modelarz115 Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Pytanie jest też, jaką technikę stosujesz, żeby wygiąć, jak operujesz samym materiałem. To co pisali koledzy to bardzo przydatne czynności przygotowujące materiał (nacinanie, nagniatanie, taśma, itd.). Strzelam, że próbujesz to zrobić za szybko. Jak wyginałem, to robiłem to wieloetapowo, krok po kroczku, coraz mocniej formując materiał. Zagięcie poszycia (samej krawędzi natarcia) na jedno skrzydło zajmowało mi, o ile pamiętam ok. 30min, przede wszystkim kształtowanie poprzez przeciąganie po coraz ostrzejszych krawędziach (o coraz mniejszym łuku) - począwszy od aluminiowej rurki, poprzez krawędź stołu, a skończywszy na metalowej linijce. Nigdy nie użyłem taśmy. Ukształtowany element pozostawiałem jeszcze przykryty jakimś obciążeniem, żeby "osiadł". Bardzo dobra technologia, taśma tylko zabezpiecza przed pęknięciem (nie jest obowiązkowa, lecz pomocna), czynność należy wykonywać tak jak by jej nie było
Gacper Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Szczerze mówiąc, wcale nie robiłem tego za szybko. Czytałem gdzieś, że do tego trzeba cierpliwości i na szczęście mi jej wystarczyło. Na paru zdjęciach widać zagjęte skrzydło. Pęknięcie nastąpiło później, gdy próbowałem wyrównać krawędź natarcia robiąc nacięcia od środka. Pierwsze nacięcie było za głębokie. Dziękuję za rady. Następne podejście zrobię jakoś tak za dwa tygodnie.
Bartek Piękoś Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Opublikowano 26 Kwietnia 2015 Tu chodzi o coś więcej niż zagięcie + uniknięcie pęknięcia. Celem jest uzyskanie odpowiednio wyprofilowanego łuku, tak to rozumiem. A nad tym trzeba trochę popracować, tym więcej im mniejszy promień łuku i/lub sztywniejszy materiał. Powodzenia.
sławek Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Dodam jeszcze jedną rzecz o której nikt nie wspomniał ,oprócz wstępnego formowania które powinno się wykonać przed wklejeniem wręg trzeba też pamiętać że płyty depronu czy podkładów wyginają się lepiej wzdluż jednej osi a wzdłuż innej są sztywniejsze i to trzeba brać pod uwage przy wycinaniu i formowaniu poszycia skrzydeł czy też innych elementów które będą wyginane. Ostatecznie możesz rozciąć natarcie i wkleić listewkę -uzyskasz równe i odporne natarcie -przyglądnij się fotografii z tego postu http://pfmrc.eu/index.php?/topic/18906-f7u-cutlass-pchaczyk-na-emaxie/&do=findComment&comment=111382
Elkojote Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Sławek prawdę mówi i skrzydło się wzmocni taką listewką ja dałem na natarciu i spływie tak to wyszło .
Gacper Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Coś w tym jest, ale z Clark Y może być ciężko. Czyli ogólnie sugerujecie, że skrzydło nie jest jeszcze stracone?
robertus Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Ależ wy się cackacie z tym skrzydłem. Gacper, jak Ci się nie podoba natarcie to je odetnij, doklej pasek depronu i oszlifuj na kształt. Oklej dla wzmocnienia przy lądowaniach w trawie, ładną taśmą i finał. 1
modelarz115 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 ... a co będzie jak wyjdzie 1mm krzywo? nie wiem po co tak to się pokomplikowało Bartek napisał, jak wzorowo formuje się krawędź natarcia, ja i pewnie inni też wykonywali wielokrotnie tą czynność pobieżnie (oczywiście nie wszyscy i nie zawsze), modele te latają i wyglądają pięknie Kacper dokończ to skrzydło, nie wyrzucaj go do kosza, nie masz nic do stracenia, jak pisałeś dopiero nabierasz doświadczenia. Zawsze potem możesz dorobić ładniejszy płat Sposób naprawy pękniętego natarcia: 1. wyprostuj poszycie, zalewając uprzednio pęknięcie klejem polimerowym 2. naklej na pęknięcie bądź całe natarcie taśmę pakową szeroką przeźroczystą 3. uformuj ponownie zgięcie 4. naklej poszycie 5. po 3 dniach możesz ostrożnie spróbować zdjąć taśmę Sposób sprawdziłem, po pęknięciu nie pozostaje ani śladu, a jak pomalujesz samą krawędź natarcia na czarno to i drobne nierówności się zamaskują a i model nabierze dodatkowych walorów wizualnych tak jak tu lub tak jak radzi robertus
Gacper Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Dziękuję za wszystkie rady. Chyba zastosuję się do tej Pana Roberta.
Gacper Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Taki już jestem, że mimo tylu waszych rad, robię własnym sposobem. Jak na razie odciąłem nieprzyklejoną część poszycia i przykleiłem przednie części od żeberek, których miałem nadmiar (jakimś cudem dokładnie tyle co potrzebowałem). Następnie odetnę od poszycia natarcie i podmienię je nowym kawałkiem depronu, który już odpowiednio przystosuję do takiego wygięcia.
Bartek Piękoś Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Doprowadź noski żeber do stanu wzajemnego podobieństwa tzn. ujednolić kształt, poszycie będzie się lepiej trzymać, już nie wspominając o aerodynamice. Jak chcesz wyginać ten wąski kawałek poszycia na natarciu? Mam nadzieję, że wyprofilujesz i dopiero dotniesz?
Gacper Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Wszystkie żeberka były wycinane gorącym drutem przy szablonie, wiec powinny być takie same. Jak bym coś podszlifował, pewnie bym tylko pogorszył sprawę. Co do tego paska to mam zamiar go wkleić w poszycie jakby nigdy nic, a potem dopiero wyginać całość.
Gacper Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2015 żeberka obrabia się w bloku Były w bloku, jeśli blok to szablon - żeberka - szablon. W każdym razie są identyczne. Zrobiłem przymiarkę z niepełnym skrzydłem, ale wygląda fajnie i nie mogę się doczekać:
modelarz115 Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Opublikowano 28 Kwietnia 2015 ''obrabianie żeberek w bloku'' to coś takiego szablon-wszystkie żeberka-szablon, jak na zdjęciu Na stronie MOTYLASTEGO do której wszyscy odsyłają jest to opisane
Gacper Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 28 Kwietnia 2015 ''obrabianie żeberek w bloku'' to coś takiego szablon-wszystkie żeberka-szablon, jak na zdjęciu Na stronie MOTYLASTEGO do której wszyscy odsyłają jest to opisane W takim razie robiłem w szablonie tylko zamiast wszystkich żeberek, ja wstawiałem po pięć, bo to gruby depron. I nie szlifowałem, tylko ciąłem drutem.
modelarz115 Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Dobra kończę temat, są mądrzejsi... Powodzenia w oblocie
robertus Opublikowano 29 Kwietnia 2015 Opublikowano 29 Kwietnia 2015 Ale wiecie, że to jest TYLKO depron. Samym nawijaniem poszycia na żeberka zostały one zniekształcone przez naprężenia.
Gacper Opublikowano 29 Kwietnia 2015 Autor Opublikowano 29 Kwietnia 2015 Tak, dlatego nakleiłem natarcia od tych zapasowych. One nie były używane.
Rekomendowane odpowiedzi