Skocz do zawartości

jarek996

Modelarz
  • Postów

    5 065
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    60

Treść opublikowana przez jarek996

  1. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Wstaje o 4.30 , szybkie pakowanko (w sumie to juz bylem spakowany) i przy ledwo wschodzacym sloncu pedze na pociag do Kopenhagi. Z Kopenhagi kolejnymi dwoma pociagami do celu (czyli Maribo). W Maribo pozegnalem sie z dunskimi kolarkami ktore poznalem w pociagu i ruszylem w strone Rödby. Okazalo sie, ze byla to piekna gravelowa traska (prawie cale 20 km), wiec pomyslalem, ze jak mam tak udany poczatek, to bedzie tylko lepiej! Po kolo 22 km dojechalem do promow Rödby-Puttgarden i zakupilem bilet (10 EUR i to powrotny, bo w jedna strone NIE maja!). Wjechalem na prom, zaparkowalem rower i poszedlem na kolarskie "sniadanie" Podroz trwala tylko 45 min, wiec ledwo zjadlem i czas bylo sie zawijac. Wyjazd z promu na niemiecka ziemie i jazda w strone mostu! Przejazd mostem, zjazd na sciezke i Chwila za mostem zjazd z asfaltu i zaczynaja sie znowu szutry po kilkunastu km jazdy dobijam w koncu do wody Wieje niesamowicie i niestety wieje wschodni, a ja przecie na wschod. Zaczynaja sie niemieckie nadmorskie “kurorty”, wiec powoli rozgladam sie za paliwem. Niestety wszystko z rana pozamykane i pierwsza otwarta "stacje" znajduje dopiero po kilkunastu km 😉 Mijam przepiekne nadmorskie miejscowki, bez tego calego polskiego balaganu (wesole miasteczka, nap…ca wszedzie muza i chinskie badziewie). Przykro to pisac, ale polskie miejscowosci nadmorskie to jest taki koszmar, za staram sie je omijac (jadac w Polsce), zeby widzac je, nie zaczac plakac. Totalne bezguscie, chaos architektoniczny + pierdyliard szyldow i reklam, no i przede wszystkim ta wszedobylska chinszczyzna. Niestety Niemcy wygrywaja 5:0. No i piwo maja po 4-5 EUR, wiec tez nie zadne “paragony grozy”. Do tego tez PRZEPIEKNE, gustowne promenady (czesto z malym molo), piekne pensjonaty, hoteliki i dyskretne sklepiki. Masa fajnych restauracji i barow. Po browcu (regionalny Flensburger) ruszam dalej i mysle juz o nastepnym. Robi sie coraz cieplej, ale wiatr na szczescie (choc do tego sie przydaje) wysusza natychmiast pojawiajacy sie pot. Mijam porty, plaze i kolejne miasteczka, a jade glownie szutrami (tak z 80%). Dojezdzam do miejscowosci Neustadt i znajduje knajpe z wlasnym browarem. Staje wiec w pieknym miejscu i racze sie ich wyrobem. Jest tak pieknie, ze sie dupska nie chce podnosic, ale przede mna jeszcze ponad setka, wiec wskakuje na siodlo i pedze dalej. Ciagle przy wodzie i nagle wyjezdzajac z lasu ukazuje mi sie Travemunde. Zasuwam bulwarem, znajduje fajna miejscowke, staje i mloda Niemka robi mi loda. Po chwili znajduje prom na druga strone rzeki Trave, place 1 EUR (fahrrad) i wsiadam na prom. Pan niestety informuje mnie, ze musze tez kupic na osobe. Pytam, jak czesto maja rowery BEZ rowerzysty, ze bilety ich NIE obejmuja! Pan sie usmiecha i wpuszcza mnie bez biletu. PO promie od razu sciezka (kilka km asfalt) i zjazd w strone wody (szutry) Po kilkunastu km zaczyna mi sie robic sucho i staje przy budce z piwem i przekaskami. Biore browca i bulke ze sledzikiem. Wsiadam na siodlo i pod silny wiatr krece kolejne dziesiatki km. W koncu odbijam w strone Gägelow, ale najpierw na skrzyzowaniu znajduje piwna knajpe! Maja cudowny wybor (Belgow np.), ale trzymam sie swoich zasad i pije PRZEDE WSZYSTKIM regionelne! Pada na Rostockera. Pozniej jeszcze tylko 16 km pieknymi szutrami i dojezdzam do hotelu! W doslownie tym samym czasie (zdazylem tylko wziac karte do pokoju i klucz do rowerowni) pod rowerownia pojawia sie Marek. Zostawiamy rowery i postanawiamy uczcic spotkanie piwkiem! Tym razem ciemniejszy Rostocker. Gadamy chwilke, a pozniej idziemy na basen i do sauny. Po kapielach sie ubieramy i schodzimy do baru, W barze maja lanego Radebergera no i rowniez Rostockera Daje sie tez skusic na strzal niemieckiej ziolowki. Dobrze ze mialem pelne bidony, bo lekki kacyk byl NIEUCHRONNY! Pogadalismy jeszcze do 24.00 i zasnelismy jak bobaski (z tym ze bobasek Marek chrapal niemilosiernie). Razem z Dania, wyszlo 173 km CUDOWNYCH kilometrow!!!
  2. jarek996

