nie dramatyzuje, ale zawsze to co robie to robie na powaznie... tam gdzie w grę wchodzi zycie tam nie ma miejsca na "zabawę"...bawic to się mogę robiąc latawce lub puszczając bańki mydlane...nawet, jak Ty to mówisz "bawiąc" się w modelarstwo trzeba do tego podchodzić powaznie a nie byle jak i "zabawowo"
a ten fachowiec, jak go sceptycznie nazwałeś , to Andrzej Aromiński i sądzę, że mimo podeszłego wieku jeszcze by Ci jak to się mówi w naszym srodowisku "dokopał"