Jump to content
mirolek

C3603 combat tani i prosty w budowie

Recommended Posts

Model na sezon 2020 miał spełnić dwa kryteria - maił być łatwy i tani w budowie.

W X Bitwie o Wawel poległy dwa moje modele tj. Ił-2 oraz Su-4 dlatego poszukiwałem pomysłu na szybką i tanią budowę modelu aby na kolejny sezon odnowić stan posiadania i mieć z czym jechać na kolejne zawody.  Model C3603 powstał z poliwęglanu.

Taki model zbudował już wcześniej kolega z Eskadry Kraków i model sprawdził się doskonale - jest w zasadzie jednorazowy ale jego budowa nie pochłania zbyt wiele czasu. 

Do posiadanych planów modelu wprowadziłem kilka drobnych zmian mających na celu przyspieszenie budowy i wzmocnienie przedziału silnikowego a technikę budowy można zobaczyć na kilku zdjęciach.

Prosta wycinanka i klejenie na gorąco pozwala uzyskać kształt kadłuba w ciągu dwóch godzin

 

spacer.png

 

spacer.png

 

spacer.png

 

 

dwa sklejkowe wzmocnienia pod skrzydła ze sklejki owocówki oraz wręga silnika i wręga przy zbiorniku paliwa to cały stelaż konstrukcyjny. Wzmocnienia są łączone z poliwęglnem za pomocą kleju polimerowego wspomaganego klejem na gorąco który szybko łapie - minimalny koszt oraz niesamowita łatwość budowy.

W kwadratowy przekrój kadłuba łatwo tez dopasować elementy do montażu wyposażenia np. z epp

 

spacer.png

 

Poliwęglan komorowy jest stosunkowo łatwy do cięcia wzdłuż komory  ale gdy trzeba ciąć ukoście pojawiają się problemy a dokładniej duże nierówności. 

Na szczęście wyszczerbione krawędzie daje się szlifować i ostateczny efekt połączeń po sklejeniu jest akceptowalny.

Do oklejania kadłuba zastosowana została zwykła kolorowa folia z Castoramy za kilka złotych.

 

spacer.png

 

Skrzydło powstało w tradycyjnej technologii tj. rdzeń styropianowy oklejony fornirem ale zamiast malowania zastosowana została również folia samoprzylepna.
 
spacer.png

 

folia samoprzylepna jest oczywiście cięższa niż folia modelarska ale łatwość oklejania i cena przekonały mnie do takiej formy wykończenia.

Ostateczny efekt jest moim zdaniem akceptowalny a model waży ok.1,3 kg do lotu.

 

spacer.png

 

 W ciągu dwóch miesięcy powstały w Krakowie 4 takie same modele ? a dwa zostały już nawet oblatane - na kolejnych zawodach zaroi się zatem od szwajcarskich znaków rodem z małopolski.

Kwadraciak i może niezbyt ładny ale prosty i tani w budowie a co najważniejsze ....całkiem nieźle lata ?

 

 

W dobie drukowanek 3D ten model wydaje się archaiczny ale powstając tradycyjnie na desce z rysowanych odręcznych szablonów, bez udziału komputera i drukarek ma wciąż w sobie modelarskiego ducha - tak mi się wydaje, dlatego prezentuje model i jestem ciekaw Waszej opinii.

Ostatecznie taki model ACES powstaje w cenie modelu ESA i może kogoś przekona do zmiany kategorii i startu w zawodach ACES .... a skoro i tak połowa spalinowych modeli ma już napędy elektryczne, pewnie kolejna wersja tego projektu powstanie własnie jako ECO-Elektro ?

