracuję. Od 11 do 13 sierpnia w Jastrowiu (ok 30 km od Wilczych...) odbędzie się Piknik Historyczny "1. Dzień Wolności". Startujemy w piątek o 17-nastej. Można wpaść po drodze. http://okjastrowie.pl/event/program-vi-pikniku-historycznego-1-dzien-wolnosci/ Zapraszam !
  23. ahaweto

    Rozpalajka :-p

    No Tadek, taka rozpalajka aż wręcz zmusza do częstego używania. Przytyjesz i wyskok się zmniejszy
  24. Uff... toś mnie Grzegorz zaskoczył . Właśnie w najbliższym czasie planowałem wyjazd i przy okazji zakupy. No cóż musimy sobie radzić inaczej, jednak atmosfera sklepu modelarskiego jest niepowtarzalna. Zawsze po wejściu czułem dreszczyk. Rozmarzyłem się.
  25. Na początek to radziłbym popróbować na większej przestrzeni. Dlatego żebyś nie był zaskoczony "własnościami lotnymi" tego modelu Na YT jest kilka filmów. Model się nadaje, wszystko zależy od wyposażenia. Powodzenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.