-
Postów
2 097 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Treść opublikowana przez MASK
-
Skoro tak, to nowy wał potrzebny, pospawać się nie da. Poszperaj na alledrogo może ktoś sprzedaje silnik na części, to chyba popularne silniki i nie powinno być problemu. A tak swoją drogą, jak to urwałeś? Pytam, bo to jak złamać kowadło na pół
-
Masz na myśli czop wału korbowego???
-
Dzęki za garść faktów. Znalazłem w necie dwa sklepy, które wciąż oferują te silniki. Moc podawana dla R65 to 4,1 hp @ 24 k RPM, dla R90 jest to już 5,8 hp @ 23 k RPM. Piszesz się na jednago jakby miot był? Niewiele go widać, może coś podpowiesz? Też ładny, w niektórych kręgach dość poszukiwany motorek.
-
Diabeł rogaty poznał koleżankę i już się zaprzyjaźnili A tak przy okazji zapytam kolegów FSRowców, czy ktoś miał taki motor? Dopadłem dwa: 65 i 90, trochę zleżałe i brakuje im iglic do zdalnej korekty mieszanki. Raczej nie odpalane 65 mogę wymienić na jakiś staroć/antyk/zabytek.
-
Niestety nie. Jakkolwiek poskładasz rozrząd, to przy kręceniu w lewo zawór wydechowy otworzy Ci się i tak jako pierwszy. Musi być wałek, który jest lustrzanym odbiciem tego zwykłego. Do niektórych mniejszych OS Maxów były robione takie wałki. Da się poprzestawiać rozrząd w silnikach Enya 4C i Laserach. Tam są dwa oddzielne wałki rozrządu. W dwusuwie trzeba obrócić w lewo o 90 stopni przednią część obudowy (tę z gaźnikiem) jeśli obudowa jest dzielona w tym miejscu. A tak swoją drogą, to lewe obroty pozwalają na zastosowanie zwykłych śmigieł w napędzie pchającym, a w konstrukcjach dwusilnikowych daje to całkowitą symetrię w siłach pochodzących od napędów. Nie ma obowiązku korzystania z tych możliwości, ale warto wiedzieć, że takie są
-
A i silnik bardziej retro by tu pasował, na przykład taki:
-
Łohoho, to się porobiło. Faktycznie trochę zbyt skrótowo napisałem jak to było z tym silnikiem. Świeżo nabyte używane silniki w większości przypadków rozkręcam na części pierwsze, czyszczę, konserwuję CorrosionX i odkładam na półkę. Czasem jednak z różnych przyczyn nie rozbieram silnika, a tylko konserwuję tym olejem i odkładam na lepsze czasy. Wtedy właśnie może się pojawić rdzawy olej, ale tylko pod warunkiem, że rdza już tam jest! CorrosionX nie powoduje korozji, a tylko rozpuszcza/rozluźnia i blokuje już istniejącą. Ten olej używam od lat, a silniki nim konserwowane mają się doskonale i polecam ten olej każdemu, kto zamierza na dłużej odłożyć silnik. A jako "After Run" się nie nadaje właśnie dlatego, że rozluźnia rdzę (podobnie jak WD40). Rozluźniona rdza wędrująca wraz z olejem po silniku działa jak papier ścierny. Więc jeśli rdza w silniku jest, to niech będzie dobrze przytwierdzona do podłoża - a gwarantuję, że jest to zjawisko dość powszechne Dodatkowo z mojego doświadczenia wynika, że niekonserwowane silniki najlepiej znoszą olej rycynowy. Ten Wankel był eksploatowany na jakimś syntetyku, stąd paskudne ogniska korozji. Silnik który pracował na rycynie może leżeć dekadami, co najwyżej się zaklei I silnik rozebrany:
-
Budowa samozapłonu Staszek 5ccm [temat moderowany]
MASK odpowiedział(a) na Ciachoband temat w 2-takty
Wyluzuj Leszek, kompleksy masz jakieś, czy co? Kuba jest jedynym modelarzem, który otwarcie się przyznał na tym forum, że zamierza zbudować działający mikrosilnik i powoli go buduje. Inni tylko mówią, co to nie potrafią i chwalą się, że pomimo dostępu do kosmicznych obrabiarek nigdy nie podjęli się budowy czegoś takiego - za to doskonale zabawiają wszelką gawiedź rozmaitymi żarcikami Zrobi - to świetnie, nie - to nic się przecież nie stanie. Wielu z nas ma na swoim koncie kontrowersyjne projekty, ja też miałem kilka. Koledzy radzili, pukali się w czoło, a ja robiłem swoje - z powodzeniem. Każdy z nas na tym forum ma swoje unikalne doświadczenia, pasje, wiedzę na różne tematy, czy zawsze musimy się wzajemnie kopać zamiast sobie pomagać?- 162 odpowiedzi
-
Dodatkowo rura musi być chłodzona, dlatego nie można jej zamknąć. Złożony temat :/ Paweł, ten pulsak na wózku, to jakaś instalacja do pomiarów ciągu, czy tak?
