Skocz do zawartości

kszczech

Modelarz
  • Postów

    578
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez kszczech

  1. Witam szanownych, to znowu ja. Trochę wstępu na początek. Miałem przyjemność przez ostatnie dwa lata poznać elitę polskiej uwięzi f2b. To wspaniali, mili, przyjacielscy, sympatyczni i oddani ludzie. Dzięki nim uzyskałem wiele nowych informacji o f2b. Mogłem poobserwować modele oraz loty. No i jakie z tego wnioski. Ano, prawie wszyscy stosują napędy elektryczne. Większość modeli z eliptycznym obrysem skrzydeł. Dużo napędów z dwoma przeciwbieżnymi śmigłami. Coś w tym musi być bo ich loty są naprawdę przepiękne. No i skusiło mnie to do narysowania takiego modelu dla siebie. Ale jak będzie to dla kogoś atrakcyjne i zamówi taki zestaw to ta relacja pomoże w złożeniu. Polecam modelarzom, którzy nie latali uwięzią aby spróbowali akrobacji. Loty na dżojstikach są fajne ale nic nie zastąpi odczuć latania na uwięzi. Szczególne podziękowania dla Sylwka Kubika i Zbyszka Rakowskiego. Bez nich ten projekt pewnie by nie powstał. Rysunki powstały już wiosną ale Marcin, który to wycina wił się jak wąż wciąż przesuwając rozpoczęcie prac. No ale w końcu odebrałem wycinanki. Zaczynamy od wycinania żeberek balsianych. Ale nie wszystkie naraz, po kolei. Żebra mają w środku rozpórki, które lepiej nie pomieszać i po wycięciu żeberka natychmiast wklejać rozpórkę. Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego te rozpórki są wklejane a nie wycinane w całości razem z żebrem. Po wycięciu wszystkich żeberek i wklejeniu rozpórek ładnie wszystko szlifujemy ścierakiem i pozbywamy się "ogonków" mocujących żebra w deskach. Teraz należy poszukać elementów skrzydła jak na poniższych zdjęciach. Nie jestem pewien ale to będzie komplet do rozpoczęcia składania skrzydła. Jak coś zapomniałem to później o tym wspomnę. Powyżej przybliżenia a poniżej wszystko w całości. Tu są elementy z sklejki 0.6 mm, 3 mm miękka, 3 mm twarda oraz balsa 2 mm, 3 mm i 5 mm. Składanie skrzydła jak w większości moich projektów uwięzi i rc będzie na rurach. W tym projekcie na rurach 10 mm. Takie rurki łatwo jest wygiąć więc przygotowałem specjalne podstawki. Sklejka 3 mm miękka. Pogrupować jak poniżej. Te elementy potraktować nożykiem lub pilnikiem na kantach wpustów. Bo to musi ładnie powchodzić. Frez ma 0,6 mm więc trzeba to skorygować. Od dokładnego spasowania zależy czy skrzydło będzie proste więc trzeba to dopracować. No i sklejam podstawki przyciskając z góry solidnymi ciężarkami na prostym stole. Wycięcia pod tę rurkę z góry są tak przygotowane, że rurka będzie wchodzić bez problemu pod kątem. Znalazłem już jeden błąd mój i jeden Marcina. Jutro pojadę do niego i się szybko wytnie. W sobotę postaram się złożyć skrzydło. Na dzisiaj tyle. CDN...
  2. Już o tym myślałem jakiś czas temu więc bądźcie dobrej myśli. Może coś w zimowe wieczory się wymyśli. Będę wdzięczny za sugestie co by zmienić. Bo to rysowałem już kilka lat temu i mało co pamiętam. Hej
  3. Moim zdaniem, powtarzam, moim zdaniem listwy aluminiowe to błąd. Tu najlepiej sprawdziła by się sosna. No ale mam nadzieję, że będzie Ci się dobrze tym latać. Waga jest powiedzmy w normie więc nie przejmuj się. Miłych i udanych lotów. Hej
