pietrku Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października Cięciwa w tej Wildze jest podana 14 cm w pierwszym poście. Wiec byłoby 12,6dm2 powierzchni. A współczynnik wychodzi wtedy ponad 14? 1
Patryk Sokol Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października 25 minut temu, pietrku napisał: Cięciwa w tej Wildze jest podana 14 cm w pierwszym poście. Wiec byłoby 12,6dm2 powierzchni. A współczynnik wychodzi wtedy ponad 14? No, tak wychodzi, a ja najwyraźniej czytać nie umiem (bo patrzyłem w tekście za powierzchnią, a nie cięciwą) Cóż... 14 jest wynikiem... No może nie morderczym, ale jednak wysokim. No, tutaj trzeba będzie szybko polatać. Ale się da, więc polecam próbować.
pietrku Opublikowano 6 Października Opublikowano 6 Października Ja też trzymam kciuki za oblot Wilgi, bo zadanie jest wymagające. Ten współczynnik fajny, szczególnie jakby się robiło większy model, trzeba będzie to liczyć.
TomekBZ Opublikowano 6 Października Autor Opublikowano 6 Października Hej Wróciłem z pracy i już odpisuję... Wagę instrukcja podaje masę ale MODELU BEZ WYPOSAŻENIA - 260 g. Sugerowany silnik Speed 280 z przekładnią 4:1 i reg. 5 A, aku NiMH do 750 mAh, śmigło 10x4,7 lub 9x6. Przy lotkach zalecany silnik Speed 400 z reg. 11 A. Nigdy nie miałem takich silników z przekładniami więc nawet nie porównywałem ich z beszczotkami tylko od razu wsadziłem tego Pelikana. Jeszcze raz zważyłem tą "oszustkę" i mamy 624 g. Kadłub pękaty więc z rozpiętości zostaje 80 cm (kadłub zabiera 10 cm) zatem prawdziwa powierzchnia nośna to 8x1,4=11,2 dm2 stąd jej obciążenie przekracza 55 g/dm2. Tak Patryk, widziałem wcześniej Twoje loty RWD i także ów kalkulator, który polecałeś. Wychodzi jak już wiecie 14, komentarz kalkulatora - FOR EXPERT. Hehe, no to trafiło na eksperta 😂 W instrukcji są nawet zdjęcia tego modelu w locie (!!!) Oni mogli latać to i ja mogę. Nie poddaję się w żadnym razie ale jutro, pojutrze bez szans na trochę wolnego czasu i spokojną głowę. Pewnie dopiero w sobotę/niedzielę. A swoją drogą miałem kiedyś śliczny dwupłacik z Robbe ARF - Curtis Jenny. Był znacznie mniejszy od Wilgi, balsowiec, kryty transparentną żółtą folią, sterowany również lotkami a tam mikro serwa z Robbe FS61. Latał świetnie i startował z rozbiegu z równego trawnika. Nie pamiętam zupełnie jak go rozbiłem i co się wtedy działo ale serwa, te FS61 z lotek Jenny teraz napędzają lotki w PANDZIE. Bardzo dziękuję Wam za zaangażowanie, rady i uwagi.
CrazyTomas Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października Pamiętaj, że jedną z cech wilgowatości Wilgi jest skrzydło: decha z zerowym wzniosem. A to w pilotażu tak małego modelu jak twój nie pomaga. Byle podmuch i wali się tak szybko że nie ma opcji żeby człowiek zareagował. Rozważałeś żyroskop?
