Jump to content

Recommended Posts

Nie chodzi o parcie. Tylko o dryg organizatorski i miejsce do latania. Reguły F3E (nie f5j :)) mozna przy odrobinie samozaparcia zrozumieć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem loty profi modeli F5J i dla mnie nuda  :ph34r:  ...

:D :D :D

 

Dopóki sam nie staniesz w szranki. :lol: 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Tylko o dryg organizatorski i miejsce do latania.

A ,to to jest realne :D .Tylko organizować coś o czym nie bardzo się ma pojęcie i jest się średnio zainteresowanym jest takie sobie.

 

:D :D :D

 

Dopóki sam nie staniesz w szranki. :lol:

Być może .Czasem jak coś się zrozumie to człowieka wciąga ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od przyszłego roku w miarę możliwości zaczynam latać F5J (o ile F3K pozwoli)

W BB i okolicy znajdzie się jeszcze paru chętnych. Warto brać pod uwagę, że duża ilość zawodów jest organizowana rzut beretem od południowej polski. Pozatym imprezy u czechów czy słowaków to są dopiero imprezy. Kto nie był niech żałuje :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja juz mam lepiej. Czesi i Niemcy do nas przyjeżdzają ;) sami z siebie.

Dwie klasy da sie ciagnąć. Jedna wiodąca a druga uzupełniająca. Szczególnie ze w K nie ma za dużo zawodów. W BB macie gdzie latac Jtki?

 

Ale ten Rafał to maruda ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli taki regulamin zapożyczony od kolegów z Gliwic jest aktualny to rodzi się coś na PW aby zrobić takie amatorskie zawody u nas o puchar Lotniska RCTeam Kęty ;) ,choćby między nami lub chętnymi gośćmi .

Na pewno nie realne w tym roku ale na przyszły sezon jest szansa...

 

http://www.rcfangliwice.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=418:regulamin-zawodow-modelarskich-elektroszybowcow-zdalnie-sterowanych-kat-f3e&catid=154:nasze-artykuy&Itemid=105

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, nie lubię tego robić, ale na początku tej wypowiedzi trochę pozrzędzę. Niemniej jednak obiecuję, że pod koniec tego posta dla tych którzy są naprawdę zainteresowani lataniem w F5J i chcą faktycznie spotkać się na lotnisku, też coś się znajdzie. Proszę dotrwać do końca ;)

 

No to lecimy, punkt pierwszy:

 

 

Tomek moim celem nie było wysyłanie Cię gdziekolwiek, a zwrócenie uwagi że na zawodach lokalnych (nawet jak są to MP F5J czy F3B) można podejść do gościa (bo akurat nie latamy  w jednej kolejce) który lata po prostu słabo i powiedzieć mu coś w stylu "słuchaj spróbuj zmienić to i to" skorzysta to fajnie, będzie lepiej latać(np. Tobie i tak nie za bardzo zagrozi), nie to trudno. Jak ktoś jest nowy, ma delikatnie mówiąc taki sobie model, jest pierwszy czy drugi raz na zawodach, mieszka na drugim końcu kraju, najlepszych pilotów to zna z wyników pucharu świata to troszkę ciężko jest mu zagadać. Ot taka fanaberia.

 

Drogi Krzysztofie chciałbym Cię spytać o to samo co Czarek- o jakich zawodach mówisz? :) Na zawodach klasy F5J w Polsce wystartowałem jeden jedyny raz. Było to rok temu w Bielsku na Mistrzostwach Polski gdzie zostało sklasyfikowanych pięciu zawodników, a w tym Wojtek Byrski i Michał Skarwecki. Ich raczej nie będę uczył latać (wręcz bardziej prawdopodobnym jest, że to oni będą mieli jakieś wskazówki dla mnie). No i skoro to by było na tyle moich startów z Polakami w F5J to dlaczego wysnuwasz na mój temat takie wnioski?

