Skocz do zawartości

mirolek

Modelarz
  • Postów

    4 193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez mirolek

  1. Wróciłem do konstrukcji modelu i doszlifowałem profil skrzydła. W skrzydle wkleiłem klocki do mocowania pływaków oraz wykonałem specjalne sklejkowo-balsowe kieszenie do mocowania serw Serwa osadzone zostały zgodnie z projektem w pozycji leżącej bowden wyprowadzony został tuż przy lotce co po zamknięciu pudełka, zabezpiecza serwo przed kontaktem z wodą ms
  2. dziś wielki sportowy dzień i aby wytypować wynik spotkania piłkarskiego, zabrałem na lotnisko dwa Rafiki w charakterystycznych barwach :-) Oba prężyły muskuły, połyskiwały w słońcu a napięcie przed spotkaniem rywali sięgnęło zenitu, biało czerwony miał początkowo problemy z bindowaniem. Formacje na skrzydłach nie współpracowały z defensywą na ogonie, silnik nie napędzał całości i pierwsze dziesięć minut tego spotkania lepiej zapomnieć. Po interwencji trenera i zbindowaniu zespołu udało się przejść do ofensywy, silnik wystrzelił jak rakieta a biało czerwony uzyskał przewagę w powietrzu. Atak skrzydłem, potem ostro do górę, szybkie naloty z obu stron, znów w dół i znów do góry .... ostro, jeszcze wyżej, zdjęcie obrotów opadanie liściem ....oj niedobrze .... ale to manewr zaplanowany, znów silnik wchodzi na obroty i ciągnie biało czerwonego do przodu. Pierwsze starcie zakończone ładnym przyziemieniem. Chwila przerwy na tankowanie ale słońce zaczyna przygrzewać i trzeba szykować się do drugiego lotu. Teraz nie było wątpliwości kto rządzi w powietrzu, szybki start beczka, przejście na plecy i ostro w górę, chwila rozluźnienia w środku pola to czas na dwie kubańskie ósemki, potem dwa spokojne okrążenia i znów w górę, dwie pętle, kolejne beczki ..... sa emocje i jest radość Niestety z boku pola pojawiły się liczne zastępy ochrony, coś się dzieje po za polem lotów ale akcja toczy się w powietrzu, kolejny niski przelot skrzydłem i przejście do żyletki..... Jakiś samochód podjeżdża do trenera, chwila rozmowy i niestety trzeba lądować, czas zmagań powietrznych dobiega końca. Na pasie pojawił się zaprzyjaźniony z Muzeum Lotnictwa Litwin i przerwał ten pojedynek Nie mam zatem wątpliwości, że dziś wieczorem po nerwowym początku biało czerwony wygra rywalizację bo żółto czerwony nie dostał nawet szansy aby pokazać w powietrzu co potrafi .... obstawiam : ms
  3. Zostałem przez kolegę pozytywnie zmotywowany perswazją i wyliczeniami z których wynikało, że model powinien latać a jego problem to jedynie zbyt mała prędkość przy odejściu z wody i wynikająca z tego mała stateczność poprzeczna w pierwszej fazie lotu. Bulinka ma bardzo duże lotki i faktycznie nerwowe ruchy pilota nie pomagają przy starcie. Na nosie modelu pojawiło się kolejne 10g balastu co przesunęło SC do przodu o około 11mm i zmniejszyło niekorzystny wpływ paliwa magazynowanego wysoko na pylonie za SC. Bardzo pomocny okazał się też stabilizator lotu który zamontowany w modelu zadziałał i bardzo poprawnie utrzymał model nad wodą. Konieczne sa dalsze regulacje i zmniejszenie zakresu jego wpływu na SW a także regulacja silnika, który dwa razy zgasł w powietrzu. Trochę mu sie nie dziwię, silnik zaliczył tyle nurkowań, że pewnie się zdziwił sytuacją w której nagle musi pracować dłużej niż kilkanaście sekund Zmontowałem krótki filmik dokumentujący pierwsze próby lotu po starcie z wody. To próby techniczne i miałem ich nie pokazywać ale skoro Wojtek mnie "wysypał", to można zobaczyć TU: https://youtu.be/v7nAZe516Eo ms