 

Mirek

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście będzie maska i to zgodnie z duchem całego projektu ..... czyli po taniości, doskonale pasuje część butelki z płynu do spryskiwacza 🙂

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brzydki jak smok wawelski :) . Jak widzę takie rozwiązania to mnie przytłacza tandeta taka to klasa bez jakiejkolwiek klasy , byle latało i śmigiełko miało ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo w tej klasie nie chodzi głównie o wygląd, ale o latanie. A że modele spadają to wszystko proste. Nie startowałem w ESA / ACES, ale przygotowałem sobie już dwa modele, bo emocje są ponoć nie mniejsze niż w prawdziwej walce

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tym polega aircombat ... na rywalizacji i walce jeden na jeden, na emocjach jakie generuje taka potyczka dwóch maszyn przy prędkościach rzędu 150-200km/h, na adrenalinie związanej z pościgiem za przeciwnikiem i mijaniem się modeli na przysłowiowe centymetry, na zmienności zdarzeń i straconych lub wykorzystanych ułamkach sekund gdy jednym ruchem drążka uzyskujesz cięcie taśmy albo tracisz model ... masz banana na twarzy albo zbierasz szczątki modelu i myślisz  kolejnym. Tak Panowie --- aircombat to ryczące na obrotach silniki, zapach nitrometanu, smugi dymu i spadające z nieba maszyny to jest sport który jak raz się pozna, raczej nie pozwala już na zajęcie się czymś innym.

 

Model ma być lekki, szybki, zwrotny i odpowiadać oryginałowi na zasadach opisanych w regulaminie. Nie musi być makietą czy piękną zabawką do postawienia na telewizorze.

W toczącej się walce detal nie jest widoczny ale parametry lotne modelu i jego mocny silnik mają istotne znaczenie, dlatego "detaliści" albo  "kolekcjonerzy rzeczy ładnych"... raczej do aircombatu nie pasują 😉

 

Pisząc o tandecie nie wiem co dokładnie kolega ma na myśli "klasa bez klasy" (?) gdy jednocześnie czytam, że pięknie wykonany B-25 do ESA nie powinien być użyty w zawodach bo jest zbyt ładny a zbędne (czytaj makietowe) dodatki pogorszą jego właściwości w walce.

Oczywiście, ładnego modelu szkoda do walki, dlatego właśnie powstają modele "mniej ładne". Jeżeli ten model nie jest w klasie ACES to proszę o konkretną uwagę co "nie jest w klasie" lub co go z tej klasy wyklucza.

 

Mirek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mirek ma racje. Kombaty nie powinny być drogie i długo składane / czytaj obrabiane/ , bo wciąż je rozbijamy i może dlatego też daje nam to tyle adrenaliny. Bardzo czekam na to ,aby Mirek zaproponował coś takiego w klasie ESA . Kombat  za "psie pieniądze " , który można zrobić chociaż z pudełka od butów. Brawo Mirek przez takie projekty przybędzie nam nowa grupa ludzi latających kombarami.NIech to nazywa się"klasa bez klasy" jeżeli tylko ktoś ma zabawę i emocje z nią związane. Bardzo jestem za. Pozdrawiam.

Marek

Share this post


Link to post
Share on other sites

W klasie ESA już coś takiego było ale potem zostało "przegięte" w stronę makietowego nieomalże wyglądu co spowodowało wzrost pracochłonności i kosztów (więcej pianki EPP z grubszych płyt, farbki) i wyścigi kto zbuduje ładniejszy model.

Cieszę się, że powoli widzę powrót do prostoty konstrukcji i redukcji kosztów modeli, które szybko kończą swój żywot. Gdy czasu na składanie brak trzeba robić szybko i sprawnie jak na wojnie 😜

 

[edit] oczywiście nikt nie zabrania budować ładnych modeli, jeżeli ktoś chce. Przegięciem w drugą stronę byłoby startowanie "niepomalowanymi deskami"

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Kamyczek_RC napisał:

Brzydki jak smok wawelski :) . Jak widzę takie rozwiązania to mnie przytłacza tandeta taka to klasa bez jakiejkolwiek klasy , byle latało i śmigiełko miało ....

 

Hehe - tu nie chodzi o wygląd. Co powiesz na takie modele: 

cg-3.jpg

 

A klasa jest starsza niż niektórzy bawią się w modelarstwo...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, japim napisał:

Hehe - tu nie chodzi o wygląd. Co powiesz na takie modele: 

 

 To jest ładnie zbudowany model  , ma żeberka dźwigary   pokryty jest folią .

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, RyżyKoń napisał:

Kombat  za "psie pieniądze "

 

W Szwecji sa zawody  samochodow na torach asfaltowo-terenowych ( FOLKRACE - czyli w wolnym tlumaczenieu WYSCIGI LUDOWE ) .Kiedys byl przepis , ze jak ktorys z rywali dawal 5000 koron za Twoje auto , to musiales mu sprzedac. Chodzilo o to , zeby NIC w auta nie inwestowac , tylko jezdzic . Nie wiem jak to dzisiaj dziala i jakie maja przepisy ....