Na co chciałbym zwrócić uwagę przy okazji tego cytatu to roszczeniowy stosunek z którym się tutaj spotykam. Przepraszam, że zrobię to na przykładzie cytatu twojej wypowiedzi, ale na celu mam pokazanie szerszego problemu. Mianowicie, wymagasz aby ktoś do Ciebie podszedł i wlewał w Ciebie wiedzę, bo Tobie przecież jako komuś słabszemu się to należy. Otóż chciałbym stwierdzić- mylisz się. Jako osoba dorosła (niestety niewiele o Tobie wiem, ale zakładam że taką osobą jesteś) powinieneś wiedzieć, że nie należy Ci się nic od tak jeśli sobie na to nie zapracujesz i sobie tego sam nie zapewnisz. Więc zagryź zęby, przezwycięż swoje fanaberię i wykaż odrobinę inicjatywy ze swojej strony. Na następnych zawodach na których będziesz podejdź do kogoś lepszego i powiedz co Cię kwapi (czy to jest aż tak wiele?). To, że mam wyniki nie znaczy, że gryzę i gardzę każdym kto ich nie ma. Jeżeli więc kiedyś będziemy mieli okazję się spotkać, a Ty będziesz miał pytania to obiecuję, że jeżeli tylko będę znał na nie odpowiedzi to pomogę. A tymczasem chciałbym rozwiać twoje złudne nadzieje- nikt się nie zajmie twoimi sprawami za Ciebie. Tak więc jeżeli chcesz zacząć latać w jakiejkolwiek klasie zawodniczej zacznij sam szukać wiedzy, a nie miej pretensje do innych, że Ci jej nie podają na złotej tacy. Jeżeli to Tobie nie będzie zależało aby podnosić swój poziom to nikomu innemu tym bardziej. Inaczej tylko mocno się rozczarujesz i uwierz mi, że mówię to z własnego doświadczenia.

 

Punkt drugi, który zahacza o nieustająco przewijający się tutaj temat, a mianowicie brak zawodów w Polsce. W związku z takim stanem rzeczy, potencjalny zawodnik w naszym kraju zainteresowany lataniem w F5J ma trzy wyjścia, które ja dostrzegam:

  • Latać za granicą w państwach ościennych (do wyboru mamy Niemcy, Czechy, Słowację i Ukrainę więc każdy znajdzie coś dla siebie)
  • Zorganizować zawody.
  • Narzekać na wszystkich innych rodaków, że nie zorganizowali mu zawodów (bo swoją drogą jak mogli?!).

I tutaj miałem się rozpisać bardziej na temat powyższych opcji, ale w sumie mi się nie chce. Wydaje mi się, że powyższe zestawienie jest wystarczająco wymowne. Podpowiem tylko, że ja jeżdżę za granicę, bo sam nie jestem w stanie zorganizować zawodów w mojej obecnej sytuacji.

 

Punkt trzeci i tutaj też posłużę się cytatem:

 

 

Tomek za wysokie progi w tej chwili. Co ja raptem wylatałem z 15h, więc jak przy tym wyniku pojawią się jeszcze dwa zera to wówczas pogadamy.  :)

 

Drogi Kondradzie, nie ma co bać się startu na zawodach międzynarodowych! Tak jak mój Tata (nick  papuga) pisał w tym wątku ja też zaczynałem od zera. Najpierw był wspomniany Mielec i start papierzakami wśród wyczynówek, a potem trochę później przyszedł pierwszy start na Eurotourze w Holiciu na Słowacji (wtedy już latałem wyczynowymi modelami jak na tamte czasy i moje umiejętności- Jantarem Byrskich i Gazelą Pana Czerwińskiego). Tam skończyłem bodajże na 2 miejscu od końca i wyprzedzali mnie nawet dziadkowie, którzy mieli problem z rozpoznaniem swojego modelu w powietrzu. I to chyba był właśnie punkt zwrotny w mojej karierze zawodniczej. To były właśnie te zawody po których się wkurzyłem, doszedłem do wniosku, że tak być nie może i od tego momentu zabrałem się naprawdę do roboty. Skutki tego są takie, że do miejsca w którym stoję teraz  przeszedłem daleką drogę, ale definitywnie było warto. Powiem wam szczerze, że to całkiem fajne uczucie gdy po kilku latach podnoszenia swojego poziomu z kompletnego zera taki Joe Wurst (jeżeli ktoś nie zna, to Joe jest ikoną szybownictwa RC i wygrał chyba wszystko co się da) po zawodach mówi Ci, że jesteś cholernie dobry i myślał, że nie da rady z Tobą wygrać. Jednak wygrał, bo nalatanych godzin i doświadczenia nie oszukasz. Takie słowa bardzo budują i napędzają do tego, żeby pojechać gdzieś dalej niż własne lotnisko. Sporo mi jeszcze do Wursta brakuje, ale robię co mogę aby tą przepaść zmniejszać. W związku z tym jeżdżę na zawody ile wlezie, bo moje podejście jest takie- jeden start odpowiada dla mnie dziesięciu albo więcej treningom na lotnisku samemu. Ale jest to w moim przypadku, gdy wiem co muszę trenować i co poprawiać. Gdy ktoś zaczyna swoją przygodę z zawodami jest to dużo ważniejsze.

