Jump to content

Sugestie


MareX
 Share

Recommended Posts

Zrobiłem dzisiaj odkurzanie i przegląd wszystkich posiadanych planów papierowych i tych na kompie ,celem przypomnienia sobie, co też takiego mam. Chciałbym coś sobie wybrać, zbudować i znowu oko pocieszyć. Niby mam tego Camela do natychmiastowego posklejana, ale dzisiaj, po zbudowaniu od podstaw Fokkera, jakoś wydaje mi się to zbyt trywialne i chciało by się czegoś innego. Stąd prośba o sugestie , podpowiedzi i ewentualne inspiracje. Wiem, że zawsze mogłem na Was liczyć. :-)))

Link to comment
Share on other sites

Zrób coś czego jeszcze nie robiłeś. Typ modelu jakiego jeszcze nie masz. Innego pod względem materiału budowy, silnika, przeznaczenia oryginalnego samolotu itp. Mi to się sprawdza. Każdy model na swój sposób jest inny od poprzednich i coś nowego wnosi do mojego modelarstwa.

Link to comment
Share on other sites

Fajnie, że sugestie się posypały, ale zbiorowo i tak jeno po części się odniosę. Są różne kryteria wyboru i tak te subiektywne to: 1.Osobiste preferencje, czyli to co "kręci", a mnie starocie, wielopłaty , szmaciano-druciane. 2. Samoocena własnych umiejętności - te nie są zbyt wielkie i wiem, co mówię.

Uwarunkowania obiektywne, to: 1. Jakie mam możliwości finansowe i czym na dzisiaj dysponuję. 2. Jakie technologie są mi dostępne? 3. Jaki jest stopień komplikacji przy danym modelu. To tak z grubsza. Z posiadanych planów mam dobrze rozrysowanego DR I i Sopwitha Triplana, ale tutaj musiał bym skorzystać z ewentualnej pomocy Kolegi, który chyba w Dęblinie zbudował ten model i świetnie nim latał w różnych zawodach. Mam też dobre plany "ćwiartkowe" fajnego samolotu z przed 100 lat, a to Halberstadt D II narysowane przez Shuterlanda. Do niego miałbym nawet silniczek Saito 120, taki, jak zalecany. No i wreszcie CSS-13, do którego mam i "gwiazdę" piątkę i dobre plany w "ćwiartce" i 1:5, które mogę odstąpić po kosztach ksero komuś, kto chciałby taką budowę poprowadzić równolegle, "dla towarzystwa". No, mam o czym dumać... 

Link to comment
Share on other sites

Jak masz przesyt typowych konstrukcji i lubisz starocie, to może taki "eksperyment" z początków historii lotnictwa:

 

Francuski cudak: L'Eole Nr 1 de Clement Ader z 1890 roku (tak, tak, jeszcze przed braćmi Wright) :)

 

... co prawda oryginał nigdy nie latał, bo maszyna parowa była za ciężka i profile były niewłaściwe (jak dla skrzydła latającego - wtedy tego nie znano), ale zostało to ulotnione (po odpowiednim wyprofilowaniu skrzydła) przez francuskiego modelarza Emmanuela  Fillona jako model w skali orzeszkowej z napędem gumowym:

 

post-18069-0-10368200-1484597691_thumb.jpg

 

Ciekawe, czy dałoby się to ulotnić jako większe latające skrzydełko z elektrykiem lub spalinką. Pewnie niezłym wyzwaniem byłoby wykonanie specjalnego śmigła z przekładnią. Temat dla odważnych "wariatów"!  :D  :D  :D

 

Lub coś mniej zwariowanego (chociaż nie do końca ;) ) - oryginalna również stara, francuska konstrukcja w układzie kaczki z 1936r.:

 

 

qCprQ62g_Ae3-_fwJYbcVvDZUw0.jpg

 

Więcej szczegółów

Plany - co prawda tylko orzeszka, ale można oblookać z ciekawości. ;)

 

... no okazuje się, że temat jest na rcgroups:

 

a1517264-29-2007-10-09-0958-05.jpg

Nie jest to wcale prosta konstrukcja. Gostek na rcgroups ma problemy z oblataniem. bo wygląda na to, że nie te profile zastosował w skrzydle (wystarczy porównać z planami E. Fillona)

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Jurku za te ciekawe podpowiedzi, ale decyzja już zapadła i w "pół makietach" jest już temat, który zaczynam wcielać w życie. Może Twoją sugestią zajmie się inny "wariat", już z młodszego pokolenia. Ja na to byłbym zbyt słabym "wariatem" :-)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.