  4. Super. Gratulacje.
  5. Kurcze, ciekawy jestem jak wzmocnileś. Próbowałem to przemyslec jak wzmocnić i stwierdzilem ze raczej sie nie da. Daj fotkę jak możesz. Ważyłeś całość? Powodzenia w oblotach. Hej
  6. Od początku obserwuje te temat bo jestem bardzo ciekaw przy jakiej figurze odpadną skrzydla Ale Stanisław juz wyjaśnił. Konstrukcja tych skrzydeł ma tyle wad, ze nie ma szans aby się nie rozleciał w powietrzu. No ale trzemam kciuki. Szczerze. Pozdrawiam
  7. "A ja też mam pytanie, czy w sterze kierunku na natarciu zamykacie balsą kesony od tyłu? bo ja wcześniej zamykałem , ale teraz się zastanawiam czy to ma sens? " Wiesław, jeżeli dobrze zrozumiałem pytanie to odpowiedź jest: tak. Odnośnie składania lotek. Jak najbardziej można a nawet trzeba składać na płaskim stole. Wstawiałem kiedyś rysunek z odstępami i kątami coby było łatwiej. Jak znajdę to za chwilę wstawię. Składanie sterów z tego co pamiętam jest na rurkach. Nie da się na płasko. Trzeba listwę natarcia dokładnie przypiąć do stołu i powkładać żebra. Żebra poustawiać w pionie pomagając sobie rurkami. Kesony przyklejać też w tej pozycji wspomagając się prostymi listwami i ściskami biurowymi. Bywajcie Lotka.pdf Ot. starość czy co? Oczywiście składanie sterów pomyliłem z następnymi projektami które robiłem. MXa rysowałem już kilka lat temu i wybaczcie ale nie bardzo pamiętam. Stery robimy na rurkach. Bez przypinania bo tam na natarciu jest przecież listwa balsowa. Znalazłem też rysunki z wymiarami jak ktoś nie ma. Pion.pdfszczegóły skrzydła.pdfpoziom.pdf
  8. Optimum to 7,2 kg. Poniżej 7 kg model lata źle. Powyżej 8,5 nawet sobie nie wyobrażam jak dochodzicie do takiej wagi, nie testowałem. Trzeba oprzeć się na odczuciach Wiesława. Hej
  9. Pewnego czasu w sklepie modelarskim w Lublinie na moją uwagę, że drogo odpowiedzieli "Nikt nie mówił, że to hobby jest tanie" Uśmiałem się. Hej
  10. Od wewnątrz. Tam potem bedziesz montowal hak. Skrzydla w mx sa mocowane do kadłuba gumą którą zaczepiasz za te haki. Ten element ma sloje wzdłóż a w zeberku są w poprzek więc musialem coś wymyślec aby to wzmocnić. Hej
  11. kszczech

    Stiletto F2B

    Marcin wycina. Builder.rc Poza tym Stiletto z tego tematu narysowałem i czekam na wycięcie u Marcina elektryka. Tej samej rozpiętości mniej więcej. Wzorowany na modelach, którymi nasi najlepsi uwięziowcy latają i przy ich wsparciu. Będzie relacja ze składania więc jakby wolał kolega elektryka to niech się wstrzyma. Hej
  12. Ja bym na Twoim miejscu z reklamacją do Wieśka się udał. Nie powinien aż tak się połamać. A tak poważnie to dogadaj się z Marcinem i odbuduj kadłub.
  13. Wiesław, wyrzuć te jednorazówki albo sprzedaj komuś kogo nie lubisz. Zamów sobie coś takiego: https://modelemax.pl/pl/pelna-guma/17731-nona-kolo-105mm-2szt-n3101e-lozyska Te jeszcze mnie nigdy nie zawiodły. Hej
  14. Tak jak pisze Wiesław. Ale dołóż jeszcze jedną śrubę. Masz tam w kadłubie miejsce na trzecią. Hej
  15. Zarąbisty film. Trzyma w napięciu do samego końca.
  16. Możesz też zamówić u Brodaka - https://brodak.com/ Zamawiałem tam linki i inne rzeczy. Docierało w miarę szybko. Hej
  17. Grzegorz pewnie już kończy bo zadał pytanie, która dźwignia idzie na wysokość a która na lotki. Zapomniałem w relacji to pokazać więc poniżej pomoc. Grzegorz, czekamy na zdjęcia. Hej
  18. Builder.rc
  19. Wiesław, a może by tak zamknąć tunel balsiany na rury od tyłu? Hej
  20. Tam będą wchodziły trójkąty do profilowania listew trójkątnych. A te elementy o które pytasz to na ten czas zostaw. Po zmontowaniu skrzydeł i wyjeciu ostatecznym rur montażowych te elementy wkleja się jako wzmocnienie pod winglety.