    Demontaż silnika

    😂
  3. jarek996

    WYPADEK 2 ZLINOW

  4. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja korzystajac z CUDOWNEJ pogody, wyskoczylem na trzydniowke: RÖDBY- SASSNITZ Razem z Dania, wyszlo 430km CUDOWNYCH kilometrow!!!
  5. Retro 061 Redfin Engines Dieselmotor | Köp på Tradera (642959713) Super Tigre G 21/29 | Köp på Tradera (642240163) Allbon Merlin 0,76 cc | Köp på Tradera (642244918) Dooling .29 | Köp på Tradera (642241131)
  6. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    No a ja wrocilem wczoraj z TZW szybkiego strzalu. W czwartek wieczorem polecialem do Budapesztu, a wczoraj wieczorem wrocilem z Katowic. Oczywiscie opisze troszke pozniej (+ wkleje fotki)
  7. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Dzisiaj samotne, szosowe ( NIKT pod klub 0 10.00 nie przyszedl!!!) 90 km w sztormowych podmuchach. Dobrze, ze chociaz cieplo bylo. Po drodze zjadlem chyba ze 2 kG sliwek i 0,5 kG jezyn 🤩
  8. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Wszystko mechaniczne , ale POCHOWANE 😅 Tak to dzisiaj robia (NIESTETY?) 😉
  9. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Jeszcze NIE jezdziles po albanskich wertepach 5 dni pod rzad, po 12o km dziennie 😉
  10. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Marcin; przykro mi, ale juz wiem ze z tym sportem jest mi NIE po drodze 😉 Ja wczoraj wykonalem PIERWSZA jazde na powaznie (dzien wczesniej tylko dookola domu). Rower zostal wymyty, lancuch i kaseta wyczyszczona i nawoskowana (mial na sobie smar konserwujacy, ten ORYGINALNY, ktory jest na lancuchach w opakowaniu!!!). Moge szczerze powiedziec, ze rower jest NOWY! Zadnych rysek i sladow uzytkowania. Chyba faktycznie ma te 400km na asfalcie. Oto kilka fotek. Campa gravelowa chodzi bardzo fajnie i od razu poczulem sie "jak w domu" (mam przeciez Campagnolo w szosie). Rower jezdzi troszke inaczej, jak moj stary. Czy lepiej? Tago nie chce napisac, bo moze nie byloby prawda. Jest na 100% bardziej zwart, nie ma ZADNYCH luzow, ale to dlatego, ze jest nowy. Po kilkust kilometrach w ciut ciezszym terenie napisze wiecej. Siodelko na razie zostawilem i zobacze, czy mi sie na nim dupa ulozy. Jest to gravelowy FIZIK, krotki i z dziura w srodku. N razie trudno mi cos o nim wiecej napisac.
  11. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Jeśli istnieje ścieżka rowerowa, normalnie powinieneś z niej korzystać. To samo dotyczy motorowerów dwukołowych klasy II. Przy zachowaniu szczególnej ostrożności możesz jeździć rowerem po jezdni, nawet jeśli jest tam ścieżka rowerowa. Warunkiem jest, że masz ukończone 15 lat i dozwolona prędkość na jezdni nie przekracza 50 kilometrów na godzinę. Tlumaczenie ze strony naszych”drogowcow”. W Malmö ( poza autostrada i moze dwoma wylotowkami, ktorymi i tak nie jezdze) mamy 50km/h
  12. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja jak jezdze szosowka, to jezdze TYLKO drogami, nawet jak sa sciezki rowerowe. Balbym sie za.......ac 30-40 km/h sciezka, bo dzieja sie tam ROZNE rzeczy (polowa "sciezkowcow" gapi sie np. w telefony). Bezpieczniej czuje sie na drodze. Tym bardziej, ze moge jechac i tym i tym. Moj wybor
  13. jarek996

