-
Postów
3 972 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
30
Treść opublikowana przez enter1978
-
Może sam regulator jest uszkodzony , a może w środku w silniku cos jest niedolutowane. Niedawno zamieniłem sie z modelarzem z forum za regulatory , przysłał mi dualski 65A (nie bity ) ale były problemy z uruchamianiem silnika, pogadaliśmy chwilę i powiedziałem że wygląda na uwalony kabel sygnałowy , ale nie chciał abym rozcinał koszulkę i odesłałem regulator. Gdy do niego doszedł faktycznie nie działał i rozciął sam koszulkę , okazało się że kabel sygnałowy odlutował sie od płytki. Sekunda lutowania i regulator sprawny, ale nie o to chodzi dualsky to raczej cieszy sie dobrą opinią a tu taka fuszerka.
-
Ja tam się nie znam ale ten silnik chyba nie ma fazy , nie odłączył lub nie oderwał się kabel np przy regulatorze?
-
Chodzi o te nawinięte cewki? Jest ich 12
-
Jadę z modelem dalej, dzis nie za wiele zrobiłem ale prawie złożyłem wycinankę w całość. Wypusty wymagały kosmetycznych poprawek bo nie wszystkie wchodziły na swoje miejsce, i tym głównie się dziś zająłem. Ale to jak na konstrukcję którą w sporej części rysowałem z wyobraźni , to i tak nieźle wyszło i można powiedzieć że elementy pasują do siebie. Dwie wręgi wczoraj jeszcze narysowałem i wyciąłem , zostało mi narysować jeszcze jedną wręgę i chyba tyle, trzeba się brać za sklejanie. Kłopot w tym że ostatnia wręga którą trzeba zrobić nie istnieje w ogóle , nawet najmniejszych strzępów z niej nie ma, ale to prosty kształt to jakoś ją odtworzę. A tak na dzień dzisiejszy wygląda skasowana część kadłuba którą staram się odtworzyć.
-
Nie do konca było tak że 2 godziny i kończę wycinanie . Ale ogólnie na chwile obecną mam dwa modele na warsztacie i kompletny brak warunków do budowy czy odbudowy modelu , ale najważniejszy jest edge540T , i nic więcej nie robię tylko buduję tego edga. Drugi model poczeka aż skończę odbudowę tego modelu bo jak bede robił dwa na raz to nie zrobię żadnego. Był to mój podstawowy model do latania na co dzień więc trzeba się zmotywować i zabierać za naprawę. Wczoraj sporo czasu dłubałem , i dziś jeszcze przesiedziałem z 2 godziny i mam praktycznie gotową konstrukcję. Mam jeszcze do odrysowania i wycięcia 3 wręgi i można zabierać się za sklejanie modelu w całość. Najtrudniejsze elementy mam opanowane , to co zostało do wycięcia jest łatwe. Ale kłopotliwe będzie jeszcze połączenie nowej części kadłuba z starym ogonem , model musi być prosty a nie trzeba wiele aby gdzieś coś uciekło i kadłub się zwichrował.
-
Miałem tylko jedną słabo wyglądającą sytuację w zeszłym roku, uruchamiałem silnik , ale z drugą osobą która stanęła nad modelem i model oparł sie statecznikami o nogi osoby trzymającej model, tak jak to często modelarze uruchamiają modele. Tyle że było chyba ślisko bo trawa była po deszczu , mi sie przestawił drążek gazu czego nie zauważyłem i odpaliłem silnik. Silnik ruszył od strzała jak nigdy , miał dużo mocy ustawione, osoba trzymająca model pchnięta przez stateczniki pośliznęła się i tylko nogi zdarła , ja się kompletnie nie spodziewałem że model ruszy a mimo to utrzymałem go na dystans, zgasiłem , a wszystko trwało sekundę. I właśnie przez tą jedna sytuację czuje się w miarę bezpiecznie choć może to złudne poczucie. Ale Darek dałeś mi do myślenia z tym silnikiem 30ccm, co prawda nie mam już modelu 30ccm bo go sprzedałem, ale używałem go intensywnie 2 lata i nigdy go nie uruchamiałem rozrusznikiem tylko gołą ręką , nawet rekawicy nie nakładałem , zakładałem że taka mała popierdółka jest niegroźna. W sumie to linka w bagażniku auta mi nie będzie przeszkadzać to pewnie zacznę stosować , dodatkowe zabezpieczenie na pewno nie zaszkodzi, a zarzucenie pętli na hak auta (hak w aucie mam na stałe) to nie będzie żadnym problemem , a nuż mnie kiedyś model zaskoczy i wydarzy się coś czego nie przewiduję.
