TBaki Opublikowano Środa o 10:27 Opublikowano Środa o 10:27 No niestety doszlismy do etapu ze wszystko trzeba budowac od zera. Początek to brak modelarni i zajeć modelarskich. Większość dzieciaków nie ma bladego pojęcia że jest cos takiego ajk modelarstwo i ze mozna budowac modele i latać nimi. I tutaj jest pierwszy problem mało kto chce sie poświecić żeby coś takiego rozwijać mam na mysli lokalny samorzad i druga kwestia kto poprowadzi takie zajecia. Kolejny to rywalizacja i organizacja zawodów. Zapomnijcie o rozwoju modelarstwa jeżeli ograniczy sie ono do samych zajeć raz w tygodniu po 2-3h dzieciak po pół roku takiego chodzenia i dłubania zniecheci sie. Muszą być organizowane zawody i wzajemna rywalizacja modele trzeba budowac po coś a nie dla samej satysfakcji. I tu jest kolejny poruszony problem Nikomu się nie chce. Nie mam na mysli jakiejś grubej imprezy z rozmachem ale np zarezerwowanie hali na 1 dzień i np szybowce F1N czy może jakies gumówki czy poduszkowce RC. Koszt żaden poza tylko tym że zarezerwujemy hale a modelarstwo nie potrzebuje dostepu do szatnii natrysków jak np piłka nożna. A jak juz dzieciaki sie wciagna mozna mysleć o F3A ale najpierw trzeba zrobić cos żeby aspiracja do tej kategorii zeszła z 40tys. na powiedzmy 1tyś. nie mam nic przeciw super wyczynowym konstrukcją ale trzeba wytworzyć jakiś przedsinek do tej kategori który będzie w zasiegu bużetowym dla normalnego człowieka. zrobić rywalizacje dzieciaków w akrobacji modelem który będzie standardem w gabarytach np 1.2x1.2m wykonany np z EPP Inaczej nadal bedzie sie w to bawić garstka wybranych 1
kulfon250 Opublikowano Środa o 11:48 Opublikowano Środa o 11:48 Myślę, ze to nie tylko problem F3A. Przyglądam się relacjom z zawodów w kilku kategoriach. Startuje 5-8 osób. Te same nazwiska od lat. Tylko roszada miejscami. Wiek startujących >50+ Za kilka lat te kategorie sam znikną, bo odejdą startujacy, a następców nie ma. Z przyjemnością patrzę za to na środowiska deproniarzy, szczególnie combaty, ekipa rośnie i jest młoda. Ale tam model nie kosztuje >40-60 tysięcy. Zaczynałem w latach 70-tych, modelarni było bez liku, ale co najważniejsze, udział w nich kosztował grosze (inaczej nie było by mojej Mamy stać na opłacanie tego). Model (combat na uwięzi) kosztował grosze, trochę sklejki, trochę papieru pakowego, parę godzin roboty i zabawy było bez liku. Czasami lataliśmy kilka dni w tygodniu. Inna sprawa, że wtedy ludziom wszystko nie przeszkadzało, lataliśmy w środku dzielnicy na placyku, lub na parkingu koło stadionu Teraz już nie ma takich (poza w/w depronami) dyscyplin, gdzie nie trzeba wydać worka kasy by brać udział w zawodach. A wiadomo, że start modelem kilka klas niższym(tańszym), na pewno nie zachęca do startów, bo na wynik szans nie ma. Teraz na lotnisko gdzie wolno latać, jadę >20km (z większym modelem samochód to mus) i to kolejny problem dla młodych, szczególnie w miastach. Powoli robi się to na swój sposób zabawa elitarna dla bogatych. Kasa i brak tanich alternatyw (poza kombatami depronowymi) zabija zabawę. 4