    Cessna 195 1:5

    Moze komp jest podrobka 😆
  14. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Rower mam w ZG, a do mnie pojedzie w przyszla sobote. Ja sam wyjezdzam jutro na krotkie wakacje, wiec mnie to rybka 😉 Bede w sobote w ZG, wiec rower zobacze, ale nie ma pedalow 😁 Pozniej lecimy z cora na Korfu (ale bedziemy raczej w A.banii)
  15. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Oj, dzisaj mialem ciezkie nogi na treningu. Do tego dlugie czasowki, a pozniej 5 rundek z podjazdem, na ktorym leci MAX. To zdecydowanie NIE byl moj dzien, ale odziwo bylemzawsze w czolowce (tylko niestety zbyt duzym kosztem). Pozniej spotkalismu Levka ( byly mistrz Macedonii, a teraz czlonek naszego klubu). Jechal z e swoja dziewczyna i skurczybyk cisnal 45 pod lekki wiatr. Podlaczylem sie do nich (nie wiem, dlaczego, ale to jakas choroba, to "chcenie" jechania szybciej😆), bo klub jechal troszke wolniej. Dalem kilka zmian i tak gnalismy 15 km. Teraz pocieszam sie TYM:
  16. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ze Staszka beda ludzie! Potrafi sie ladnie ogarnac na finiszach👍 Rower bede mial juz pojutrze w ZG, a lece tam (do Poznania i dalej pociag) w sobote! Czyli za chwile na nim pojezdze 🙂
  17. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Juz zaplacony👍 Podblokowali mi karte, bo widzieli 5 usilowan zaplacenia za rower WLASCIWA karta, a pozniej probe przerzucenia 3000 EUR z tej karty na mojego Revoluta. W sumie to dobrze, ze sa czujni. Po jednym telefonie wszystko sie wyjasnilo.
  18. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Napisze tak; ten rower siedzial mi w glowie od kilku lat (zreszta ich szosowka rowniez). Czy lepiej? Mysle ze podobnie. Rowery z tej polki sa dzisiaj naprawde BDB i raczej nie ma z nimi problemow. Moj poprzedni (ten ktory mi rozwalono) NIGDY mnie nie zawiodl na zadnym z moich wyjazdow (ani podczas jazd u mnie w Szwecji) ! Jesli sie o sprzet dba, to raczej bedzie sie jezdzilo BEZPROBLEMOWO. Reszta to sprawa gustu. Kolor, wyglad ramy ITP. Ta rama ( PALTA), jest bardzo zblizona geometria do mojej poprzedniej, wiec przesiadka bedzie latwa. Rower ma przejechane okolo 400 km i jest w doskonalym stanie. NIemiec kupil za mala rame (na siebie) i dlatego tez sprzedaje. Raczej nie sciemnia, bo na tej stronie kupujesz, dostajesz , ale jemu wyplacaja, jak potwierdzisz, ze jest zgodny z opisem.
  19. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    No i chyba kupilem rower! Oczywiscie , jak to ze mna (i moim zyciem), wszystko zmienia sie z minuty na minute i nie bedzie IBISa, tylko BASSO Palta. Mozna powiedziec, ze juz kupilem, ale jeszcze nie zaplacilem. Mam duza "aktywnosc" na karcie i nie chce mi przepuscic platnosci. Jutro musze zadzwonic do banku, zeby "odblokowali" i zaplace. Oto moja nowa maszyna (na Campagnolo EKAR 1x13). Te kola zostawie do opon szosowych na zime, a dokupie Campagnolo Levante (lub Shamal). Kiere ktora kupilem, bede musial chyba sprzedac 😉
  20. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Dlatego wzialem 4 szt 😉
  21. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Tutaj macie przyklad stalowego arcydziela (gravel). Rama z rurek Columbus GB81. Cena: 5000 EUR (RAMA Z WIDELCEM!) Battaglin Portofino G: 70 unidades de esta obra de arte en acero para gravel (esmtb.com)
  22. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Pawel, rama stalowa (chodzi o sztywne ramy, bez amortyzacji) NAJLEPIEJ wybiera drobne drgania, ale niestety ciezko jest zejsc z waga, bo grubosci rurek nie mozna "cieniowac" w nieskonczonosc, no i ni powyginasz jej w zadne inne ksztalty. Rurka bedzie tylko rurka.
  23. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    OCZYWISCIE!!!!!
  24. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Wczoraj pyknalem 123 km na szosie. Wszystko OK, rylko zeberko czasem daje znac. Dzisiaj natomiast, zakupilem pierwsza czesc do nowego roweru:
  25. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Zostane przy moim kasku LAZER GENESIS. Wygodny, MIPS, tylko 195 G na glowie i SWIETNE chlodzenie. My ZAWSZE wyrzucamy kaski po wiekszej glebie(szczegolnie, jak sie kaskiem w asfalt j.....o). Ubezpieczalnia z to placi bez zmruzenia oka. Zreszta ja kaski wyrzucam po 3-4 latach uzytkowania, nawet jak jak nie mam wypadku. Kask jest wystawiony setki (jesli nie tysiace) godzin na sloncu, wiec material sie na 100% oslabia i robi bardziej kruchy, a ja jak upadam to zazwyczaj ponad 30 km/h, wiec wole dmuchac na zimne. Przed chwila przejechalem 125 km i w sumie poza tym, ze w dolnym chwycie czuje troszke to zebro, to wszystko jest OK. Moc w nogach pozostala, a to najwazniejsze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.