Skocz do zawartości

japim

Modelarz
  • Postów

    5 030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez japim

  1. Tylko, że tu jest zamocowany jeden z najmniejszych silników odrzutowych T20 kolibri o ciagu 24N - tyle to daje silnik 7.5 - 8cm3. Jeżeli oni robią coś na wzór Wrena 54 albo większego w zakresie 80-100N to ten model musiałby być być ze 2-3 razy taki... Jet daje olbrzymi ciąg - dużo większy niż EDF czy silnik tłokowy o tej samej masie. Oczywiście wszystko okupione jest odpowiednim zużyciem paliwa liczonym w litrach na minute.
  2. Przecież na forum sprzedają fornir 0.6mm w dobrej cenie. Kupujesz w formie zwinietego rulonu o średnicy 30 - 40cm w pudełku wielkości ekspresu do kawy. Widze natomiast problem. Szerokością jednego liścia. Najczęściej dostępne są liście o szerokości 20 - 30cm max. Nie pozostaje nic innego jak łączenie. Fornir się albo zszywa jak w meblarstwie albo klei na styk używając kleju do drewna i taśmy na zewnątrz. Tak jak deseczki balsowe. Po przyklejaniu forniru do płata sciagam taśmę a fornir ładnie się trzyma zarówno do skrzydła jak i między sobą.
  3. japim

    Fornir+folia

    Szpilka w dłoń i żelazko. Robisz malutkie dziurki i prasujesz usuwając bąbelki powietrza.
  4. Robert. Gdyby to nie była sprawdzona konstrukcja to bym jej nie podawał.
  5. Edit: http://tonynijhuisdesigns.co.uk/Retro-Jet75-Turbine.htm taki treningowy jet.
  6. Czemu uparłeś się na wicherka? To przeciez dinozaur. To tak jakbyś rozwijając nowoczesny napęd hybrydowy chciał testować go w Syrence bo tylko ja znasz!?!!? W internecie jest cała masa planów. Na naszym forum w dziale Jety jest też opis treningowych modeli. Niestety robienie wolno latającego jeta przypomina mi historię belfegora - poczytaj sobie o tym samolocie rolniczym i jak niedorzeczny to był pomysł...
  7. Znalazłem plany silnika WREN54 - ale kilka części do niego trzeba kupić: http://www.plans-for-everything.com/downloads/jet_turbines/JTE%20WrenMW54.pdf i zgadzam się ze Stefanem, że to raczej zagadnienie z zakresu mechaniki precyzyjnej...
  8. japim