-
Uruchamianie uruchamianiem, ja się czuję bezpiecznie , natomiast mam inny problem z modelem. Ostatnie polatanie słabo wyszło bo model spadł na ziemię , wygląda jak by nic mu nie było prócz nadwyrężonych węglowych goleni. Model pierdyknął konkretnie , mimo to golenie wytrzymały i wydaje się że podwozia można by dalej używać , ale ono i tak mi się wizualnie średnio podobało , więc je zmienię bo mam nowe i takie które mi się podoba. Ale mam tez owiewki kół i chciał bym ich raz na jakiś czas użyć i tu mam problem. Ostatnio kupiłem ośki kół , trzpień ma 5mm a gwint ma 8mm ale gwint jest za krótki. Same osie do nowych goleni mogę przykręcić i pasują jak ulał ale owiewki mają od środka zalaminowaną sklejkę w miejscu gdzie się owiewkę przykręca. I aby przykręcić nowe ośki z owiewkami potrzebuję jeszcze z 10mm gwintu. Moje osie mają 14mm gwintu a potrzebował bym z 25mm gwintu , gdzie kupię takie osie kół?
-
Juz przerabiałem spotkanie z śmigłem, dwa razy . To śmigło rozwaliło mi rękę i nie za wiele mi pomogło to że model był przywiązany. I dlatego nie mam kołpaka w modelu tylko używam rozrusznika bo bardzo lubię swoje palce , od tamtej pory nigdy nie miałem niebezpiecznej sytuacji. A różnie to bywa , czasami przypadkiem był przestawiony drążek przepustnicy , uruchamiam silnik a on ma chęć od razu odlecieć, ale to nie takie proste, bo musiał by dać radę pchnąć osobe uruchamiającą model, z zaskoczenia pewnie by narobił roboty. Ale jak pisałem ja już się z nim znam , i wystarczy podczas uruchamiania założyć że silnik wystartuje na dużych obrotach i to wszystko , silnik jest za krótki aby pchnąć dorosłego faceta który już czeka że on na niego ruszy, można model trzymać i jest masa czasu na zgaszenie go. Choć przyznam się szczerze że szczególną uwagę na bezpieczeństwo kładę podczas pierwszego rozruchu zimnego silnika, zawsze jest kciuk na wyłączniku zapłonu a ja jestem gotowy że silnik wystartuje z impetem i zechce na mnie ruszyć, ale ciepły latany model to już tak tylko formalnie uruchamiam jedynie mając na uwadze wyłącznik zapłonu.
-
Radia w ręku nie trzymam od parady, kciuk zawsze jest na wyłączniku zapłonu i nigdy inaczej nie uruchamiam silnika , każda odchyłka silnika od normy kończy sie unieruchomieniem silnika , znamy się z modelem dość dobrze i po prostu na wyczucie wiem kiedy silnik uruchamia się normalnie a kiedy jest coś nie tak , ale nawet niewiele podwyższone obroty kończą się zgaszeniem silnika. Drugą kwestia jest sam rozrusznik , sprzęgło chwytające piastę śmigła nie spadnie z piasty ot tak sobie tylko po uruchomieniu to ja zdejmuję rozrusznik z piasty , do puki ja nie zdejmę rozrusznika z piasty śmigła mogę trzymać model na dystans od siebie nawet gdyby chciał ruszyć.