  4. drugi pływak bez problemu wyskoczył z formy Po obcięciu nadmiaru tkaniny, wklejeniu paska łączącego obie części oraz połączeniu w jeden element, postawiłem pływak na wagę. Tym razem klocki wkleiłem w trakcie laminowania i potwierdziło się, że udało mi się wykonać drugi pływak nieco lżej niż pierwszy, który po sklejeniu waży 59g a sklejony drugi pływak waży 52g. Po zaszpachlowaniu połączeń na bokach i położeniu lakieru podkładowego, pływaki nabrały docelowego wyglądu i moim zdaniem całkiem dobrze się prezentują. ms
  5. Fiodor Połynin - bardzo k..wa polskie imię i nazwisko !! ms
  6. wymiary to: 21 cm długość około 5cm szerokość i prawie 6 cm wysokość. Powierzchnia jest gładka od zewnątrz ale światło prześwietla laminat i widać nierówności żywicy jakie są wewnątrz pływaka. Zwłaszcza ta część w której wkleiłem klocki balsowe i pokryłem je dodatkową warstwą tkaniny jest bardzo nierówna od środka. Jak skleję pływaki, wygładzę połączenie i prysnę lakier to będzie widoczna gładka powierzchnia jak na Twoim zdjęciu. Oczywiście mogłem wykonać pływaki z balsy bo projekt przewidywał właśnie takie rozwiązanie. Na rysunkach nawet są pokazane szablony zewnętrznych powierzchni ale uznałem, że to dobry moment na sprawdzenie nowej technologii i wykonanie bardziej odpornych na uszkodzenia pływaków laminatowych. ms
  7. "Pierwsze koty za płoty" ..... czyli pierwszy pływak wykonany w negatywie wyjąłem z formy i sprawdziłem na wadze co dostałem Nieco więcej niż się spodziewałem, bo liczyłem na wagę całego pływaka około 50g a dojdzie jeszcze żywica na połączenie elementów i pewnie nieco szpachlówki na zagładzenie szwu. Laminowanie w formie nieco mnie zaskoczyło, gdyż do napastowanej formy ciężko docisnąć tkaninę i wciąż mi się podnosiła. Zastosowałem trzy warstwy tkaniny 80g. Po utwardzeniu obciąłem brzegi a następnie dokleiłem pasek łączący co powinno pozwolić szczelnie skleić oba elementy. Na sucho łączenie dobrze pasuje i jest mało widoczne. W poście 77 wątku o RWD22 nie bardzo się zorientowałem jak były klejone elementy pływaka. To inna skala i zupełnie inny warsztat o takim stopniu doskonałości, że braknie mi życia aby dorównać. Cały wątek śledziłem i nie ukrywam, że był inspiracją do próby wykonania elementów na formie negatywowej. Mój mały pływaczek nie jest idealnie wykonany i wymaga szpachlowania. Mam wątpliwości czy uda mi się go odtłuścić na tyle aby złapała szpachlówka - czym najlepiej usunąć ślady pasty do butów? Próbowałem ścierać rozpuszczalnikiem ale tylko kolor nieco się rozjaśnił i w niczym nie przypomina słomkowego koloru żywicy. ms
  8. Czyli albo łącze dwie już utwardzone wcześniej połówki albo muszę zapakować do środka balon. Przy większej dziurce na pewno da się go ze środka wyjąc a dziurkę załatać. Mam do wykonania dwa pływaki zatem mogę spróbować dwóch technologii i porównać efekt końcowy. ms
  9. Czas otwarcia żywicy epoksydowej to około 30minut. W jednym czasie robię laminat w obu połówkach i zostawiam w jednej formie wystające brzegi około 15mm, składam formy z jeszcze miękką tkaniną i teraz pytanie, jak zapewnić przyleganie warstw tkaniny w obu połówkach na połączeniu? Czy jeżeli wprowadzę przez górną część formy igłę (jak do pompowania piłki do kosza) uszczelnię kroplą CA to czy samym tłoczonym powietrzem rozepcham w środku tkaninę na połączeniu? ms