-
Skoro jesteśmy w prędkościowych nastrojach, to wrzucę jeden z moich najnowszych silników w kolekcji. McCoy 60 Series 20. Nówka w pudełku pojemność - 9,95 ccm średnica cylindra - 23,88 mm skok tłoka - 22,23 mm masa - 383 g moc podana przez producenta - 1,32 KM @ 17 000 rpm moc zmierzona w testach - 1,48 KM @ 17 000 rpm Silniki McCoy serii 20 zostały wprowadzone do produkcji w 1949 roku jako silniki z zapłonem iskrowym. Rok później wprowadzono wersje żarowe. Mój był wyprodukowany pod koniec lat 50, kosztował wtedy $40.
-
To co w takim razie?
-
Współczesne modele mają od dawna silniki w poziomie. Myślę, że Stefanowi chodzi o wykorzystanie rury rezonansowej jako fragmentu kadłuba. Myślę, że takie rozwiązanie byłoby bardzo trudne do realizacji ze względu na drgania samej rury i jej rozszerzalność termiczną.
-
Płyn chłodniczy, to już historia, czyszczę w myjce ultradźwiękowej. Tak, to silnik benzynowy, a ta dźwignia, to rzeczywiście do ustawiania zapłonu
-
Przed i po zabiegu To bardzo ciekawy silnik, ale o tym będzie w innym wątku.
-
Rozbieramy dalej:
-
Moim zdaniem akurat model jest najciekawszy z tego zestawu. Dla silnika na pewno nie brał bym tego modelu, silnika bym się raczej pozbył. Nowy silnik tej klasy można trafić na ebayu za ok. $30. A model, to nie dość, że latające skrzydło, to z napędem daleko od podłużnej osi. Zaprojektowanie i zbudowanie takiego modelu, to nie lada wyzwanie
-
Budowa samozapłonu Staszek 5ccm [temat moderowany]
MASK odpowiedział(a) na Ciachoband temat w 2-takty
Robienie tego silnika w technologii ABC (jak to sugerują koledzy), to tak jak budowanie wozu drabiniastego z włókna węglowego. Stary, sprawdzony i najbardziej rozpowszechniony materiał na tłok, to żeliwo Meehanite i stalowa tuleja cylindrowa. Do tej pory z powodzeniem w niektórych silnikach używa się tych materiałów (np. niektóre typy Enya), a silniki są nie do zajechania. Ten zestaw materiałów jest też bardzo chętnie stosowany w silnikach amatorskich, choćby dlatego, że się dobrze obrabia. Tłok można zrobić jako jedną całość ze sworzniem pasowanym na wcisk (pisał o tym kiedyś wapniak). Tu jest parę zdań na temat stosowanych materiałów: http://modelenginenews.org/techniques/materials1.html- 162 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Niestety muszę Cię zmartwić, dzisiaj prześwietlane są wszystkie bagaże, a obsługa która to robi potrafi odróżnić silnik modelarski od scyzoryka. Ale Ty jesteś mądrzejszy i wszystkich byś przechytrzył pakując na przykład baterię lipoli do bagażu rejestrowanego, a to prosta droga aby odlot swojego samolotu obserwować z przylotniskowego komisariatu Wracając do tematu, to lista zabronionych w bagażu podręcznym przedmiotów jest dostępna i nie ma tam cuchnącego silnika modelarskiego. Możesz się spotkać z dodatkową kontrolą, polegającą na pokazaniu co właściwie wieziesz (ostatnio musiałem wyjąć z plecaka i pokazać Konserwę Tyrolską ) . Owijanie, czy nieowijanie nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia wzbudzenia podejrzeń, zabezpiecz silnik tak jak trzeba, niech sobie go rozwijają, oglądają i wąchają