-
Nowy model , diabła kupiłem :)
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Modele średniej wielkości
Wykonałem dziś kilka lotów, ogólnie model jak model , nie najgorzej latał by gdyby nie ciężkie akumulatory , przez akumulatory 3,3Ah musiałem na ogonie dokleić 60g balastu. Teraz lata w miarę prosto, wizualnie mi się podoba czyli jest dobrze. Zastosowany silnik to padło , model powieszony na śmigle nie ma czym odejść, no i trochę pasowało by usztywnić przednią część kadłuba , bo pianka jest dość wiotka i kadłub sie wygina w miejscu gdzie jest pokrywa akumulatora. Po zastosowaniu lekkich pakietów model powinien zostać odchudzony blisko 200g więc wtedy pewnie będzie latał nieporównywalnie lepiej. Krótki filmik, niestety kamerzysta filmował ciągle z zoomem. https://www.youtube.com/watch?v=kc251Kubdsg&feature=youtu.be I kilka zdjęć -
Piotr , szczerze to nie sprawdzałem do jakiego napięcia pakiety sie rozładowują, często dotąd aż mnie regulator pozbawi mocy, ale cos mi sie kojarzy że odcięcie silnika mam przy 3,6v na celę. Sam akumulator SLS jest wydajny i w pełni sprawny , jedynie trochę podpuchł , i to spuchnięcie mi się nie spodobało bo jest to nowy akumulator.
-
Kupiłem tutaj ubezpieczenie za namową kolegi https://www.finansowachata.pl/ubezpieczenie-oc-dronow-ac-drona Dzwoniłem do firmy i ubezpieczenie obejmuje modele do 21kg bez względu na to czy to dron czy model samolotu.
-
Nowy model , diabła kupiłem :)
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Modele średniej wielkości
Model po oblocie, filmu nie mam bo byłem sam , ale film będzie. Nie zmieniałem kątów zaklinowania skrzydeł bo chciałem dzis oblatać model a jak bym zaczął sie bawić w modyfikacje model dziś by nie poleciał. Więc skrzydła są tak jak fabryka zaprojektowała, górne skrzydło na minusie. Ogólnie jestem zadowolony , model bardzo ładny i nie najgorzej lata. Bardzo spokojnie wisi na śmigle ale ruszony lotkami bardzo dynamicznie zaczyna się obracać. Dobrze leci na nożu choć chińczycy dali za krótki popychacz i ster kierunku nie wychyla się tyle ile bym chciał. Bardzo fajnie robi korkociąg płaski. Korkociąg odwrócony jakiś mi koślawy wychodził nie wiem jeszcze czemu. W harrierze bardzo spokojny ale trochę ciężko mu mordę podnieść przy małej prędkości, być może za mało się ster wysokości wychyla. Model nie jest szybki ale najwolniejszy to też nie jest. Model został kupiony specjalnie po to aby wykorzystać akumulatory z rozbitego edga , kłopot w tym że sa to duże akumulatory od 2,7Ah do 3,3Ah, producent przewidział w modelu pakiet 2200mah 25C , więc mam problem z wyważeniem. Bawiłem sie modelem prawie pół godziny , i nie wypompowałem nawet dwóch z czterech pakietów , zabawe przerwała awaria , odkręciło się jedno koło z owiewką (nie ja to skręcałem było już zmontowane) , koło i owiewka się znalazły ale śrubka mocująca przepadła i było po zabawie. Model byłby świetny gdyby latał w normalnym locie tak jak lata w locie odwróconym , po prostu w locie odwróconym lata znakomicie, a w locie normalnym ciągnie mu dziób do ziemi , i to mocno , aby go wyrównać trzeba użyć połowe trymera, wtedy zaczyna lecieć prosto ale znowu po odwróceniu nie leci prosto tylko ciągnie do ziemi. Trzeba mu poświęcić trochę czasu i go poustawiać , wychodzi na to że jest mocno przeważony na dziób. Ale wygląda na to że będzie intensywnie używany . Film wstawię przy pierwszej okazji jak będzie kamerzysta pod ręką. -
Nowy model , diabła kupiłem :)
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Modele średniej wielkości
