Jump to content
kesto

Seawind Great Planes konwersja na E-Power

Recommended Posts

Może zadam naiwne pytania, ale jak to mówią nie ma głupich pytań, a są tylko głupie odpowiedzi :)

Abstrahując od jakości tej konkretnej instrukcji do tego modelu, ale co ma rodzaj napędu do położenia środka ciężkości? Jak rozumiem zmienia się waga napędu i trzeba to uwzględnić rozmieszczając wyposażenie lub balast by uzyskać zalecany CG.

I drugie, środek ciężkości ustala się przecież przy wadze modelu do lotu, w elektryku z baterią, czyżby w spalinie bez paliwa? Pytam bo nie latam spalinami i zawsze mnie to fascynowało, czy zbiornik powienien być w zalecanym środku ciężkości i jak wpływa na zachowanie modelu w miarę opróżniania paliwa i tym samym zmniejszania wagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Położenie środka ciężkości jest jednym z najważniejszych parametrów decydujących o charakterystyce lotnej modelu samolotu (czyli np. prędkości kątowej w zakrętach, tłumieniu drgań, zapasie stateczności a nawet skuteczności sterów i lotek oraz wielu innych parametrów lotu). Nie ma jednego położenia środka ciężkości, który obowiązuje bezwzględnie natomiast jest OBSZAR STATECZNY (załączony rysunek J. Staszka)czyli miejsce na cięciwie płata, gdzie punkt ciężkości musi się znaleźć, gdyż jest to warunkiem wykonania lotu. Obszar Stateczny jest na lewo od p.O zaś na prawo jest Obszar Niestateczny.

Wyważenie modelu samolotu z napędem spalinowym jest wielkim kompromisem bo środek ciężkości wraz z upływem czasu (ubytek paliwa) lotu wędruje w kierunku p. O (dla samolotów z przednim zbiornikiem) lub przeciwnie do p. O (dla samolotów jak Seawind). Trzeba pamiętać, że ciężar 1 l paliwa alkoholowego to ok. 850G, benzynowego - ok. 750G. Wędrówki środka ciężkości mogą być zatem znaczne a co za tym idzie cechy pilotażowe modelu mogą się zmieniać w czasie lotu łącznie do takiego przypadku krytycznego, gdzie środek ciężkości zatankowanego modelu będzie w pobliżu p. O a po zużyciu paliwa środek ciężkości przejdzie w Obszar Niestateczny co zakończy się katastrofą. Toteż bardzo istotne jest dobranie położenia środka ciężkości przy pustym zbiorniku, gdyż nie ma wtedy zagrożenia przejścia w Obszar niestateczny przy zbiorniku pustym. Wszystko jednak ma swoją cenę bo jak znaleźć taki punk optymalny (tzn. super własności lotne i bezpieczne położenie w Obszarze Statecznym)? To jest właśnie zadanie konstruktora.

Powyższych problemów nie maja modele z napędem elektrycznym, gdyż środek ciężkości w trakcie całego lotu jest niezmienny. Można więc się skupić na kształtowaniu charakterystyki lotnej modelu umieszczając środek ciężkości blisko p. O bez obawy jego przekroczenia w którejkolwiek fazie lotu.

To właśnie dlatego wyważenie (a właściwie sposób wyważenia) jest inny w przypadku modeli samolotów z napędem spalinowym od modeli samolotów z napędem elektrycznym co ostatecznie udowadniają instrukcje zestawów modeli samolotów (dobre) , które podają położenie SC dla wersji spalinowej i dla wersji elektrycznej.

post-6507-0-90562100-1504261144.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólna teoria jest taka sama, czy w elektryku, czy nie. Jest pewien zakres dopuszczalny, a w sumie od rodzaju modelu i preferencji użytkownika, sposobu latania zależy czy ustala się położenie bardziej z przodu, czy z tyłu w zalecanym zakresie.

A to następne może naiwne pytanie. Czy w takim razie sam zbiornik nie powinien być +/- w środku ciężkości, wtedy czy pełny, czy nie, nie będzie powodował zbytnich zmian w zakresie wyważenia, dobrze myślę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólna teoria jest taka sama, czy w elektryku, czy nie. Jest pewien zakres dopuszczalny, a w sumie od rodzaju modelu i preferencji użytkownika, sposobu latania zależy czy ustala się położenie bardziej z przodu, czy z tyłu w zalecanym zakresie.