  10. łączenie na zakład oczywiście brałem pod uwagę ale to strasznie zwolni wykonanie elementu bo w obu częściach wykonane laminaty będę musiał utwardzić aby obciąć "na zero" przy formie, potem dokleić od środka łącznik a dopiero w trzecim etapie łączyć obie połówki. Szukam pomysłu na wykonanie pływaka w "jednej sesji" rozmieszanej żywicy. ms
  11. Porażki wzmacniają a dojście do przyczyn pozwala eliminować błędy w przyszłości. To nie był łatwy projekt ale wiele się przy nim nauczyłem. Miałem chwile satysfakcji gdy model latał "na sucho" ale jednak na wodzie zaskoczył mnie problemami z którymi sobie nie poradziłem. Mam nadzieję, że budowany obecnie Kingfisher lepiej się sprawdzi w roli hydroplanu ms
  12. Znów pastowanie, żelkot, słoma, żywica i druga strona pływaka została oblepiona. Intrygowało mnie oczywiście czy uda się rozłączyć obie formy i tu miłe zaskoczenie, bez problemu rozłączyłem elementy. Pasta do butów sprawdza się zatem idealnie w roli rozdzielacza. Teraz stoję przed wyzwaniem jakim jest wykonanie szczelnego laminowanego pływaka w połączonej formie. Nie bardzo wiem jak połączyć laminaty bo w każdej formie wykonam oddzielny element z tkaniny i żywicy epoksydowej, w górnej części pływaka osadzę klocki do montażu wsporników ale jak połączyć oba elementy aby otrzymać gładką powierzchnię? Czytałem o baloniku pompowanym w środku formy ale to się sprawdza w kadłubach w których część pod skrzydło zostaje otwarta. W tym przypadku musi powstać szczelne połączenie i ten balonik do mnie nie przemawia gdyż nie będzie możliwości jego wyjęcia. Czy ktoś ma inny pomysł? ms
  13. Wczoraj udało się wreszcie "ulotnić" Bulinkę i można to zobaczyć na krótkim filmie. https://youtu.be/boz_ZA112mQ Cudzysłów jest jak najbardziej uzasadniony gdyż tak krótkie loty dawno już nie były moim udziałem, dłużej latają szybowce F1N rzucone na sali gimnastycznej Można zatem śmiało stwierdzić, że model nie lata i jest raczej konstrukcją nieudaną. Powiększone pływaki aż pod skrzydło ułatwiły pływanie ale znacznie wzrósł opór czołowy i model nie nabiera koniecznej prędkości, dlatego okazał się bardzo podatny na przeciągnięcie. Pierwszy start był łatwiejszy ale model był przeważony na tył prawdopodobnie przez dołożony ster wodny a pod doważeniu nosa wchodził w ślizg ale nie nabierał koniecznej prędkości. Po gwałtownym wyrwaniu z wody pomachał mi tylko skrzydłami .... na pożegnanie. Model mimo efektownego nurkowania nie uległ uszkodzeniu i po wysuszeniu nadaje się do podwieszenia pod sufitem. Nadal dobrze wygląda i będzie pewnie inspirował do dalszych prób z hydroplanami, ale temat "Bulinka" uważam za zamknięty. ms
  14. Jacku to nie kwestia tłumika. Silniki evolution tak niestety mają, albo ustawisz niskie wolne obroty a potem silnik dławi się w przejściu albo masz płynne przejście i nieco wyższe wolne obroty. Ja wybrałem ten drugi wariant i u Ciebie jest podobnie. Oczywiście zrób próbę po zmianie tłumika bo ja mam żarówkę a benzyna może uda się ustawić inaczej choć wątpię czy uzyskasz wyczuwalną zmianę. ms