Ares Opublikowano Środa o 14:41 Autor Opublikowano Środa o 14:41 Wszystko to prawda . Należy jeszcze dodać ,że młodzież jest tak przebodźcowana rożnymi "atrakcjami" ,że nie bardzo widzę zainteresowanie a i wszystko co wymaga wysiłku często odrzucają wybierając w zamian proste rozrywki. Teraz nr 1 jest zwiedzanie i wyjazdy . Myślę ,że kasa by się nawet znalazła bo jest wiele rodzin które stać na taki wydatek powiedzmy 1000-2000 tyś, na model ale brak chęci i ogólne znudzenie zabija wszystko. Jak słusznie napisał Maciek dostępność to też ważny aspekt teraz po prostu nie ma komu uczyć modelarstwa , kiedyś byli etatowi instruktorzy a teraz nawet jak młody człowiek znajdzie modelarza to przecież ten często dużo pracujący człowiek zajęty własnymi sprawami , rodziną itp. nie bedzie w stanie zostawić wszystkiego i uczyć kogoś kosztem swojego modelarstwa albo czasu dla rodziny. Dawniej instruktorzy prowadzili zajęcia wszystko szło programowo i łatwiej się można było nauczyć podstaw. Z tym kryzysem zawodów to rzeczywiście zjawisko w większości klas jednak są kategorie które dzięki Bogu trzymają sie nieco lepiej : F3K , F5J , IMAC ale to są drogie modele i szkoda czasu aby zachęcać kogoś młodego na model za 10 tyś zł. A to jest prawda ,że dla dzieciaka takie zawody to jest cel aby zbudować model może potem już jak polubi budowanie to będzie to robić dla przyjemności ale na początku musi być jakiś konkretny powód aby model ukończyć. Ja byłem nieco innym dzieckiem zawsze moim marzeniem było aby samodzielnie coś zbudować i żeby model ładnie poleciał. To mi wystarczało aby godzinami dopieszczać model bo potem jak poleciał to była taka radość ,że trudno to opisać słowami. W zawodach nigdy nie startowałem bo po pierwsze nie bardzo było gdzie w okolicy a po drugie mój tata nigdy nie popierał takich imprez wiec pod tym względem nigdy nie dane mi było zasmakować sportowej rywalizacji a szkoda. No i tak to się wszystko obecnie kręci : szkoda wielka ponieważ modelarstwo w każdej formie rozwija , uczy i daje odprężenie jakże potrzebne w dzisiejszym zabieganym trudnym świecie. Mnie osobiście taka odskocznia ratuje zdrowie bo inaczej trudno by było się odprężyć.
michal888 Opublikowano Środa o 15:33 Opublikowano Środa o 15:33 U Nas w Rzeszowie, dzielimy lotnisko modelarskie z piłkarzami. Zainteresowanie jest minimalne ze strony młodych - Ronaldo i Messi wygrywają walkę o umysły młodych. Wszystko zaczyna się w głowie. Uważam że: 1. Modelarstwo jest dla ludzi obce. 2.Zauważyłem wśród znajomych,gdy ktoś sobie kupi stary motor nagle staje się insta-pasjonatą. A ja stary chłop bawię się samolocikami. 3. Nie wiem czy to jest kryzys f3a.., tylko w ogóle całego hobby..
Ares Opublikowano Środa o 15:40 Autor Opublikowano Środa o 15:40 1 minutę temu, michal888 napisał: U Nas w Rzeszowie, dzielimy lotnisko modelarskie z piłkarzami. Zainteresowanie jest minimalne ze strony młodych - Ronaldo i Messi wygrywają walkę o umysły młodych. Wszystko zaczyna się w głowie. Uważam że: 1. Modelarstwo jest dla ludzi obce. 2.Zauważyłem wśród znajomych,gdy ktoś sobie kupi stary motor nagle staje się insta-pasjonatą. A ja stary chłop bawię się samolocikami. 3. Nie wiem czy to jest kryzys f3a.., tylko w ogóle całego hobby.. A wiesz co ,że napisałeś szczerą prawdę? U mnie w pracy obecnie jest dużo młodych ludzi a i większość starszych postrzega to jako bardziej dziwactwo niż piękną mądrą pasję. Ostatnio bedąc w Jeżowie Sudeckim latałem wysoko modelem szybowca i obok mnie przechodził chlopiec z ojcem.Usłyszałem komentarz "zobacz tata ktoś puszcza zabawkowy plastikowy samolocik ba pilota ha ha" Ale było to powiedziane w kontekście jakbym robił coś głupiego z czego ten mlody człowiek się po prostu śmiał..... Takze masz racje że to raczej kryzys modelarstwa. Piłka nożna ma jedną wielką przewagę.Ci chłopcy wierzą że nauczą się grać i będą milionerami jak Lewandowski.Czyli de facto wszyscy patrzą na korzyść i pieniądze.