-
Budowa samozapłonu Staszek 5ccm [temat moderowany]
MASK odpowiedział(a) na Ciachoband temat w 2-takty
Stal, którą wybrałeś na tłok była pewnie bardzo podobnej twardości do tej z której był wykonany cylinder Rytma - ot cała zagadka. Musi być kombinacja materiałów o różnej twardości inaczej się zatrze albo szybko zużyje. Ładna robota Kuba, czekam na fotki tych trudniejszych elementów A tak swoją drogą, to widzę, że wszyscy dokładnie wiedzą jak się buduje silniki, tylko Kuba nie wie. To tak jak Prezes Jarosław, który dokładnie wie jak się rządzi, ale jak dostał władzę to w popłochu ją szybko oddał Panowie, gdzie są wasze silniki, nie mogę znaleźć tych wątków? Moderatorzy pousuwali?- 162 odpowiedzi
-
- 3
-
-
No właśnie. W latach 60. Super Tigre wypuściło zestaw do konwersji G15 na wersję RR. Zestaw zawierał pełny wał, korbowód i dekiel wraz z dyskiem. Ten silnik to przykład takiej właśnie konwersji. Ciekaw jestem jak to się miało do oryginalnego G15 RV
-
Jeszcze zdjęcie ze starszym braciszkiem. Silniki różnią się sposobem sterowania dolotem mieszanki. W starszym (z prawej) dolot sterowany jest boczną krawędzią tłoka przymykającą otwór w przedniej pokrywie cylindra (gaźnik na przedniej pokrywie), a w nowszym modelu dolot sterowany jest za pomocą uszczelniacza na tłoku, który otwiera okno dolotowe umiejscowione na obwodzie cylindra. I wreszcie rozbieramy silnik:
-
Fajowy, a pudełko też masz? Ale skoro zagadka rozwiązana, to ja wrzucę następną, pewnie trudniejszą. To mój ostatni nabytek, wszystko frezowane z klocka (śliczna robota zresztą), podobno w silniku wykorzystano zespoły tłok/cylinder i głowice McCoyów 15 (prawie to wykluczyłem), ale głowic brakuje. Na pokrywie skrzyni korbowej jest napisane WOELFEL 5 C.C. Może ktoś coś na temat tego silnika znajdzie w sieci, ja na razie nie znalazłem nic. I jeszcze jedna ciekawostka:
-
OS Wankel, to jeden z ciekawszych silników modelarskich jakie kiedykolwiek produkowano seryjnie. Pretekstem do rozebrania silnika jest rdzawy olej, który pojawił się w oknach wydechowym i ssącym po kilku tygodniach od konserwacji silnika olejem CorrosionX. W przypadku tego silnika ewentualna wymiana części nie wchodzi w grę ze względu na ich cenę (np. uszczelniacze tłoka ok. $60, zespół "tłok/cylinder" prawie $300). Ograniczę się więc do rozebrania silnika, inspekcji i wyczyszczenia części, a przede wszystkim do pozbycia się ognisk korozji.
-
Faktycznie gaźnik Dynamix, a napęd raczej śmigłowentylatorowy niż tunelowy. Tak, czy inaczej tylko pomacać takie cacka, to niezła frajda
-
Tymczasem do mojej kolekcji wprowadziła się całkiem sympatyczna rodzinka
