Skocz do zawartości

Paweł Prauss

Modelarz
  • Postów

    3 332
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Paweł Prauss

  1. Macie rację, oczywiście to stara dobra Radziecka pasta diamentowa, w jeszcze lepszej cenie :-))) Niestety dostępna jedynie spod lady...
  2. Dzięki. Poniżej obiecane fotki pilników: A kto zgadnie co jest wewnątrz tych tubek zakupionych również na giełdzie w Bytomiu?
  3. Marku, kolekcjonowanie czegokolwiek bez odpowiedniej wiedzy (patrz - fachowej literatury - która nierzadko jest nie mniej cenna i trudna do zdobycia) jest po prostu bezcelowe i praktycznie niewykonalne.
  4. Nie ma na co czekać, zapraszam do wspólnej zabawy.
  5. Wyniki zawodów poniżej. wyniki.pdf Zdjęcia postaram się wrzucić trochę później...
  6. Modelik RODEO skończyłem w sobotę (wczoraj) o 6 rano, i jak się okazało wypadł dziś całkiem nieźle, bo zajął 2-gie miejsce z prędkością jakieś 151 km/h z hakiem dystansując kolejnego zawodnika o ok. 10 km/h czyli o klasę...do pierwszego miejsca zabrakło 3/10 sekundy... wyniki z zawodów dostępne są w tym wątku: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/44717-iii-dąbrowski-memoriał-andrzeja-rachwała-26-27iv2014/?p=493987 AAAA o pilnikach to sobie jeszcze coś napiszemy, bo po ostatniej wizycie na giełdzie staroci (tylko z nazwy) w Bytomiu wzbogaciłem się o najlepsze na świecie pilniki Szwajcarskiej firmy Glardon-Vallorbe....zdjęcia wkrótce.
  7. Odpalać to można papierosa, a silnik to się uruchamia...przynajmniej mnie tak uczyli jakieś dzieścia lat temu.
  8. Czyli mamy rozumieć jak twierdzisz, że wszystkie dwutakty bez wyjątku muszą się obracać w lewo?
  9. Przemyślałem sobie na spokojnie ten temat i powiem szczerze, że generalnie to nie tak to sobie do końca wyobrażałem. Czymże w moim odczuciu jest zbudowanie silnika? Celowo pomijam etap projektowania, gdyż gotowych projektów jest tyle, że budując swój pierwszy silnik najlepiej wykorzystać jakąś sprawdzoną konstrukcję, no może z kosmetycznymi zmianami. Budowa silnika - to w mojej ocenie wytworzenie jego poszczególnych części i złożenie ich do kupy tak aby silniczek w efekcie zaczął pracować. Kto więc będzie wykonawcą silnika? Czy ten kto wykona jego części czy ten kto doprowadzi do ich właściwego spasowania, zmontowania i w końcowej fazie uruchomienia motorka? Dla mnie na miano wytwórcy (wykonawcy) silniczka zasługuje osoba, która zrobi go fizycznie od początku do końca. Podobnie jest z moim rozumieniem pojęć "modelarz" i "użytkownik sprzętu modelarskiego" - modelarz to gość, który potrafi wykonać model z ogólnie dostępnych materiałów typu deska itp. natomiast użytkownikiem jest gość kupujący gotowca, który zarazem modelu samodzielnie wykonać nie potrafi. Osobiście znam wielu modelarzy, którzy modeli już nie budują - głównie z powodu braku czasu, znam też kilku użytkowników sprzętu, którzy w kolejnym etapie swojego rozwoju stali się modelarzami z krwi i kości - nauczyli się modele budować. Taka mała dygresja nomenklaturowa mnie naszła. Nie mniej jednak bardzo się ucieszę jak zobaczę wykonany w całości w naszym kraju miniaturowy silniczek spalinowy z zapłonem adiabatycznym, bez względu na to kto go wykona i kto go poskłada (co wbrew pozorom wcale nie będzie takie łatwe)... Raz jeszcze życzę powodzenia!!!
  10. Ten bezpiecznik to raczej niebezpiecznik jakiś jest, bo co się stanie z motorkiem jak przy pełnych obrotach, w jego wnętrzu zacznie sobie żyć własnym życiem taki kawał metalu?? Wolę o tym nie myśleć. Ładny ten Twój FOczeK, mam też takiego ale niestety w gorszej kondycji.
  11. Z tego co widzę to rysować potrafisz, ja niestety nie. Jeśli natomiast chodzi o wybór konstrukcji to ja osobiście wziąłbym się za taką właśnie do której mam pełną dokumentację w ręku....a jak się później okaże, że Andrzejowi pomimo najszczerszych chęci brakuje numeru czy dwóch tego czasopisma to cała dotychczas włożona praca pójdzie na marne...
  12. No chyba potrafię czytać?
  13. A po co przyszłemu inżynierowi zdjęcia skoro trzyma w ręku pełną dokumentację techniczną?
  14. Można też inaczej niż sugeruje mój przedmówca Sergio. Ze względu na to, że nie mam zaufania do plastikowych elementów silników, jakiś czas temu popełniłem denko z metalu, ponoć pierwsze tego typu motorki takie właśnie miały zakładane w fabryce... poniżej porównanie z oryginalnym plastikiem
  15. Wszystko zależy od rozrządu, te z membraną chodzą w obie strony jednakowo dobrze...
  16. To ktoś jeszcze oprócz mnie bawi się jeszcze takimi silniczkami???
  17. A nie jest to przypadkiem przykład zastosowania płukania fontannowego?
  18. Aaaa taką książkę masz? http://allegro.pl/budujemy-silniki-do-modeli-latajacych-1953-i4163457060.html
  19. Cena to pojęcie względne.
  20. Ok no to proszę zrobić mi motorek o pojemności 2,5ccm i mocy 3 KW, obroty nie grają roli....
  21. Cudów nie ma
  22. Szczęścia, zdrowia, pomyślności...
  23. I tak i tak trafi na złom, prędzej (po złym wprowadzeniu do biegu), czy później po normalnym zużyciu...
  24. Paweł Prauss

    "silniczek"

    Osobiście trzymam kciuki za to aby ten przepiękny motorek jak najszybciej znalazł się w powietrzu, a jeszcze bardziej za to aby potem szczęśliwie wrócił na ziemię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.