 

 Na tych zawodach dzieje sie czesto wiecej , jak na jakichs nudnych F1 i tym podobnych ..........

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, jarek996 napisał:

 

W Szwecji sa zawody  samochodow na torach asfaltowo-terenowych ( FOLKRACE - czyli w wolnym tlumaczenieu WYSCIGI LUDOWE ) .Kiedys byl przepis , ze jak ktorys z rywali dawal 5000 koron za Twoje auto , to musiales mu sprzedac. Chodzilo o to , zeby NIC w auta nie inwestowac , tylko jezdzic . Nie wiem jak to dzisiaj dziala i jakie maja przepisy ....

 

 

Tak sami było w amerykańskim aircombacie. Był przepis ze po zakończeniu zawodów można było odkupić silnik od wygrywajacego za kwotę nie wyższa od 50USD.

Miało to ukrócić wyścig zbrojeń modyfikacji silników na mega wyczynowe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To chyba JEDYNY skuteczny sposob na "wyscig zbrojen". Nikt nie bedzie ryzykowal kasy , gdy rywal moze "odkryc" patenty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze że bez modeli bo kluczem do tego jak lata jest prawidłowe wyregulowanie  modelu  , a silnik może być seryjny  i nie modyfikowany  .;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie w Castoramie można dostać taką folię (w jakim mieście i jakim dziale)? Ona ma jakąś nazwę handlową?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zarówno w Castoramie jak i w Leroy Merlin znajdziesz ją pod nazwą- okleina.

Ja kupuje w Leroyu i tam znajdziesz ją na dziale z okleinami meblowymi:

https://www.leroymerlin.pl/szukaj.html?q=okleina&sprawdz=true

18 zł kosztuje rolka 45 x 200 cm.Jest sporo kolorów do wyboru,nawet szachownica się znajdzie- https://www.leroymerlin.pl/dekoracja-scian-sufitow-i-innych-powierzchni/okleiny-meblowe-folie-statyczne-akcesoria/okleiny-meblowe/okleina-monza-45-x-200-cm,p454235,l2653.html

Kiedyś oklejałem nią często kadłuby modeli,dzisiaj wykonuję wszelkie ozdóbki typu paski,paseczki wzorki do ozdobienia modelu,bo jest dosyć ciężka tak jak Mirek wspomniał.I całkiem nieźle naciąga się pod suszarką czy opalarką.

Jest też w Obi,dokładnie tak samo się nazywa-zazwyczaj jest na duzym stojaku w dziale z farbami,lakierami itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

silnik może być seryjny  i nie modyfikowany 

 

.....zgodnie z regulaminem silnik musi być seryjny, nie modyfikowany i tylko z oryginalnym tłumikiem.

 

Nie ma co mieszać ESA i ACES bo to inne modelarstwo, inne materiały i inne koszty budowy.

W ESA modele szerokokadłubowe czyli EPA to modele bardziej upodobnione do oryginału. Grubsze wcale nie są trudniejsze  do wykonania ani dużo droższe. Różnica w cenie kształtek z epp to moze 10% całości zestawu, czyli cena samego materiału na grubszy kadłub ale w zamian model można zrobić prosto lub makietowo.

Jak ktoś lubi detal to powstaje taki model jak przywołany wcześniej B-25 czy inne modele konkursowe ale równocześnie z tych samych kształtek można w ciągu 7-8 godzin przygotować regulaminowy model na zawody. ESA jest prosta, jest "simple" i moim zdaniem bardziej "simple" to już sie nie da.

 

Alternatywą są halówki z epp z nadrukowanym kamuflażem, które nie wymagają malowania. Mają takie same wyposażenie i te same problemy z jego rozlokowaniem a czas budowy skraca się jedynie o czas dekoracji. Czyli można taniej i szybciej ale takimi lekkimi modelami nie bardzo da sie latać na zewnątrz czyli to właściwie inny rodzaj modeli ...  choć zabawa w kombat jest podobna.

 

ms

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.