Chciałbym żebyście pamiętali, że nie ma co odwlekać  startu w pierwszych zawodach w nieskończoność. Przed debiutem nie ma co zostawać mistrzem wszechświata własnego podwórka, tylko pojechać gdzieś i zobaczyć jak robią to inni. Następnie należy wyciągnąć z tego wnioski dla siebie i wtedy dopiero zaliczymy szybki progress. Każdy popełnia błędy na początku, nie ma się co tego bać i wstydzić.

 

Podsumowując, w moim mniemaniu wspomniane trzy punkty (roszczeniowe podejście, wzajemne przerzucanie się winą i nieuzasadniony strach przed porównaniem się z innymi) składają się na obecną sytuację klasy F5J w Polsce. Wydaje mi się, że są to słowa, które muszą zostać powiedziane, a także przetrawione przez nowych zawodników, aby F5J zaczęło się u nas rozwijać. Uwierzcie mi, że dalsze dywagacje na temat tego czy najlepiej lata Jantar, Pike, Maxa czy cokolwiek i jaki tam musi siedzieć silnik wiele nie zmienią i nie przyczynią się do poprawy sytuacji. Bo sprzęt może będziecie mieli najlepszy, tylko co z tego jak nie będziecie wiedzieli jak go używać?

 

A teraz tak na zluzowanie atmosfery:

 

 

Widziałem loty profi modeli F5J i dla mnie nuda   :ph34r:

 

I z tym się zupełnie zgadzam :lol:  Klasa mało widowiskowa i kibic raczej nie zobaczy show zapierającego dech w piersiach. Ale pilot za to ma już zupełnie inne odczucia gdy jest nisko i bąbel powietrza w którym kręci niesie już przez 200m z wiatrem nieuchronnie w stronę drzew a wysokości ani nie przybywa ani nie ubywa, fajnie wtedy zaczyna się przeskakiwać z nogi na nogę ;) Reasumując, klasę trzeba lubić i samemu być pilotem, kibicie zbytnio się nie napatrzą. Niemniej jednak cała otoczka zawodów jest niesamowita, niektórzy przyjeżdżają tylko po to żeby spotkać się ze znajomymi i miło spędzić czas poza domem. Przy okazji chciałbym zdementować plotkę, że wszyscy jeżdżą na zawody tylko po to żeby robić wyczyn i wynik, imprezy też są fajne :) Tak więc kolejny argument do tego, żeby zacząć jeździć na zawody międzynarodowe.

 

O i ostatnia sprawa, prawie bym zapomniał bo post mi wyszedł aż tak długi  ;)

Co do tego wspólnego latania to wpadłem na pomysł z Tatą, że najprawdopodobniej (w tym momencie na 90%) wpadniemy sobie tak rekreacyjnie na Mistrzostwa Polski F3J do Bielska 24.09. Sam niestety w zawodach nie wystartuję, bo nie mam żadnego modelu z hakiem, ale wezmę ze sobą F5jotki i będzie można pooglądać i podpytać mnie o to i tamto. Może nawet coś polatam między kolejkami startowymi jak mi organizator pozwoli ;)

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

  ;)

Co do tego wspólnego latania to wpadłem na pomysł z Tatą, że najprawdopodobniej (w tym momencie na 90%) wpadniemy sobie tak rekreacyjnie na Mistrzostwa Polski F3J do Bielska 24.09. Sam niestety w zawodach nie wystartuję, bo nie mam żadnego modelu z hakiem, ale wezmę ze sobą F5jotki i będzie można pooglądać i podpytać mnie o to i tamto. Może nawet coś polatam między kolejkami startowymi jak mi organizator pozwoli ;)

Prawdziwi z Was Modelarze.

Dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak pogoda pozwoli to będę na tych zawodach z moją F5j-tka na takich samych zasadach - off records

 

Dzieki Tomasz za konstruktywny wpis. Jest szansa na spotkanie i pogaduchy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się wybieram na 90%. Niestety, taka czy inna sytuacja rodzinna może sprawić, że nie będę w stanie pojechać, ale że to jeszcze ponad 2 tygodnie, więc postaram się tak poukładać sprawy żeby przyjechać.