Piotr , zrobię więcej zdjęć i nawet film , o ile poleci . Ale na chwile obecną model jest porozbierany i montuję go na stałe , tak już na tip top , bo okazało się że lotki też nie sa proste i zdemontowałem skrzydła aby na lotki przykleić na spływie płaskowniki węglowe. Ogon powzmacniałem i usztywniłem wczoraj , dziś postanowiłem sprawdzić ciąg silnika niestety doszedłem do 1,5kg i model wpadł w takie wibracje że o mało go nie rozszarpało. Okazało się że chińczycy nie skleili przodu kadłuba tak samo jak nie przykleili wręgi silnikowej bądź przykleili za słabo wręga latała w piance luźno a z nią cały silnik. Wręgę przykleiłem solidnie , i przy okazji zlikwidowałem skłon silnika i zmniejszyłem wykłon , no i teraz nawet kołpak pasuje do maski . Silnik szału nie robi, ciągnie 1990g to raczej byle jaki wynik jak na zasilanie 4S, Permax multiplexa ciągnie ponad 2200g na 3S. No ale model ma smigło 13x6 , jak będzie słabo z mocą to zamontuję 14 cali śmigło, wtedy pewnie ciąg grubo przekroczy 2kg. Na chwile obecną dolny płat ogarnięty , zostało mi usztywnic lotki górnego skrzydła i przykręcić skrzydło do modelu. Kąt zaklinowania górnego skrzydła na zero tez już opanowany. Został mi jeden wieczór roboty i model gotowy do lotu, ale kurcze ciężko o taki wolny wieczór , z czasem słabo stoję , ale na weekend model powinien polecieć, jestem dobrej myśli choć zaklinowanie płatów mocno skorygowałem względem tego co fabryka ustaliła , a takie małe dwupłaty są wrażliwe na złe zaklinowanie górnego skrzydła , miałem okazję sie przekonać o tym budując pittsa pythona, mój pitts poleciał jak ptaszek ze skrzydłami na zero , ale znajomego pitts z górnym skrzydłem na plusie nie koniecznie chciał latać , to znaczy latał tylko mało kiedy była nad nim kontrola. -
Długa przerwa w hobby - kilka pytań na początek
enter1978 odpowiedział(a) na Bravo Sierra 25 temat w REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
Bartek , nie warto oszczędzać na radiu bo to sie zemści kwestia czasu, znam to z autopsji. W zeszłym roku również przerabiałem temat zakupu nowego radia i w brew pozorom nie jest to takie proste zadanie, bez względu na to jakie masz fundusze na radio ciężko się na coś zdecydować, i zawsze jest tak że jak już upatrzysz sobie radio to się okazuje że wystarczy jeszcze troszkę dołożyć i będziesz miał lepszy nadajnik , jak już dołożysz i masz faworyta okazuje się że wystarczy jeszcze troszkę głębiej sięgnąć do kieszeni i będziesz miał jeszcze lepsze radio , i tak bez końca.- 16 odpowiedzi
-
- modelarstwo
- hobby
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nowy model , diabła kupiłem :)
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Modele średniej wielkości
Model wczoraj dotarł. Model ma zamontowane serwa , silnik , regulator , do tego w komplecie jest dwa śmigła 13x6, kołpak ,komplet dźwigni i popychaczy i dwa worki drobnicy, poskręcanie wszystkiego do kupy zajęło chwilę. Model jest bardzo ładny , przynajmniej jak dla mnie , wyglada fajnie mimo że jeszcze nie nakleiłem naklejek. Niestety ma również sporo wad, co prawda łatwych do usunięcia ale po wyjęciu z pudełka i skręceniu do kupy na pewno nie nadaje się do latania. Pianka nie jest zbyt sztywna a chińczycy mocno przyoszczędzili na usztywnieniach , efekt jest taki że ster wysokości nie nadawał sie w ogóle do montażu były bardzo bardzo zgięty i wzdłuż i w poprzek , po wyjęciu z pudełka wyglądał jak by podróżował w donicy i przed przemieszczaniem był zabezpieczony w donicy piłką nożną . Akurat ogon modelu wczoraj opanowałem , profile węglowe nie dość że wyprostowały zdeformowany ster to bardzo go usztywniły , więc ogon mam z głowy. Skrzydła ujdą ale lotki trzeba płaskownikami węglowymi usztywnić bo sa pofałdowane. Silnik ma potężny wykłon pewnie większy niż mam w dużej benzynie do tego ma ustalony