Skocz do zawartości

ahaweto

Modelarz
  • Postów

    2 537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez ahaweto

  1. ahaweto

    Piła

    Krzyś zaczynasz "celebrować" ciszę ?
  2. I ja zaczynam być fanem Super Aira. Silnik gaśnie po dwóch-trzech minutach lotu i tym razem nie dociągnąłem do lotniska Służby warsztatowe od razu ostro wzięły się do roboty. Łącznik ze sklejki topolowej 3mm. Niestety model nie będzie "na rano" gotowy do lotu. Jednoosobowa komisja do badania wypadków lotniczych intensywnie pracuje.
  3. ahaweto

    Piła

    Z wielką przyjemnością będę Was gościł
  4. ahaweto

    Piła

    Pięknie Wszystkim kolegom z pilskiego lotniska życzę wszystkiego najlepszego w Nowym 2018 Roku !
  5. Koniec roku był dla mnie udany ! Oblatałem swojego drugiego "benzyniaka" Jest to ten model http://riku.pl/towar/black-horse-super-air-bh5/p/kontekst/3827/ ale wersja V2 tj. z klasycznym podwoziem i dzielonymi płatami. Silnik to OS GGT 10. Właściwie to oblot był tylko połowicznie udany. Kołowanie start i cztery minuty lotu jak najbardziej udane. Po którymś nawrocie na szczęście blisko lotniska zgasł silnik. Szybki nawrót i udało mi się dociągnąć do lotniska. Lądowałem z prawie pełnym zbiornikiem paliwa. Przy lądowaniu przy zetknięciu z ziemią za ostro zaciągnąłem ster wysokości i model mocno walnął kołem ogonowym o ziemię i pękła obsada osi koła ogonowego. Po powrocie zebrała się Komisja do badania wypadków lotniczych w składzie jednoosobowym. Przyczyną pęknięcia obsady było dziwne wykonanie tej obsady przez producenta. Chyba celowe. Po obu stronach osi obrotu koła znajdują się dwa otworki (technologiczne ?) nieprzelotowe o średnicy ok. 1,5mm. Znajdują się one od strony ziemi czyli tam gdzie występują największe siły rozrywające. Dla lepszego pokazania włożyłem w te dwa otworki krótkie kawałki drutu. Ścianki pomiędzy tymi otworami jak i zewnętrzną stroną obsady mają niecały 1mm. Model nie odniósł żadnych uszkodzeń. Przyczynę zgaśnięcia silnika zobaczyłem dopiero w domu, chociaż po lądowaniu silnik normalnie odpalił. Otóż przewód odpowietrzający zbiornik wystający od spodu kadłuba został "wciągnięty" do kadłuba. Jest to moje niedopatrzenie nie przewidziałem tego. A że był obcięty na prosto oparł się o dno kadłuba i odpowietrzenie przestało spełniać swoją rolę. Wytworzone podciśnienie odcięło dopływ paliwa. Teraz to już się nie powtórzy. Nowa obsada koła wygląda tak. Może jutro aura pozwoli przeprowadzić noworoczne latanie. O samym modelu napiszę w osobnym temacie. Z okazji nadchodzącego Nowego 2018 Roku życzę wszystkim kolegom udanych lotów, zadowolenia z uprawianego hobby oraz dużo zdrowia ! Do zobaczenia na piknikach !
  6. ahaweto

    COBI PZL.37B Łoś

    Młody już lata. Na razie "na kablu" ale "trudna materia do urobienia" Te klocki mają duży walor edukacyjny.
  7. ahaweto

    COBI PZL.37B Łoś

    Św. Mikołaj przyniósł trafione prezenty dla mojego syna.
  8. Adam, może to będzie też pomocne : https://modelik.pl/nr-kat-0724-fsc-zuk-a-15m-p-111.html?cPath=26 https://modelik.pl/nr-kat-0723-fsc-zuk-a-11b-p-108.html?cPath=26
  9. ahaweto

    Aukcje ciekawych silników

    To prawda nasi wynalazcy-racjonalizatorzy nigdy nie mieli łatwego życia u nas. Z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych pamiętam artykuł zamieszczony w Przeglądzie Mechanicznym (bardzo ciekawe wydawnictwo w tamtych czasach) właśnie o tym traktujący. Artykuł był opatrzony rysunkiem satyrycznym, na którym postawny dyrektor a może nawet minister klepie po plecach wymizerowanego młodego człowieka mówiąc : brawo inżynierze, pański wynalazek jest wspaniały i wręcz rewolucyjny ale wiecie my jednak zakupimy licencję. Sam znam przypadek w którym złożony projekt racjonalizatorski dający bardzo duże oszczędności, został odrzucony a wręcz nie zostawiono na nim suchej nitki zarzucając mu nawet narażanie życia i bezpieczeństwa użytkowników. A za dwa lata próbował go po cichu wdrożyć pracownik dyrekcji zjednoczenia. Wybuchła afera. Sprawę wyjaśniono przyznając rację pierwszemu wnioskodawcy. Ale niesmak pozostał. Roman, bardzo ciekawe wiadomości.
  10. ahaweto