    Moja skrzynka startowa

    Polecam lakier do parkietów poliuretanowy Hartzlack.
  9. Andrzeju - czy przypadkiem potajemnie planujesz przypadkiem zdjąć formę z tego kadłuba?
  10. Kolego Kubusiu. Politechnika za to płaci - tzn, że my wszyscy za to płacimy. Projekt silnika odrzutowego DIY znam jeden. Jego plany opublikowane były dawno temu (zanim się urodziłeś) w niemieckim piśmie i te plany mam gdzieś jeszcze. Uważam, że budowa silniika odrzutowego jest dużo trudniejsza i kosztowniejsza niż budowa modelu, który będzie nim napędzany... Zbudujcie silnik a samolot się znajdzie. Jeżeli macie dostęp do maszyn CNC i odpowiedniego oprogramowania inżynierskiego - to może się uda. Inaczej raczej nie wróżę wam sukcesu... EDIT: tu jest model 3D silnika (sama geometria, bez gwarancji, ze to bedzie dzialac): https://grabcad.com/library/18-kg-force-jet-engine-1 A tu dzialajacy silnik: https://grabcad.com/library/rs-30-gas-turbine-jet-engine-1 Kluczowe elementy gdzie wymagana jest wiedza o tym co bedziecie robic: 1. kompresor odsrodkowy - wymaga obrobki CNC (najlepiej 5 osiowej) - mozna kupic jako czesc zamienna od jakiegos znanego silnika - chociazby od kolegow z Poznania 2. stator - odpowiednie prowadzenie powietrza z przodu, podtrzymuje lozyska, komore spalania. 3. turbina - wymaga wysokowytrzymalych stopow. W silniku DIY byl to arkusz blachy, z nacieciami i lopatkami wygietymi pod odpowiednim katem. mozna kupic gotowy element. 4. komora spalania - tez z materialu zaroodpornego, w tym silniki DIY byla to blacha z odpowiednia liczba nawierconych otworkow. 5. uklad paliwowy - wymagane sa odpowiednie wezownice aby wstepnie podgrzac paliwo, i do tego pompa paliwa 6. lozyska szybkoobrotowe 7. uklad smarowania - potrzebna jest pompa oleju 8. wal 9. uklad sterowania - z pomiarem temperatury w roznych miejscach na silniku - chyba ze nie ma znaczenia dla was zywotnosc tego silnika 10. dynamiczne wywazenie tego wszystkiego aby sie nie rozlecialo w drobny mak Przy tym wszystkim budowa samolotu to pikuś.
  11. A może rozchodzi się o napęd EDF? Bo to już jest w zasięgu... http://www.eflightwiki.com/eflightwiki/index.php?title=Electric_ducted_fan A tutaj nawet gosciu ma wlasnorecznie zaprojektowany i wydrukowany na drukarce 3D model EL39 z napedem EDF takze wydrukowanym: https://www.rcgroups.com/forums/showthread.php?3054055-3D-printed-120mm-EDF-3D-printed-1-6-5-scale-L-39 Projekt tego EDF'a jest dostepny na thingiverse: https://www.thingiverse.com/thing:2838324 EDIT: A projekt odrzutowca na drukarke 3D pod ten konkretny silnik mozna kupic tutaj: https://cults3d.com/en/3d-model/various/el-39-semi-scale-rc-jet-for-120-mm-edf
  12. Jerzy mnie ubiegł - o jaki przewód się rozchodzi? Do serw? Do pakietu?
  13. Przy uderzeniu mogłeś zgiac wal i wtedy dzwonek ociera o stator. Lub rozwaliles łożyska. Tak się dzieje jak masz silniki z byle czego... Wtedy do kręcenia z odpowiednią prędkością regulator musi pompowac dużo większy prąd bo silnik stawia dużo większy opór niż powinien. A efekt tego jest taki ze się przegrzewa i pali żywym ogniem.
  14. Dzięki Marek. Jakoś ostatnio umykają mi takie rzeczy. Albo kończy mi się gwarancja albo to efekt czytania forum na telefonie.
  15. Zacznijmy od tego jaki to model. Może przeginasz z tą wytrzymałością. Jaka rozpiętość?
  16. Jacku, To model, który lata dzięki sile nośnej skrzydeł...
  17. Wykosilo zęby i solniczka ledwo się toczą po zebatce? To by tłumaczyli czemu nie ma siły lecieć - bo nie ma ciągu. A z każdą kraksa jest coraz mniej zębów...
  18. Epidian E52 lub cos nowoczesniejszego jak LH160 lub L285
  19. Styknie. I nie jest za ciężkie. Pakiet jest za ciężki...
  20. Adrian. Tyle lat na forum a takie kategoryczne stwierdzenia... Styropian jak najbardziej nadaje się do budowy modeli. Jakbyś zapomniał z czego budowało się modele 10- 15 lat temu... Jest idealnym niskokosztowym materiałem. Oczywiście sam w sobie jest zbyt delikatny - ale w połączeniu z innymi materiałami (taśma klejąca, żywica, fornir, balsa) jest nieocenionym budulcem. Podkłady pod podłogę mają tylko odrobinę lepszą wytrzymałość... a jakoś nikt nie neguje ich właściwości. Nasi koledzy Czesi bardzo długo modele do ESY robili jako EPA (electric polistyren aircombat), a to że u nas pod tą nazwą sprzedawano modele z pełnym kadłubem to tylko wyraz nieświadomości co ta nazwa w oryginale oznaczała. Niemcy natomiast doprowadzili do perfekcji kombaty spalinowe wycinane ze styropianu i kryte papierem pakowym. Taka skorupka na lekkim wypełniaczu była równie skuteczna co model rzeźbiony z balsy - a przy tym dużo szybsza w produkcji i dużo tańsza... Obecnie zamiast papieru stosuje się tkaninę szklaną - ale w odróżnieniu do pełnolaminatowych modeli - takie robione na styropianie wymagają mniej wzmocnienia - bo styropian cały czas podtrzymuje skórkę, a całolaminatowy model musi być sztywny bo jest samonośny. Po prostu trzeba wiedzieć co i jak można z tego materiału zrobić. Owszem - od tamtego historycznego czasu pojawiły się inne i lepsze materiały, ale to nie wyklucza budowania dobrych i tanich modeli ze styropianu.
  21. Przypomina bardzo Bugatti tylko z kabina przesunięta do tylu:
  22. japim

