Ares
Modelarz-
Postów
2 319 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Treść opublikowana przez Ares
-
Też zawsze podejrzewam winę po stronie pilota jeśli ktoś narzeka na Multiplex. A Lentus bardzo ładny i może się nawet skuszę...
-
Zgadzam się z Tobą. Latam na radiu Sanwa SD 10G i dopóki nie będę musiał nigdy go nie zmienię: pewne , z dobrym zasięgiem , solidne radio i w dodatku z polską instrukcją co naprawdę bardzo się przydaje .
-
LiPo klamstwa producentow i dobre metody uzywania
Ares odpowiedział(a) na Andrzej Klos temat w Pakiety
Być może , ale skoro tak podaje instrukcja użytkownik powinien się do niej stosować. To zmienia postać rzeczy , rozumiem. Potwierdzam , również używam SLS. Bardzo dobre ogniwa. -
LiPo klamstwa producentow i dobre metody uzywania
Ares odpowiedział(a) na Andrzej Klos temat w Pakiety
Cóż , widać ,że każdy z kolegów ma swoje patenty i pewnie w każdej metodzie jest nieco racji. Pozwólcie ,że ja również się wypowiem jako wieloletni użytkownik Lipol. 1. Ładuję zawsze z opcją balansowania ogniw i zawsze prądem < 1C a jak na lotnisku bardzo się spieszę to 1C. Nigdy więcej. 2. Przechowuję przy napięciu 3,75V na ogniwo. 3. Ładuję bezpośrednio przed lotami aby akumulatory nie leżały dłużej niż przez noc w pełni naładowane. 4. Nigdy nie ładuję ciepłych akumulatorów. Po locie czekam aż pakiet wystygnie dotatkowo chłodząc go wentylatorkiem i dopiero wtedy ładuję ponownie. 5.Nie rozładowuję w lotach pakietów poniżej 3,70V na ogniwo ( po lotach pozostaje około 25-30% pojemności mierzone cell meterem). 6. Przechowuję aku. w nieogrzewanej modelarni , zimą jest ok ( dogrzewam się grzejniczkiem ale i tak zbyt ciepło tam nie mam) a latem no to jest temp. pokojowa. 7. Podczas zimowej przerwy raz na 2 miesiące ładuję do pełna pakiety i rozładowuję prądem 3 -4C do 3,75V na ogniwo. 8.Nigdy w lotach nie doprowadzam do nadmiernego wzrostu temp. pakietu ( tutaj ważne jest posiadanie dobrej wentylacji w kadłubie i przemyślane dobranie parametrów napędu : śmigła , regulatora itp.) Zgadzam się z Andrzejem ,że wszelkie procesy chemiczne ustają w niskich temp. więc przechowywanie pakietów w chłodnym miejscu wydaje się logiczne. Można np. w chłodnej piwnicy ( oczywiście nie może być wilgoci). Witku , mylisz się bardzo trzymając długo naładowane baterie: każda instrukcja do Lipol zaleca do przechowania zejść z napięciem do 3,75V na ogniwo. Ładowarki mają program storage i do tego napięcia ładują : postępując tak jak piszesz niszczysz tylko swoje pakiety. Albo przynajmniej skracasz czas ich ekspoatacji. Jak widać nic nadzwyczajnego nie napisałem , ale fakt ,że dużo zależy od jakości pakietu. Na Redoxy żadne zabiegi nie pomagają : po sezonie puchną i siada im napięcie nie polecam nikomu i sam już nigdy ich nie kupię. -
Bardzo ładnie. Szczególnie robi wrażenie makieta silnika i to jak starannie wkomponowałeś tam silnik elektryczny. Wygląda super.
-
Zabawy z wiatrem na zboczu i nie tylko :)
Ares odpowiedział(a) na cZyNo temat w Imprezy szybowcowe - miejsca do latania
Dzięki. Tak miejsce jest wspaniałe. To nieużytek ale jako że ziemia stoi już nie orana ponad 10 lat wszystko ładnie przerosło trawką i mchem. Jest równo a teren rozległy z dala od aglomeracji, mam tam od siebie jedyne 6km więc super. Miejsca jest tak dużo że spokojnie można latać z wyciągarki na wszystkie kierunki wiatru, także można zrobić tam zawody F3b? Raz w roku jest koszone więc modlę się żeby jak najdłużej tak pozostało. A model bardzo cieszy bo budowany przeze mnie od podstaw i to w technice vb. Pierwszy kompozyt to tym bardziej cieszy. Lata wspaniale, oczywiście nie jest to model wyczynowy ale nie był w tym celu budowany. Miał być rekreacyjnym poręcznym modelem do codziennego latania i taki właśnie jest. A więc modeli mam sporo, lotnisko jest teraz tylko latać i się cieszyć. No troszkę brak czasu ale to chyba tak mają teraz wszyscy...... ? -
Wiesz co , patrząc na ostatnie zdjęcie podejrzewam ,że to jest profil laminarny. Być może któryś z serii Epplera? Trudno powiedzieć. Czyli płat który posiadasz może być częścią skrzydła od jakiegoś szybowca. Stateczniki w sumie też takie jakby szybowcowe. Dopiero jak wstawiłeś foto profilu to na to wpadłem. Moim zdaniem te skrzydła to uszy lub któryś z paneli stanowiący płat dość dużego szybowca. To nie będzie raczej samolot. Nie te profile.
