-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
Nie było najgorzej z widocznością modelu .... poleciał i pokazał co potrafi Można się przekonać dlaczego jednopłaty ww1 wypierają z pola walki dwupłaty co moim zdaniem całkowicie wypacza konkurencję ww1 ? ale poniekąd dlatego go właśnie zbudowałem. Jak kiedyś przed laty mój fokker Eindecker wywoałał ferment w środowisku zawodników ESA tak tym razem Junkers, prawdopodobnie wywoła zamieszanie w ACES. Do ESA ww1 jednopłaty wstępu nie mają i to jest moim zdaniem bardzo słuszna decyzja, regulamin ACES takie modele dopuszcza z karą punktową -50 . Wnioski niech każdy wyciągnie sam. Oceniając na gorąco, jestem bardzo zadowolony a jednocześnie przerażony co za potwora zbudowałem. Boje się, że za kolejny rok dwupłatowców już w tej konkurencji nie zobaczymy. ms
-
To odbicie światła też mnie niepokoi , kombinuję aby od spodu zrobić czarny pas na kadłubie ....nie ma zdjęć tego fragmentu to nie można twierdzić, że tak nie było ? Mam dwie figurki z innych modeli ale nie bardzo pasują i muszę coś jeszcze wystrugać, bez pilota model nie poleci ? ms
-
Miałem cel aby zbudować ten model w miesiąc i udało się, skończony, wyważony i zaprogramowany do lotu ? Model udało się wyważyć samym zasilaniem a stosuję 300mAh 2s + Bec. Umiejscowienie serw było kluczem i jestem bardzo zadowolony, że kontrolując kilka razy w trakcie budowy wyważenie modelu udało się tak rozmieścić serwa i zasilanie, że balast nie był konieczny. Ostatecznie model waży ..... ...i tu już satysfakcja nieco mniejsza bo liczyłem, że zmieszczę się w wadze 1100g Jeżeli model się sprawdzi i będzie poprawnie latał to zbuduje drugą wersję na laminatowym kadłubie i wtedy 1100g będzie moim zdaniem możliwe. Mogłem pokusić się o ażurowanie desek balsowych na kadłub i pewnie kilka gramów by odpadło ale zostawiłem sobie to jako opcję, gdyby pojawił się problem z wyważeniem, ostatecznie nie było to konieczne. Wagę pogrążyły też nieco zastosowane koła, wykonane z przecięcia na pół jednego dużego piankowego koła . To nie jest ciężkie rozwiązanie ale na pewno cięższe niż mniejsze koła ażurowane. W najbliższy weekend jak pogoda pozwoli szykuje się na oblot. Silnik troszkę leżał bezczynnie ale liczę, że nie zawiedzie i skoro zapewniał ważącej prawie 1400g Balilli dość dobre osiągi to Fokker'a wyrwie w górę bez problemu ? ms
-
o...Panie ..... wgniotło w fotel ? Nie pokazałeś tylko zdjęcia z opuszczonymi pływakami a zakładam, że ukryłeś gdzieś mechanizm ich opuszczania ? ... taki żarcik dla rozluźnienia, bo oglądam kolejny raz zdjęcia i po prostu słów brakuje co potrafisz z epp wyczarować. Pięknie się prezentuje ? ms
-
Założyłem silnik, zbiornik, wszystkie serwa i popychacze. W kadłubie już wcześniej zrobiłem korektę i przesunąłem lokalizację serw do przodu o jeden moduł a serwo gazu ....zmieniało lokalizację trzy razy Pierwotnie serwo gazu miało być tuż za silnikiem i tam przygotowałem sobie wcześniej miejsce. Choć się mieściło to jednak uniemożliwiało wyjęcie silnika Przesunąłem je na wręgę czołową aby wylądowało przed silnikiem, byłoby super gdyby nie obawa o pracę tuż przy samym gorącym cylindrze ostatecznie serwo gazu wylądowało pod silnikiem ... super dostęp przez klapkę służąca do montażu silnika, zabezpieczone przed paliwem i krótki pracujący pionowo popychacz ? ms