  15. Kupiłem żelkot, żywice poliestrową i słomę .... czyli matę szklaną, taki szkolny zestaw startowy "mały formownik" Nie posiadam jednak wosku w spray-u i do natłuszczenia pozytywu zastosowałem pastę do butów która sprawdziła mi się w laminatach na formie traconej. Rano nie miałem problemów z odspojeniem płyty pilśniowej na której umieściłem pozytyw. Żywica epoksydowa to jednak perfumy przy zapachu żywicy poliestrowej ms
  16. Poleci nawet rzucony kamień ale pytanie jak długo będzie leciał ? Nie bardzo rozumiem wybór kategorii modelu. Groovy podobnie jak Suchoj to typowe akrobaty na symetrycznym czyli raczej nie nośnym profilu a Spacewalker ma duże kwadratowe skrzydło na nośnym klasycznym płaskowypukłym profilu i poleci na znacznie mniejszym silniku niż dwaj poprzednicy. Musisz się określić do czego potrzebujesz modelu, sądząc po dwóch typach raczej do akrobacji a tu niestety podstawą jest mocny silnik. Model nie musi wisieć - ok, ale aby nie stresować się długim rozbiegiem i nie trząść nogami przed przeciągnięciem w skrętach, dobrze jest mieć dobrany ciąg statyczny silnika na poziomie 80% masy modelu. Spacewalker poleci na pewno przy zapewnieniu ciągu na poziomie 65%-70% masy modelu bo ma na czym lecieć choć trzeba go będzie trzymać na skrzydle i raczej makietowo traktować kąty ale na pewno na takiej proporcji ciąg statyczny/masa nie bardzo poleci Suchoj. Dlatego zgadzam się z kolegą Zbigniewem, albo mniejszy model albo większy silnik jeżeli upierasz się na krótkie, zbieżne i mało_nośne skrzydła modeli akrobacyjnych. Zwróć też uwagę, ze model akro będzie szybszy w locie i szybszy przy podejściu do lądowania - sprawdź stosunek masy modelu do powierzchni nośnej, na pewno korzystniejszy wskaźnik dostaniesz w modelu spacewalker choć moim zdaniem i tak czeka Cię latanie na przysłowiowych "rzęsach" przy proponowanym silniku. ms
  17. Pływaki kupne czy sam robiłeś? To że model akrobacyjny nie znaczy, że będzie źle latał z wody. Będzie na pewno ciężki na sterach i nie będzie tak ochoczo kręcił beczek ale powinien dawać sporo frajdy z hydrolatania. Zobacz na mojej stronie www model Rafik, klasyczny Fun-fly a startuje z wody bardzo poprawnie i potrzebuje do wyjścia na redan max 20mb. Ustawienie redan/SC książkowo dla modeli swobodnie latających wg. Schiera ale to nie jest dobre ustawienie dla Twojego modelu. Na swojej stronie www pokazuję inny sposób wyliczenia tej relacji i moim zdaniem lepiej się sprawdza pokazane tam ustawienie. Przesuń redan do tyłu o 2cm i sprawdź ponownie, moim zdaniem model znacznie szybciej wejdzie w fazę ślizgu. ms
  18. Jakiś czas temu szukałem modelu dla uczniów gimnazjum którzy mają zajęcia z modelarstwa lotniczego w ramach eksperymentalnej klasy o profilu lotniczym. Zbudowali już szybowce F1N, Jaskółki, depronowy model z napędem gumowym a niektórzy depronowy model RC. Kolejny projekt miał być prosty w budowie, niskobudżetowy ale musiał już lepiej wyglądać niż modele z paneli podłogowych. Zależało mi na epp aby modele przetrwały początki edukacji RC i wtedy Marek zaproponował swój projekt , model TO-Masz. Zakupiłem dwa modele i właśnie dziś został ulotniony pierwszy z nich - drugi jest malowany i pewnie poleci w najbliższą sobotę. Oba modele całkowicie własnoręcznie wykonali uczniowie, w dekorowaniu już trochę pomogłem. Do sterowania wystarcza najbardziej podstawowy nadajnik w tym przypadku dziesięcioletnie radio od Sky-lady a model lata bardzo