RobRoy Opublikowano Środa o 16:32 Opublikowano Środa o 16:32 Nie szkoda róż, gdy płonie las ... możemy wylewać łzy na taki stan rzeczy , ale jak zaczniemy głębiej się zastanawiać dlaczego tak się dzieje i wyciągać właściwe wnioski - przyjdzie Admin i zablokuje temat, albo go skasuje. To już przerabialiśmy. Bo to nie być dobre żeby Polak myślał , i jeszcze wyciągał właściwe wnioski. Przecież ta garstka kilku - kilkunastu tysięcy modelarzy , wraz z rodzinami może kilkadziesiąt osób - głosów w naszej wspaniałej demokracji - to bez znaczenia. Cieszmy się że mamy takie miejsce jak t forum , gdzie możemy porozmawiać o tym jak wkleić drewnianą listewkę do styropianu...ale od innych tematów - WARA WAM BRACIA. ...... ktoś tam czuwa żeby się nie rozprzestrzeniały nieprawomyślne poglądy. Koniec lania łez nad Polskim modelarstwem, bo to się źle skończy....
pjk11 Opublikowano Środa o 17:06 Opublikowano Środa o 17:06 33 minutes ago, RobRoy said: Nie szkoda róż, gdy płonie las ... możemy wylewać łzy na taki stan rzeczy , ale jak zaczniemy głębiej się zastanawiać dlaczego tak się dzieje i wyciągać właściwe wnioski - przyjdzie Admin i zablokuje temat, albo go skasuje. To już przerabialiśmy. Bo to nie być dobre żeby Polak myślał , i jeszcze wyciągał właściwe wnioski. Przecież ta garstka kilku - kilkunastu tysięcy modelarzy , wraz z rodzinami może kilkadziesiąt osób - głosów w naszej wspaniałej demokracji - to bez znaczenia. Cieszmy się że mamy takie miejsce jak t forum , gdzie możemy porozmawiać o tym jak wkleić drewnianą listewkę do styropianu...ale od innych tematów - WARA WAM BRACIA. ...... ktoś tam czuwa żeby się nie rozprzestrzeniały nieprawomyślne poglądy. Koniec lania łez nad Polskim modelarstwem, bo to się źle skończy.... 100%.Pozdrawiam Józku.Przemek z Zaborza.
Shock Opublikowano Środa o 17:34 Opublikowano Środa o 17:34 Godzinę temu, RobRoy napisał: przyjdzie Admin i zablokuje temat, albo go skasuje. Fajnie że masz tego świadomość 😉 2
Ares Opublikowano Środa o 18:13 Autor Opublikowano Środa o 18:13 A ja muszę gdzieś się wypłakać a Admin nie zablokuje tematu bo na politykę nie wchodzę choć niewątpliwie ma ona duży wpływ na naszą pasję😀 Jednak zanim zrobimy rewolucję warto się zastanowić nad naszą mentalnością: zauważcie koledzy ,że jesteśmy takim narodem ,że jak ktoś się wychyla w pozytywnym tego slowa znaczeniu zaraz się znajdą tacy co go zjadą i zdepczą. To bardziej problem natury socjologicznej niż politycznej. Im bardziej popatrzymy w kierunku gdzie słońce wschodzi tym to jest bardziej widoczne i dlatego w dużej mierze jest jak jest. Młodzi muszą mieć wsparcie w rodzinie w szkole. Fajnie jak ktoś ma rodziców co o wspierają nie tylko w hobby bo inaczej start czy to w życie czy w hobby jest bardzo trudny.
pietrku Opublikowano Środa o 20:05 Opublikowano Środa o 20:05 14 godzin temu, Ares napisał: ..Im bardziej popatrzymy w kierunku gdzie słońce wschodzi tym to jest bardziej widoczne.. Co masz na myśli? Ten pomysł 🙃 na strefy utrudniające latanie modelami w prawie całym Podkarpackim ?