  21. Śruba też będzie ok, pod warunkiem że to będzie śruba plastikowa w tym przypadku conajmniej 6 mm. Takie się nie odkręcają. Ne można stosować śrub metalowych do mocowania skrzydeł. Bo te śruby często się odkręca i przykręca więc stosowanie kleju nie bardzo ma zastosowanie. A plastikowe się nie odkręcają. Hej
  22. Trochę trwał ten jeden dzień. Prawie 3 tygodnie. Ale za to dzisiaj już skończę tę relację. CD... Przed pokryciem skrzydła balsą jeszcze kilka czynności. W lotce trzeba wzmocnić miejsce mocowania dźwigni. Wklejamy też kieszeń na rurę. Oczywiście na żywicę. NIestety nie mam zdjęć ale potem przy pokrywaniu skrzydeł można to jeszcze zobaczyć chyba. Aby rura się nie przesuwała to przygotowane macie takie paski prostokątne. Jeden ze sklejki miękkiej drugi z twardej. Trzeba je razem skleić i wsunąć w prostokątne otworki pomiędzy dźwigarami sklejkowymi tam gdzie się kończy kieszeń. Jeszcze raz przypomnę. Przy wklejaniu kieszeni na rurę, rura powinna być w kieszeni. Bo żywica zasychając obkurcza się i może być potem kłopot z włożeniem rury. Gdyby jej nie było podczas wiązania żywicy. Rurę dokładnie zabezpieczyć aby się nie przykleiła do kieszeni. Teraz trzeba przygotować pokrycie z balsy. Trochę podszlifować bo teraz łatwiej niż po przyklejeniu. Pamiętać trzeba, że góra i dół różnią się. W dolnym poszyciu jest otwór na mocowanie serwa. No ale to chyba oczywiste. Poniżej seria zdjęć z przyklejania poszycia. No i po zaschnięciu szlif. Jeżeli ktoś zechce w przyszłości stosować tak zwane winglety to przed obklejaniem folią trzeba jeszcze wkleić takie wzmocnienia. No i skrzydło prawie gotowe. Teraz pozostaje jeszcze odciąć lotki i przykleić listwy trójkątne lub listwy sposobem jak opisałem podczas montażu sterów i stateczników. Ale tutaj ważna sprawa. W sterach i statecznikach te listwy przy kadłubie są zeszlifowane do krawędzi. Natomiast na skraju jest tak jak poniżej. Po to są te trójkąty aby pomóc to rozkminić i doszlifować. NATOMIAST W SKRZYDŁACH zrobiłem inaczej. Listwy na całej długości szlifujemy do kantu skrzydła. Też są przygotowane do tego trójkąciki więc trudno o pomyłkę. Jeszcze pozostają zaślepki do zakrywania serw. Tutaj łatwo się pomylić więc wstawiam zdjęcia. Podczas projektowania wydawało mi się, że te klapki będą na tyle giętkie że da się je włożyć tak aby wystające zabezpieczenia z pasków balsowych trzymały je na miejscu. Niestety to nie zdało egzaminu bo klapka okazałą się zbyt sztywna. Ale to naprawdę nie jest problem. Do klapek przyklejamy wzmocnienia z pasków. Są przygotowane otworki, które pomogą idealnie je zpozycjonować (jest takie słowo?). Po przyklejeniu zeszlifować listwy balsowe. Ma to wyglądać tak: I po obklejeniu w skrzydłach będzie to wyglądać tak jak poniżej. Mocowanie na wkręty o średnicy 2 lub 2,5 mm. Teraz można już wkleić też bolce stabilizujące do skrzydła i stateczników. Ja zastosowałem zwykłą aluminiową rurkę z Mrówki o średnicy 10 mm. Co niektórzy wklejają węglowe. Ale to nie ma znaczenia. Aluminiowe tańsze dużo. Przygotować jeszcze otwory pod zawiasy i skrzydło odłożyć do późniejszego obklejania folią. Jeszcze kilka uwag do kadłuba. Tzw domek wzmacniam trójkątami basowymi. Tak jak poniżej. Od środka przy "fajerłolu" również. Nie wstawiałem jeszcze zdjęcia chyba z wklejenia podkładek sklejkowych w masce. Tu gdzie się mocuje śrubą od dołu. Pewnie się zatanawialiście nad takimi dziwnymi częściami jak poniżej. Mało kto doszedł po co to. Więc wyjaśniam. Różne silniki