    Aukcje ciekawych silników

    Bardzo ciekawe. Czy można zaryzykować stwierdzenie że jest taki "uproszczony" silnik dwucylindrowy tyle że z jednym tłokiem ? Ciekawe jak wyglądało zastosowanie praktyczne. A swoją drogą p. Ericson (?) miał lub ma cholerną wyobraźnię, ale pewnie solidnie podbudowaną teoretycznie i zapewne praktycznie.
  11. ahaweto

    Aukcje ciekawych silników

    Jak to działa ?
  12. ahaweto

    Evolution 10GX

    Jarek ten pomysł ja już wcieliłem w życie, w tym temacie zobacz post 63 http://pfmrc.eu/index.php/topic/65855-rcgf-10cc-bm-ga%C5%BAnik-walbro/page-4 a kolega bijacek też to już przerabiał w evolutionie z całkiem dobrym skutkiem. Jak przyjdą do mnie części do RCGF 10 z HK to jeszcze raz spróbuję.
  13. Tak w takiej sytuacji z grawitacją trzeba się bardzo liczyć
  14. Ale mieliście "tłok w powietrzu"
  15. Po każdym locie z tyłu cylindra występował czarny wyciek spalonej mieszanki. Nie było tego dużo jednak konieczne był czyszczenie między żebrami cylindra. Sądziłem że przeciek występuje na gwincie śruby mocującej tłumik do cylindra. Dopiero teraz znalazłem przyczynę tego przecieku. Odlew cylindra-głowicy wewnątrz kanału wydechowego ma... dziurkę. Wada odlewu ! Na zdjęciu widać przełożony mosiężny drucik. Mam pytanie. Cylinder-głowica nie będzie już używana, ale na przyszłość : czym taką dziurkę można zakleić ? Przychodzi mi na myśl silikon kominiarski odporny na temp 1200 stopni ? Ale czy nie zostanie wydmuchany ?
  16. ahaweto

    COBI PZL.37B Łoś

    Już go mamy. Ma nawet chowane podwozie . A dodatkowo inne modele.
  17. Zdaję sobie sprawę że sposób w jaki próbuję przywrócić silnik do życia nie jest najlepszy a silnik nadaje się do remontu (po przeanalizowaniu kosztów) lub zakupię drugi. Nie mniej jednak spróbowałem go uruchomić. Niestety wynik jest negatywny. Świeca jest uszkodzona a drugiej na razie nie mam. Kręcąc śmigłem wyczuwa się że silnik ma mniejszą kompresję. Nic dziwnego jest rysa na gładzi cylindra. No i pomyślałem dlaczego nie spróbować uruchomić go na świecy żarowej OS G5. Zaskoczył normalnie Na zdjęciu widać wiszącą fajkę a silnik pracuje jeszcze z żarnikiem. I już samodzielnie Nawet wchodzi na wysokie obroty. Praca jest bardziej "miękka" jest jakby trochę cichszy. Dwukrotnie go uruchomiłem na kilka minut. Czyli jest to jak najbardziej możliwe a model będzie o około 100gramów lżejszy (układ zapłonowy). Jak będzie z mocą w przyszłości się przekonamy. I na tym dobre wiadomości się kończą Po drugim uruchomieniu po paru minutach i prze gazowaniu... silnik zgasł. Kręcąc śmigłem czuć twardy opór w GPZ Ciekawe jaki tym razem "element" zechciał obejrzeć wnętrze komory spalania Ale o tym przekonam się dopiero wieczorem. edyta 05.12 wtorek Zapomniałem dodać że pierwszy raz zgasiłem silnik zamykając przepustnicę. Czy tak będzie można go gasić (jak żarowy) drugi raz nie dane było mi się przekonać. Tym razem całkowicie rozsypał się koszyczek łożyska igiełkowego na czopie korbowym wału. Być może koszyczek już w fazie produkcji miał mikropęknięcia które podczas eksploatacji zaczęły się powiększać aż do zniszczenia. O dziwo żadna z igiełek się nie starła, nawet ten "dystans" który wstawiłem między igiełki ocalał. Na zdjęciu po prawej stronie. Kawałeczek z koszyczka został wbity przez tłok w głowicę. i to on tym razem blokował. Pominięcie koszyczka i dołożenie igiełek nie wchodzi w rachubę, dlatego że bieżnia na czopie korbowym nie ma na całej swojej długości jednakowej średnicy. Łożyska na wale są produkcji Made in Japan. Poza karterem wszystko trzeba wymienić.
  18. ahaweto