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. TBaki Opublikowano wczoraj o 07:51 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano wczoraj o 07:51 13 godzin temu, Ares napisał: A ja muszę gdzieś się wypłakać a Admin nie zablokuje tematu bo na politykę nie wchodzę choć niewątpliwie ma ona duży wpływ na naszą pasję😀 Jednak zanim zrobimy rewolucję warto się zastanowić nad naszą mentalnością: zauważcie koledzy ,że jesteśmy takim narodem ,że jak ktoś się wychyla w pozytywnym tego slowa znaczeniu zaraz się znajdą tacy co go zjadą i zdepczą. To bardziej problem natury socjologicznej niż politycznej. Im bardziej popatrzymy w kierunku gdzie słońce wschodzi tym to jest bardziej widoczne i dlatego w dużej mierze jest jak jest. Młodzi muszą mieć wsparcie w rodzinie w szkole. Fajnie jak ktoś ma rodziców co o wspierają nie tylko w hobby bo inaczej start czy to w życie czy w hobby jest bardzo trudny. I tu się z Toba zgodzę Ares wszyscy wylewaja łzy ale jak ktos chce cos zrobić to nikt mu nie pomoże za to znajdzie sie cała armia pesymistów. Pamiętam jak 10 lat temu zakładałem modelarnie. Ile sie musiałem nasłuchać: "że mi się chce", "kto tu przyjdzie?",...etc. Nawet jeden własciciel sklepu modelarskiego wylała na mnie jakie to bezsens bo tylko rodzice wepchna mi dzieci żeby nie musiec sie nimi zajmować w domu, cała masa "krzepiacych słów" I powiem wam warto isć pod prąd. Owszem wielu wychowanków nie mam, ale 3 moich podopiecznych przeszkoliło sie na szybowcach i wiaża swoja przyszłość z lotnictwem. Kliku dzieki tym zajęciom zrozumiało sens matematyki i fizyki widząc ich zastosowanie w praktyce i wybrali politechnikę. Może to kropla w morzu ale dla mnie to sukces jeśli chociaż kilkoro dzieciaków znalazło swoje miejsce w życiu dzięki modelarstwu. Owszem przegrywam np. ze szkółka piłkarską ale kto wie jak by było gdybym ja miał chociaż 20% ich budżetu na rok. I jeszcze wam powiem nieprawda ze kazdy dzieciak chce być jak messi. Jeden z moich szybowników chodził tam bo rodzice kazali a wcale go to nie kręciło. Owszem telefony i internet wyjaławiają mózgi straszliwie i te dzieciacki tym żyją, tylko narzękając należy pamietać kto tym dzieciakom dał do ręki tablet czy telefon żeby kupić sobie "święty spokój". 8
pietrku Opublikowano wczoraj o 08:30 Opublikowano wczoraj o 08:30 Internet i gierki też czasem może się przyczynić do czegoś pozytywnego. Tylko muszą to być odpowiednie gierki. Na przykład jeden młody którego nauczyłem grania na symulatorach też niedługo będzie się szkolił na szybowcach. Mam nadzieję, że nie przeniesie 1 do 1 wszystkich nawyków na real, bo by była ostra jazda 😄, ale bakcyla złapał właśnie poprzez granie. No ale na tablecie czy telefonie się w to nie da.
Ares Opublikowano 19 godzin temu Autor Opublikowano 19 godzin temu 20 godzin temu, pietrku napisał: Co masz na myśli? Ten pomysł 🙃 na strefy utrudniające latanie modelami w prawie całym Podkarpackim ? To też , i fakt ,że często polek polakowi wilkiem. I to o czym Tomek napisał powyżej.