skłon więc silnik trzeba skorygować kłopot w tym że silnik jest przykręcony na środku kadłuba i po ustaleniu wykłonu jest przesunięty na prawo co skutkuje tym że kołpak nie pasuje do maski. Górny płat jest zaklinowany na minusie , ja się nie znam ale podobno dwupłaty mają górny płat na zero lub pół stopnia na minusie , w tym modelu górny płat jest ponad 5mm na minusie , nie wiem ile to będzie w stopniach ale na pewno nie jest to pół stopnia. Szybko się z nim uporam ale ciekawe jak on będzie latał ? może nie będzie źle przynajmniej oko cieszy -
Dobra dziś wreszcie polatałem , było wszystko beczki, pętle korkociągi , jeszcze miałem litr paliwa do wylatania ale znowu mi sie zabawka zepsuła. Ogólnie silnik chodzi super fajnie , nie przerywa nie strzela , jestem bardzo zadowolony , jak mi model spadł na początku myślałem że mi paliwo się skończyło bo latałem już 10 min ale bardzo dużo harrierem i myślałem że wyżłopał benzynę. Jak się okazało to nie brak paliwa uziemił mi model urwał się popychacz gazu. Nie wiem jak ale popychacz z drutu 3mm nagwintowany i wkręcony w metalowego snapa przy dźwigni serwa został wyrwany z snapa. Wychodzi na to że wibracje przez półtora roku tak rozklepały gwint ,że gwint z gwintu wyskoczył. Teraz zamontuję plastikowy snap, taki z resztą plastikowy mam przy gaźniku, konstrukcja drewniana wydaje sie nietknięta , ale podwozie węglowe ucierpiało , golenie nie złamały się ale tkanina trochę sie delikatnie rozwarstwiła , na szczęście niezbyt mi się to podwozie podobało i mam juz na jego miejsce nowe tylko nie zdążyłem go jeszcze zamontować. Króciutki film jak model spada https://www.youtube.com/watch?v=K-axqKp0gak&feature=youtu.be
-
Dziś pojechałem na pobliskie boisko sprawdzić czy dodatkowa masa rozwiązała problem strzelania i przerywania silnika. Tak problem zniknął , silnik chodzi równiutko i nie strzela. Niestety nie polatałem bo po minucie od uruchomienia silnika pojawił się nowy problem, silnik nie przerywa , na wolnych obrotach chodzi równo i pewnie ,niestety po dodaniu gazu nie reaguje na gaz tak jak powinien a właściwie to sam sobie dodaje i ujmuje gaz . Ciśnienie mi skoczyło i sie wkurzyłem nie na żarty , bo silnik chodzi dalej źle tylko że teraz to zupełnie "inne źle" niż ostatnio. Nim rozebrałem model postanowiłem zdjąć kabinę i odpalić go bez kabiny tak aby zajrzeć do dźwigni gazu na uruchomionym silniku. No i mam winnego , serwo wymachuje dźwignią we wszystkie strony mimo że ja nie dotykam drążka gazu. Mam kilka serw tower pro 11kg są po dwóch sezonach w benzynowej extrze , ale są sprawne więc jedno wrzucę na gaz do Mx-a i na jutro mam sprawny model:). A tak dziś wyglądało moje latanie, no nie pobawiłem się https://www.youtube.com/watch?v=6eazmqc541Q&feature=youtu.be
-
RELACJA ULTIMATE 1500mm, 30cc
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Uchwyt jest na miarę zrobiony, przed przyklejeniem poszycia wielokrotnie sprawdzałem jak rozpórka płatów pasuje do uchwytów , i wszystko pasowało. Po przyklejeniu poszycia wyszło jak widać. Poszycie przyklejanie soudalem 66A więc nie da sie teraz tego skorygować dociskajac poszycie bo klej wypełnił szparę i przykleił odstającą balsę. Jeśli złym pomysłem jest korekta rozpórki , to jedyne w miarę szybkie rozwiązanie problemu to chyba odcięcie krawędzi natarcia , usunięcie kleju z pomiędzy żeberka i poszycia , przyklejenie dobrze dociśniętego poszycia i przyklejenie natarcia. Bo poszycie nie przylega źle na całym żeberku tylko od natarcia tak z 1cm za uchwyt , dalej jest dobrze przyklejone. -
RELACJA ULTIMATE 1500mm, 30cc