Też wezmę swojego modela i może faktycznie uda się w przerwach wspólnie choć z 10 minut polatać. :)

 

PS

Potrzebuję podpowiedzi jak dojechać. Jakaś strona, jakaś mapka, jakieś współrzędne. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

panowie, zwody zawodami ale wy moglibyście zgadać się na loty albo w Kętach albo od biedy na 3 lipkach w BB :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj jak ja bym się ucieszył gdybym w tym czasie (24.09) mógł odebrać Jantara, ale...  :rolleyes:

Nie, no nikogo nie poganiam, nie nalegam, tak tylko... no co? pomarzyć nie wolno ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

panowie, zwody zawodami ale wy moglibyście zgadać się na loty albo w Kętach albo od biedy na 3 lipkach w BB :)

Rafał to prawda, ale chętnie popatrzę przez chwilę na zawody, na ich organizację itp. Może w przyszłości coś na zachodzie zorganizujemy to będę miał już jakiś pogląd.

 

Oj jak ja bym się ucieszył gdybym w tym czasie (24.09) mógł odebrać Jantara, ale...  :rolleyes:

Nie, no nikogo nie poganiam, nie nalegam, tak tylko... no co? pomarzyć nie wolno ;)

No to gadaj :) a nóż widelec się uda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konrad, godzina oglądania zawodów i będziecie umieraćz nudów, no chyba że weźmiecie lornetki to może coś ciekawego będzie widać. Niestety F3J, F5J jako tako są to nudne konkurencje z punktu widzenia widza. Także szybko sobie popatrzeć następnie  jechać w większym gronie na ustronne lotnisko/ miejsce i rozegrać sobie zawody o pietruszkę / marchewkę. Wystarczy jedna lub dwie drugie połowy albo insi znajomi jako sędziowie do mierzenia czasu ogólnego i tyle.

 

Tak dawniej wyglądały nasze treningi do F3K, jedne z najlepszych jakie miałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

... wystarczy, że zobaczysz się na liście startowej i nudów już nie ma :)  Za to jest planowanie taktyki, obserwacja gdzie inni latają i ogólnie pozytywna adrenalina. Czyno przełożył organizację MP F3F też na ten termin, więc będzie wiać, a latanie termiki w wietrze jest najlepsze :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

. Czyno przełożył organizację MP F3F też na ten termin, więc będzie wiać,

A to ciekawa wiadomość :) .Miałem wybrać się do Bielska na te zawody ale chyba rozważę wycieczkę w stronę Wrocławia na coś co chyba bardziej podnosi adrenalinę ;) (pierwszy raz byłbym na profi zawodach f3f oczywiście podpatrzeć elitę ).

Jurek podaj miejscówkę,namiary.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By kielonnn
      Witam.
      Wystawiam na sprzedaż mojego Jantara F5J o rozpiętości 3.5m. Model z pakietem 1300 mAh waży do lotu 1340 g , w zestawie silnik Mega oraz regulator Jeti, kołpak oraz składane śmigło VitaProp sprzedaję bez serw i akumulatorów. 
       
      Po włożeniu serw i akumulatora gotowy do lotu. Więcej info na priv.
       
      Cena 3650 zl + wysyłka 
       
       
      Pozdrawiam 
      Marcin
       


    • By Góra
      Witam,
      mam na sprzedaż stateczniki do modelu f5j. Oryginalnie powstały do modelu f5j Lofty, wykonane w technologi: rdzeń sytordurowy laminowany tkaniną węglową 39g/m2. statecznik poziomy ma natarcie szklane, pionowy natarcie węglowe.

      Statecznik pionowy:
      Masa                   27g
      Powierzchnia    ~5,3dm2
      Cięciwa max     195mm
      Wysokość          350mm
      grubość max     6mm
      Statecznik poziomy:
      Masa                40g
      powierzchnia    ~8,5dm2
      cięciwa max     135mm
       
      Cena za oba stateczniki: 200zł+koszt przesyłki
      Po uzgodnieniu mogę wykonać kadłub taki jak w modelu Lofty F5j przedstawiony na forum: Lofty_pfmrc