-
Najprawdopodobniej to dźwięk opływu bryły płatowca. Jako ,że jest to samolot w technologii stealth jego skomplikowane kształty mogą generować ten ciekawy dźwięk. Ale to są tylko takie moje dywagacje , trudno powiedzieć z całą pewnością.
-
Ja również pomimo świadomości ,że to niepotrzebne zawsze i tak biegnę.. to rzeczywiście chyba ze stresu ale u mnie małe modele to nie jest jeszcze takie niebezpieczne jak na filmie.
-
Piękna publikacja. Gdzie można dostać?
-
Jeszcze bardziej dziwi mnie fakt wypuszczania modeli mocno do góry. Mnóstwo ludzi nie wiedzieć czemu tak robi. Przecież jak model wypuści się poziomo na pracującym silniku to i tak po nabraniu prędkości sam zacznie się wznosić. A tak najmniejszy spadek mocy lub awaria napędu i korek zaraz po starcie?.
-
Fajnie ,że masz takie podejście , to się chwali. Ja to byle czego zaraz załapuję doła........
-
Z pewnością dobrze. Nawet bardzo dobrze. Warsztat masz profesjonalny to o dobre wykonanie nie ma co się martwić. Szkoda tamtych skrzydeł...... Ale czasem każdemu się zdarzy.
-
Jeśli to skrzydło jest do samolotu lub bardzo prostego motoszybowca to te 2 mm balsy po obwodzie nie zwiększy zbytnio grubości procentowej profilu. Można te rdzenie wykorzystać .
-
Nie bardzo rzumiem o co chodzi ? Poszukaj po internecie może da się kupić czasopismo lub po antykwariatach. A jeżeli bardzo ci zależy na tych planach i dasz słowo ,że model będziesz budował wyślę ci pocztą ksero planów (skanera nie posiadam)
-
Tak , u mnie również model służy do łapania termiki. Bądź ostrożny bo model jak za bardzo zwolnisz wpada w korka bez ostrzeżenia: groźne w przypadku zakrętu nisko nad ziemią. Ale trzeba mocno pociągnąć wysokość aby doprowadzić do takiego stanu więc spoko. Ale warto o tym pamiętać. Życzę pomyślnych lotów.
-
Również posiadam Herona i potwierdzam Twoją opinię ,że to bardzo fajny i dobrze latający model ale moim zdaniem nie jest najłatwiejszy w pilotażu . To serwo wysokości Redoxa wymień jak najszybciej bo szkoda ryzykować dobrego modelu. U mnie w ogonie jest HS-65BB :piąty sezon model lata bez problemu. Pozdrawiam i gratuję. Macie piękne lotnisko.
-
To nic , model będzie sie za to dobrze sprawował przy wietrze.
-
Bardzo ładny model. Jak robiłeś płaty? Styro +balsa?
-
Tak , miejsca jest bardzo dużo. Zarówno lotnisko jest duże jak i część wydzielona dla modelarzy jest spora i co ważne wolna od przeszkód. Nie , mój Joker jest z planów z naszego "Modelarza". Konstrukcji znanego na naszym forum Pana Andrzeja Kobyłeckiego. Bardzo dobrze latający akrobat do weekendowej zabawy w akrobację.