mają inne dojścia do dźwigni gazu. Przygotowałem otwór na serwo w dolnej części "domku". Ale gdyby tam nie pasowało to można serwo przymocować po lewej lub po prawej stronie. Zobaczcie te otwory: W te otworki mają wejść tak zmontowane kieszenie jak poniżej. Ale tylko wtedy gdy ten otwór na serwo nie będzie pasować. Następna sprawa. Jak ktoś będzie stosował zwykłe puszki to wystarczy zrobić otwory w masce na wydechy i po sprawie. A jak ktoś zechce stosować rurę to trzeba wkleić te części. To jest tak przygotowane, że wchodzi w wręgę na styk a druga część skleja to razem. Jak komuś nie pasuje średnica tego otworu na rurę to trzeba dać znać Marcinowi jaka średnica rury ma być i się doprojektuje i dotnie. Jeszcze należałoby wzmocnić kadłub w miejscu gdzie będzie mocowana maska na dwie śruby. Ja zastosowałem taki grzybek. Fajnie to działa bo nie trzeba stosować żadnych podkładek i śrubę można docisnąć solidnie. No i teraz jeszcze muszę przyznać się do błędów paru. Większość nawet nie jest warta wzmianki bo tego nie zauważycie. Ale dwa są warte wspomnieć. Oczywiście w następnych wycinankach Marcin to poprawi. W skrzydłach tak gdzie jest otwór na serwa są dwa paski z balsy które idą wzdłuż żeberek. Są za krótkie o 1,5 mm. To nie problem bo łatwo to wydłużyć ale błąd to błąd. No i ważniejsza sprawa. Otwory w kadłubie, te gdzie wchodzą wpusty mocowania kabinki w przedniej części trzeba podciąć około 3 do 4 mm. Od strony tylnej. Bo po przykręceniu maski na śruby nie włożycie kabinki Miałem to inaczej rozwiązać podczas projektowania ale zapomniałem poprawić i tak zostało. Po oszlifowaniu wszystkiego model gotowy do obklejania. Prezentuje się tak: No i teraz obklejanie. Ten samolot robię dla kolegi Grzegorza. I Grzegorz stwierdził, że sam go sobie pokoloruje a ja mam obkleić na biało. Dawno nic mnie tak nie ucieszyło bo to 1/4 roboty przy obklejaniu. Ni finalnie tak to wygląda. Samolot oddałem Grzegorzowi i już chyba do mnie nie wróci. Pozostało więc jeszcze po pokolorowaniu wkleić zawiasy i dźwignie. Uwaga ważna jeszcze. Szczelina pomiędzy krawędzią lotki a tylną częścią skrzydłą musi być co najmniej 2 mm. Jak będzie mniej to nie uzyskacie maksymalnego wychylenia lotek bo będzie się blokować. Dźwignie i podwozie oczywiście są w zestawie. Przykręcić silnik. GP 61 do tego potrzebuje tuleje dystansowe 25 mm. Trzeba też dociąć wręgę bo ociera dźwignia ssania i wężyk paliwa. No i montaż wyposażenia. Do montażu serw w skrzydłach koniecznie dokupić wkręty ampulowe takie jak poniżej. Bo tam mało miejsca i lepiej nie pchać się tam ze śrubokrętem. https://modelemax.pl/pl/wkrety/18823-wkret-27-16-do-serw-imbus-usa-10-szt Aha, i jeszcze jedno. Jeżeli nie stosujecie rury wydechowej to obkleić od dołu kadłub po całości. Ja będzie rura to przygotowana jest klapka, którą też trzeba obkleić i przymocować na wkręty takie jak klapki w skrzydłach. Te zaślepki mają przygotowane otwory pod długą i krótką rurę. I jeszcze ważna sprawa. W tylnej część kadłuba od dołu ostatni otwór przed podwoziem ogonowym należy pozostawić bez folii. To ważne. Mam nadzieję, że Grzegorz wstawi parę zdjęć po zakończeniu budowy. Uffff... KONIEC Budujących zapraszam do zadawania pytań w razie wątpliwości i problemów. Może po drodze coś ominąłem lub nie wszystko wyjaśniłem. Dzwońcie, piszcie. Hej
  23. Wiesław, te listwy opisałem jak zrobić w mojej relacji. Zarzyj bo to dość ważne jeśli zrobiłeś balsiane. Hej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.