    • By sbogdan1
      Minęło już sporo czasu od kiedy ten model pojawił się w sprzedaży na naszym rynku. Ale do rzeczy...
      W momencie kiedy ukazała się informacja o nowym produkcie z firmy Multiplex postanowiłem że muszę go mieć.
      Niestety osiągalny był tylko w Niemczech oraz Austrii. Jakimś cudem po jakimś czasie pojawił się w  RC4MAX.
      Nie zastanawiałem się zbyt długo i decyzja zapadła bardzo szybko, kasa, samochód i jazda do sklepu osobiście.
      Nie obyło się bez wątpliwości patrząc na cenę ( w rachubę wchodził tylko KIT ) oraz wagę modelu + rozpiętość skrzydeł.
      W pierwszej chwili pomyślałem że to będzie cegła przynajmniej tak wychodziło z opisu, 1,80 kg. Jak na piankę waga mogła by być niższa 
      Z drugiej strony mówię sobie...chyba MPX wie co stworzył, tym bardziej że protoplastą jest znany chyba wszystkim STINGREY
      na którego podobieństwo został zrobiony. Oczywiście są pewne niuanse w podobieństwie ale generalnie sylwetka jest bardzo 
      identyczna. Tak więc zakupiłem model i powoli kompletowałem podzespoły, oczywiście nie jest to nic odkrywczego a przebieg
      składania nie jest jakimś wyczynem. Produkty z MPX składa się jak klocki LEGO, wszystko przemyślane dopasowane.
      Czysta przyjemność w składaniu klejeniu etc...
      Jak dla mnie model jest śliczny o ile można tak powiedzieć, oczywiście to dość subiektywne stwierdzenie, niemniej mi się bardzo 
      podoba a podobno o gustach się nie dyskutuje. Jeśli chodzi o właściwości lotne to stwierdzam że posiada bardzo dużą doskonałość.
      Można nieźle zaszaleć w powietrzu i tak samo pobujać się leniwie. Wszelakie akrobacje, szybkie przeloty,
      ciasne zakręty tuż nad ziemią na małej prędkości nie są problemem, tzw zwalenie na skrzydło nie grozi. 
      Niejednokrotnie podchodząc do lądowania potrafi przelecieć bardzo długi odcinek tuż nad ziemią.
      Największa frajda lądowanie na BF z wysokości powiedzmy 100/150m  pion w dół i model przysiada jak listek tuż do nogi.
      Zapewne jeszcze napiszę o tym modelu, myślę że jest warto zainwestować w ten model o ile ktoś nie ma ciśnienia na konstrukcyjny lub laminatowy.
      Mi sprawił wiele radości i pomimo że mógłbym zafundować sobie coś większego bardziej doskonalszego, na obecną chwile nie mam takiego ciśnienia.
      Jeśli już ktoś posiada ten model zapraszam do dyskusji przemyśleń. Nie będę ukrywał że kilka usprawnień dokonałem, ale to już następnym razem.
       

       
      .
       
    • By Karol_IMAC
      Cześć,
       
      Lotnisko Modelarskie Kargowa powraca do organizacji pikników dla modelarzy lotniczych.
      Tytuł "Lubuski Piknik Modelarski" pojawia się z tego względu, że to nasz region i liczymy na kolegów właśnie z woj lubuskiego.
      Póki co wiemy, że przyjadą koledzy z Zielonej Góry, Zbąszynia, Świebodzina i Sulechowa.
      Planowany termin pikniku to 07.09.2019 od godziny 10:00 do kiedy paliwa i akumulatorów starczy.
       
      Liczymy, że pojawią się też koledzy z innych regionów. Może dolnyśląsk? W końcu z Legnicy drogą S3 to jest 1,5h jazdy.
       
      Wkrótce podam więcej szczegółów.
       
      Pozdrawiam
      Karol
    • By Artur Lis
      Cześć Wszystkim
       
      Dotychczasowej swojej działalności, robiłem modele f3j , f3b , f3f , pół makiet i makiet szybowców i nadal je robię.
      Przez ostatnie czasy bardzo mnie zafascynowała klasa modeli f5j.
       Która mnie tak bardzo zainspirowała! wszystko zaczęło się od tematów ,  na forum f5j i w sieci .
      Postanowiłem zrobić swój  model F5J.
      Przenalizowałem tonę Internetu , wzorowałem się na innych modelach f5j, postanowiłem zrobić swój model .
      Model ( Wzór ) na którym zrobiłem foremnik , co zdjęcia to udokumentowały .
      Jak widać, do tej pory powstał foremnik z niego będę robił dalszą odbitkę już gotowego kadłuba modelu.
      Ten co, na zdjęciu jest biały  to model wzornika .
      Przód zrobiłem pod kołpak  45mm ,  by nie mieć  problemu z doborem silnika , chodzi tu o napęd który byłby bardziej uniwersalny
      pod względem wymiarów .
      Sam kadłub dł -62cm , bez belki kadłubowej .
      To tyle na początek
       
      Pozdrawiam
       
      AL 






×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.