RobRoy Opublikowano 18 godzin temu Opublikowano 18 godzin temu 9 godzin temu, TBaki napisał: Może to kropla w morzu ale dla mnie to sukces Lawina czasem zaczyna się od jednego strąconego kamienia . Powinniśmy być bardziej zintegrowani i działać razem. Pieniądze na piłkę są - bo ludzie za tym dreptają, pytają i ...w końcu trzeba im się przypodobać. Jeden człowiek a ... potrafi. W mojej WSI Jeden Człowiek .... od 25 lat organizuje spotkanie modelarzy kartonowych. Obecnie impreza jedna z najlepszych, znana w środowisku wielu krajach. Na wystawę-konkurs przyjeżdża 600-700 modeli. Jeden z członków modelarni ze swoim modelem , na konkursie w Budapeszcie został Mistrzem Świata - tak docenili jego pracę (osobiście do Budapesztu nie pojechał , brakło czasu , koledzy zabrali model i wystawili - tak że nie lobbował za swoim modelem). To że się nie da - wszyscy wiemy. Dlatego tym się nie przejmujmy - Róbmy Swoje .... jak mówi poeta. 1
stan_m Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu Moje 3 grosze do dyskusji: Modelarstwo lotnicze raczej nie zanika z powodu braku kandydatów, zanika z powodu prawnych przepisów restrykcyjnych i tego, że zdalnie sterowany model samolotu nie jest dzisiaj modelem latającym tylko dronem!!! Czyli jest uzbrojeniem kinetycznym całkowicie kontrolowanym w zakresie użycia (na razie ale szykowane są także kontrole wytwarzania) w locie przez służby bezpieczeństwa państwa. Nie wszyscy to jeszcze zauważyli ale spieszę donieść, że na wschodniej granicy istnieje już od prawie roku szeroka na 20 kilometrów obszaru strefa bezwzględnego zakazu lotu tak, że nawet tam wrony zaczęły chodzić na piechotę...Takoż trwają prace nad wprowadzeniem stref zakazu na terenie całego kraju w wybranych rejonach co oznacza kolejne ograniczenia dla modelarzy. I jest to przeszkoda dla modelarstwa nie do pokonania chociaż Koledzy z Polski centralnej jeszcze o tym wiedzy nie mają. Ale to tylko kwestia czasu. Mówiąc o kandydatach na modelarzy mam na myśli to, że wykształciły się ich dwa rodzaje: piloci i konstruktorzy/wykonawcy modeli przy czym pilotów jest znacznie więcej niż konstruktorów bowiem dobrze latające i w pełni wyposażone modele są dzisiaj łatwo dostępne. Mniej jest dobrych konstruktorów bo ci z kolei nie mogą kupić za żadne pieniądze czasu, który jest niezbędny by dobrym konstruktorem zostać. Przypomnę w dyskusji o modelarniach, że kiedyś szło się do modelarni LOK albo APRL nie tylko po wiedzę i umiejętności ale również albo przede wszystkim po silnik modelarski, aparaturę RC, wyłącznik czasowy czy deskę balsy. W latach 70/XXw. jedno serwo standard Webraprop w CSH kosztowało 1/4 ówczesnej średniej krajowej pensji i chociaż było dostępne dzięki staraniom ówczesnych władz CSH niewielu było stać na indywidualny zakup. Dzisiaj to brzmi wręcz niewiarygodnie ale tak było. Myślę, że to był główny powód chodzenia do modelarni bo tak jak teraz tak wtedy zdolnych i pracowitych ludzi było wielu. Modelarstwo zatem nie zniknęło z winy modelarzy tylko zmieniło swoją strukturę co widać po piknikach i spotkaniach modelarskich, które skutecznie zastąpiły modelarskie zawody. W ramach wspomnień o klasie F3A pokazuje film z mistrzostw świata F3A z 1975 roku w Bernie. Jest tam obecny sławny Hanno Prettner, który był świetnym pilotem ale modele wykonywał jego ojciec co jest dowodem na to co napisałem powyżej. Nie był wtedy to jedyny przypadek takiego tandemu. 1
