Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 godzin temu, Shock napisał:

Myślę Michał że informacja o szkodliwości (jeśli faktycznie istnieje na 100%) jest dość istotna.

Mam kolegę co stosował taki specyfik, ba sam go kupiłem i mu go dostarczyłem bo on nie mógł go dostać u siebie w okolicy.

Z tego co wiem użytkował, chwalił efekty i nie skarżył się na jakiekolwiek efekty uboczne....

Niemniej zorientuję się i dam mu cynk by zachował ostrożność o ile jeszcze to stosuje.

 

W całym temacie problemem jest dla mnie sposób Twojego, pełnego patosu przekaz, który poza istotną informacją powoduje że odbiór tematu jest wyolbrzymiony, irytujący i powodujący reakcje nie takie jakich oczekujesz.

Kolega moderator może już zamknąć temat bo jakie śmiecie internetowe co mają tu konta zaczynają mi ubliżać i nie chcę im jechać czy odgrywać się na otwartym forum.

Opublikowano
20 godzin temu, mike217 napisał:

A skąd ma powstać chlorowodór ? Czy ja coś przegapiłem na chemii na studiach ? 

Przegląd od AI
Chlorowodór (HCl) w preparacie Spalsadz powstaje w wyniku reakcji chemicznych zachodzących w wysokiej temperaturze paleniska (powyżej 600°C). [1]
Oto kluczowe informacje:
  • Składniki aktywne: Spalsadz jest mieszaniną soli nieorganicznych, w tym głównie chlorków (np. chlorku miedzi, chlorku amonu), które działają jako katalizatory.
  • Proces chemiczny: Pod wpływem wysokiej temperatury spalania, te sole ulegają rozkładowi, w wyniku którego uwalniany jest chlorowodór.
  • Cel powstawania: Chlorowodór w tym procesie pełni funkcję katalityczną – wchodzi w reakcję z sadzą i osadami smołowymi, rozbijając ich strukturę, co prowadzi do ich utlenienia (spalenia) do dwutlenku węgla i par

 

To co można przeczytać na AI się praktycznie zgadza z tym co tam jest napisane .

Dziś po prawie 9 tygodniach od ostatniego użycia tej substancji umyłem w pomieszczeniu 2 okna bo były zabrudzone przez owady i kurz . Chwilę po spryskaniu okna jednego jak i drugiego wodą zaczęła się wydzielać lotna gryząca substancja bezzapachowa słonego posmaku co mi podrażniła całe drogi oddechowe. Prawdopodobnie jest to kwas solny lub siarczan miedzi który wchodzi w skład preparatu.

I na AI można wyczytać że te opary parują znacznie jak jest większa wilgoć. Co się zgadza z opisem. Podczas jednego deszczowego dnia kiedy wzrosła wilgotność powietrza w pomieszczeniu dosłownie zrobiła się gryząco szczypiąca solanka ! Musiałem kilka godzin wietrzyć i włączyłem na pół godziny ozonator. Ale czy ozonator jest dobry na te opary chemiczne ? Nie wydaje mi się.

Opublikowano

Nie da się ukryć ,że współczesna cywilizacja produkuje mnóstwo substancji szkodliwych: to cena jaką płacimy za rozwój. Z jednaj strony szkodzi ale też daje chleb w postaci miejsc pracy.

Jak to w życiu kij ma dwa końce.

 

Opublikowano

Takie spalanie w piecu to jeszcze nic. Samoloty nam nad głową puszczają hemistry. A czasami nawet szczepionki. To dopiero afera i nikt nawet na to nie reaguje.

  • Lubię to 1
  • Haha 1
Opublikowano
2 godziny temu, maxiiii napisał:

Takie spalanie w piecu to jeszcze nic. Samoloty nam nad głową puszczają hemistry. A czasami nawet szczepionki. To dopiero afera i nikt nawet na to nie reaguje.

Ty na poważnie? 

  • Haha 1
Opublikowano
19 minut temu, maxiiii napisał:

No a jak? ;)

Nie wiem, to internet. 

Ludzie w różne bzdury wierzą, a rozsiewanie szczepionek z samolotu jest tak durne, że chcę wierzyć, że to żart. 

Opublikowano
18 minut temu, Patryk Sokol napisał:

Nie wiem, to internet. 

Ludzie w różne bzdury wierzą, a rozsiewanie szczepionek z samolotu jest tak durne, że chcę wierzyć, że to żart. 

szczepionki na wściekliznę dla lisów jak najbardziej

Doustne szczepionki dla lisów (np. Fuchsoral, Lysvulpen, Rabadrop)

Opublikowano
15 minut temu, witold_pi napisał:

szczepionki na wściekliznę dla lisów jak najbardziej

Doustne szczepionki dla lisów (np. Fuchsoral, Lysvulpen, Rabadrop)

A to tak. 