-
Witam , jako założycieł tego wątku z kronikarskiego obowiązku chciałbym napisać parę słów o naszym spotkaniu i wspólnych lotach. 25.05.23 spotkaliśmy się w liczbie pięciu modelarzy na lotnisku modelarskim w Lesznie. Pogoda jak na zamówienie : piękne słoneczko temperatura w sam raz , jedyne co troszkę przeszkadzało to podmuchy wiatru często zmieniające kierunek. Przeszkadzało to w kręceniu akrobacji ale generalnie było wspaniale. A więc , Koledzy Radek i Amadeusz ( ojcec i syn) przywieźli sporo modeli : latał m.in. Wicherek 50 elekto majestatycznie prezentując się na tle nieba oraz Solius , Cularis , Fun Cub i 3 metrowy Jantar . Wysoko pod chmurami odnosiło sie wrażenie ,że to nie model prawdziwy szybowiec. Amadeusz trenował swoim Fun Cubem pilotaż oraz zgłębiał arkana akrobacji . Latał równiez modelami taty. Karol, młody pilot stawiał pierwsze kroki w nauce pilotażu swoim Pionierem pod okiem Amadeusza i Radka. Na chwilę wpadł również Kolega Marian ze swoim Pilatusem PC-6 Porter. Model o rozpiętości 2,8m napędzany silnikiem benzynowym latał pięknie. No i na koniec wspomnę o sobie: latałem zbudowanym przez siebie od podstaw Fun Fly em Joker z silnikiem spalinowym Osmax 46AX II . Zrobiłem 14 lotów po raz pierwszy z zamontowanym podwoziem , ponieważ u siebie na łączce latam tylko z ręki ze względu na nierówność lotniska. Loty zakończono o zmroku a konkretnie ja składałem model już po ciemku tak fajnie się latało Leszczyńskie lotnisko darzę wielkim sentymentem, ponieważ tam zaczynałem moją piękną przygodę z modelarstwem i zaintersowaniem lotnictwem. Obrócz tego lokalizacja do latania jest znakomita , brak drzew i przeszkód terenowym umożliwia bezpieczne loty. Szczególnie przy kręceniu akrobacji jest komfortowo .Nie musiałem się rozglądać na wszyskie strony czy w coś nie wlecę , a mogłem się skupić na modelu. Atrakcją były również startujące obok nas samoloty , choć ma to również ten minus ,że trzeba mieć oczy wokół głowy aby nie wlecieć nad blisko położony pas startowy . Podsumowując : cieszy fakt obecności młodzieży. Coraz mniej jest chętnych do latania o budowaniu modeli nie wspominając. Dobrze ,że chłopcy chcą latać i mają ku temu zacięcie. Amadeusz robi duże postępy a w Karolu również jest potencjał i myślę ,że jeśli nie odpuszczą i nie zrezygnują będą świetnymi modelarzami. Reszta ekipy to starzy wyjadacze No i oczywiście kilka zdjęć naszych modeli: nie wszystko udało się sfotografować ale myślę ,że zdjęcia oddają wspaniałą atmosferę naszego skromnego spotkania:
-
Dziękuję koledze D9 jacek za podarowanie silnika spalinowego MDS.
-
Ja jak już nie ma wyjścia i trzeba wyważać ołowiem wklejam ołów na poxipol. Trzyma mocno i nic się nie odkleja.
-
Myślę ,że Czarek wyjaśnił wystarczająco o co chodzi , ja tylko dodam od siebie ,że nawet gdybyś teoretycznie obciążył płat np. starymi akumulatorami Pb ciężarem powiedzmy 80kg to oprócz tego ,że sumaryczny nacisk i tak jest zbyt mały zwyczajnie ugnie ci się deska montażowa: moim zdaniem nie ma sensu wykonywać kompozytowego płata bez użycia pompy nawet do rekreacyjnego modelu. Warunkiem podstawowym w tej technice jest równomierne i mocne dociśnięcie kompozytu do rdzenia w czasie żelowania żywicy. Dopiero wtedy całość ma odpowiednią wytrzymałość i geometrię. Lepiej zrób styro +balsa będzie łatwiej i szybciej. Przy tej technologii można się obyć bez pompy. A jak chcesz skrzydło kompozytowe zacznij od wykonania/kupienia pompy. To nie takie trudne jak się wydaje. Ja swoją pompę wykonałem na podstawie zdjęć z sieci i artykułu na ten temat w RC Przegląd Modelarski. A wcale nie jestem super doświadczonym warsztatowcem Polecam technikę VB , sam się dopiero uczę tej technologi , bo można zrobić naprawdę fajne płaty do elektroszybowców , rzutków DLG itp. uzyskując gładką powierzchnię (ważne przy profilach laminarnych) i super ostry spływ. Żadną inną techniką (obrócz skrzydeł z formy negatywowej )nie uzyskasz takich rezultatów. Przy budowie pompki mogę co nieco podpowiedzieć. Jakby co pisz,tutaj czy na PW . Jeśli chodzi o filmiki to polecam tą serię: gość wie o co chodzi i robi to poprawnie:
-
Cześć. Tutaj jest powitalnia , pytania o modelarstwo to potem w stosownym dziale.