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Zabrałem się za model bo trzeba pokończyć porozpoczynane projekty , a na rozpoczynałem modeli że mam co robić przez kilka zim , no przez 3 zimy mam co robić na pewno , a jak tak się będę motał to może i dłużej. Lewe dolne skrzydło wraz z lotką skończone. Oczywiście zrąbałem robotę przez nieuwagę , skrzydło jest proste , niestety w jednym miejscu poszycie nie przyległo do żeberka jak trzeba bo obciążnik się zsunął i jest du...a. Nic by nie było gdyby to nie było miejsce w którym idzie rozpórka płatów, właściwie to sami zobaczcie Rozpórka powinna usiąść niżej z 1,5mm , nie ma szans rozebrać tego skrzydła a tak zostać nie może bo te 1,5mm rozjedzie mi płaty i zamiast na zero górny płat będzie na plusie. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zeszlifować od dołu rozpórkę tak aby wystające z płata mocowanie weszło do końca w swoje wycięcie. Podpowie ktoś coś? bo już mi ciśnienie podskoczyło. Najgorzej się robi coś po raz pierwszy, resztę skrzydeł zrobię pewnie już bezbłędnie , ale co z tym niewypałem? -
Dzięki Krzysiu , tak zrobię przylutuję kabel do plecionki tuż przy fajce. Dziś nic nie robiłem bo reanimowałem auto żony, jutro też raczej nie będzie kiedy bo auto nie skończone a jeszcze mam do wykoszenia lotnisko w starym domu. Ale na weekend model powinien być po tuningu i jak będzie pogoda to go wypróbuję
-
Nowy model , diabła kupiłem :)
enter1978 odpowiedział(a) na enter1978 temat w Modele średniej wielkości
Dzięki , to już wiem dlaczego był nie za tani jak na mało znaną piankę, ale pocieszające jest to że w modelu jest regulator i serwa i z tego co widziałem to w zestawie RTF jest tez w komplecie dwa śmigła i kołpak , to pewnie tu też to będzie. Natomiast z tego co wyczytałem na Rcgroups to Dynam do swoich modeli daje za słabe silniki, akurat to nie problem bo mój zalegający silnik ma mocy nawet nad program . Teraz trzeba poczekać na paczkę. -
Problemów z modelem ciąg dalszy . Chyba raz czy dwa w tym roku polatałem normalnie , a tak to zawsze coś jak nie urok to sraczka. Wreszcie znalazłem dobrą miejscówkę do polatania w modelu popoprawiałem niedociągnięcia i miał śmigać jak dziki. Niestety nie śmiga , wczoraj pojechałem na lotnisko złożyłem model uruchomiłem i na wolnych obrotach chodził nie najgorzej ale jak się szybko okazało nie chce wchodzić na obroty , tak przerywa że nie uzyskuje maksymalnych obrotów właściwie to kręcił może połowę. Trochę pochodził rozgrzał się i na obroty zaczął sie wkręcać ale przerywał jak diabli wylatałem zbiornik benzyny , latało się fatalnie bo tracił moc a prócz przerywania doszły jeszcze strzały tylko nie wiem w co walił czy w rurę czy w gaźnik . Wylatałem drugi zbiornik nic się nie poprawiło dalej bardzo przerywał i dalej od czasu do czasu strzelał. Dziś trochę mi złość przeszła i poszedłem szukać przyczyny, co mi się rzuciło w oczy to to że fajka świecy nie dotyka świecy , świeca w czapce ma z 2mm luzu na boki. Tak że jak się postarać to da się świecę włożyć w czapkę tak aby nie było masy, i próbowałem tak ją właśnie włożyć dotykając czapką do silnika a nie świecą i wtedy iskra jest ledwie widoczna nawet w zacienionym miejscu, jak dotknę świecą silnika tak że świeca sie oprze o czapkę wtedy iskra jest ładna. Możliwe że to tłumaczy przerywanie , a strzały skąd się wzięły? I mam pytanie dlaczego w tych silnikach nie ma masy w formie plecionki z modułu zapłonowego na korpus silnika tylko masa biegnie do czapki plecionką na kablu wysokiego napięcia. Jak nie ma przeciwwskazań o których nie wiem to chętnie zastosował bym sobie masę z modułu zapłonowego prosto na korpus silnika. Podpowie ktoś dlaczego silnik strzelał? I czy są przeciwwskazania do zastosowania masy z modułu zapłonowego prosto na korpus silnika?