Ale to się zrzuca nad lasem, a nie "rozpyla nam nad głową". 

 

Więc myślę, że kolega ma co innego na myśli. 

Opublikowano
8 godzin temu, maxiiii napisał:

Takie spalanie w piecu to jeszcze nic. Samoloty nam nad głową puszczają hemistry. A czasami nawet szczepionki. To dopiero afera i nikt nawet na to nie reaguje.

Tak, tak, wielu ludzi uwaza, ze smugi kondensacyjne z samolotow to chemia, trucie albo nawet  szczepionki 🤣

Opublikowano

Wiara w te trujące smugi 😄 to jest jeszcze nic, ludzie wierzą nie w takie odjechane rzeczy. Są nawet tacy co wierzą, że automaty na butelki uratują planetę 😀 przed samozjaraniem. I tylko moda się zmienia, raz jest za mało ozonu, temperatura za niska w zimie, za wysoka w lecie ( tak jakby w lecie miała być niska 🙃) i tak w kółko.. To co dzisiaj jest szkodliwe jutro ogłoszą, że jest dobre i że naukowcy to potwierdzają 😀

Opublikowano

Nie ma jako tako dowodów , ze jakiś samolot coś rozpyla . Trzeba było zestrzelić by lub złapać za rękę. Ale na 100 % trują nas chemia z oprysków !

Dziś wyraźnie czuć oprysk w całej mojej okolicy ! Przynajmniej u mnie w miejscowości .

Są obszarnicy co maja po 400ha ziemi, to jak puści się taki na opryski a wiatr jest w dobrą strone to inhalacja chemią mówowana!

 

A wracając do tego h... co temat pisze to po 9 tygodniach od ostatniego użycia tego wspaniałego preparatu spędziłem 1,5- 2 h w modelarni i czuję że mam poparzone całe usta od kwasu. Takie to jest dobre. P prostu wchodzę to od razu wyczuwam posmak solny po 3 oddechach ustami. Teraz wiem, że tego wywietrzyć się nie da ! I trzeba myć wszystko! Albo wodą z mydłem albo sodą oczyszczoną i wodą z mydłem aby się tego pozbyć. Wietrzenie w czasie nic nie daje.

Opublikowano
14 godzin temu, Atomizer napisał:

A wracając do tego h... co temat pisze to po 9 tygodniach od ostatniego użycia tego wspaniałego preparatu spędziłem 1,5- 2 h w modelarni i czuję że mam poparzone całe usta od kwasu. Takie to jest dobre. P prostu wchodzę to od razu wyczuwam posmak solny po 3 oddechach ustami. Teraz wiem, że tego wywietrzyć się nie da ! I trzeba myć wszystko! Albo wodą z mydłem albo sodą oczyszczoną i wodą z mydłem aby się tego pozbyć. Wietrzenie w czasie nic nie daje.

Patrz a mi AI mówi coś takiego o wytwarzaniu kwasu solnego:
 

Cytat
 

Preparat Spalsadz (środek do usuwania sadzy z kominów) nie wytwarza kwasu solnego, bo po prostu nie zawiera chloru ani związków, które mogłyby go uwolnić podczas spalania.

Z punktu widzenia chemia wygląda to tak:

  • Kwas solny (HCl) powstaje tylko wtedy, gdy w reakcji obecny jest chlor (Cl) i wodór (H).
  • Preparaty typu Spalsadz są zwykle oparte na solach mineralnych (np. związki metali, katalizatory spalania), które:
    • pomagają dopalić sadzę,
    • podnoszą temperaturę spalania,
    • przekształcają sadzę w łatwiejszy do usunięcia popiół.
  • Nie zawierają związków chlorowcopochodnych, więc nie ma z czego utworzyć HCl.

Dzięki temu:

  • nie dochodzi do powstawania żrącego kwasu solnego,
  • zmniejsza się ryzyko korozji komina i instalacji,
  • spalanie jest bezpieczniejsze dla urządzeń grzewczych.

Gdyby taki preparat zawierał chlor (np. jak niektóre tworzywa sztuczne typu PVC podczas spalania), wtedy rzeczywiście mógłby powstawać HCl — ale w przypadku Spalsadzu celowo się tego unika.

Jeśli chcesz, mogę też wyjaśnić dokładnie, jakie reakcje zachodzą w kominie po użyciu tego preparatu.