Ares Opublikowano 16 godzin temu Autor Opublikowano 16 godzin temu 27 minut temu, stan_m napisał: Moje 3 grosze do dyskusji: Dotknąłeś bardzo ważnego problemu i masz w 100% racje. Te dziwactwa z przepisami są chore , mam nadzieję ,że w końcu choć troszkę nasi rządzący tym światem wycofają się z tego. Na pocieszenie napiszę ,że nie ma opcji całkowicie zamknąć nieba modelarzom bo jak zabronić komuś latania na 50m modelem piankowca pod lasem na polu? Nie ma opcji aby patrole policji monitorowały wszystkie pola wokół miast i wsi. Jakoś to będzie ,ale pod wschodnią granicą to rzeczywiście strach latać bo jak zobaczą model w powietrzu to wyślą parę dyżurującą na przechwycenie Ros......to znaczy obcego drona😜, to już zaczyna przypominać psychozę. Obecnie warto latać małymi modelami i dość nisko wtedy jest bezpiecznie. Gorzej mają koledzy latający gigantami, jetami, warbirdami. Przykre to. A propo H. Pretnera to zawsze myślałem ,że on sam budował wszystkie modele z pomocą ojca , nie wiedziałem ,że to Hans budował a Hanno "tylko" latał. Chyba nie można być wybitnym pilotem i jednocześnie konstruktorem. Jak słusznie napisałeś brakuje na to czasu. Film który wrzuciłeś znam i moim zdaniem to najlepsze lata i najfajniejszy klimat modelarstwa akrobacyjnego. Czuć nostalgię! Póki co musimy jakoś się nie przejmować i latać z głową i odpowiedzialnością aby nie dać powodu władzom do ograniczenia nam naszego skrawku nieba.
diabolo Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu 7 minut temu, Ares napisał: Chyba nie można być wybitnym pilotem i jednocześnie konstruktorem. Można Lassi Nurila jest Topowym zawodnikiem i lata swoim Glacialem V4 Jest jeszcze kilku zawodników z czołówki którzy latają na swoim sprzęcie jak np Bruckmann
pietrku Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu 2 godziny temu, Ares napisał: To też , i fakt ,że często polek polakowi wilkiem. I to o czym Tomek napisał powyżej. Nie wszędzie tak jest. Wybierz się kiedyś na Bezmiechową - to taki Jeżów na sterydach, tylko na południowym wschodzie. Wątpię czy ktoś się z Ciebie będzie śmiał jak polecisz jakimś swoim fajnym szybowcem. Widzowie podziwiają piękno lotu, modeli też. Na jesień często wieje południe i latanie na żagielku się odbywa. 1
dariuszj Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu 50 minut temu, stan_m napisał: Moje 3 grosze do dyskusji: Modelarstwo lotnicze raczej nie zanika z powodu braku kandydatów, zanika z powodu prawnych przepisów restrykcyjnych i tego, że zdalnie sterowany model samolotu nie jest dzisiaj modelem latającym tylko dronem!!! Te same przepisy dotyczą wielowirnikowców a te się mimo wszystko dość dynamicznie rozwijają w przeciwieństwie do modelarstwa. Uważam więc, że to nie jest przyczyną małej popularności modelarstwa. Ludzie wolą wielowirnikowce od modeli, bo są małe, bo same latają, bo są lepsze do robienia zdjęć czy filmów itd.
Ares Opublikowano 8 godzin temu Autor Opublikowano 8 godzin temu 8 godzin temu, diabolo napisał: Można Lassi Nurila jest Topowym zawodnikiem i lata swoim Glacialem V4 Jest jeszcze kilku zawodników z czołówki którzy latają na swoim sprzęcie jak np Bruckmann Tak ale oni żyją z modelarstwa.Budują zestawy a latanie to też dla nich forma promocji. 8 godzin temu, dariuszj napisał: Te same przepisy dotyczą wielowirnikowców a te się mimo wszystko dość dynamicznie rozwijają w przeciwieństwie do modelarstwa. Uważam więc, że to nie jest przyczyną małej popularności modelarstwa. Ludzie wolą wielowirnikowce od modeli, bo są małe, bo same latają, bo są lepsze do robienia zdjęć czy filmów itd. Wielowirnikowce są wykorzystywane głownie komercyjne i dlatego są tak popularne.Nie znam pasjonatów którzy latali by czysto dla przyjemności .
Rekomendowane odpowiedzi