-
Masz absolutnie rację, taka cienka to powinna się ułożyć, nie brałem pod uwagę laminowania taką gramaturą kadłuba łodzi ? Myślałem, że aby utwardzić kadłub a zwłaszcza dno to przynajmniej 250g potrzeba. Na niezbyt duże pływaki do samolotu chyba finalnie stosowałem 150g a ten kadłub to dość spory i zawsze na jakiś kamień przy brzegu można trafić. ms
-
Możesz ... tylko po co się męczyć? Układając w jednym kawałku tkaninę zawsze gdzieś będzie jej za dużo i tak sprowadzi się to cięcia i zrobienia przełożenia. Tkanina szklana to nie tworzywo PET .... nie naciągnie się i nie obkurczy do formy. Spróbuj opakować papierem kadłub łodzi, jak nie zrobisz zakładki na dziobie i dwóch na rufie to jednym kawałkiem całości nie pokryjesz i podobnie jest z tkaniną szklaną czy węglową. Najlepiej układa się tkaninę w mniejszych kawałkach które wzajemnie się gdzieś nałożą. Ostatecznie utworzą jedną strukturę a ewentualne zgrubienia można finalnie przeszpachlować i przeszlifować. Laminat może powstać z kilku warstw cieńszej tkaniny, mniejszej ilości warstw grubszej tkaniny albo tylko z jednej warstwy grubej tkaniny co szczerze odradzam bo źle się układa, stale się podnosi a przełożenia są grube i ciężko je potem wyrównać i zgubić. polecam: ms
-
Jak rozwiązujesz mocowanie osłon do goleni podwozia ? Mam niedokończone kapcie do modelu RWD-21 sprzed kilku lat i chciałbym do tego wrócić. Osłony do zrobienia dość pękate i poległem wtedy przy temacie jak je racjonalnie do goleni zamocować aby pracowały z amortyzacją. ms
-
Czy przypadkiem nie stosowałeś cienkiej tkaniny szklanej (?) układanie maty to raczej wałkiem gumowym i trudno mówić w takim przypadku o drobnej gramaturze. ms
-
Po kilku dniach ferii wróciłem do pracy przy modelu i powoli nabiera docelowego wyglądu ? edit: 19.02 - oklejanie skończone ? ms
-
Serwo SG92R to serwa "mini" o wadze ok.9g ... moim zdaniem zbyt słabe do takiego modelu. Tower Pro obecnie tak podupadło z jakością, że wątpię aby te serwa miały choć połowę deklarowanych parametrów Zastosuj na wysokość i kierunek serwa "midi" czyli 16-20g ...np HS 81 jeśli silnik elektryczny lub HS 82 MG jeśli spalinowy . Mam podobnej wielkości albatrosa o rozpiętości ok. 110cm na silniku elektrycznym z pakietem 3600mAh i bezawaryjnie od wielu lat pracują tam serwa TP MG90s .... ale to było wiele lat temu, dziś te serwa zrywają tryby w mniejszych i lżejszych modelach. ms
-
Dowiedziałem się już tego na czym mi zależało ... skąd u Ciebie ten pasek w stopce. ms
-
Nie ma jak wycieczki osobiste ?.... i błędne założenie, że skrzydło pracuje na zginanie jednokierunkowe ? a tak całkiem już z boku tematu aby nie zaśmiecać i tak już rozbudowanego tematu, to próba budowania i analizowania teorii obciążeń dla skrzydła z depronu o praktycznie żadnych właściowościach mechanicznych prowadzi na manowce. .... tylko uwzględnij jeszcze plastyczność kleju do czasu zerwania połączenia depronu z dźwigarem ? ms
-
Nie wiem w jakim rozumieniu model piankowy zmienia zasady mechaniki ale na pewno mamy tu znaczny przerost formy nad treścią w podejściu do zagadnienia ... mimo braku załączonego szkicu i braku możliwości sprawdzenia co autor miał na myśli w zdaniu ... ms
-
