-
Postów
5 149 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
61
Treść opublikowana przez jarek996
-
Wczoraj wrocilem z tygodniowego obozu treningowego na Majorce ( kolarstwo ) , ale nie o o kolarstwie chcialem napisac. Wracajac w poniedzialek przez centrum Palmy ( promenada nadmorska ) zauwazylem stojacy na redzie dziwny obiekt . Byl tak odwrocony , ze podejrzewalem tylko , ze moze to byc lotniskowiec. Pozniej jakos o tym zapomnialem ( potworne zmeczenie po 200 km i ponad 3000 m w pionie w piekacym sloncu ) . Bedac wczoraj w centrum na zakupach , z okna autobusu ukazal mi sie wspanialy widok. Wialo inaczej i juz nie bylo watpliwosci ! "Pogooglalem" i okazalo sie , ze z wizyta w porcie Palma de Mallorca pojawil sie USS Abraham Lincoln (CVN-72) . Zdjecia sa do dupy ( robione telefonem z trzesacego sie autobusu ) , ale takich rzeczy czesto sie na TZW wlasne oczy nie widzi. Rybacy oferowali wycieczki w poblize ( 35 EUR ) na robienie fotek , ale dla mnie wazniejsze bylo zrobienie drobnych prezentow dla rodziny . Ponizej kiepskie fotki .
-
Pewnie znasz ten adres : Claude-Dornier-Platz 1, 88046 Friedrichshafen
-
Szukalem ojca , ale chyba nie jechal .Tez jest "cyklista" !!!
-
Grzesiu , silnik by chyba tak dobrze nie krecil gdyby byl to nawet jeden zabek . Wojtek pisze , ze pali od palca i wkreca sie ladnie na obroty. Moja ENYA z rozregulowanym zaworem nie chciala wejsc na obroty i plula paliwem , ale przez wydech .......
-
Latanie dla samego plywania moim zdaniem tez jest nudne
-
Jarek , zdradzisz w koncu "swoje potrzeby" ???
-
300m to za blisko nieba ( a jak pewnie wiesz w niebie nudy niesamowite ) . Lataj nizej ( blizej piekla ) ,tam sie przynajmniej cos dzieje
-
FSR STANDARD, ŚLIZGI SPALINOWE WSZYSTKO O...
jarek996 odpowiedział(a) na AndrzejC temat w Statki , okręty, okręty podwodne , żaglowce
NASA chyba ma taki tunel . Zadzwon do nich , albo wyslij FAXa : 1 (202) 358-0001 (Office) 1 (202) 358-4338 (Fax) -
U mnie paliwo kosztuje najmniej. Najwiecej kosztuja roz........ne modele
-
Jak bylem gowniarzem , to ser zgliwialy byl u nas co sobote. Mamaz ojcem byli fanami ( ja z siostra NIE ! ) . Dzisiaj sam uwielbiam wszelkie smierdziuchy .
-
Na 100% cos dla siebie "wygrzebie" . Tymczasem ide podreperowac modele. Nic sie nie stalo ! W POGO puscila wrega silnikowa podczas startu , ale zdolalem wyladowac nic nie uszkadzajac . W moim elektroszybowcu puscilo mocowanie statecznika poziomego ( zapodam fotke ) i zaczal sie krzywic podczas lotu. Tez wyladowalem bez ZADNYCH szkod. Bedzie razem godzina roboty ........ SPADAM !
-
Gdybys jeszcze Ty dal sie zlozyc , to byloby dwa razy wiecej miejsca
-
-
Ja po przeczytaniu Miniaturowego Lotnictwa ( byl tam chyba schemat ) , zaczalem zbierac "elementy" do budowy aparatury Mialem moze ze 12 lat .....
-
Witek , Me-163 latal ???
-
Poklociles sie zona Roman i sie chcesz na Kubie rozladowac w sobote wieczorem ???
-
Jak sobie przypadna do gustu , to tylko i wylacznie ich problem Jurnym Slazakom tylko jedno na mysli !!!
-
Z oferowanej nauki bym na Twoim miejscu skorzystal ! Przed wojna w Polsce byl dobry zwyczaj , ze ojciec prowadzil syna na "pierwszy raz " do burdelu. Tam panie zajmowaly sie profesjonalnie mlodziencem i dzieki temu unikal problemow w przyszlych kontaktach ........
-
Piotrek : nie zapominaj , ze do odwaznych swiat nalezy !!!!
-
Dzisiaj mielismy DZIEN PORZADKOWY przed oficjalnym rozpoczeciem sezonu . Poznizej kilka fotek. Na jednym ze zdjec "ladowalni" pakietow , a na innym slynne pudelko na kase za zakupy
-
PIEKNY !!!! Szczegolnie wersja "bez" statecznika pionowego ...... Jak sie patrzy na Martn-Bakera , Heinkla 112 , czy "inne takie" , to az strach pomyslec jak moglaby wygladac II wojna w powietrzu . Dzisiaj na lotniskach modelarskich latalyby tysiace ARFow MARTINA-BAKERA , zamiast Spitfire
-
No i wzielo i polecialo ! I to bardzo ladnie , makietowo .........
-
Biore go na klate ...........
-
Oczywiscie ! Podam Ci obydwa na wszelki wypadek : http://www.modellflygforbund.se/ http://www.rcflyg.se/
-
Nasze lotnisko jest skromne , ale bardzo praktyczne ( jak cala Szwecja zreszta ). Oni nie lubia przepychu i luksusu na pokaz ( wrecz tego unikaja !!! ) , tylko sa bardzo praktyczni. Tutaj nie zobaczycie dworkow z kolumienkami , albo jakichs willi po 2500m2. Owszem ; bogaci mieszkaja w lepszych dzielnicach i wiekszych domach , ale to nie jest tak , ze jadac obok ich posiadlosci czlowiek odwraca glowe bo COS dziwnego przyciaga wzrok. Uksztaltowalo sie to przez lata zycia w ciezkim klimacie i milosci do otaczajacej przyrody. Tutaj nigdy sie nie przelewalo i trzeba bylo bardzo ciezko pracowac i planowac , aby przezyc do nastepnej wiosny. Znam wielu bardzo zamoznych Szwedow , ale zdziwilibyscie sie ich "normalnoscia" . To czasem wyglada ( dla mnie ) jak wstyd przed tym , ze maja wiecej jak inni .