A to następne może naiwne pytanie. Czy w takim razie sam zbiornik nie powinien być +/- w środku ciężkości, wtedy czy pełny, czy nie, nie będzie powodował zbytnich zmian w zakresie wyważenia, dobrze myślę?

Bardzo dobrze... :)

Niestety położenie zbiornika w środku ciężkości, chociaż niezwykle korzystne, powoduje komplikacje instalacji paliwowej np. konieczność stosowania pompy paliwa, długie przewody paliwowe itp.

Warto zauważyć, że duże samoloty (np. airlinery ale nie tylko) mają zbiorniki paliwa lokowane w skrzydłach i to w taki sposób, że środek ciężkości zbiornika z paliwem pokrywa się ze środkiem ciężkości samolotu co w efekcie daje znikomy wpływ ubytku paliwa na charakterystykę lotną (trochę przesadzam bo ta charakterystyka się zmienia mocno, gdyż maleje ciężar samolotu nawet o 30 procent, dobrym przykładem jest samolot pożarowy po zrzuceniu bomby wodnej).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli dochodzimy do konkluzji, że przemyślana konstrukcja modelu i przemyślane rozmieszczenie komponentów warunkiem bezproblemowego użytkowania i bezstresowych lotów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Model po pierwszych lotach w Skarżysku-Kamiennej. Wyważenie - 60mm od natarcia. Lot w pełni stabilny i przewidywalny. Model dość szybki i do startu potrzebuje trochę miejsca by się rozpędzić. Początkowa faza startu wymaga uwagi ze względu na nieprzyjemną właściwość modelu do robienia cyrki. Trzeba pomału wprowadzać model w ślizg aby końcówki skrzydeł oderwały się od wody, dopiero wtedy można dać pełny gaz. Lądowanie na klapach bezproblemowe.

post-2918-0-74780500-1504508261_thumb.jpg

post-2918-0-58662200-1504508269_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem razem z Krzyśkiem kesto w Skarżysku i udało mi się sfilmować tylko drugi lot, ale za to jaki emocjonujący! Pierwszy był nudziarsko przewidywalny znając jak Krzysiek wyposaża i reguluje swoje budowane modele. A Kesto nie powiedział wszystkiego, co tam zamontował. Jak się wsłuchacie, to od połowy rozbiegu słychać wyjącą turbinę :lol:

 

 

A tak wyglądało odsunięte skrzydło modelu po szczęśliwym lądowaniu

 

post-978-0-27125800-1504562507_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję umiejętności pilotażu, opanowania nerwów i szczęśliwego startu :)

Ten film przypomniał mi pierwsze próby startu modelu X-28 Osprey zbudowanaego przez Wojtka (Callab), identyczne kaczki i start na trzy odbicia oraz spora nerwowość w locie sprawiały, że pilot miał "zaciśnięte szczęki" od startu aż do lądowania. Sporo to trwało zanim model udało się tak ustawić aby dawał przyjemność z latania ale się udało. W przypadku elektrycznego silnika powinno być łatwiej i mam nadzieję, że wkrótce zobaczymy piękne starty i loty tego modelu.

Seawind ma piękną sylwetkę i w wersji piankowej którą wielokrotnie miałem okazję oglądać w locie był bardzo spokojny przy starcie i przewidywalny przy podejściu do lądowania. Powodzenia :)

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem razem z Krzyśkiem kesto w Skarżysku i udało mi się sfilmować tylko drugi lot, ale za to jaki emocjonujący! Pierwszy był nudziarsko przewidywalny znając jak Krzysiek wyposaża i reguluje swoje budowane modele. A Kesto nie powiedział wszystkiego, co tam zamontował. Jak się wsłuchacie, to od połowy rozbiegu słychać wyjącą turbinę :lol:

W zanadrzu miałem jeszcze silnik parowy i awaryjny napęd gumowy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mirek, ten model ładnie lata, ale ja w tym locie eksperymentowałem z ustawieniem klap do startu. Jak widać eksperyment się nie udał i powróciłem do poprzednich ustawień, czyli startu bez klap. :)

 


Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.