    Sulechów / Cigacice

    No tak. Idiotów nie brakuje. U mnie przejechali kombajnem zbożowym. Wyrównałem. Teraz przejechali ciągnikiem. Wyrównam.
  19. Było pięknie do dzisiaj i nastąpiło pasmo nieszczęść Silnik zgasł w locie trzy razy, lądowanie ze "stojącą dechą" (cytat z książki "Z dawnych lat") bez problemowe. Za trzecim razem kręcąc śmigłem poczułem opór i przeskok w GPZ. Pierwsza myśl - coś wpadło do cylindra. Wykręcam świecę - może wypadnie Wyżej napisałem " fajka zacisnęła się na świecy jeszcze mocniej", zdjąłem fajkę razem... z górnym stykiem. Po prostu wyciągnąłem-urwałem to. I co mnie zaskoczyło, to przecież niemożliwe a jednak. Po bliższych oględzinach zauważyłem że miejsce w którym elektroda została urwana mimo że jest gwintowana w tym miejscu została jakby nacięta (kombinerkami ?) ale nie do końca. Nie możliwe abym wyciągając fajkę urwał detal o średnicy 3mm. Każdy kto ciął pręt 3mm kombinerkami wie jak wygląda miejsce cięcia. I właśnie tak to wyglądało. Czyżby producent świecy zadbał o to ? Może tak się zdarzyło tylko w tym odosobnionym przypadku. Górę porcelanki troszeczkę zeszlifowałem "szmerglem" po złożeniu i włożeniu świecy do fajki iskra jest ale jak to się zachowa podczas pracy silnika - zobaczymy. Po odkręceniu głowicy-cylindra, poza dużą ilością opiłków widać dwa kwadratowe metalowe elementy które powodowały opór w GPZ. Jeden z nich. Ten kawałek przedostając do komory spalania zrobił takie "kuku" na tłoku oraz rysę na gładzi cylindra Po dokładnych oględzinach wnętrza silnika znalazłem przyczynę. Oderwał się kawałek metalu z łożyska igiełkowego korbowodu na wale korbowym. Ten kawałek oddzielał igiełki od siebie. Na zdjęciu widać jego brak po lewej stronie między igiełkami. Diabli wiedzą jak długo ten oderwany kawałek kręcił się w dolnej panewce korbowodu. Jednak na tyle długo że spowodował luz promieniowy tak " na oko" 0,3mm. Dyskwalifikacja ? Łożyska igiełkowego nie ma szans wymienić. Czop wału korbowego ma kołnierz i łożysko igiełkowe jest montowane już w fazie produkcji wału korbowego. Chciałbym żeby ten silnik jeszcze trochę pochodził. Napęd benzynowy bardzo mi się spodobał Co robić ? Zostawić tak nie można bo te dwie sąsiadujące igiełki podczas pracy z pewnością obrócą się w poprzek a wtedy - Złom. Pomierzyłem wszystko i z twardego drutu 1,5mm zrobiłem "dystans" pomiędzy igiełkami. Zdaję sobie sprawę że jest to rozwiązanie proste a nawet prymitywne ale nie mam nic do stracenia. Dlatego też koledzy "nie odsądzajcie mnie od czci i wiary" za takie proste rozwiązanie. Jest to próba zaradzenia awarii. W najbliższym czasie sprawdzę czy silnik podejmie pracę czy też będę miał gaźnik Walbro w zapasie. Jednak trochę się zawiodłem na sprawności "chińskich rączek" Cdn... Jakby tego było mało... to jeszcze przestała świecić dioda od Kill switcha -
  20. Maciej jak najbardziej ! Ja tez szykuję. Uzbrajam "gotowca ARF".
  21. Piękna robota !
  22. Wracaj do zdrowia ! Czyżby było "przymusowe lądowanie" ?
  23. Super
  24. ahaweto

    Skrzynka startowa

    Po dotarciu silnika benzynowego i pierwszych lotach modelu z tym napędem a co za tym idzie ciąganiu całego "majdanu startowego" w częściach ze sobą, dojrzałem do sprawienia sobie skrzynki startowej. W tym celu zakupiłem to http://www.nastik.pl/skrzynka-startowa-p-3298.html Jest to wyrób znanej firmy modelarskiej OldGliders z Chodzieży. Części składowe skrzynki są bardzo ładnie wycięte, wszystko pasuje i bez problemu na podstawie fotografii z opakowania można ją złożyć. Montaż zacząłem od pogrubienia (sklejenia z dwóch warstw sklejki) uchwytu skrzynki oraz sklejeniu szuflady. Użyłem do tego kleju Rakoll GXL-4 Plus zarekomendowanego przez samą firmę OldGliders w innym temacie. Dodatkowo w narożnikach położyłem spoinę pachwinową która wzmocniła wszystkie połączenia. Po pomalowaniu i naklejeniu stosownych naklejek skrzynka nabrała "rasowego" modelarskiego wyglądu. Myślę że z taką skrzynką startową na każdym modelarskim lotnisku będę uchodził za "prawdziwego weterana" napędu spalinowego
  25. ahaweto

    Evolution 10GX

    No tak, masz rację. Jeżeli producent silnika tak zaleca to chyba wie co robi. Być może poprzedni użytkownik stosował olej który do tego nie nadawał się. Nie pisałeś jakiego oleju użyłeś, może tutaj warto poeksperymentować. Na rynku jest już wersja tego silnika. Oznaczona X2. http://www.scorpio-polska.pl/katalog/evolution/evolution-10gx-10ccm-benzyna-z-pomp.-gazn.-p40738.html Ma pompę paliwa ale jeszcze nikt go nie opisał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.