    Jak ładować NIMh?

    Tak. Ustawiasz n ogniw x 0.6A. Jak dasz 10 ogniw dajesz 10 x 0.6A = 6A - inaczej ładowanie będzie trwało wieki... Tak - dla ładowania równoległego 1S musi być delta peak ustawione bardzo nisko. Pamiętam jak jeszcze kiedyś nie było ładowarek procesorowych to przy ustawieniu prądu na 1/10 pojemności można było ładować na czas... Pamiętajmy, że tu będzie ładowanie "takich samych" ale oddzielnych ogniw do zastosowań w zabawkach - nie pakietach. Co dodatkowo powoduje, że ogniwa wyjęte z różnych zabawek mogą mieć różny stan naładowania. Chyba, że będziesz je rozładowywał za każdym razem do zera zanim zaczniesz proces ładowania. Ładowanie takich ogniw w tym konkretnym przypadku szeregowo wg mnie nie jest najlepszym pomysłem. Gdyby chodziło o zrobienie pakietu na sztywno (nie rozbieralnego) w którym wszystkie ogniwa pracowałyby tak samo - to wtedy oczywiście po selekcji ogniw łączysz szeregowo i tak ładujesz.
  23. japim

    Jak ładować NIMh?

    Czego nie rozumiesz? Stwierdzenie" takie samo ogniwo" nie znaczy, że "ma taką samą pojemność". Przy połączeniu szeregowym (nie ważne czy w pakiecie, czy w koszyczku) nadal będzie wystepować ten sam efekt co w ogniwach li-po. Jedno ogniwo może mieć mniejszą pojemnosć i wtedy przy ładowaniu (szeregowo bez balansowania) to ogniwo dostanie mocno w tyłek. To że ładowarki nie mają programu do balansowania ogniw NiMh lub NiCd nie oznacza, że się tego nie robi. Po prostu przeładowanie ogniwa NiMh lub NiCd skraca jego życie, a w przypadku li-po może spowodować pożar. Skoro to Ci nie przeszkadza (bo pakietowi niestety tak - a potem będzie płacz, że akumulatorek pada) to ładuj jak Ci wygodniej.
  24. japim

    Jak ładować NIMh?

    Wydaje mi się ze jednak równolegle - bo ogniwa mogą mieć różną pojemność a w związku z tym jeżeli nie planujesz balansowania to niektóre mogą się przeładować.
  25. Tomku, Prawo monopolu właściciela znaku towarowego kończy się na wykorzystaniu tego znaku do celów handlowych. EDIT: Chyba jednak muszę zrewidować moje powyższe zdanie. Oprócz znaków towarowych jest jeszcze kwestia praw autorskich. Więc jeżeli właściciel praw autorskich do loga nie zgadza się na publikację swojego dzieła w takiej postaci to ma do tego prawo... EDIT2: Albo przywieź model do Polski gdzie w odniesieniu do prawa autorskiego obowiązuje prawo dozwolonego użytku prywatnego We Francji akurat takowy nie istnieje...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.