Miejsce pokazane strzałką jest zupełnie nie obciążone zginaniem płata ... chyba, że kadłuba jest deską zamontowaną w osi płata ? Skoro kadłub jest przestrzenny a skrzydło utwierdzone w kadłubie to maksymalny moment zginający jest w miejscu utwierdzenia ...... czyli na brzegu kadłuba. ms
-
Tak, drut jest na wylot przepuszczony przez sklejkowe wzmocnienie w kadłubie. W modelach esa stosowałem całkiem demontowane podwozie łączone na gumę. W tym przypadku kinetyka modelu znacznie większa a możliwość odspojenia podwozia grozi zniszczeniem skrzydła. Dlatego drut na wylot stabilizuje punkt obrotu i zapewnia ewentualne przemieszczenie na gumach całego układu skrzydło-podwozie w przypadku twardego przyziemienia. ms
-
Zmontowałem podwozie, szukając oszczędności w wadze a zarazem starając się wykonać podwozie zdejmowane do transportu wykonałem je dość nietypowo Podwozie jest mocowane do skrzydła gumami które jednocześnie trzymają skrzydło (odpadaj śruby) a po zdjęciu skrzydła podwozie obraca się do przodu i model łatwiej się spakuje. po założeniu prowizorycznych kół, model praktycznie gotowy .... do oklejania ms
-
... nic nie szkoda, zawodów jak na lekarstwo to się może okazać, że cały sezon nim polatam ? Dobrze się bawię składając takie małe klocki. Ostatnio to brakowało mi blatu aby połówkę skrzydła złożyć a tu cały model na połowie blatu się mieści i chyba w miesiąc uda się go zbudować. ms
-
Mały postęp prac ... kadłub z osadzonym silnikiem oraz pierwsza przymiarka wykonanych elementów
-
Junkersem D1 lata u nas Damian Szukiel a podobnych Junkersów było na zawodach w Słowenii chyba z 10szt. Niestety taki jest teraz "regulaminowy trend" że w kategorii ww1 jest coraz więcej jednopłatowców. Z wyważeniem nie całkiem dobrze to wychodzi, nos bardzo krótki i raczej będę musiał coś z tyłu ażurować. Pokrycie srebrna lub w ostateczności szara folia. Jak się model sprawdzi w locie to z kadłuba zdejmę formę i jako docelowy laminatowy kadłub wyjdzie na pewno lżej niż ta balsowa skrzynka. ms
-
Zlecone, dla jednego piwa nie kupuje browaru ? ms
-
Skrzydło uzyskało już ostateczny kształt powstaje też kadłub:
-
Z argumentacją latania dla przyjemności i dobrego towarzystwa trudno się nie zgodzić ? , jak napisał Wojtek "wszystko zależy od okoliczności" choć chyba co innego miał na myśli ? Systematycznie podglądam filmy Przemka oraz inne latające drukowanki ale skoro temat w dziale aircombat, to naturalnym jest ten dreszczyk na plecach i spojrzenie na model z perspektywy jego aktywności na zawodach. ms
-
Tu nie o podejście zawodników chodzi a właśnie o durny regulamin przez który połowa latających obecnie modeli ww1 jest jednopłatowa ? a podstawowe (frontowe) myśliwce okresu ww2 znikają z zawodów. Możemy sobie latać wg. własnych ustaleń ale skoro jest nas w kraju raptem kilka osób to musimy jechać na zawody za granicę a tam nikt nie dyskutuje ... tylko stosuje ustalone przepisy. Modele drukowane są piękne i wierne oryginałom ale jeśli chcesz mieć wynik na zawodach to wybierasz model o najlepszych proporcjach kształtu i powierzchni skrzydła, rasujesz je na ile regulamin pozwala, eliminujesz wszystkie makietowe detale i okazuje się, że wybitnym modelem do walk aircombat jest absolutnie przeciętny lub wręcz mało znany samolot z danego okresu. ms
-
Mała aktualizacja, wykonane kolejne "surowe" elementy: skrzydło z kesonem i nakładkami żebrowymi oraz ogon ms