 

I czy to świadczy o tym, że faktycznie się nie wytwarza?

 

Nie - świadczy o tym, że korzystanie z AI, licząc że dowie się czegoś nowego, to jak używanie śrubokręta wbijając go sobie w oko.

 

Poza tym - kwas solny tak nie działa.

Kwas solny, to chlorowodór. Jest gazem o dobrej rozpuszczalności w wodzie.

Gdy woda odparuje, kwas solny również paruje.

Nie da się mieć kwasu solnego bez wody.

 

Więc albo masz modelarnia o wilgotności sauny (to by potwierdzało brak wentylacji i cofkę z komina), albo to nie to.

 

Dodatkowo - wdychając chlorowodór efekty nie są do poczucia najpierw na ustach. 10x szybciej spalisz sobie śluzówkę nosa.

No i kwas solny nie ma słonego zapachu. Jego zapach bardziej bym porównał, do walenia sobie młotkiem w nos.

 

Jako ostateczny test czy to chlorowodór to proponuje położyć się na podłodze w modelarni.

Chlorowodór jest cięższy od powietrza, więc jak przeżyjesz, to znaczy, że to nie to.

 

 

  • Lubię to 2
Opublikowano
52 minuty temu, Patryk Sokol napisał:

Patrz a mi AI mówi coś takiego o wytwarzaniu kwasu solnego:
 

 

I czy to świadczy o tym, że faktycznie się nie wytwarza?

 

Nie - świadczy o tym, że korzystanie z AI, licząc że dowie się czegoś nowego, to jak używanie śrubokręta wbijając go sobie w oko.

 

Poza tym - kwas solny tak nie działa.

Kwas solny, to chlorowodór. Jest gazem o dobrej rozpuszczalności w wodzie.

Gdy woda odparuje, kwas solny również paruje.

Nie da się mieć kwasu solnego bez wody.

 

Więc albo masz modelarnia o wilgotności sauny (to by potwierdzało brak wentylacji i cofkę z komina), albo to nie to.

 

Dodatkowo - wdychając chlorowodór efekty nie są do poczucia najpierw na ustach. 10x szybciej spalisz sobie śluzówkę nosa.

No i kwas solny nie ma słonego zapachu. Jego zapach bardziej bym porównał, do walenia sobie młotkiem w nos.

 

Jako ostateczny test czy to chlorowodór to proponuje położyć się na podłodze w modelarni.

Chlorowodór jest cięższy od powietrza, więc jak przeżyjesz, to znaczy, że to nie to.

 

 

No to nie wiadomo czy AI podaje prawdę.

 

Tak, Spalsadz zawiera chlor w postaci chlorku amonu (\(NH_{4}Cl\)). [1, 2]

Skład chemiczny tego preparatu opiera się głównie na dwóch aktywnych substancjach: [1, 2, 3]

Chlorek amonu – stanowi źródło chloru w mieszaninie.

Siarczan miedzi – nadaje preparatowi charakterystyczny niebieski kolor i działa katalitycznie. [, 2]

 

W każdym razie po 9 tygodniach wietrzenia pomieszczenia jak wejdę to czuje sól (słony smak, kwaśno gorzki) w ustach i pieczenie. Pieczenie , szczypanie i kwaśny gryzący posmak w ustach nie znika nawet na drugi. Płukanie też nie usuwa tego oparu tak samo jak wietrzenie nie usunęło go z pomieszczenia.

Tak naprawdę to ja nie wiem co za toksyczny opar wydzielał się i osiadł na ścianach suficie i na każdej rzeczy , że jest on taki żrący i ciężko się go pozbyć !

Wszystkie narzędzia umyłem albo woda z mydłem albo przetarłem na mokro izopropanolem to na nich nie czuć tego oparu. Ale przykładowo wkrętarka mimo umycia izopropanolem po włączeniu ten ślinie żrący opar było czuć jak się wydostaje z nawiewu od silnika. Czyli wniknął do wnętrza wkrętarki i tam się osadził.

Opublikowano

Wietrzysz i wietrzysz to pomieszczenie, a jakim cudem ten produkt spalania dostał sie do tego pomieszczenia? Co zrobiłeś źle?

14 godzin temu, Henio napisał:

Dodam jeszcze że są modelarze którzy mówią że ziemia jest kulą

 

Gdyby była okrągła jak twierdzą niektórzy heretycy, to po pierwsze woda z oceanów by sie wylała, a po drugie nasz kolega modelarz z Australii wrzucałby swoje filmy do góry nogami, a póki co wyglądają tak samo jak w Polsce 👍

  • Lubię to 2
  • Haha 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.