przyjemnie i nad wyraz wdzięcznie prezentuje się w powietrzu. Jeszcze nie wyschły robione w klasie dekoracje gdy został ulotniony i wzbudził sporo emocji wsród uczniów. W czasie budowy model nie budził pozytywnych opinii ....takie dziwne szerokie skrzydło, wklęsło-wypukły profil i te olbrzymie uszy ale dziś stała się rzecz dziwna - trzy loty i model tak się spodobał, że na sobotę mam już kolejkę chętnych do nauki latania. Trenujemy na kablu uczeń-trener modelem Easy-Cub ale wstawanie na 8 rano w sobotę motywowało tylko najbardziej zaangażowanych adeptów modelarstwa. Dziś na loty zapisali się Ci uczniowie którzy do tej pory woleli w sobotę wyspać się dłużej Marku - szacun za ten projekt! Taki model powinien być obowiązkowy dla każdego początkującego modelarza - prosty w budowie, prosty w obsłudze, kretoodporny, ładnie się prezentuje i lata jak po sznurku. ms
  19. szacun ms
  20. męczący start Moim zdaniem model strasznie siedzi tyłem w wodzie bo ma zbyt do przodu wysunięte pływaki, dlatego nie chciał wyjść na redan. Wyrwałeś go z wody dość daleko i trudno ocenić w jakiej był pozycji ale miałem wrażenie, że niewiele brakło do przeciągnięcia, miał małą prędkość przy odejściu z wody. Miejsce do latania klimatyczne, gratuluje udanego lotu. ms
  21. Brawo Jacku !!! Wreszcie poleciałeś prawdziwym modelem 4 kg to nie piankolot z mocą silnika przewyższającą wagę. W górze to nawet jest podobnie ale przy podejściu do lądowania trzeba pilnować prędkości i opadania a jak dołożysz do pieca to niestety nie wyrwiesz tej masy tak szybko jak by się chciało Nie pokazałeś lądowania .... jak poszło? GRATULUJE - model wygląda pięknie na ziemi i bajecznie w tych niskich przelotach, jak zrobisz film w sepii i podłożysz ragtime to nikt nie pozna, że to współczesność w skali mikro. ms
  22. Czy możesz pokazać jak wygląda model z boku wraz z pływakami? Z góry mam wrażenie, że pływaki są wysunięte bardzo do przodu i chciałby zobaczyć gdzie masz lokowany redan względem SC. ms
  23. Brawo Lechu :-) Wytrzymałeś nas w niepewności i już podejrzewałem, że coś poszło nie tak Na szczęście to tylko opóźnienie a model świetnie trzyma się powietrza i pięknie prezentuje się w locie Dobrze radzi sobie na małych prędkościach, beczki kręci szybkie i ma potencjał do tego do czego został stworzony - czekam na pokazanie jego możliwości w 3D. gratuluje udanego oblotu ms
  24. Konstrukcja modelu zasadniczo skończona dlatego przyszedł czas aby zająć się kolejnymi elementami modelu: pływaki, podwozie, mocowanie serw lotek. Jak wcześniej pisałem, założyłem sobie wykonanie pływaków laminatowych na formie negatywowej. Jeszcze takich elementów nie wykonywałem ale ponieważ zależy mi lekkich pływakach i przy okazji na poznaniu nowej techniki postanowiłem wdrożyć plan w życie i przygotowałem formę. Prosty w kształcie pływak idealnie nadaj się na pierwsze próby. Pierwotnie planowałem odciski w gipsie ale zamówiłem kilka żywicowych komponentów i spróbuję wykonać formę przy pomocy żelkotu i maty. Nie jest dla mnie jasne jak potem połączę dwa odciski w jedną szczelną całość ale na forum na pewno znajdę odpowiedź na swoje wątpliwości ms
  25. Na pewno Saito bardziej pasuje i wtedy lepsza byłaby skala 1:6. Obojętnie co wybierzesz, podglądam budowę i czekam na efekty. ms
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.