Ares Opublikowano 7 Października Opublikowano 7 Października 2 godziny temu, CrazyTomas napisał: Pamiętaj, że jedną z cech wilgowatości Oryginalna Wilga miała niewielki wznios, stojąc z boku oryginalnego samolotu widac to wyraźnie. 1
TomekBZ Opublikowano 7 Października Autor Opublikowano 7 Października Hej Już odpowiadam. Modelik ma również wznios - ok. 3 st.. W zestawie był osobno centroplat z bagnecikami węglowymi i dwie połówki płata do sklejenia z centropłatem pod kątem. Pozdrawiam
TomekBZ Opublikowano 10 Października Autor Opublikowano 10 Października Hej Obejrzałem wiele zdjęć Wilgi. Na niektórych wydaje się, że jakiś minimalny wznios jest, na innych ewidentnie tego wzniosu nie widać. Dane techniczne wzniosu nie podają czyli go raczej nie ma. No ale my mamy model i ten mały wznios wygląda bardzo przyzwoicie i zupełnie nie psuje sylwetki. Czekam na dobrą pogodę. Wczoraj w górach wiał halny i u mnie dzisiaj mimo słońca dmucha mocno. Może pod wieczór coś się poprawi ale nie bardzo w to wierzę. Może jutro ? Pozdrawiam
zbjanik Opublikowano 10 Października Opublikowano 10 Października Wilga (samolot) ma wznios. Owszem, czasem go na zdjęciu nie bardzo widać, ale on jest w realu. Większość natomiast modeli, czasem bardzo dokładnie, redukcyjnie wykonanych, już tego wzniosu nie posiada. Ponieważ wiele jest takich modeli, nawet seryjnie budowanych i ten obraz się jakoś utrwalił i dla wielu pozostaje jako obowiązujący obraz samolotu. Co tu dużo gadać- niektórzy budują nawet Spitfire bez wzniosu i im to nie przeszkadza! Dla mnie osobiście zgroza😊 3
TomekBZ Opublikowano 10 Października Autor Opublikowano 10 Października Hej Masz rację, wznios ewidentnie jest. Perspektywa z jakiej robiono zdjęcia też potrafi trochę "poczarować": Coś tam niby widać tego wzniosu. Na Twoich zdjęciach Wilgi latają, może wznios uwidacznia się bardziej w wyniku obciążenia skrzydła w locie... Pozdrawiam 1
Market Opublikowano 10 Października Opublikowano 10 Października Katalog Janes mówi, że 1 stopień https://janes.migavia.com/pol/eads-pzl/pzl-104m.html 1
pietrku Opublikowano 11 Października Opublikowano 11 Października 13 godzin temu, TomekBZ napisał: wznios uwidacznia się bardziej w wyniku obciążenia skrzydła w locie... Dokładnie, na ziemi jak stoi zatankowana nawet tego 1 stopnia nie widać. Żeby nie było, to nie mam nic przeciwko 3 stopniowemu wzniosowi Twojej Wilgi 😀. Jak najbardziej on się przyda. Powodzenia w oblocie.
Ares Opublikowano 11 Października Opublikowano 11 Października Będąc nastolatkiem godzinami obserwowałem holujące Wilgi w Aeroklubie Leszczyńskim i CSS Leszno a było tam tych Wilg kilkanaście sztuk i ewidentnie widać mały wznios. No oko oceniam na 1 stopnień maksymalnie. Widać to wyraźnie gdy samolot jest na stojance i stanie się z boku. W locie można się pomylić i nie zauważyć. Myślę że zdjęcie Zbyszka wyjaśnia wszystko najlepiej plan Andrzeja również. 1
TomekBZ Opublikowano 11 Października Autor Opublikowano 11 Października Rano jak było super bezwietrznie to padało. Jak się potem rozpogodziło to zaczęło wiać (niby normalne...). Wyczekałem do 17, pojechałem na lotnisko ale Wilgi nawet nie wyjąłem z auta. W miarę stały, fajny wiatr zachodni taki 3 - 4 m/s ale co chwilę mocniejsze szarpnięcia z zachodu i południa. Na oblot Wilgi za nerwowo. Za to PANDA aż piszczała i podskakiwała w pudle żeby polatać. Tutaj wystarczyło tylko chwilkę wyczekać i ładnie wystartować pod wiatr a potem już sama przyjemność z latania. Może wyżej naprawdę mocno wiać i kręcić a ten modelik świetnie sobie radzi. Gęba sama się śmiała. No i co ważne, powstrzymałem chore ambicje i Wilga również cała wróciła do domu, na szafę. Czekamy dalej na warunki do oblotu. Pewnie do weekendu. Pozdrawiam 1
TomekBZ Opublikowano Sobota o 17:56 Autor Opublikowano Sobota o 17:56 Walka z Wilgą trwa. Dzisiaj piękne popołudnie, zero wiatru więc latamy tym potworem. Rozruch palców na Pandzie i startujemy. Starałem się opanować odruchy i wyrzucić ją poziomo (nie jest łatwo się przełamać, oj nie) ale i tak wyrwała od razu w górę. Szybka kontra wysokością aby nie zawisła na śmigle. Przez kilka sekund wydawało mi się, że ją opanuję redukując nieco gaz aby doprowadzić do lotu poziomego ale lot zakończył się pięknym korkociągiem... Nie byłem w ostanie zareagować na czas. Według mnie typowe przeciągnięcie. Przy okazji wykonałem eksperyment czy plastikowa śruba mocująca płat ulegnie ścięciu przy takiej kraksie. Eksperyment się udał. Poza śmiertelnym uszkodzeniem osłony silnika NIC POWAŻNEGO się nie stało i Wilga już jest gotowa do kolejnych "lotów". Pancerna to jest. Nie odpuszczę. Filmiki bardzo słabawe ale generalnie widać co i jak. Wstyd jak beret ale jako materiały szkoleniowe dla młodzieży ku przestrodze mogą być. Pozdrawiam VID-20261017-WA0007.mp4 VID-20261017-WA0006.mp4 2
Rekomendowane odpowiedzi